Formy opieki nad seniorami – złota jesień życia na wsi kontra rzeczywistość

ARzaja

Jak opiekować się samotnymi seniorami na terenach wiejskich? Jak zapewnić im nie tylko bezpieczną, zdrową, ale i ciekawą formę pomocy? Taką, która będzie angażująca, sprawi, że będą czuli się potrzebni i będą mogli wykorzystywać swoje doświadczenie oraz możliwości.

Obraz opieki senioralnej nie tylko na terenach wiejskich, ale ogólnie w Polsce, jawi się dość ponuro. Jak większość społeczeństw w Europie, również Polacy są społeczeństwem starzejącym się.  Seniorzy 65+ stanowili prawie 19% ogółu społeczeństwa (osoby 60+ prawie 25,6%) – dane za GUS na 2020r.

Więcej seniorów zamieszkuje w Polsce w miastach, niż na terenach wiejskich, do czego zapewne przyczynia się system opieki zdrowotnej – słabiej funkcjonujący na wsi. Oczywiście, spora część starszych osób jest samodzielna, niektórzy pracują, są aktywni społecznie, kulturalnie, opiekują się wnukami. Im jednak starsi, im bardziej samotni tym większego wsparcia wymagają. Ta pomoc na początku może dotyczyć części czynności, ale z czasem senior może wymagać opieki całodobowej. Poniższa tabela ilustruje łączną dostępność miejsc w w Polsce w ośrodkach całodobowej pomocy prowadzonych zarówno przez jednostki samorządu terytorialnego, podmioty komercyjne, religijne i ngo.

 

WYSZCZEGÓLNIENIE Placówki Miejsca Mieszkańcy
Domy pomocy społecznej 897 84 200 79 919
Rodzinne domy pomocy 26 204 195
Placówki prowadzone w ramach
działalności gospodarczej lub statutowejb
556 21 928 18 951
Środowiskowe domy samopomocyc 7 143 135
Domy dla matek 54 1 301 867
Noclegownie 85 2 875 1 882
Schroniska dla bezdomnych 301 14 796 11 701
Pozostałe 89 1 809 643
Łącznie 2 015 127 256 114 293

Tabela za GUS, Zakłady stacjonarne pomocy społecznej.

Są to dane GUS z grudnia 2021r. Łączna liczba miejsc dostępnych dla ogółu ludności wynosi 0,33% i jest po prostu znikoma w relacji do rosnącej liczby seniorów.

Dodatkowo, działalność domów pomocy społecznej oraz domów seniora prowadzonych przez podmioty prywatne nie kojarzy się z obrazem złotej jesieni życia. Placówki pobytu całodobowego zgodnie z zapisami Ustawy o pomocy społecznej: „świadczą całodobowo usługi bytowe, opiekuńcze, wspomagające i edukacyjne osobom wymagającym całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, niemogącym samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu”.

Niestety, DPS-y są dość słabo dofinansowane, brakuje środków na zajęcia terapeutyczne, ruchowe, kreatywne. Rodzaj opieki, jaki otrzymują mieszkańcy DPS-ów jest zupełnie podstawowy i nie ma nic wspólnego z rozwojem ich potencjału.

W domach komercyjnych rzeczywistość jest trochę lepsza, ale nie różowa. Zajęcia terapeutyczne są prowadzone na bardzo podstawowym poziomie, opieka zdrowotna sprowadza się do pielęgniarki w ośrodku. Lekarz deklaratywnie jest kilka razy w tygodniu, realnie zaś – dużo rzadziej.

Również w prywatnych domach opieki brakuje nawet podstawowego sprzętu rehabilitacyjnego, salek do ćwiczeń, narzędzi wspomagających pracę mózgu – nawet w postaci nowoczesnych planszówek, których koszt wydawałby się dość niski.

Jak wskazuje raport NIK – gminy (zarówno wiejskie, jak i miejskie) nie nadążają z rozwojem usług opiekuńczych w relacji do liczby podopiecznych.

Dodatkowo pandemia pogłębiła izolację seniorów korzystających z usług DPS (ciekawe dane znajdują się w raporcie Uniwersytetu Adama Mickiewicza z 2021r.).

