W drugiej części rozmowy z Agatą Słomą – architektką i specjalistką w zakresie materiałów stosowanych we wnętrzach – rozmawiamy o prostych sposobach ograniczania kontaktu z mikroplastikiem i niepożądanymi substancjami chemicznymi. Przyglądamy się pościeli, materacom, meblom i podłogom, a także codziennym nawykom, które mogą poprawić jakość domowego środowiska.
Monika Mazurczak-Kaczmaryk: Na wsiach do dziś można spotkać zwyczaj wystawiania pościeli na zewnątrz – niezależnie od tego, czy jest mróz, czy upał. To chyba dobry nawyk odziedziczony po naszych przodkach. Oni wprawdzie nie żyli w świecie plastiku, ale my możemy wykorzystać tę praktykę, aby przewietrzyć pościel i pozbyć się części zgromadzonego w niej kurzu.
Agata Słoma: Wiele dawnych zwyczajów miało swoje praktyczne uzasadnienie. Wietrzenie pościeli pomaga usunąć z niej wilgoć i odświeżyć ją bez używania dodatkowych środków chemicznych. Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na sposób pielęgnacji, ale przede wszystkim na to, z czego pościel została wykonana.
Jaka pościel, kołdra i poduszka?
Naturalna kołdra puchowa lub z pierza może być bardzo dobrym wyborem, pod warunkiem, że użytkownik nie ma alergii na takie wypełnienie. Powinna być obszyta gęstą tkaniną bawełnianą, nazywaną inletem. Poszwy i prześcieradła najlepiej wybierać z bawełny, lnu albo konopi.
W sklepach znajdziemy wiele lekkich kołder i poduszek reklamowanych jako luksusowe lub antyalergiczne. Bardzo często ich wypełnienie stanowią jednak włókna poliestrowe. Tymczasem są to materiały, które przez wiele godzin, każdej nocy znajdują się bezpośrednio przy naszej twarzy.
Osoby, które nie mogą używać puchu lub pierza, mogą szukać kołder wypełnionych bawełną, konopiami albo wełną. W przypadku alergii trzeba oczywiście podejść do wyboru indywidualnie i sprawdzić reakcję organizmu na konkretny produkt. Nie należy zakładać, że jeden rodzaj wełny będzie odpowiedni dla wszystkich.
Sama niedawno zrobiłam sobie mały rachunek sumienia i zauważyłam, że od lat śpię pod lekkimi, ale jednak poliestrowymi kołdrami. Zaczęłam więc szukać kołdry bawełnianej. Okazało się, że wybór produktów z naturalnym wypełnieniem jest znacznie mniejszy niż wybór kołder syntetycznych.
Pierzmy nowe tkaniny przed użyciem
Wszystkie tekstylia, które przynosimy do domu i które nadają się do prania, warto wyprać przed pierwszym użyciem. Dotyczy to ubrań, pościeli, poszewek, ręczników i zasłon.
W procesie produkcji, magazynowania i transportu tkaniny mogą mieć kontakt z różnymi substancjami wykończeniowymi, barwnikami, środkami zapobiegającymi gnieceniu lub chroniącymi je podczas przewozu. Pranie pozwala usunąć część pozostałości produkcyjnych oraz luźnych włókien.
Nie każdą rzecz, na przykład dywan czy mebel tapicerowany, możemy wyprać. W takim przypadku warto dobrze przewietrzyć produkt i pomieszczenie, zwłaszcza gdy nowy przedmiot wydziela intensywny zapach.
Co znajduje się wewnątrz puf, materacy i tapicerowanych mebli?
W sprzedaży dostępne są miękkie pufy dla dzieci, wypełnione piankami lub drobnymi kulkami tworzywa. Czy takie wyposażenie również może być źródłem cząstek plastiku?
W meblach tapicerowanych, zagłówkach, materacach i siedziskach powszechnie wykorzystuje się pianki poliuretanowe [1]. Z czasem mogą one tracić elastyczność, kruszyć się i odkształcać. Widać to na przykład po starych siedziskach, które stają się niższe i mniej sprężyste.
Nie oznacza to, że każda pianka natychmiast uwalnia duże ilości szkodliwych substancji. Warto jednak interesować się składem produktu, jego jakością, certyfikatami emisyjnymi oraz tym, jak zachowuje się po latach użytkowania.
Jaki materac wybrać?
Na czym zatem najlepiej spać?
Nie wybierałabym materaca wyłącznie na podstawie nazwy handlowej czy hasła reklamowego. Trzeba sprawdzić, z jakich warstw został wykonany i czy producent podaje informacje o zastosowanych materiałach oraz emisjach.
