Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kajakiem po Warmii

Autorka: Anna Radziejowska


Spływy kajakowe to popularna i niedroga forma wypoczynku, idealna dla tych, którzy lubią ruch i naturę. Polska obfituje w dobrze zorganizowane szlaki kajakowe o wyjątkowych walorach krajobrazowych, gdzie wspólnie ze znajomymi, rodziną, dziećmi można aktywnie spędzić czas w otoczeniu pięknej, często jeszcze dzikiej przyrody. Szlak można dobrać zgodnie z własnymi preferencjami: stopniem zaawansowania kajakarskiego, odległością od miejsca zamieszkania, długością spływu.


Najpopularniejszą destynacją kajakową są bez wątpienia Mazury i Suwalszczyzna. Spływy rzekami Krutyni i Czarnej Hańczy to niemalże emblemat kajakarstwa i najlepiej rozpoznawalne trasy kajakowe. Szlaki te są długie, łatwo dostępne, nie wymagają specjalnych umiejętności, a dodatkowo charakteryzują się wyjątkowymi walorami przyrodniczymi. Ich popularność ma swoje zalety – są dobrze przygotowane – trasę można podzielić na krótkie odcinki, są na niej oznaczone wyraźne miejsca odpoczynku, właściciele terenów przybrzeżnych stawiają gospody, przygotowują pola namiotowe przy brzegu, a właściciele stanic kajakowych dojadą w dowolny punkt trasy, żeby odebrać klientów. Niemniej, popularność ma także swoją ujemną stronę. Jeśli, planując spływ, szukamy samotności i odcięcia się od cywilizacji – to na pewno nie znajdziemy ich ani na Krutyni, ani na Czarnej Hańczy, chyba, że bardzo bladym świtem lub zimą.


Alternatywna Warmia


Tymczasem w Polsce północno-wschodniej można znaleźć równie ciekawe, a nie tak bardzo zatłoczone szlaki kajakowe – na niedalekiej od Mazur Warmii.
Warmia jest ciekawą krainą pod bardzo wieloma względami: historycznym, kulturowym, przyrodniczym, co sprawia, że jest również popularnym rejonem turystycznym w Polsce. O ile jednak warmińskie jeziora przyciągają żeglarzy, pływaków czy nurków to warmińskie rzeki, są poza regionem słabo rozpoznawalne, jako atrakcja turystyczna.


Łyna – królowa warmińskich rzek


Łyna, nazwana przez zamieszkujących niegdyś Warmię Prusów – Alne, to najdłuższa rzeka Warmii i Mazur; źródła rzeki znajdują się w okolicy miejscowości Łyna - 55 km na południe od Olsztyna. Jej łączna długość to 263,7 km, z czego na terenie Polski znajduje się 190 km. Teoretycznie rzeką można dopłynąć aż do rosyjskiej Pregoły i nią do Morza Bałtyckiego.


Tama na Łynie w Wojdytach.

W artykule będę jednak opisywać spływ polską częścią Łyny. Jej trasa jest bardzo urozmaicona, zadowoli turystów o różnych upodobaniach. Już źródła Łyny są niezwykłym miejscem; położone w wąwozie w odległości ok. 2 km od miejscowości Łyna stanowią same w sobie malowniczą atrakcję turystyczną. Mimo nizinnego położenia przypominają górskie okolice; leżą w lesistym wąwozie – odwiedzając to miejsce mamy wrażenie jakbyśmy przenieśli się na chwilę w tatrzańską dolinę. Największą osobliwością źródeł Łyny jest zjawisko erozji wstecznej wód wypływających ze źródeł. Wymywane piaski spływają po nieprzepuszczalnych iłach wynoszone w dół wąwozu, dzięki czemu następuje ciągłe cofanie się źródeł Łyny. Warto, będąc w okolicy wykonać spacer do źródeł i przekonać się o ich unikatowym charakterze.  Ten odcinek Łyny objęty jest rezerwatem przyrody o nazwie „Źródła rzeki Łyny”.


Tama na Łynie w Wojdytach.

Na początkowym szlaku rzeki występują dzikie odcinki o charakterze górskim, tworząc dwa dosyć długie przełomy oraz odcinki spokojniejsze, płynące pośród malowniczych terenów leśno-pagórkowych. Momentami Łyna płynie w otoczeniu podmokłych łąk lub wpada do malowniczych śródleśnych jezior. W środkowym i górnym odcinku jej szlak wiedzie przez stare gotyckie miasta z licznymi zabytkami, na jej szlaku można spotkać elektrownie wodne. Dodatkową atrakcję Łyny stanowią liczne przeszkody występujące na rzece (powalone drzewa, głazy), czysta woda oraz często występujący nurt.  Łyna – podobnie jak inne rzeki oferuje możliwość spływów jedno i wielodniowych.

Spływ

Początek spływu zależy oczywiście od miejsca, gdzie mamy bazę noclegową. Najczęściej spływy Łyną rozpoczynają się we wsi Kurki, leżącej u zbiegu Łyny i Marózki, 16 km na wschód od Olsztynka.  Spływ na tym odcinku gwarantuje duże przeżycia przyrodnicze – biegnie przez wspaniałe lasy i jeziora; a także spore przeżycia sportowe - w górnym biegu znajdują się bowiem dwa przełomy o charakterze górskim. Pokonanie przełomów wymaga doświadczenia kajakarskiego.


Przy wypływie z jeziora Łańskiego rzeka wpływa w ścisły rezerwat przyrody "Las Warmiński" - na przepłynięcie potrzebne są dwie zgody: rządowego ośrodka wypoczynkowego oraz wojewódzkiego konserwatora przyrody w Olsztynie. Ich uzyskanie nie jest łatwe, dlatego mniej doświadczonym i mniej cierpliwym kajakarzom, nieposzukującym ekstremalnych wrażeń i niechętnym załatwianiu pozwoleń proponuję trasę zaczynającą się w Olsztynie.


Trasa od Olsztyna ma zupełnie inny charakter, wiedzie bowiem szlakiem gotyckich zamków i kościołów.  W samym Olsztynie Łyna przepływa obok Zamku kapituły warmińskiej – najstarszej budowli Olsztyna, otoczonej murami obronnymi z końca XIV wieku. W Zamku mieszkał przez kilka lat Mikołaj Kopernik, broniąc go m.in. przed Krzyżakami. Kilkaset metrów od olsztyńskiej starówki szlak wpływa do Lasu Miejskiego, który odsyła nas do zupełnie innego klimatu.


Spływy kajakowe to popularna i niedroga forma wypoczynku,
idealna dla tych, którzy lubią ruch i naturę.

W lesie znajduje się rezerwat torfowiskowy (jeszcze w obrębie granic Olsztyna), w którym rosną rzadko spotykane gatunki roślin zaliczane do tzw. reliktów polodowcowych: mchy torfowce, modrzewnica północna, rosiczki, wełnianki, bagno zwyczajne, borówka bagienna, turzyca strunowa. Las na tym odcinku przypomina nieco tolkienowski Hobbiton.


Następną atrakcją na szlaku Łyny jest gotycki kompleks kolegiacki w Dobrym Mieście, zaliczany do szlaku kopernikańskiego. Budowla powstała w XIV wieku i jest naprawdę imponująca.  Z zewnątrz przypomina zamek, ma wysokość aż 16 metrów, obok niego kościół z unikatowymi gwiaździstymi sklepieniami. W skład kompleksu zamkowego wchodzą jeszcze zakrystia, biblioteka, dwie bramy; w kościele zachowały się gotyckie i późnogotyckie ołtarze w tym jeden mariacki oraz przepiękne i bardzo duże organy.  