 

W artykule postaram się krótko przedstawić istniejące formy opieki nad seniorami na terenach wiejskich oraz ideę gospodarstw opiekuńczych, nawet jeśli ten projekt nie ma jeszcze w pełni ustalonych ram prawnych.

 

DPS jako podstawa

Na terenach wiejskich seniorzy (oraz/ lub osoby niesamodzielne) mogą przebywać w dziennych ośrodkach wsparcia, rodzinnych domach pomocy oraz pod opieką całodobową zorganizowaną jako działalność gospodarcza. Domy pomocy społecznej funkcjonują na wsi podobnie jak w ośrodkach miejskich, przy czym w miastach jest ich więcej z racji na większą liczbę seniorów zamieszkujących miasta.

 

Rodzinny dom pomocy

Alternatywną formą opieki do DPS-u są rodzinne domy pomocy. Według definicji ministerstwa: „w przypadku braku możliwości zapewnienia usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania osoba wymagająca z powodu wieku lub niepełnosprawności pomocy innych osób, może korzystać z usług opiekuńczych i bytowych w formie rodzinnego domu pomocy”. W takiej placówce może zamieszkiwać od 3 do 8 podopiecznych. Kameralny charakter to ogromna zaleta takiego domu. Dzięki niewielkiej liczbie podopiecznych każdy może czuć się dobrze zaopiekowany.

 

Czym różni się rodzinny dom pomocy od DPS-u?

DPS-y są zazwyczaj prowadzone przez jednostki samorządu terytorialnego. Natomiast rodzinny dom pomocy może prowadzić osoba fizyczna lub organizacja porządku publicznego dysponująca budynkiem mieszkalnym, jednorodzinnym. W praktyce – osoba posiadająca duży dom, która jest jego właścicielem, bądź może go wynajmować. Jeśli działalność prowadzona jest przez osobę fizyczną, można ją wykonywać na zasadach działalności gospodarczej na podstawie zgłoszenia do wojewody.

W teorii ta forma powstała po to, aby ułatwić wykonywanie opieki nad seniorami w małych miejscowościach przez np. osoby spokrewnione.

Załóżmy, że mamy w domu sędziwych dziadków, a w okolicy senioralną ciocię. Mając 3 podopiecznych rodzina może ubiegać się o utworzenie rodzinnego domu opieki. Niestety wymogi dotyczące dostosowania i wyposażenia takiego domu, są dość skomplikowane i koszty znacznie przewyższą dotację dla 3 osób. A nawet dla 8.

W całej Polsce funkcjonuje zaledwie 26 rodzinnych domów opieki dla łącznej liczby 204 podopiecznych. Co najmniej 8 funkcjonuje na terenach wiejskich (do takich danych dotarłam samodzielnie, sprawdzać poszczególne strony rodzinnych domów opieki). To na prawdę kropla w przysłowiowym morzu potrzeb.

 

Dzienne ośrodki wsparcia dla osób starszych (DDP – dzienne domy pomocy oraz Kluby Seniora)

Ciekawą formą opieki dla seniorów, którzy nie potrzebują całodobowej opieki są dzienne ośrodki wsparcia (DDP). Domy działają od poniedziałku do piątku, przez co najmniej 8 godzin dziennie i zapewniają osobom starszym podstawowe usługi mające pomóc w czynnościach dnia codziennego. Chodzi o aktywność ruchową lub leczenie ruchem (kinezyterapię), ofertę edukacyjną, rekreacyjną, kulturalną i opiekuńczą. Domy zapewniają też co najmniej jeden gorący posiłek dziennie.

Kluby środowiskowe to z kolei oferta dla osób, które niekoniecznie wymagają pomocy w codziennym funkcjonowaniu, ale chcą pozostać aktywne i w atrakcyjny sposób zagospodarować swój wolny czas. Chodzi o motywowanie osób starszych do działań na rzecz samopomocy i udziału na przykład w wolontariacie.

