Dwie drogi zbiórki PET

PET

Od jesieni 2025 roku plastikowa butelka po napoju ma w Polsce dwie możliwe drogi: żółty pojemnik przy domu albo butelkomat w sklepie. Dla mieszkańców wsi to spora zmiana w codziennych nawykach. Sprawdźmy, jak to naprawdę wygląda – i co się dzieje z butelką, gdy już z naszego gospodarstwa wyjedzie.

Do żółtego pojemnika trafiają opakowania plastikowe i metalowe: butelki po napojach bez znaku kaucji, folie, kanistry po chemii domowej, puszki. To wciąż podstawowy sposób zbiórki większości odpadów z tworzyw sztucznych – z wyjątkiem butelek objętych systemem kaucyjnym. Od 1 października 2025 r. działa bowiem w Polsce powszechny system kaucyjny. Napój w butelce PET do 3 litrów lub w puszce metalowej do 1 litra ze znakiem kaucji teraz kosztuje 50 groszy więcej, a tę kwotę odzyskujemy, oddając opakowanie w sklepie powyżej 200 m² lub w butelkomacie. Od 2026 r. do systemu dołączyły też szklane butelki wielokrotnego użytku, z kaucją 1 zł.

To właśnie tutaj robi się ciekawie z punktu widzenia mieszkańca wsi. Obowiązek przyjmowania opakowań kaucyjnych mają sklepy powyżej 200 m² – czyli głównie duże markety, których na wsi po prostu może nie być. Mniejsze, wiejskie sklepy mogą jednak dołączyć do systemu dobrowolnie, i wiele z nich to zrobiło – łącznie stanowią one już około 46 proc. wszystkich punktów zwrotu.

W skali kraju działa już około 64 tysięcy punktów zbiórki, z czego automaty kaucyjne działają w blisko 14 tysiącach lokalizacji, a to właśnie automaty odpowiadają za odbiór około 87 proc. wszystkich opakowań. Warto jednak wiedzieć, że aż 54 proc. punktów zbiórki to małe sklepy poniżej 200 m², które nie mają ustawowego obowiązku prowadzenia zbiórki – w praktyce więc wiejski sklep spożywczy równie dobrze może przyjmować butelki „przy kasie”, bez żadnego automatu. Skala zwrotów rośnie przy tym lawinowo: w czerwcu 2026 roku zwrócono w Polsce rekordowe 700 milionów opakowań objętych systemem kaucyjnym, a od początku roku do punktów zbiórki trafiło łącznie 2,3 miliarda puszek i butelek. Nie wszystko jednak działa bez zgrzytów – zdarzają się awarie i kolejki, a w sondażu aż 50,5 proc. Polaków oceniło system kaucyjny negatywnie, głównie z powodu niewystarczającej dostępności punktów i awaryjności automatów.

Dla gospodarstwa domowego ważna jest jedna zasada: butelka ze znakiem kaucji nie powinna trafiać do żółtego pojemnika – tam wciąż wyrzucamy PET i plastik bez tego znaku, czyli starsze opakowania, inne tworzywa czy folie.

Co dalej dzieje się z butelką PET?

Niezależnie od tego, czy butelka trafiła do żółtego pojemnika, czy do butelkomatu, dalsza droga wygląda podobnie. Najpierw odpady trafiają do sortowni, gdzie prasa formuje je w bele – te są potem rozluźniane, a maszyny automatycznie i ręcznie oddzielają butelki od innych odpadów i sortują je według koloru. Następnie butelki, razem z zakrętkami, które nie muszą być odkręcane, trafiają na sito, gdzie oddziela się drobne zanieczyszczenia, a same butelki są cięte na małe fragmenty zwane płatkami PET. Płatki są dokładnie myte, by usunąć etykiety, klej i resztki płynów, a z oczyszczonego materiału powstaje regranulat PET, czyli rPET – surowiec, z którego produkuje się nowe butelki, włókna do ubrań i dywanów, folie czy elementy wnętrz samochodowych. Materiał zebrany przez butelkomaty jest zwykle czystszy niż ten z żółtego pojemnika, bo nie miesza się z innymi odpadami w sortowni – to jeden z głównych argumentów za systemem kaucyjnym.

Osobną historią jest PCV, z którego wykonane są rury, okna, węże ogrodowe czy wykładziny – to zupełnie inny materiał niż PET. PCV jest trudny do przetworzenia, bo zawiera chlor i dodatki komplikujące recykling, i nie wrzucamy go do żółtego pojemnika. Tego typu odpady traktuje się indywidualnie, zgodnie z lokalnymi zasadami – najczęściej trzeba je oddać do punktu selektywnej zbiórki (PSZOK) lub firmy zajmującej się odpadami budowlanymi.

Ile z tego naprawdę wraca do obiegu?

Tu dochodzimy do najbardziej niewygodnej części tematu, bo segregacja to dopiero połowa sukcesu. W 2024 r. w Polsce zebrano 2 miliony 89 tysięcy ton poużytkowych odpadów z tworzyw sztucznych, ale do recyklingu trafiło tylko 436 tys. ton, czyli 20,9 proc. całości. Reszta? Do spalarni skierowano 865 tys. ton plastiku (41,4 proc.), a na składowiska trafiło 788 tys. ton (37,7 proc.). Kluczowa jest tu jakość segregacji: odpady z tworzyw sztucznych zebrane selektywnie, czyli z żółtego pojemnika, osiągały wskaźnik recyklingu na poziomie 46,5 proc., podczas gdy w strumieniu odpadów zmieszanych było to zaledwie 2,3 proc. Dla samych butelek PET po napojach poziom recyklingu szacowany jest na 35–50 proc. – system kaucyjny ma to znacząco poprawić, bo zbiera materiał czystszy i bardziej jednorodny, a z każdej tony surowca trafiającego do zakładu recyklingu odzyskuje się średnio około 65 proc. materiału, reszta to zanieczyszczenia i ubytki technologiczne nieuniknione w procesie mycia i oczyszczania. Polska formalnie miała osiągnąć 50-proc. poziom recyklingu opakowań z tworzyw sztucznych do 2025 r., zgodnie z celem unijnym, ale w 2022 r. wynik wynosił 46,34 proc. i, jak wskazują analizy, kraj raczej nie zdążył domknąć tego celu na czas.

Innymi słowy, różnica między tym, co wrzucamy do pojemnika, a tym, co faktycznie wraca jako nowy produkt, jest wciąż spora. Największym problemem nie jest brak chęci mieszkańców, bo Polacy segregują całkiem sumiennie, tylko zanieczyszczenie strumienia odpadów – niedomyte opakowania, mieszanie plastiku ze zmieszanymi śmieciami czy zbyt skomplikowane opakowania wielomateriałowe, których żadna sortownia nie rozdzieli w stu procentach.

Co możemy zrobić w gospodarstwie domowym?

Butelkę PET ze znakiem kaucji oddajemy do sklepu lub butelkomatu, a nie do żółtego pojemnika, i nie odkręcamy przy tym zakrętek – zostają przy butelce i też trafiają do recyklingu. Nie trzeba myć opakowań do czysta, ale warto opróżnić je z resztek płynu czy jedzenia, bo to prosty sposób, by nie zanieczyścić całej partii surowca. Opakowań PVC, czyli rur, węży czy wykładzin, nie wrzucamy do żółtego pojemnika, tylko szukamy PSZOK-u lub odbioru odpadów budowlanych. A jeśli w okolicy nie ma jeszcze butelkomatu, warto zapytać w lokalnym sklepie, czy przyjmuje opakowania kaucyjne ręcznie – wiele małych sklepów robi to nawet bez ustawowego obowiązku.

Źródła:

  • GazetaPrawna.pl, System kaucyjny 2026. Co dzieje się z butelkami i puszkami po zwrocie do butelkomatu
  • Kresy.pl, Polacy tracą na nieoddanych opakowaniach
  • Strefa Biznesu, Polacy skarżą się na system kaucyjny
  • Nowiny24.pl, System kaucyjny obowiązuje i musimy z tym żyć
  • Spidersweb.pl, Narzekacie, ale grzecznie oddajecie butelki. Rząd jest z was zadowolony oraz Polska nie recyklinguje plastiku. Głównie go pali
  • gov.pl, Licznik odzyskanych opakowań wskazuje niemal 28 milionów
  • ecoekonomia.pl, Recykling PET – system kaucyjny da lepszy surowiec
  • rp.pl, Odpady z plastiku to coraz cenniejszy surowiec
  • GOZujmy (eRzeszów), Żółty pojemnik i co dalej? Przewodnik po recyklingu plastiku i metalu
  • Bio Portal, PET? HDPE? PP? Recykling różnych rodzajów plastiku
  • 4Waste.eu, Recykling butelek PET
  • Parlament Europejski, Recykling odpadów z tworzyw sztucznych w UE: fakty i liczby
  • maciazek.substack.com, Plastik na zakręcie. Polska nie wypełniła europejskiego celu dla tworzyw sztucznych
Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!