Posadź sobie swój własny (kieszonkowy) las

20230622-058A0818

Nie trzeba mieć dużego terenu, zasobnego portfela, żyznej gleby i wielu lat oczekiwania, by cieszyć się wymarzonym kawałkiem bogatego różnorodnie lasu. O idei mikrolasu, lasu kieszonkowego, nazywanego również lasem Miyawakiego opowiada Kasper Jakubowski, architekt krajobrazu, prezes Fundacji Dzieci w Naturę, popularyzator lasów kieszonkowych w Polsce.

Magdalena Gromek-Kowalczyk: Opowiedz proszę co to są lasy kieszonkowe, czy też inaczej „mikrolasy”?

Kasper Jakubowski: Są to lasy sadzone metodą japońskiego botanika Akira Miyawakiego. Po trzech latach taki mikrolas sam się kompostuje, sam regeneruje, jest odporny na ekstremalne susze. I co ważne  – zazwyczaj przyjmują się wszystkie sadzonki drzew i krzewów sadzone tą metodą, sam las zaś rośnie dwa razy szybciej niż ten sadzony tradycyjnie.

MGK: Jakie wymiary terenu potrzebne są do posadzenia takiego mikrolasu? Co mam zrobić jeśli chcę spróbować, ale mam tylko kilka metrów kwadratowych słabego piasku, na którym rośnie perz?

KJ: Najczęściej las kieszonkowy ma wymiar około 150-200 metrów kwadratowych i powstaje na planie okręgu, kwadratu, kwadratu. Ale może też 50 metrów kwadratowych, tak jak zrobiliśmy to tutaj, w Grzybowie, w gospodarstwie Ewy i Petera. Las kieszonkowy nazywany jest lasem na „trudne siedliska”, czyli np., na piasek właśnie czy na glebę zdegradowaną, poprzemysłową, zasypaną gruzem. Tutaj w gospodarstwie, gdzie gleba jest dość słaba, ma stanowić miedzę między polami. Peter zdecydował się na taki pilotażowy las kieszonkowy, bo widział jak wolno rosną drzewa, które posadził kilkanaście lat temu. Jeśli nasz las kieszonkowy będzie rósł szybko i zdrowo, to planujemy tą metodą posadzić cały system zadrzewień śródpolnych w tym gospodarstwie.

Las kieszonkowy posadzony w gospodarstwie Ewy i Petera Stratenwerth w Grzybowie. Gospodarstwo jest również siedzibą Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego, kształcącego rolników. Więcej na http://www.eul.grzybow.pl/kursy/nasi-gospodarze/38-ewa-i-peter-stratenwerth. Fot. Magdalena Gromek-Kowalczyk, Fundacja Wspomagania Wsi, czerwiec 2023.

MGK: Jakie gatunki należy na takim terenie posadzić by się przyjęły?

KJ: Dla lasu kieszonkowego charakterystyczne jest sadzenie gatunków zgodnie z siedliskiem, bardzo gęsto, nigdy w linii, i co ważne – nie sadzimy tych samych gatunków obok siebie. W takim lesie mamy dużą różnorodność – wysokie drzewa, niskie drzewa, krzewy rosnące szybciej, wolniej. To ma być zielony i samowystarczalny samograj. Tutaj w Grzybowie posadziliśmy gatunki liściaste – lipy, dęby, jawory, czyli drzewa charakterystyczne dla grądów. Z krzewów jest kalina, bez koralowy, bez czarny. Łącznie mamy tu 19 gatunków na 50 metrach kwadratowych.

Lipa, jeden z gatunków posadzonych w lesie kieszonkowym w Grzybowie. Fot. Magdalena Gromek-Kowalczyk, Fundacja Wspomagania Wsi, czerwiec 2023.

MGK: Należy odpowiednio przygotować podłoże pod taki kieszonkowy las, prawda?

KJ: Tak, zdecydowanie, przygotowanie podłoża jest najważniejsze. Idealnie jest jest wybrać glebę do metra wgłąb, nawieźć dużo kompostu, zwietrzałego obornika, liści, starej słomy, możemy dodać zrębki drewna. To wszystko mieszamy z wybraną wcześniej ziemią i wsypujemy z powrotem. Takie rozluźnione podłoże jest gotowe do sadzenia i tutaj nie możemy iść na skróty, ale zapewniam, że ta praca szybko się zwróci.

Jeśli tak mikrolas robimy na terenie publicznym to zaprośmy całą społeczność do sadzenia, bo to bardzo integruje, angażuje mieszkańców. Wokół posadzonego mikrolasu warto zrobić prosty płotek, zawiesić tabliczkę z napisem, że to „pierwszy, eksperymentalny mikrolas w gminie, posadzony przez mieszkańców tego i tego dnia”. Mieszkańcy potem lubią obserwować czy drzewka, krzewy posadzone ich ręką mają się dobrze, podsypują im ściółki, mają z tym lasem relację i więź, dbają. Ten mikrolas staje się dobrem wspólnym mieszkańców. Jeśli zostanie zasadzony przez pracowników z zewnątrz, bez wiedzy mieszkańców, to będzie to kolejna inwestycja, z którą nie będą związani. Sadzenie lasu kieszonkowego w miejscu publicznym może być doskonałą okazją do wspólnego spędzenia czasu.

Poznań. Sadzenie pierwszego, miejskiego, kieszonkowego lasu w Polsce. Źródło: © Zielone Miasto Poznań / UWI INWESTYCJE SA, www.architekturaibiznes.pl/czym-sa-lasy-kieszonkowe,10068.html

MGK: I co dalej z naszym lasem?

KJ: Po posadzeniu najważniejsze jest ściółkowanie, najlepiej najtańszymi materiałami, które mamy pod ręką czyli np. starym sianem, słomą. Pomiędzy sadzonkami układamy stare, rozpadające się kłody drzew, bo rozwój grzybów jest niezbędny dla rozwoju zdrowego lasu i wtedy rośnie on dwa razy szybciej. Na wsiach jest problem z liśćmi, mieszkańcy je grabią, niektórzy je palą, niektórzy wystawiają je w workach. Te liście idealnie nadają się na ściółkę, budują potrzebną nam próchnicę. Generalnie wszystko co „brązowe” potrzebne jest nam do tego co ma być „zielone”.

MGK: Jakie zabiegi pielęgnacyjne wykonujemy w pierwszych trzech latach życia takiego lasu, oprócz dokładania ściółki w postaci słomy czy liści?

KJ: Jak wspomniałem, po trzech latach ten mikrolas jest już odporny na susze, nawet takie jakie mamy teraz w Polsce, więc podlewanie czy pielenie ograniczamy do minimum. Ale w pierwszych trzech latach robimy to, czyli podlewamy i usuwamy ręcznie rośliny towarzyszące (chwasty), które się wsiały. Wszystko co najlepsze w glebie ma trafić do naszych sadzonek. Po trzech latach nasze drzewka są bujne, gęste, więc pielenie, podlewanie nie jest potrzebne.

Dąb szypułkowy, jeden z gatunków posadzonych w lesie kieszonkowym w Grzybowie. Fot. Magdalena Gromek-Kowalczyk, Fundacja Wspomagania Wsi, czerwiec 2023.

MGK: Skąd wziąć sadzonki do takiego lasu kieszonkowego?

KJ: Zachęcam do poszukania starych drzew w okolicy, do zebrania np. żołędzi i posadzenia w doniczki, a potem przesadzenia do mikrolasu. Możemy wsiewać nasiona lub przesadzić samosiejki jesionów czy lip, klonów. Łatwo jest pozyskać np. wierzbę. Warto poszukać szkółek leśnych i część gatunków kupić od nich. Istnieją również szkółki przy parkach narodowych, gdzie można kupić sadzonki do zadrzewień krajobrazowych czy śródpolnych. Ważne, żeby to były rodzime gatunki, takie jak widzimy w okolicy, by nie były w odmianach ozdobnych. I oczywiście nie mogą to być gatunki egzotyczne.

MGK: Czy pomagasz w projektowaniu takich kieszonkowych lasów?

KJ: Tak, robię to w ramach Fundacji Dzieci w Naturę i biura projektowego, które prowadzę (Kasper Jakubowski Czwarta Przyroda). Teraz jest szereg dofinansowań na odtwarzanie zadrzewień śródpolnych czy odtwarzanie zieleni w miastach na terenach zdegradowanych, zasypanych gruzem. Efekty sadzenia lasów kieszonkowych w miastach przerosły nasze oczekiwania. Dziś łatwo jest posadzić drzewa, ale mnóstwo z nich się nie przyjmie. Sztuką jest stworzyć odpowiednie siedlisko, by mieć pewność, że drzewo urośnie szybko i zdrowo i pozostanie na swoim miejscu przez dziesiątki, a może i setki lat, mimo susz czy ekstremalnych warunków.

MGK: bardzo dziękuję za rozmowę!

KJ: Ja również!

Las kieszonkowy w Grzybowie posadzony został na planie prostokąta. Jego powierzchnia wynosi 50 metrów kwadratowych. Ma pełnić funkcję miedzy/zadrzewienia śródpolnego. Fot. Magdalena Gromek-Kowalczyk, Fundacja Wspomagania Wsi, czerwiec 2023.

 

Kasper Jakubowski

Edukator ekologiczny, architekt krajobrazu, popularyzator czwartej przyrody. Od 2019 r. z tytułem doktora. Obecnie prezes Fundacji Dzieci w Naturę. W fundacji odpowiada też za grafikę, projekty ścieżek edukacyjnych, kontakt z mediami, CSR i fundraising. Autor tekstów o chaszczach, potencjale nieużytków, dzikości w mieście, renaturyzacji czy edukacji ekologicznej w miejskiej dżungli. Wydał ebooka o czwartej przyrodzie, która jest nadzieją dla miast. Projektuje zieleń pod warunkiem, że jest w niej miejsce na naturalność i dzikość. Przygotowuje lemoniady z pokrzywy i dzikiej mięty na Stacji Natura i mikrowyprawach. Zawsze znajdzie chaszcze, a w nich coś ciekawego do zobaczenia i opowiedzenia. Jak nie chcesz słyszeć kolejny raz o Żabich Dołach w Zielonkach, to lepiej nie zaczynaj z nim rozmowy. Prywatnie tata Agaty, Igi i Iwa i mąż Kasi. Źródło: www.dzieciwnature.pl/fundacja/zespol/

Kasper Jakubowski podczas kursu dla edukatorów na rzecz bioróżnorodności. Zobacz ofertę kursów prowadzonych przez Ekologiczny Uniwersytet Ludowy w Grzybowie: http://www.eul.grzybow.pl/, szczególnie dwuletni kurs rolnictwa ekologicznego, który rusza we wrześniu tego roku.  Fot. Magdalena Gromek-Kowalczyk, Fundacja Wspomagania Wsi, czerwiec 2023.

 

Autor: Magdalena Gromek-Kowalczyk
O autorze: w Fundacji Wspomagania Wsi od 2010 r.  Absolwentka wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego, międzynarodowych studiów Development Cooperation Policy and Management oraz Szkoły Trenerów NVC.
Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!