Zarówno dzienne ośrodki wsparcia jak i kluby zostały dofinansowane w ramach programu Senior+. W latach 2015-2020 powstało 971 takich placówek w całej Polsce, przy czym budżet programu nie został wykorzystany. O środki na tworzenie i wyposażenie Domów Dziennych i Klubów ubiegało się zaledwie 32% gmin. Organizacja systemu wsparcia, jego utrzymania i dostosowania do obowiązujących standardów wymagała bowiem znacznie wyższych nakładów, niż zakładano na początku trwania programu.

Okazało się, ze przystosowanie nawet istniejących budynków do przyjęcia seniorów i świadczenia takich usług, jest bardzo kosztowne. Dodatkowo – modelowe usługi zapewniające integrację, rozwój zainteresowań, w połączeniu ze świadczeniem usług opiekuńczych i rehabilitacyjno-zdrowotnych oraz pomocą w załatwianiu spraw urzędowych, poza dużymi kosztami są również niedostępne ze względu na brak przeszkolonej kadry.

Pocieszający jest fakt, że program Senior+ został przedłużony na lata 2021-2025, a środki przeznaczone na dofinansowanie kosztów organizacji jednego domu lub klubu – zwiększone. O środki można się starać w urzędach wojewódzkich. Więcej informacji TU.

 

Gospodarstwo opiekuńcze – co to jest i jak funkcjonuje?

Gospodarstwo opiekuńcze może stanowić alternatywną formę opieki nad osobami starszymi i osobami ze specjalnymi potrzebami. Idea gospodarstw wywodzi się z ekonomii społecznej i założeń społecznego rolnictwa. W pewnym uproszczeniu celem społecznego rolnictwa jest zaspokajanie nie tylko potrzeb produkcyjno-rynkowych, ale także edukacyjnych, kulturalnych, społecznych.

Rolnictwo społeczne jest już obecne w Polsce w różnych formach – gospodarstw i zagród edukacyjnych, realizujących usługi kulturalne, sportowe, organizujących przeróżne warsztaty. Niecałe 2 lata temu byłam w gospodarstwie rolnym ze stodołą zaadaptowaną na potrzeby różnych zajęć ruchowo-kulturalnych, na koncercie lokalnego artysty, grającego m.in na burczybasie[1].

Poza koncertem, właściciele gospodarstwa przyjmowali w tejże stodole różne grupy warsztatowe – tańca intuicyjnego, emisji głosu, wyplatania koszy z wikliny, ciekawych gości z prelekcjami i pokazami. Byłam naprawdę zdziwiona bogactwem tej oferty. Poza warsztatami prowadzili zachowawczą hodowlę owcy (niestety nie pamiętam jakiej). Prowadząc tę 'warsztatową stodołę’ generowali dodatkowy dochód do gospodarstwa. Na tym właśnie ma polegać ekonomia społeczna w rolnictwie, żeby generować również dochód.

Czym jest zatem gospodarstwo opiekuńcze? To forma łącząca działalność rolniczą z opieką nad osobami potrzebującymi wsparcia. Najważniejszym wyróżnikiem jest korzystanie z zasobów gospodarstwa do prowadzenia działań o charakterze terapeutycznym, opiekuńczym i integracyjnym.

Usługi w ramach rolnictwa społecznego mogą obejmować np. rehabilitację osób z niepełnosprawnościami fizycznymi lub intelektualnymi, aktywizację zawodową osób bezrobotnych, resocjalizację więźniów lub byłych osadzonych, terapię osób uzależnionych, usługi opiekuńcze dla osób starszych, chorych i samotnych, pomoc dla dzieci i młodzieży nieprzystosowanej społecznie.

Formy wsparcia są różnorodne: od terapii wspomaganej przez zwierzęta do pomocy edukacyjnej na bazie ogrodów lub gospodarstw dydaktycznych. Tego typu działalność wymaga oczywiście nakładów finansowych i w zależności od adresatów wsparcia, ścisłej współpracy z placówkami pomocy społecznej, służby zdrowia, placówkami edukacyjnymi, resocjalizacyjnymi, instytucjami rynku pracy, placówkami zajmującymi się terapią osób uzależnionych, organizacjami rolniczymi i działającym na rzecz rozwoju obszarów wiejskich – trzecim sektorem.

Rolnicy, którzy są zainteresowani prowadzeniem takiej działalności, muszą odbyć odpowiednie szkolenia, zaangażować do pracy dodatkowe osoby i/lub skorzystać z pomocy wolontariuszy; powinni też dostosować pomieszczenia w ramach swojego gospodarstwa do potrzeb beneficjentów oraz wyposażyć je w odpowiedni sprzęt i materiały.

 

Kto może założyć gospodarstwo opiekuńcze?

Gospodarstwo opiekuńcze w teorii można założyć podobnie jak dom opieki. Za ministerstwem rolnictwa: „świadczenie usług gospodarstwa opiekuńczego może być prowadzone w formie nowego podmiotu działalności gospodarczej lub w formie stowarzyszenia, fundacji, spółdzielni socjalnej czy spółki non-profit, bądź we współpracy z organizacjami 3 sektora”. Podobno ta forma była wskazywana jako najdogodniejsza w trakcie konsultacji społecznych prowadzonych przez Ministerstwo Rolnictwa w I połowie 2022r.

Polska nie świeci dobrymi przykładami. Pomimo tego, że program Gospodarstwa opiekuńcze – rozwijanie usług społecznych na obszarach wiejskich był szeroko promowany przez ODR-y we wszystkich polskich województwach, doczekał się realizacji w zaledwie 1 – kujawsko-pomorskim.

W kilku gminach powstały zielone gospodarstwa, które adresowały swoje usługi nie tylko do seniorów, ale również osób z niepełnosprawnościami oraz wykluczonych społecznie. Artykuł na ten temat ukazał się na Witrynie Wiejskiej w 2017 roku.

Zielone gospodarstwa opiekuńcze wystartowały również w 2022r. w woj. lubuskim. Niestety nie znalazłam informacji o kontynuacji lub rozszerzeniu projektu na inne województwa.

W sierpniu 2022r. Ministerstwo Rozwoju Wsi i Rolnictwa ogłosiło na konferencji prasowej, [2]że trwają prace wdrożeniowe projektu GROWID, dotyczącego rozwoju gospodarstw opiekuńczych na terenach wiejskich, w obliczu wyzwań demograficznych (m.in. starzejącego się społeczeństwa). Warto przejrzeć podlinkowany dokument, wygląda naprawdę solidnie.

Niestety nie dotarłam do danych czy i jak projekt GROWID korzysta z doświadczeń programów Zielonej Opieki. Od opracowania nowej wersji projektu GROWID (połowa 2019 r.) upłynęły ponad 3 lata, w trakcie których na razie 'zbliżamy się’ do wdrożenia programu. Warto być może zbadać, dlaczego wdrożenie kolejnego pilotażu trwa tak długo, skoro pomysł jest dobry i już przetestowany?

Mimo niejednoznacznych informacji dotyczących projektowania, wdrażania, modelowania – jedno warto podkreślić. Idea gospodarstw opiekuńczych jako jednej z form aktywności skierowanej do seniorów jest na pewno warta rozwijania i wdrażania.

Pokazują to przykłady gospodarstw z Holandii, Wielkiej Brytanii i USA, gdzie idea 'farm care’ sprawdza się bardzo dobrze. Jak zwykle, kluczem do powodzenia jest kompleksowe myślenie o projekcie. Warunkiem powodzenia jest nie tylko wysiłek samych właścicieli gospodarstw, ale współdziałanie wielu instytucji – gminy, opieki społecznej, medycznej, szkół, lokalnych wolontariuszy.

 ***

[1]Tak, jest taki instrument ludowy, ma kaszubskie pochodzenie; ciekawym tego pociesznego instrumentu polecam nagranie.

[2]W trakcie konferencji zapowiedziano, że 'projekt ubierze w ramy prawne coś, co już funkcjonuje w różnych formach w Polsce’. Przedstawicielka ministerstwa podkreśliła, że ta forma opieki nie jest czymś całkiem nowym w naszym kraju. – My jako resort, wyprzedzająco, poza powołaniem zespołu, zapewniamy przeprowadzenie pilotażu projektu’.
Za serwisem prawo.pl.

 

Czytaj również:

Samodzielnie (nie samemu) – gospodarstwa opiekuńcze w woj. kujawsko – pomorskim

Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!