Dobrym rozwiązaniem może być materac sprężynowy kieszeniowy z możliwie prostym składem warstw wykończeniowych. Same sprężyny nie wystarczą jednak, ponieważ niemal każdy materac zawiera dodatkowe warstwy odpowiadające za komfort. Mogą to być pianki syntetyczne, lateks, wełna, bawełna, włókna kokosowe albo ich połączenia.
Warto szukać materacy z przewagą materiałów naturalnych i zdejmowanym pokrowcem, który można wyprać. Istotna jest również dobra wentylacja łóżka. Materac nie powinien leżeć bezpośrednio na podłodze ani na pełnej, niewentylowanej powierzchni.
Naturalne nie zawsze znaczy idealne, ale warto czytać skład
Naturalne materiały, takie jak len, bawełna czy wełna, mają wiele zalet użytkowych. Dobrze regulują wilgotność, są trwałe, a niektóre z nich wykazują naturalną odporność na rozwój części mikroorganizmów.
Nie oznacza to jednak, że każdy produkt naturalny jest wolny od środków wykończeniowych, a każdy syntetyczny – niebezpieczny. Zarówno tkaniny naturalne, jak i syntetyczne mogą być barwione, impregnowane albo wykańczane substancjami nadającymi im dodatkowe właściwości.
Dlatego warto zachować ostrożność wobec haseł takich jak „antybakteryjny”, „odporny na pleśń”, „z jonami srebra” czy „łatwy do czyszczenia”. Nie muszą one oznaczać, że produkt jest zły, ale powinny skłonić nas do sprawdzenia, dzięki jakiej technologii uzyskano daną właściwość.
Im starsze, tym lepsze?
Często podkreślasz zalety starych mebli i przedmiotów z historią.
Nie dajmy sobie wmówić, że wszystko w domu musi być nieustannie wymieniane, aby pozostawało modne. Moda w dużej mierze napędza sprzedaż i zachęca nas do zastępowania sprawnych przedmiotów nowymi. Zróbmy sobie modę na zdrowe, trwałe wnętrza.
Stare meble mają tę zaletę, że większość intensywnych emisji związanych z ich produkcją i wykończeniem nastąpiła wiele lat wcześniej. Nie oznacza to oczywiście, że każdy stary przedmiot jest automatycznie bezpieczny. Trzeba zwrócić uwagę na jego stan, rodzaj dawnych powłok, obecność pleśni, szkodników czy farb zawierających niepożądane składniki.
Dobrze zachowane meble z litego drewna mogą być jednak bardzo wartościową alternatywą dla nowych produktów niskiej jakości. Można je naprawić, odnowić i użytkować przez kolejne lata.
Sama chętnie korzystam ze starej porcelany i lniano-bawełnianych obrusów. Nie mam też potrzeby wymieniania trzydziestoletnich krzeseł tylko dlatego, że nie odpowiadają aktualnym trendom. Są trwałe i dobrze spełniają swoją funkcję.
Len pięknieje w praniu, a dobre drewno można wielokrotnie odnawiać. Na rynku znajdziemy zarówno nowe meble z lokalnego drewna, na przykład sosnowego, jak i ogromny wybór używanych mebli z historią. Często kosztują mniej niż nowe wyposażenie wykonane z materiałów gorszej jakości.
Dla mnie stare jest piękne. Jako społeczeństwo zbyt łatwo uwierzyliśmy, że nowe zawsze znaczy lepsze.
Czym zabezpieczać drewno?
Czym malować drewniane podłogi i meble? Jakie środki są bezpieczniejsze? Co sądzisz o woskowaniu?
Nie da się powiedzieć, że każdy wosk jest lepszy od każdego lakieru. Woski, oleje i lakiery mogą mieć bardzo różny skład. Trzeba sprawdzać kartę techniczną produktu, zawartość lotnych związków organicznych oraz zalecenia producenta dotyczące czasu schnięcia i wietrzenia.
Do zabezpieczania drewna warto szukać olejów i wosków o możliwie prostym składzie i niskiej emisji. Ich zaletą jest możliwość miejscowej naprawy powierzchni. Wymagają jednak regularnej pielęgnacji i zwykle są mniej odporne na wodę oraz plamy niż niektóre lakiery.
Bejca służy przede wszystkim do zmiany koloru drewna, a nie do jego ostatecznego zabezpieczenia. Najczęściej trzeba nałożyć na nią dodatkową warstwę ochronną.
W przypadku podłóg nie musimy wybierać wyłącznie najwyższej klasy dębu ani szerokich desek. Piękne i trwałe podłogi powstają także z jesionu oraz innych lokalnych gatunków drewna. Mniejsze elementy, takie jak tradycyjna klepka, mogą być znacznie tańsze od szerokich desek, a przy tym pozwalają stworzyć trwałą podłogę na wiele lat.
Dawniej w domach powszechnie stosowano również deski sosnowe. Nie były tak twarde jak dębowe, ale można je było czyścić, szlifować i odnawiać. Ślady użytkowania traktowano jako naturalną część życia domu, a nie powód do wymiany całej podłogi.
Jak ograniczyć zanieczyszczenia w domu?
Podczas spotkania poświęconego mikroplastikowi, zorganizowanego w Sejmie przez Fundację Rodzice dla Klimatu [2], mówiono, że nie jesteśmy w stanie usunąć ze swojego życia wszystkich produktów z tworzyw sztucznych. Możemy jednak zmienić część codziennych nawyków. Jak ograniczyć wpływ plastiku i substancji chemicznych pochodzących z mebli, podłóg, tapicerek czy zasłon?
Jest kilka stosunkowo prostych zasad. Jednym z najważniejszych nawyków jest regularne wietrzenie pomieszczeń.
Regularne wietrzenie
Wietrzenie pomaga zmniejszać stężenie części zanieczyszczeń, wilgoci i dwutlenku węgla w pomieszczeniach. Najskuteczniejsze jest krótkie, intensywne wietrzenie przy szeroko otwartych oknach.
Dobrze robić je rano, po przebudzeniu oraz wieczorem przed snem. Zwykle wystarczy kilka lub kilkanaście minut, zależnie od pogody, układu mieszkania i skuteczności wentylacji.
Nie zawsze trzeba wychładzać cały dom. Można wietrzyć kolejne pomieszczenia osobno: zamknąć drzwi do sypialni, szeroko otworzyć okno, a następnie przejść do kolejnego pokoju. W czasie smogu warto jednak ograniczyć otwieranie okien i sprawdzić jakość powietrza na zewnątrz.
Sprzątanie na mokro i dobry odkurzacz
Czy ścieranie kurzu pomaga usuwać mikroplastik z mieszkania?
Tak. W kurzu domowym mogą znajdować się włókna tekstylne, cząstki pochodzące ze zużywania wyposażenia, pył z zewnątrz oraz wiele innych zanieczyszczeń. Dlatego warto regularnie usuwać kurz wilgotną ściereczką, zamiast rozpraszać go suchym materiałem.
Podłogi najlepiej odkurzać. Zamiatanie może ponownie unosić drobny pył w powietrzu. Przy wyborze odkurzacza warto zwrócić uwagę nie tylko na obecność filtra HEPA [3], ale także na szczelność całego urządzenia. Nawet dobry filtr nie pomoże, jeżeli powietrze wydostaje się bokami obudowy.
Gdybym miała wskazać sprzęt, w który warto zainwestować, byłby to dobry, szczelny odkurzacz ze skuteczną filtracją.
W niektórych sytuacjach pomocny może być także oczyszczacz powietrza wyposażony w filtr cząstek stałych. Nie zastępuje on wietrzenia, odkurzania ani sprawnej wentylacji, ale może ograniczać ilość części pyłów unoszących się w powietrzu. Trzeba jedynie pamiętać o regularnej wymianie filtrów.
Oczyszczacz przydaje się szczególnie zimą, w okresach smogu lub podczas gotowania. Smażenie i przypalanie potraw może powodować wzrost stężenia drobnych cząstek w powietrzu, dlatego w kuchni bardzo ważny jest również sprawny okap odprowadzający powietrze na zewnątrz.
Świadome wybory w sklepie
Jakimi zasadami możemy kierować się podczas zakupów?
Przede wszystkim sprawdzajmy skład produktów. Nie sugerujmy się wyłącznie nazwą, kolorem opakowania ani hasłami odwołującymi się do ekologii i zdrowia.
W przypadku tekstyliów szukajmy bawełny, lnu, konopi i wełny. Możemy również korzystać z włókien celulozowych, takich jak wiskoza, lyocell czy modal, pamiętając, że są one przetwarzane przemysłowo i także mogą różnić się jakością.
Zwracajmy uwagę na tkaniny reklamowane jako „easy clean”, „aqua clean”, plamoodporne lub hydrofobowe. Nie każda taka tkanina musi zawierać związki z grupy PFAS [4], ponieważ producenci stosują różne technologie. Warto jednak poprosić o informację, na czym polega dana powłoka i czy produkt jest wolny od PFAS.
Pierzmy nowe tekstylia przed pierwszym użyciem. Dotyczy to nie tylko ubrań, ale też zasłon, ręczników, pościeli i poszewek.
Wybierajmy meble i elementy wyposażenia wykonane z trwałych materiałów, które można naprawić lub odnowić. W przypadku drewna sprawdzajmy nie tylko sam surowiec, ale również sposób jego klejenia i zabezpieczenia.
Do wykańczania podłóg warto rozważyć drewno, korek, linoleum naturalne, gres lub płytki ceramiczne – zależnie od pomieszczenia, budżetu i potrzeb użytkowników. W przypadku podłóg winylowych należy dokładnie analizować skład, deklarowane emisje oraz warunki użytkowania produktu.
Przy wyborze farb sprawdzajmy zawartość lotnych związków organicznych i wybierajmy produkty przeznaczone do wnętrz, o możliwie niskiej emisji. Kolor farby nie jest jedynym ani najważniejszym kryterium. Znacznie istotniejszy jest skład całego produktu, w tym zastosowanych konserwantów i dodatków.
Wykorzystujmy przedmioty, które już mamy, zamiast automatycznie kupować nowe. Naprawiajmy, odnawiajmy i przekazujmy dalej dobre meble oraz wyposażenie.
W kuchni ograniczajmy kontakt gorącej żywności z plastikiem. Do przechowywania możemy używać szkła, stali nierdzewnej lub ceramiki, a do mieszania podczas gotowania – drewnianych albo stalowych przyborów.
Nie musimy przeprowadzać rewolucji i wymieniać całego wyposażenia naraz. Najważniejsza jest zmiana sposobu myślenia: sprawdzanie składu, ograniczanie nadmiaru tworzyw sztucznych, dbanie o czyste powietrze i wybieranie rzeczy trwałych.
Zdrowy dom nie musi być idealny. Powinien być świadomie urządzany, dobrze wietrzony, regularnie sprzątany i wypełniony przedmiotami, które służą nam przez wiele lat.
Dziękuję za rozmowę.
Pierwsza część rozmowy. Wszędobylski plastik w naszym domu
[1] Poliuretan – to tworzona przez człowieka (syntetyczna) duża cząsteczka chemiczna (czyli polimer), powstająca z reakcji poliolu z izocyjanianem. Inaczej mówiąc to grupa polimerów o podobnej budowie. W praktyce może występować jako miękka pianka, twarda pianka, elastomer albo powłoka. Używany w meblach i materacach — jako pianki wypełniające, w budownictwie — do izolacji termicznej, akustycznej i przeciwwilgociowej, w motoryzacji — w siedzeniach, elementach wykończenia i izolacjach, w obuwiu — np. w podeszwach i elementach amortyzujących, w klejach, lakierach i powłokach ochronnych, w sprzęcie sportowym i ochronnym, w rurach, otulinach i uszczelnieniach.
[2] 24 lutego 2026 roku odbyło się posiedzenie parlamentarnego zespołu ,,Rodzice dla Klimatu” na temat wpływu mikroplastiku i niektórych substancji chemicznych na nasze zdrowie. Posiedzenie prowadziła prof. Alicja Chybicka – lekarka pediatra. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji rządowych, pozarządowych i ośrodków badawczych. Rozmawiano m.in. na temat PFAS – tzw.wiecznych chemikaliów, EDC – substancji endokrynnie czynnych, ftalanów zmiękczających plastik i mikrocząsteczkach plastiku, które przenikają do organizmów ludzi i zwierząt. Na spotkaniu mówiono m.in o tym, że grupy najbardziej wrażliwe na działania mikroplastiku to kobiety w ciąży i dzieci. Zwracano uwagę na to, że UE stosuje ograniczenia w wykorzystywaniu szkodliwych tworzyw sztucznych i chemikaliów w produkcji, jednak bardzo wiele towarów sprowadzamy z azjatyckich platform e-commerce, a 50-90 % z nich nie spełnia norm zdrowotnych i ma przekroczenia substancji toksycznych (m.in. zabawki, biżuteria, elementy odzieży). Wskazywano na fakt, że wiedza nie zawsze przekłada się na zmianę nawyków i że bardzo ważne jest sprawne wprowadzanie odpowiednich regulacji prawnych, kontrola instytucji państwowych i edukacja społeczeństwa.
[3] Filtr Hepa (High Efficiency Particulate Air) w odkurzaczu to wysokoefektywny filtr powietrza, wykonany ze spiekanych szklanych włókien, który zatrzymuje co najmniej 99,97% zanieczyszczeń.
[4] PFAS – to związki chemiczne zawierające bardzo trwałe wiązania węgiel–fluor. Nazywa się je często „wiecznymi chemikaliami”, bo bardzo trudno się rozkładają w środowisku. Używane są tam, gdzie potrzebna jest odporność na wodę, tłuszcz, zabrudzenia i wysoką temperaturę. Można je znaleźć m.in. w: powłokach nieprzywierających, opakowaniach do żywności, impregnowanej odzieży i tekstyliach, pianach gaśniczych, niektórych kosmetykach, wyrobach medycznych. PFAS są bardzo trwałe i mogą gromadzić się w wodzie, glebie oraz organizmach żywych. Z tego powodu są traktowane jako istotne zanieczyszczenia środowiskowe, a ich wpływ na zdrowie jest przedmiotem wielu badań.