Pozostając w klimacie zamków gotyckich na szlaku napotykamy Zamek Biskupi w Lidzbarku Warmińskim.  Jest to okazała twierdza, niegdyś o charakterze obronnym, położona wśród zadrzewionych wzgórz morenowych. Zamek to najstarszy i najcenniejszy zabytek Lidzbarka Warmińskiego, który podobnie jak inne zamki na tym szlaku był siedzibą biskupów warmińskich; i w nim mieszkał również Mikołaj Kopernik.  Z czasem obronny charakter zamku ustąpił miejsca funkcji dworsko – reprezentacyjnej; sale zamkowe i dziedziniec do dziś stanowią świetną oprawę dla wydarzeń rekonstrukcyjnych i wystaw tematycznych.


Za Lidzbarkiem Warmińskim rozpoczyna się ciąg kilku elektrowni wodnych: m.in. w Wojdytach, Kotowie, którym towarzyszą tamy, co oznacza, że kajak trzeba będzie przenosić ( w terminologii kajakarskiej nazywa się to przenoską). Pamiętajmy także o tym, że nurt rzeki w okolicach elektrowni zawsze nieco przyspiesza, a turbiny elektrowni piętrzą wodę, więc należy ostrożnie nawigować w tych okolicach.  Dodatkowo na odcinku od Lidzbarka Warmińskiego występuje roślina o nazwie barszcz sosnowskiego, z którą kontakt w okresie wegetacji skutkuje niemiłymi poparzeniami. Dlatego po tym odcinku szlaku należy poruszać się z dużą ostrożnością. Ten odcinek rzeki polecam tylko doświadczonym kajakarzom. Przed granicą napotykamy jeszcze dwa miasta: Bartoszyce i Sępopol z gotyckimi kościołami, które również warto zwiedzić. Za Sępopolem nurt zwalnia, zbliżamy się do granicy. Optymalnie jest zakończyć spływ przy Stanicy Stopki; jest tam dogodne miejsce dla kajakarzy i sprzętu. 

Drwęca

Rzeka jest prawym dopływem Wisły, o długości 219 km; swój bieg rozpoczyna na Wzgórzach Dylewskich. Drwęca jest jedną z najczystszych rzek w Polsce i oferuje spływ, który pozwoli nacieszyć się zarówno pięknem, jak i spokojem przyrody. Szlak Drwęcy nie jest aż tak urozmaicony, jak szlak Łyny, niemniej polecam wszystkim kajakarzom marzącym o ciszy i wypoczynku. Jeśli chcielibyśmy spłynąć całą Drwęcą warto na to przeznaczyć 4, 5 dni.


Pierwszym dogodnym miejscem rozpoczęcia spływu jest miejscowość Idzbark z urokliwym starym młynem, w którym znajduje się restauracja. Jednak 2,5 km dalej jest most na trasie z Ostródy do Olsztyna i kajak trzeba przenieść; dalej na odcinku do Ostródy znajduje się kilka kolejnych przepraw (mosty i drogi), przez które trzeba przenieść kajak; dlatego być może lepiej zacząć spływ w Ostródzie, od przystani Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej w pobliżu Urzędu Miasta. Unikniemy mało romantycznych przenosek i wpłyniemy od razu na szerokie wody jeziora Drwęckiego.  Szlak wije się potem malowniczymi meandrami, nurt rzeki nie jest silny, brzegi są łagodne, raz na jakiś czas przepływa się przez niewielkie miejscowości. W dalszym biegu szlak nie jest uciążliwy, nie ma wielu przenosek, wiedzie spokojnymi i cieszącymi oko jeziorami Pojezierza Brodnickiego. Szlak kończy się na przedmieściach Torunia.


Kajakarstwo to sposób wypoczynku odpowiedni dla każdego. Kto raz spróbuje tej formy wypoczynku, w pięknych warmińskich okolicznościach przyrody, tez z pewnością jeszcze nie raz weźmie do ręki wiosło.

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx