Lanckrona – Miasteczko Aniołów

repository_anoly_anioly_1
– Spadł bielusieńki śnieg i założył latarniom białe czapki…., takie najmodniejsze z przechyłem do tyłu, a mieszkańcom Lanckorony utarł nosy… na czerwono…W tym roku Anioły w zmowie z Mikołajem zapraszają, na grudniowe swoje święto… I ja do tych zaproszeń się dołączam – rzecze Renata Bukowska, nazywana w okolicy Dyrektorem od Aniołów.

O anielskiej Lanckoronie

Lanckorona położona jest w Karpatach Zachodnich, na Podgórzu Karpackim, w regionie Pogórza Wielickiego. Do roku 1933 była miastem, obecnie to arcyciekawa wieś, siedziba gminy. Znana szczególnie w kręgach artystycznych, miejscowość letniskowa. Gościła tu cała plejada znanych polskich malarzy, artystów, reżyserów, pisarzy i innych zagorzałych wielbicieli.
Do Lanckrony przyciąga przede wszystkim unikatowy w skali kraju małomiasteczkowy układ urbanistyczny, malownicze niepowtarzalne krajobrazy, swoisty mikroklimat, czyste powietrze, a przede wszystkim cisza i spokój, które dają możliwość dobrego wypoczynku od zgiełku współczesnej cywilizacji. Lanckorona jest też dobrym punktem wypadowym do wycieczek – w Beskid Makowski, Dróżki Kalwaryjskie, do Wadowic i Krakowa. Miejscowość jeszcze nie jest w pełni doceniona, ma duże możliwości rozwoju w kierunku turystyki upraw ekologicznych – trzeba tylko mądrze pokierować jej rozkwitem.


– Ze swą kilkusetletnią historią, zabytkową drewnianą zabudową, pełna magicznego klimatu Lanckorona – „Miasteczko na wzgórzu” jest miejscem sielskości, anielskości oraz romantyczności. Położona 30 km na zachód od Krakowa na wysokiej górze króluje nad okolicą i choć rzeczywiście prawie pół wieku temu straciła prawa miejskie i jest wsią, wszyscy mówią o niej „miasteczko” – zauważa Renata Bukowska.

– Zakochałam się w Lanckoronie jak wielu zwykłych i niezwykłych ludzi – to tutaj Gustaw Holoubek przeżywał swoje zakochanie, Marek Grechuta stworzył piękny i prawdziwy utwór Lanckorona, a Kazimierz Wiśniak – współtwórca Piwnicy pod Baranami, mieszkał i tworzył przez wiele lat. Ja znalazłam tutaj swoje miejsce do życia i pracy. Stworzyłam Babiniec – grupę aktywnych i twórczych kobiet, które podejmują różne działania na rzecz swojej lokalnej społeczności.


I tutaj powstał pomysł na zimowy festiwal „Anioł w Miasteczku”, bo aniołów tu pełno – tych ludzkich i udawanych i tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że mogą być aniołami dla innych. Jak śpiewał Marek Grechuta: „(…) otworzyły się oczy niebieskie (…)” – tak otworzyły się serca mieszkańców Lanckorony.

 

Lanckorońska ballada o aniołach

W małopolskiej Lanckronie Anioły zadomowiły się na stałe, sfruwają nieoczekiwanie w ciągu roku, a nawet mają swoje muzeum. Już niebawem, bo w pierwszy weekend po Mikołaju (w tym roku 6-7 XII, czyli dokładnie w Mikołaja) festiwal „Anioł w Miasteczku” ponownie roztoczy nad okolicą cudowną, zwiastującą święta aurę.

– Ideą festiwalu jest nawiązanie do dawnej tradycji, kiedy to Lanckorona słynęła z jarmarków i targów. Każdego roku wiosną odbywają się dwa jarmarki, jednak ten anielski, grudniowy, jest najważniejszy i najbardziej uroczysty. A właśnie: dlaczego anielski? Skąd tyle aniołów krążących po tym małym, malowniczym miasteczku? Właściwie trudno znaleźć „naukową” i uzasadnioną odpowiedź, ale wszyscy są pewni, że anioły idealnie tutaj pasują i świetnie się tu czują. Zarówno mieszkańcy, jak i goście zgodnym chórem twierdzą, że atmosfera w Lanckoronie jest sielska i anielska, romantyczna, pełna nastrojów i odcieni – zapewnia Renata Bukowska. – Warto tu przytoczyć wiersz, który napisał mieszkaniec Lanckorony – pan Jacek Wojs po pierwszym jarmarku w 2004 roku, a do którego muzykę stworzył Jacek Zieliński ze Skaldów.

Sfrunął skądś od Wadowic

Przysiadł na ryneczku – Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku.

Musnął skrzydłem staruszka,

Dał całusa dziecku; – Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku.

Sprawdził czy miłość

Mieszka tu w każdym domeczku – Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku.

Napomniał lanckoronian;

Żyjcie po sąsiedzku! – Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku.

Nawiedził strzelistą wieżę,

Ołtarz, Matkę, Dziecko ;- Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku.

Braci zwołał i teraz;

W każdym ogródeczku: – Anioł w miasteczku, anioł w miasteczku.

Może więc to jest sekretem pochodzenia lanckorońskich aniołów? Kto chce osobiście przekonać się, jak działa urok i magia miasteczka oraz pobyć trochę z aniołami, koniecznie musi tu zajrzeć 6 i 7 grudnia, zaśpiewać wspólnie z Skaldami „Anioła w Miasteczku”, spotkać się z różnymi formami aniołów, czy też wykonać swojego aniołka i podarować go bliskiej osobie.

W sobotę pod hasłem „Anioły sfrunęły na lanckoroński rynek” odbędzie się anielski przemarsz, do którego zapraszamy wszystkich mieszkańców i uczestników naszego święta. Kolorowy orszak dojdzie do Anielskiego Muzeum, w którym zostaną umieszczone nowe anioły. Dla dzieci i nie tylko przygotowaliśmy warsztaty zabawę w poszukiwanie aniołów w Lanckoronie, warsztaty twórcze „Podaruj bliskiemu Anioła”, czy wspólne puszczanie baloników z własnoręcznie namalowanymi aniołkami dla naszych bliskich.

Szczególnym wydarzeniem tegorocznego festiwalu będzie odsłonięcie rzeźby Anioła wykonanej przez włoskiego artystę Enrico Muscetra. To wydarzenie będzie miało miejsce 7 grudnia 2008 o godzinie 13.45 na rynku w Lanckoronie, a po tej uroczystości organizatorzy zapraszają wszystkich do lanckorońskiego kościoła na uroczystość nadania tytułu Anioła Lanckorony oraz koncert „Tango Anioła” w wykonaniu kwintet Piazzoforte z Grzegorzem Frankowskim i Wiesławem Prządką. Organizatorami zimowego festiwalu jest Stowarzyszenie Ekologiczno – Kulturalne „Na Bursztynowym Szlaku” oraz Gminy Ośrodek Kultury z Lanckorony. 

Na podstawie relacji Dyrektora od Aniołów – Renaty Bukowskiej

Foto: Andrzej Otrębski

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!