Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Dworzanki zapraszają na wigilię

Autor: Przemysław Chrzanowski

Wiara i tradycja
Przy zmysłach nas trzyma,
Bo kiedy nadchodzi grudzień
A z grudniem zima...

Przy wigilijnym stole się spotykamy,
Łamiąc opłatek życzenia składamy,
Żeby Nowy Roczek był dla nas łaskawy,
Żebyśmy załatwili nasze dzienne sprawy,
Żebyśmy doczekali do siego roku,
I żeby nam Pan Bóg błogosławił
W każdym naszym kroku

Jak co roku stara ekipa
Się spotyka
I tych nowych, co przybyli
Przy wigilijnym stole wita.

M. Bil

 

Nie ma to jak poezja przy wigilijnym stole. Na takie wierszowane życzenia mogą liczyć każdego roku goście zaproszeni do parkowego dworu w Mokrsku (woj. łódzkie). Tam właśnie od wielu lat odbywają świąteczne wieczerze z pietyzmem przygotowywane przez miejscowe gospodynie zwane „Dworzankami”.

- Tradycja naszych spotkań ma już kilkanaście lat. Początkowo do wigilijnej wieczerzy zasiadałyśmy w bardzo wąskim gronie. Aktywizowałyśmy się co jakiś czas podczas szkoleń, prowadzonych przez specjalistki z Ośrodka Doradztwa Rolniczego. I właśnie wówczas wpadłyśmy na pomysł, że zbliżająca się wigilia może być pretekstem do zorganizowania kulinarnych warsztatów. Wspomniane specjalistki przygotowały dla nas nowe, nieznane przepisy i pomogły nam je zrealizować. To miał być swego rodzaju trening przed właściwą wigilią, do której każda z nas z osobna miała zasiąść za kilka dni ze swymi domownikami – wspomina Elżbieta Wyrembak, przewodnicząca tutejszego Koła Gospodyń Wiejskich.

Z roku na rok chętnych przybywało, wigilia w parkowym dworku rozrastała się. Każda z pań, która chciała wziąć udział w szkoleniu, a potem w tzw. części konsumpcyjnej, musiała wnieść swój wkład finansowy. - Robiłyśmy to głównie po to, żeby wyrwać się na trochę z domu, żeby pobyć z koleżankami, a przy okazji dowiedzieć się czegoś nowego. Każda z nas wprowadziła do swej domowej wieczerzy świeże pomysły. A trzeba pamiętać, że to niełatwa sztuka, wszak mamy do czynienia z niebywale konserwatywnym zestawem dań – dodaje Barbara Wlazła.
 


Dzień przed wigilią trzeba wykonać grubą robotę. W wielkich garach gospodynie z Mokrska gotują kapustę, groch, lepią pierogi i uszka do wigilijnego barszczu.

- Kiedy nam zaczęło to wszystko fajnie wychodzić, odważyłyśmy się zaprosić do wigilijnego stołu wójta gminy, potem miejscowego księdza proboszcza. O oprawę muzyczno-kolędową zadbał nasz zespół ludowy. Już wtedy widziałyśmy, że zainteresowanie imprezą rośnie z roku na rok. Zdałyśmy sobie sprawę, że powinnyśmy wyjść z nią poza nasze koło – opowiada Elżbieta Wyrembak. - Koniecznością było jednak w tej sytuacji pozyskanie partnera z pieniędzmi. Z pomocą przyszła Biblioteka Publiczna w Mokrsku. Współpraca między nami układa się świetnie, każda nasza wigilia jest cudownym przeżyciem dla zaproszonych gości. A muszę podkreślić, że jest ich teraz grubo ponad sto.

W tutejszej gminie nie istnieje ośrodek kultury, tę rolę przejęła biblioteka właśnie. Doroczne spotkanie wigilijne jest jednym z ważniejszych wydarzeń w życiu książnicy. – Wśród naszych gości nie może zabraknąć wiernych czytelników oraz młodzieży, wystawiającej jasełka. Utarło się, że każdego roku historię narodzin Jezusa przedstawia inna szkoła. Prócz młodzieży na dworskiej scenie nie może zabraknąć tutejszego zespołu ludowego, w repertuarze na ten dzień przewidziane są oczywiście najpiękniejsze polskie kolędy – zapewnia Renata Cieślak, kierownik Biblioteki Gminnej w Mokrsku.

„Dworzanki”, które niedawno obchodziły dziesięciolecie swego istnienia, na wiele tygodni przed wigilią planują, co ma pojawić się na stole. Kwestią dyskusyjną był dobór ryb. – Chociaż trudno w to uwierzyć, dziś niełatwo o dobrą rybę. Na rynku pełno jest filetów z azjatyckich hodowli, nie ma w nich żadnego smaku. Dlatego my stawiamy na bardziej kosztownego, ale pewnego dorsza. Poza tym planowanie menu wigilijnego to czysta formalność, wiadomo, że musi być tradycyjnie. My szczególnie dumne jesteśmy z naszej kapusty z grochem, popularnością cieszą się też pierogi z kapustą i grzybami. Nasi goście zajadają się również makówką – zauważa Elżbieta Wyrembak. – Czytelnikom Witryny Wiejskiej możemy zdradzić kilka sprawdzonych przepisów:

Sałatka śledziowa z fasolą i ziemniakami

- 2 szklanki drobnej, perłowej fasoli,
- 3-4 ziemniaki ugotowane w mundurkach,
- 4 filety śledziowe (matiasy),
- 2 cebule,
- sok z cytryny,
- posiekany szczypiorek,
- pieprz, sól.

Fasolę należy skropić olejem, cebulę pokroić w kostkę. Całość skropić sokiem z cytryny, a następnie oprószyć solą i pieprzem. Ziemniaki należy obrać i pokroić w kostkę. Wszystkie składniki łączymy i wrzucamy do salaterki. Teraz czas na filety: trzeba je pokroić w kostkę i polać resztą oleju. Tak przygotowana sałatkę doprawić solą i pieprzem, a następnie odstawić na 3 godziny w chłodne miejsce.

Sałatka śledziowa

- 30 dag płatów śledziowych,
- 1 duża cebula,
- 10 dag suszonych śliwek,
- 10 dag orzechów włoskich,
- 1 puszka groszku zielonego,
- 1 puszka kukurydzy,
- majonez

Śledzie należy wymoczyć, a następnie pokroić w drobną kostkę, dodać posiekaną cebulę, pokrojone śliwki (w paseczki) oraz pokruszone orzechy. Następnie trzeba dodać odsączone groszek i kukurydzę. Całość wymieszać z majonezem. Odstawić do wystudzenia w chłodne miejsce.

Krucha strucla z makiem

Ciasto:
- 40 dag maki,
- 15 dag margaryny,
- 5 dag drożdży,
- 3 łyżki kwaśnej śmietany,
- 2 łyżki cukru,
- 2 jaja,
- sól

Wszystkie składniki połączyć i zagnieść. Podzielić na dwie części. Rozwałkować

Masa makowa:
- 30 dag maku,
- pół szklanki cukru,
- ćwierć kostki margaryny,
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
- 2-3 jaja

Mak dwukrotnie zemleć. Dodać cukier, rozpuszczoną margarynę, mąkę oraz żółtka. Wszystko wymieszać i dodać ubitą z białek pianę. Następnie wyłożyć masę na dwie wcześniej rozwałkowane porcje ciasta. Potem zrolować strucle i owinąć w papier do wypieków. Tak przygotowane ciasto piec przez 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Po wystudzeniu strucle polać lukrem, lub polewą czekoladową i posypać pokruszonymi orzechami.


Fot. Autor

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx