Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Spotkanie pozytywnie zakręconych

Autorzy: Piotr Szczepański i Majo
 
Podsumowanie projektu „Samopomocowe grupy inicjatywne”

19 września w „Garncarskiej wiosce” niezwykle ciekawie podsumowano projekt „Samopomocowe grupy inicjatywne”. Celem projektu, powstałego w Fundacji NIDA, była aktywizacja środowisk wiejskich. W projekcie brało udział 18 sołectw z powiatów szczycieńskiego i nidzickiego w województwie warmińsko – mazurskim.


„Garncarska wioska” to przedsiębiorstwo społeczne powstałe w wyniku realizacji projektu EQUAL.

Na podsumowanie przyjechało 16 organizacji (stowarzyszeń, stowarzyszeń w trakcie rejestracji, sołectw, świetlic wiejskich i klubów sportowych).

Każda z organizacji z fachowo przygotowaną prezentacją. I choć większość występujących  zastrzegała się, że po raz pierwszy w życiu trzyma w ręku mikrofon nie dało się tego zauważyć. Mówili ciekawie, z pasją, o wyzwaniach, problemach, o tym co zrobili i co jeszcze zamierzają zrobić.


Każda z organizacji przedstawiała cele, jakie chce osiągnąć.

Wśród celów jakie sobie stawiają są: założenie świetlicy – (Lemany gm. Szczytno); zorganizowanie placu zabaw dla dzieci, wyposażenie istniejącej świetlicy, oraz oświetlenie uliczne (choć jedną latarnią) – (Witowo, gm. Jedwabno); ścieżka rowerowa, zagospodarowanie czasu wolnego młodzieży, powstanie zespołu tanecznego i drużyny piłkarskiej, zorganizowanie siłowni, a przede wszystkim założenie stowarzyszenia – (Kanigowo, gm. Nidzica); badania potrzeb mieszkańców, wyremontowanie świetlicy i zorganizowanie tam ciekawych zajęć (Zabiele, gm. Wielbark); świetlica „bo nie ma żądnych możliwości dla dzieci i młodzieży” (Szemplino Wielkie gm. Janowo). W Szemplinie organizują już coroczny „bieg szempliński”, na który zjeżdżają się Szemplinianie z całej Polski – ale to jest jednodniowa impreza.


Sala konferencyjna w „Garnarskiej wiosce” mieści się w namiocie,
który zależnie od pory roku jest klimatyzowany lub ogrzewany.

W Farynach chcą zintegrować wieś, a już organizują zajęcia sportowe.

W Klonie (Stowarzyszenie Rozwoju Wsi i Okolic) w dawnym kościele funkcjonuje już świetlica ale trzeba też wyremontować inne pomieszczenia. W planach są też warsztaty kowalskie, kurs cieśli, kurs muzyczny i wszechnica młodzieży.

W Orłowie działa świetlica i toczy się dużo zajęć , ale ma powstać „chatka integracyjna” , czyli miejsce dla spotkań całej wsi z ogniskiem i możliwością przygotowania posiłków na grillu.

 

O czym marzą w Klonie

W Klonie starzy i młodzi grają w indiacę – grę Indian, która „przywędrowała” do Europy z Brazylii.

Zasady są podobne do gry w siatkówkę czy badmintona. Siatka, po pięciu zawodników po każdej stronie i lotka, którą odbija się ręką „od palców do łokcia”.

Niedawno Klub SP Indiaca z Klonu pojechał na mistrzostwa świata do Estonii i wrócił z tytułem młodzieżowego mistrza świata. Teraz Klonowianie marzą o powstaniu w Polsce federacji. Do tego potrzebne jest powstanie jeszcze jednego klubu w innym województwie. Można ich odwiedzić pomogą zorganizować klub i podzielą się doświadczeniami. Informacje można znaleźć na stronie http://www.spklonindiaca.pl/ .   

W Polsce jest jeden klub indiaki, ale za to trzech międzynarodowych sędziów.

Dlaczego warto i jak działać

O tym mówił jak zwykle ciekawie Krzysztof Margol z Fundacji NIDA. W ramach projektu odwiedził niemal wszystkie organizacje, przedyskutował możliwości i zasady działania. Fundacja NIDA zorganizowała też szkolenia. W podsumowaniu wskazał źródła finansowania kolejnych działań, oraz obiecał dalsze wsparcie organizacjom uczestniczącym w projekcie.

Jarmark

Przy okazji spotkania zorganizowano mini jarmark wiejski. Można było skosztować różnych specjałów, kupić serwetki czy kosze wiklinowe.


10 lat działalności Nidzickiego Funduszu Lokalnego

Konferencja była też okazją do krótkiego podsumowania 10 letniej działalności Nidzickiego Funduszu Lokalnego i wręczenia stypendiów kolejnej grupie stypendystów. W ciągu dziesięciu lat było ich 450. Stypendia to wynik mobilizacji społeczności Nidzicy, która wpłaca na fundusz stypendialny, wpłat z 1%, oraz darowizn od firm. Fundusz organizuje też bale charytatywne na zamku w Nidzicy.

Stypendia to nie wszystko. Fundusz prowadzi różne programy rozwijające młodzież, prowadzi szkołę języka angielskiego. W ramach Funduszu młodzież utworzyła nawet radio internetowe, ale aby je posłuchać trzeba mieć logo i hasło. Może kiedyś to zmienią. Miło było patrzeć na grupę tegorocznych stypendystów.
 

Na koniec wszyscy zagrali w indiacę

Na zakończenie konferencji wszyscy chętni poszli na boisko gdzie najpierw patrzyli, a potem grali w indiacę pod czujnym okiem członków Klubu z Klonu.

Atmosfera całego spotkania była wspaniała. W kuluarach wymieniano adresy, informacje i doświadczenia. Fundacja NIDA raz jeszcze pokazała jak należy udzielać wsparcia ludziom „pozytywnie zakręconym”. Politycy i urzędnicy mogliby tu się dużo nauczyć, ale czy są do tego zdolni….

***

Projekt przygotowała i realizuje Fundacja Nida. Koszt całego projektu wynosi 49 630 zł. Z tego 42 185.50 zł uzyskano z Europejskiego Funduszu Społecznego, resztą to wkład własny Fundacji NIDA. 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx