Przeciwnicy szczepień a powrót chorób, o których zdążyliśmy zapomnieć

WW - obrazek wyróżniający(145)

Jest to trzecia część rozmowy pt. Jakie dobro tkwi w szczepionkach? z dr Ewą Krawczyk z Georgetown University w Waszyngtonie. Tym razem rozmawiamy o przeciwnikach szczepień, ruchach antyszczepionkowych i powrocie chorób, o których ludzkość już zapomniała.

 

Monika Mazurczak-Kaczmaryk: Dlaczego rozwojowi nauki o szczepieniach (wakcynologii) towarzyszy tyle krytyki, tyle wątpliwości, fake newsów, aż wreszcie rozwój ruchów antyszczepionkowych na całym świecie?

 

Ewa Krawczyk: To jest bardzo ciekawe zagadnienie, które badacze próbują analizować cały czas, i to od wielu lat. Przecież można by bez żadnych wątpliwości pomyśleć, że po tak długim czasie stosowania szczepionek, nie tylko u poszczególnych osób, ale i w ramach powszechnych programów szczepień wdrożonych na całym świecie, każda rozsądna osoba zgodzi się, że szczepionki są znakomitym orężem walki z chorobotwórczymi drobnoustrojami i z chorobami zakaźnymi.

Krytyka towarzyszyła szczepieniom od początku ich istnienia, a nawet w erze „przedszczepionkowej”. Częściowo, obawy ówczesnych były uzasadnione. Na podstawie doświadczeń mogli spodziewać się, że będzie to jakaś forma kontroli rządzących nad ludnością. Wprowadzanie szczepień nie zawsze odbywało się z poszanowaniem określonych praw obywateli.

Ponadto zdarzały się błędy, rzadkie na szczęście, związane np. z omyłkowym podaniem niewłaściwej szczepionki, skutkujące nie tylko zagrożeniem dla zdrowia osób szczepionych, ale i spadkiem zaufania do szczepionek i do programów szczepień.

Naturalnie, wiele zarzutów było absurdalnych – to, że szczepionki zamienią ludzi w zwierzęta, czy że osoby zaszczepione narażone są na atak demonów.

Absurdalne, ale mówiąc szczerze, zarzuty te nie zmieniły się znacząco dzisiaj, kiedy mechanizm działania szczepionek jest dobrze wyjaśniony i wiadomo, że są niesłychanie bezpieczne. Tyle że „przemianę w zwierzęta” zastąpiła „zmiana orientacji seksualnej”, a zamiast demonów mamy urządzenia szpiegujące.

Badacze podkreślają zwykle, że antyszczepionkowe przekonania nie istnieją w izolacji. Najczęściej łączone są z innymi antynaukowymi poglądami – ludzie protestujący przeciw szczepieniom, protestują także przeciw technologii modyfikacji genetycznych (GMO), czy fluoryzacji wody, i są w ogóle zwolennikami rozmaitych teorii spiskowych.

Dodatkowo – z czego warto sobie zdawać sprawę, kiedy znajdujemy w mediach antyszczepionkowe pogłoski – nie zawsze krytyka szczepień jest wyrazem rzetelnych wątpliwości czy troski o zdrowie ludzi. Ich rozpowszechnianie leży w interesie określonych grup, a nawet krajów.

Fałszywe konta, boty, rosyjskie trolle – to co piszą jest natychmiast rozprzestrzeniane w sieci, a celem jest budzenie niepokoju, zaburzenia w programach opieki zdrowotnej w poszczególnych krajach, rozłamy w społeczeństwach i ogólna nieufność między ludźmi.

Jaki wpływ na odchodzenie od szczepień ma paradoksalnie skuteczność szczepień i eliminacja pewnych chorób ze świadomości społecznej?

O szczepionkach mawia się, że są ofiarami własnego sukcesu. Wielokrotnie bowiem obserwowano w historii następujące zjawisko: kiedy pojawia się groźba wybuchu epidemii jakiejś choroby zakaźnej, przeciw której istnieją szczepienia, ludzie zaczynają się szczepić. Dzięki tym szczepieniom spada liczba chorujących i umierających na tę chorobę osób. Spadek ten jest bardzo duży, gdyż szczepionki są ogromnie skuteczne.

Ludzie przestają widzieć w swoim otoczeniu chorych i umierających, coraz częściej słychać głosy, że „po co się szczepić np. na polio, przecież jest to jakaś zupełnie zamierzchła historia”. Przestają bać się choroby. A skoro przestają się bać, przestają się także szczepić, bo nie widzą sensu takiego postępowania. Wreszcie, im mniej osób szczepiących się, tym bardziej wzrasta podatność na daną chorobę zakaźną, zarówno poszczególnych osób, jak i całych populacji. Skutkiem tej podatności jest wzrastająca liczba zakażeń, coraz więcej chorych i umierających, aż wreszcie epidemia powraca, a historia zatacza koło.

Wielka szkoda, że my, ludzie, tak zupełnie nie potrafimy korzystać z nauk, które niesie historia.

Ruchy antyszczepionkowe – skąd pochodzą, jakie są, dlaczego są takie groźne?

Wbrew pozorom ruchy antyszczepionkowe nie pojawiły się niedawno, towarzyszą programom szczepień od samego początku, protesty takie obecne były nawet przed powstaniem pierwszych szczepionek. Już bowiem próby tzw. wariolacji, czyli techniki uodpornienia ludzi przed jedną ze straszliwych plag ludzkości, ospą prawdziwą, stosowane na długo przed wynalezieniem szczepień, spotykały się ze sprzeciwem i oporem. Jeśli dzielimy historię ruchów antyszczepionkowych na fazy czy fale, to opór ten nazwać można falą zerową.

Niechęć i sprzeciw wobec szczepień nasilił się znacznie po stworzeniu przez angielskiego badacza i lekarza Edwarda Jennera szczepionki przeciw ospie prawdziwej. Wówczas, od końca XVIII wieku, rozpoczęła się pierwsza fala ruchów antyszczepionkowych.

Protestowano przeciw próbom wprowadzania szczepień na większą skalę: odbywały się demonstracje na ulicach, pojawiały broszurki z ilustracjami ukazującymi rzekome zagrożenia związane ze szczepieniem, protestowali rodzice bojący się, że dzieci zostaną przy szczepieniu zakażone różnymi chorobami. A kiedy w 1853 roku szczepienia stały się obowiązkowe w Wielkiej Brytanii, pojawił się opór wobec – uważanej za nadmierną – ingerencji władz w prawo wyboru i prawa rodzicielskie obywateli, a także ich zdrowie.

Druga fala ruchów antyszczepionkowych miała miejsce w drugiej połowie XX wieku, a protesty dotyczyły szczepionki przeciw krztuścowi (kokluszowi). Na skutek pogłosek, że szczepionka powodować może pewne ciężkie schorzenia, w wielu krajach (np. Szwecji, Japonii, Wielkiej Brytanii) nastąpiło załamanie programu szczepień, co doprowadziło do zwiększenia liczby zachorowań na krztusiec.

Trzecią falę ruchów antyszczepionkowych wywołał jeden człowiek – zdyskredytowany obecnie lekarz brytyjski Andrew Wakefield. W latach 90. XX wieku Wakefield zaczął lansować teorię, że szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce powoduje autyzm u dzieci – co jest oczywiście nieprawdą.

Do trzeciej fali ruchów antyszczepionkowych należą również pogłoski, jakoby szczepionki zawierały toksyczne i szkodliwe substancje chemiczne. Mowa tu najczęściej o związku konserwującym o nazwie tiomersal. Wszystko to spowodowało nieufność do szczepionek, a potem załamanie programów szczepień w wielu krajach na całym świecie.

Obecnie, w czasie pandemii COVID-19, obserwujemy coś, co pewnie można nazwać czwartą falą ruchów antyszczepionkowych. Fala ta charakteryzuje się doskonałym wykorzystywaniem mediów społecznościowych. Fake newsy na temat szczepień są obficie fabrykowane i rozprzestrzeniane błyskawicznie na Facebooku czy Twitterze za pomocą opłacanych trolli. Ogólnodostępny Internet pozwala na szybkie i łatwe szerzenie antyszczepionkowych bzdur.

Wszystko to pokazuje, jak groźne są ruchy antyszczepionkowe. Nie tylko działają na szkodę poszczególnych osób, zniechęcając je do szczepień. Przez swoją działalność destabilizują także programy szczepień na świecie, wprowadzają również niezgodę w społecznościach oraz nieufność w stosunku do nauki i wiedzy, przez co całe społeczeństwa narażone są na groźne choroby zakaźne oraz na zaniedbania w dziedzinie ochrony zdrowia w ogóle.

Coraz więcej rodziców odmawia  szczepień dzieci standardowymi szczepionkami do tej pory szeroko przyjmowanymi (szczepienia powszechne) np. na odrę, świnkę i różyczkę…itp – jakie mogą być tego konsekwencje? Czy przez takie zachowania, te choroby mogą powrócić i dać początek kolejnym epidemiom? Czy istnieje zagrożenie, że patogeny je wywołujące zaczną mutować i zagrażać nie tylko dzieciom, ale i starszym generacjom ludności?

Oczywiście. Tak się będzie działo, ale i dzieje się obecnie oraz miało miejsce w przeszłości. Epidemie chorób, przed którymi możemy się bardzo dobrze chronić za pomocą szczepień, i z którymi w mniejszym lub większym stopniu już sobie, przynajmniej lokalnie, poradziliśmy, wracają między innymi dzięki temu, że ludzie się nie szczepią.

Takie zjawiska zaobserwowano w przypadku krztuśca czy różyczki, doskonałym przykładem jest również odra. W przypadku odry ocenia się, że masowe szczepienia w latach 2000 – 2018 uchroniły około 23 miliony ludzi przed śmiercią. Jednakże, między innymi dzięki działaniu ruchów antyszczepionkowych i zniechęcaniem przez nie do szczepień, odra powraca.

A pamiętajmy, że te tzw. choroby wieku dziecięcego mogą być niebezpieczne także dla osób starszych. Zachorowanie na odrę zdarzyć się może osobie w dowolnym wieku, dodatkowo odra całkiem skutecznie niszczy obronę organizmu przed innymi infekcjami na dość długo po zachorowaniu.

Z kolei ospę wietrzną ciężej przechodzą osoby dorosłe niż dzieci, a i powikłania po ospie mają u nich miejsce częściej. Jak wiemy także, po przebyciu kolejnej choroby „dziecięcej”, mianowicie świnki, może dojść do powikłania w postaci zapalenia jąder i stanu obniżonej płodności. Takie powikłanie zdarza się częściej, gdy do choroby dochodzi u starszych chłopców i mężczyzn, niż u małych dzieci.

Wspomnijmy również o różyczce, która, będąc generalnie stosunkowo łagodną chorobą wieku dziecięcego, niesie duże niebezpieczeństwo dla kobiet w ciąży, a dokładniej dla ich dzieci (zakażenie płodu skutkować może powstaniem tzw. zespołu różyczki wrodzonej, czyli pojawieniem się wielu wad wrodzonych i schorzeń, może też zakończyć się śmiercią).

Wielu rodziców ciągle obawia się, że szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce – MMR może powodować autyzm? Czy ostatecznie to zostało wyjaśnione i wykluczone naukowo, że nie ma takiego związku między podaniem szczepionki a tego rodzaju zaburzeniem rozwojowym?

Jak już wspominaliśmy, teorię o powiązaniu autyzmu ze szczepionką MMR ogłosił niejaki Andrew Wakefield, zdyskredytowany obecnie lekarz brytyjski. Jego teoria nigdy (!) nie została potwierdzona, za to udowodniono mu nierzetelność naukową, fałszowanie wyników badań, a także nieetyczne postępowanie wobec pacjentów.

Niestety Wakefield był (i jest, bo nadal działa jako antyszczepionkowy guru) bardzo skuteczny. Udało mu się nastraszyć rodziców na całym świecie, skutkiem czego było znaczne obniżenie liczby osób zaszczepionych przeciw odrze, a także następujące po tym wybuchy epidemii tej choroby, także tam, gdzie była ona już wyeliminowana.

Od tego czasu badania mające na celu zbadanie ewentualnego związku między autyzmem a szczepionką MMR przeprowadzono wielokrotnie, w różnych laboratoriach na całym świecie i przez różne zespoły badaczy. I nigdy takiego związku nie wykazano.

Zabawną ciekawostką jest fakt, że kilka lat temu badanie mające na celu udowodnienie, że szczepionki mają coś wspólnego z autyzmem, sfinansowane zostało nawet przez grupę antyszczepionkowców. Jednak i ono nie przyniosło oczekiwanych przez ruch antyszczepionkowy wyników.

Sytuacja jest absolutnie pewna – w ogromnej liczbie rygorystycznie przeprowadzonych i szeroko zakrojonych badań nie wykazano nigdy, że stosowanie szczepionek powoduje autyzm.

Bardzo dziękuję Pani za rozmowę.

***

Ewa Krawczyk – biolożka, dr nauk medycznych w zakresie biologii medycznej, specjalistka w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej. Członkini Międzynarodowego Towarzystwa Chorób Zakaźnych. Pracuje na Georgetown University w Waszyngtonie, przedmiotem jej naukowych zainteresowań są mechanizmy nowotworzenia komórek ssaków, jak również medycyna spersonalizowana. Popularyzatorka nauki, autorka książek: „Dlaczego się szczepimy? Wirusy, bakterie i epidemie” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2021), „Plagi świata. Czy człowiek przetrwa kolejną pandemię?” (Wydawnictwo Pascal, 2021) oraz „Koronawirus. Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby się zabezpieczyć” (Wydawnictwo Pascal, 2020).  Współautorka książek “Nie daj się wkręcać szarlatanom. Posłuchaj, co o zdrowiu mówi nauka!” (Wydawnictwo Pascal, 2019) oraz „Zdrowie. Przewodnik Krytyki Politycznej” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2012). Autorka bloga Sporothrix (https://sporothrix.wordpress.com/)

Czytaj również

Jakie dobro tkwi w szczepionkach?

Co wywołuje choroby zakaźne?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!