Makulatura z gospodarstwa. Ile żyć ma papier i gdzie kończy się recykling?

makulatura

Gazeta, karton po zakupach z internetu, worek po nawozie, zeszyt szkolny dziecka – papieru w wiejskim gospodarstwie zbiera się naprawdę sporo. W przeciwieństwie do szkła czy aluminium, papier nie da się jednak przetwarzać bez końca. Sprawdźmy, ile razy naprawdę można „odzyskać” tę samą kartkę, co go psuje w procesie i jak segregować, żeby nie marnować pracy włożonej w segregację.

Ile razy można przetworzyć papier?

Odpowiedź brzmi: to zależy, ale generalnie 5–7 razy dla zwykłego papieru. Za każdym przetworzeniem włókna celulozowe, z których zbudowany jest papier, ulegają skróceniu i osłabieniu – tracą swoją pierwotną długość i wytrzymałość. Jest jednak ważny wyjątek: tektura falista i opakowania kartonowe radzą sobie znacznie lepiej. Badania Politechniki w Grazu pokazały, że opakowania na bazie włókien drzewnych – tektura, karton, pudełka składane – można poddać recyklingowi nawet ponad 25 razy bez wykrywalnego pogorszenia właściwości mechanicznych. To dlatego gazety i tektura falista produkowane są niemal w 100 proc. z makulatury – te grubsze, mniej wymagające produkty świetnie znoszą kolejne cykle przerobu.

Gdzie proces ma naturalny koniec?

Kiedy włókna stają się zbyt krótkie, by utrzymać strukturę arkusza papieru, nie da się z nich już zrobić kolejnej kartki – ale to nie znaczy, że trafiają na śmietnik. Z najkrótszych, najsłabszych włókien powstają jeszcze produkty niewymagające dużej wytrzymałości, jak wytłaczanki na jajka, papier pakowy czy karton, a te włókna, których nie da się już wykorzystać w żaden sposób papierniczy, trafiają do kompostowania. Reszta – razem z zanieczyszczeniami oddzielonymi w toku procesu – zamienia się w paliwo dla spalarni, gdzie odzyskuje się z niej energię cieplną wykorzystywaną choćby w ciepłownictwie. Dlatego mówi się, że papier „żyje” w gospodarce obiegu zamkniętego kilka żywotów: od białej kartki, przez gazetę, po karton i w końcu wytłaczankę – zanim faktycznie stanie się odpadem.

Jak zanieczyszczenia psują proces?

To jeden z najważniejszych, a najmniej oczywistych elementów całej układanki. Papier trafia najpierw do hydropulpera – wielkiego mieszalnika z wodą, który rozbija go na pojedyncze włókna celulozowe. Na tym etapie z masy trzeba usunąć wszystko, co nie jest papierem, a każdy rodzaj domieszki sprawia inny kłopot. Taśma klejąca nie rozpuszcza się w wodzie, tylko zbija się w grudki, które trzeba mechanicznie wyławiać – duża jej ilość na kartonach, zwłaszcza tej szerokiej, pakowej, wyraźnie wydłuża i podnosi koszt oczyszczania masy. Zszywki i spinacze to mniejszy problem, bo opadają na dno albo są wyłapywane magnetycznie. Znacznie trudniejsze są laminaty i folie – błyszczące okładki, papier do pieczenia czy kartony po mleku i sokach z warstwą polietylenu – które nie rozpuszczają się w wodzie, wymagają dodatkowej filtracji, a czasem w ogóle dyskwalifikują daną partię z klasycznego recyklingu papieru. Podobnie tłuszcz i resztki jedzenia, na przykład z zabrudzonego kartonu po pizzy, nie oddzielają się od włókien w procesie wodnym, więc taki fragment po prostu nie nadaje się do przetworzenia. Farby i nadruki z kolei wymagają osobnego etapu odbarwiania, jeśli finalny papier ma być biały. Efekt tego wszystkiego jest prosty: im więcej domieszek, tym więcej wody, energii i chemikaliów zużywa się na oczyszczenie masy, a część surowca i tak trzeba odrzucić. Jak podkreślają specjaliści z branży, nawet najczystsza frakcja opakowaniowa zawiera laminaty, taśmy klejące, nadruki i powłoki, które zwiększają koszty odzyskania włókien celulozowych i utrudniają recykling.

Jak sensownie zorganizować zbiórkę w gospodarstwie?

  • Podstawą jest suchość – mokry lub zbutwiały papier, na przykład zalegający na dworze, traci wytrzymałość włókien jeszcze przed przetworzeniem, dlatego makulaturę najlepiej trzymać w suchym miejscu, choćby w szopie czy garażu.

 

  • Warto też odklejać grubą taśmę pakową z dużych kartonów po przesyłkach, o ile to możliwe – drobne fragmenty, jak przy zaklejonych kopertach, nie są problemem, ale karton oklejony taśmą dookoła znacząco utrudnia przerób. Rozłożenie kartonów na płasko nie ma wpływu na sam recykling, ale ułatwia transport i pozwala zmieścić więcej w pojemniku czy worku.

 

  • Do niebieskiego pojemnika nie powinny trafiać: tłusty, zabrudzony jedzeniem papier (pudełka po pizzy, zatłuszczone ręczniki papierowe), papier termiczny z paragonów, który zawiera trudne do usunięcia substancje chemiczne, a także tapety, kalka, papier woskowany lub foliowany oraz zużyte pieluchy czy chusteczki higieniczne.

 

  • Kartony po mleku i sokach typu Tetra Pak lepiej segregować osobno, zgodnie z lokalnymi zasadami gminy – to opakowanie wielomateriałowe, łączące papier z folią, a czasem i aluminium, które wymaga innego przetwarzania niż zwykła makulatura, choć zawarta w nim celuloza też jest odzyskiwana.

 

  • Gazety i papier gazetowy to z kolei najlepszy surowiec do produkcji tektury, więc można je śmiało oddawać, nawet jeśli są już nieco pożółkłe.

 

Ile papieru faktycznie wraca do obiegu?

Dobra wiadomość: papier i tektura to jedna z najlepiej działających frakcji recyklingu w Polsce i w Europie. Według raportu Instytutu Ochrony Środowiska, w 2022 roku recyklingowi poddano 83 proc. wytworzonych w Polsce odpadów opakowaniowych z papieru i tektury – to ponad 2 miliony ton przetworzonej makulatury. Europejska stopa recyklingu papieru, licząc wszystkie jego rodzaje, a nie tylko opakowania, wyniosła w 2024 roku 75,1 proc.. Dla porównania, wśród materiałów opakowaniowych papier i tektura mają najwyższy wskaźnik recyklingu w Europie – wyprzedzają metal (ok. 81 proc.), szkło (ok. 76 proc.) i zdecydowanie tworzywa sztuczne (ok. 40 proc.). Mimo to wciąż spora część trafia na wysypiska lub do spalarni, głównie przez błędy w segregacji: zmieszanie z odpadami zmieszanymi, zbyt duże zabrudzenie tłuszczem lub żywnością, obecność laminatów i folii. Europejski przemysł papierniczy stawia sobie przy tym ambitny cel na przyszłość – 90 proc. recyklingu opakowań z włókien do 2030 roku. Krótko mówiąc, papier jest tu prawdziwym liderem w porównaniu z plastikiem, ale wciąż jest miejsce na poprawę, głównie po stronie jakości segregacji u źródła, czyli w naszych domach.

Inne życie dla papieru

Poza klasycznym przetwarzaniem na nowy papier, karton czy tekturę, makulatura ma jeszcze kilka ciekawych zastosowań. Z rozdrobnionego papieru, najczęściej gazet, produkuje się celulozę izolacyjną, stosowaną do ocieplania poddaszy i ścian – to szczególnie ciekawa opcja dla gospodarstw prowadzących własne remonty. Rozdrobniony, niezadrukowany papier bywa też wykorzystywany jako ściółka dla drobiu czy małych zwierząt gospodarskich, a papier nie przetworzony przemysłowo, jak tektura jajeczna czy ręczniki papierowe bez chemii, można w niewielkich ilościach kompostować we własnym ogrodzie – zbyt duża jego domieszka spowalnia jednak rozkład. Z najsłabszej, najkrótszej frakcji włókien, która nie nadaje się już na nic innego, powstają z kolei formowane opakowania: wytłaczanki na jajka, tacki na owoce czy opakowania ochronne. Podarty papier sprawdza się wreszcie jako naturalny wypełniacz przy pakowaniu kruchych przedmiotów, zastępując plastikową folię bąbelkową.

Źródła:

  • EkoOrdynacja, Recykling papieru – co to jest i jak działa?
  • Tetra Pak Poland, Odzysk i recykling w Polsce
  • Portal Ekologiczny (ecoportal.com.pl), Recykling papieru i tektury w Polsce
  • Klimada 2.0 (IOŚ), Oszczędzaj papier!
  • Giełda Odpadów, Recykling papieru – jak makulatura wraca do produkcji nowych wyrobów?
  • RynekPapierniczy.pl, Opakowania z papieru i tektury gotowe nawet na 25-krotny recykling
  • Portal Komunalny, Miliardy przesyłek i tony surowców
  • Zasady segregacji odpadów w Warszawie, Kartka papieru
  • IPL Schoeller, Produkcja i recykling papieru — jak to wygląda w praktyce?
Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!