Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jak to z konferencją w Biedrzychowicach było...

Przybyli do Biedrzychowic głównie z obszaru województw śląskiego i opolskiego. Złaknieni wiedzy, dobrych praktyk i towarzystwa pozytywnie zakręconych ludzi przyjechali naładować akumulatory do dalszych działań.

Dla uczestników spotkania, poświęconego dziedzictwu kulturowemu swe podwoje otworzyła Farska Stodoła. Obiekt niegdyś będący częścią dóbr kościelnych dziś pełni rolę tutejszego muzeum, izby regionalnej, jest też miejscem spotkań lokalnej społeczności. Stodolniane wnętrza przeradzają się czasem w urokliwe centrum konferencyjne.

W roli prelegentów wystąpiło wielu specjalistów, na co dzień zajmujących się dziedzictwem kulturowym. O cechach charakterystycznych dawnych wsi opolskich i śląskich mówiła Iwona Solisz, Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Farska Stodoła po brzegi wypełniona jest dawnymi sprzętami rolniczymi, urządzeniami wykorzystywanymi w codziennych zajęciach gospodarskich i rzemieślniczych. W tak urządzonych wnętrzach nietrudno o mentalną więź z dorobkiem przodków.

Prof. Dorota Simonides jeszcze długo po swoim wykładzie (dotyczącym dziedzictwa kulturowego w kontekście tożsamości Śląska) odpowiadała na pytania uczestników konferencji. Na zdjęciu m.in. z gospodynią Farskiej Stodoły panią Różą Zgorzelską.

Współorganizatorem konferencji w Biedrzychowicach był Ryszard Wilczyński, Wojewoda Opolski. Tutaj podczas prezentacji koncepcji Sieci Najciekawszych Wsi.

Farska Stodoła powstała w 2002 roku z inicjatywy Grupy Odnowy Wsi, Rady Parafialnej i działaczy DFK Biedrzychowice. Środki na realizację remontu pozyskano z dotacji Urzędu Miejskiego w Głogówku, z nagrody w konkursie „Kultura Bliska” za projekt „Życie i praca w dawnym gospodarstwie rolnym w Biedrzychowicach”. Znaczną część prac wykonali społecznie mieszkańcy wsi. Zbiory eksponowane w Farskiej Stodole gromadzone były wcześniej dla Wiejskiej Izby Regionalnej.

Po wykładach specjalistów organizatorzy zachęcali do dyskusji na temat problemów związanych z zachowaniem dziedzictwa kulturowego. Na zdjęciu Jacek A. Lupa, Wójt Gminy Lelów. Jego zdaniem kwestie dotyczące dziedzictwa winny znaleźć się w szkolnej podstawie programowej.

Niezwykle barwnymi wypowiedziami karmił uczestników spotkania pan Józef Małek z Istebnej. Przytoczył m.in. historię o tym jak udało się Beskidom przywrócić... owce. Przed dziesięciu laty za pieniądze z FWW jego stowarzyszeniu udało się wybudować pierwszą zagrodę. Dziś tamtejsze stado liczy około 800 sztuk owiec i stale się rozwija.

 

Na piętrze Farskiej Stodoły można znaleźć niezwykle urokliwe zakątki. Tutaj skąpane w słońcu obrazy świętych. Po drodze kolekcja dziecięcych wózków.

Piękne wnętrze, ale i ogród niczego sobie. Idealne miejsce dla fotografów plenerowych. Na zdjęciu, tuż przed wejściem do Farskiej Stodoły, Ryszard Wilczyński, Wojewoda Opolski wraz z Różą Zgorzelską, liderką Biedrzychowic.

To cieszy, że wśród pasjonatów kulturowego dziedzictwa są młodzi ludzie. To przyszli liderzy lokalnych organizacji pozarządowych. A do tego zdeklarowani użytkownicy naszego portalu.

Przerwa kawowa to czas na wymianę poglądów. Miejscowe gospodynie zadbały, aby rozmowy te okrasić wykwintnym kołaczem.

Jeśli zbierać siły przed kolejnym panelem wykładowym, to tylko w tak sielskich okolicznościach przyrody. Biedrzychowickie ogrody rozkwitły na całego.

Janina Stanisz i Alicja Zawiślak przybyły spod Prudnika. Obie są aktywnymi sołtyskami, którym nieobce są problemy związane z troską o zachowanie dawnych tradycji Śląska Opolskiego. Pani Janina prezentuje jeden z tomów prowadzonej przez siebie kroniki miejscowości Rudziczka.

Wymiana myśli, doświadczeń, kontaktów – to niezmiernie ważny element czerwcowej konferencji.

Po prezentacji dobrych praktyk uczestnicy spotkania mieli okazję wysłuchać dwóch monologów, zaprezentowanych przez dzieci z miejscowej szkoły – oczywiście w przepięknej gwarze śląskiej. Pełne humoru występy przeniosły wszystkich w świat lokalnej tradycji związanej z lanym poniedziałkiem i zamiłowaniem do gołębi.

Pani Róża Zgorzelska – sprawczyni wszystkich miłych niespodzianek. To dzięki niej w Farskiej Stodole można się było poczuć naprawdę swojsko.

 

Wieczorową porą wszystkich zaproszono do ogrodu. Tam wystąpiła sześcioosobowa orkiestra, serwująca lokalną muzykę łatwą i przyjemną.

A komu kiszki marsza grały mógł zakosztować wykwintnej karkówki z grilla.

Ostatnim punktem programu pierwszego dnia spotkania w Biedrzychowicach było zwiedzanie miejscowości. Chętni mogli przejechać się zabytkową bryczką, zaprzężoną w fiordy – przecudnej urody konie, sprowadzone ze Skandynawii.  

A nazajutrz o brzasku znów wszyscy, jak jeden mąż, zasiedli w Farskiej Stodole. Przez otwarte wrota do wnętrza niemrawo wlewało się słońce.

Przez cały czas można było zapisywać się na warsztaty. Uczestników podzielono tu na trzy grupy.

Pierwsza miała znaleźć odpowiedź na pytanie: Dlaczego warto budować koalicje na rzecz dziedzictwa? Druga grupa starała się ustalić jak przygotować miejscowość do członkostwa w Sieci Najciekawszych Wsi. Trzeci zespół natomiast podjął temat waloryzacji zabytkowego zasobu wsi województwa opolskiego.

Efekty pracy grup warsztatowych zaprezentowano w finale biedrzychowickiej konferencji. Nie zabrakło tu przemyślanych koncepcji i wniosków. Na zdjęciu Maria Kania z Urzędu Gminy Murów, nanosząca ostatnie poprawki przed prezentacją.

Jak tu wrócić do domu? Szczegółowa mapa Opolszczyzny z pewnością pomogła uczestnikom konferencji szczęśliwie dotrzeć we własne strony. Czy kiedykolwiek spotkamy się tu w podobnym gronie? Wszyscy sobie tego życzymy.

 

Tekst i fot. Przemysław Chrzanowski

 ***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx