Wakacje to zwykle sezon „ogórkowy”, a media gorączkowo poszukują tematów. Dawniej w czasie wakacji „pojawiał” się potwór z Loch Ness, gdzieś straszyły duchy, albo ktoś widział dziwne leśne stwory. Dzisiaj nic z tych rzeczy – świat się gotuje i niemal codziennie docierają do nas nowe wiadomości.
Ostatnio na przykład prezydent Trump odwołał „największy od II wojny światowej atak na Iran”. Media donoszą o zamieszaniu wokół różnego rodzaju pocisków rakietowych, z których USA się „wystrzelały”, chcąc zmusić Iran do zaakceptowania pokoju. Ten jednak się nie ugiął i negocjuje z Omanem warunki, na jakich statki będą mogły przepływać przez cieśninę Ormuz.Z kolei Ukrainie brakuje pocisków antybalistycznych, przez co staje się coraz bardziej bezbronna wobec tego rodzaju (pocisków balistycznych) broni. Potrafiła jednak zniszczyć około 25% zasobów platformy sprzedażowej Wildberries, na której Rosjanie (w tym żołnierze) kupowali sprzęt wojskowy, a rosyjski przemysł militarny sprowadzał elementy optyczne i elektroniczne do produkcji dronów. Ukraina jest też bardzo skuteczna w unieruchamianiu rosyjskich rafinerii – w efekcie Rosjanie stoją w kolejkach po benzynę.
Jeśli chodzi o Polskę – jakoś ucichła sprawa stacjonowania (obecności) wojsk amerykańskich, co obiecał Donald Trump. Za to coraz śmielej działa rosyjska piąta kolumna. Grzegorz Braun powtarza, że obecność wojsk NATO i wojsk amerykańskich w Polsce to narażanie kraju na rosyjski atak oraz działanie noszące znamiona zdrady stanu. Wypowiedzi tego polityka współgrają z treścią rosyjskiego ultimatum z 2021 roku, w którym Rosja żądała wycofania wszystkich wojsk NATO z Polski i pozostałych dawnych krajów bloku wschodniego.
Te wypowiedzi oraz brak zdecydowanego sprzeciwu wobec nich są oczywiście obserwowane przez rządy innych krajów. Powodują, że Polska coraz bardziej traci zdolności koalicyjne i zostaje pozbawiana roli, jaką powinna odgrywać we wzmacnianiu wschodniej flanki NATO.
Rosja wygrywa też wojnę dezinformacyjną – Polacy są bliscy powszechnego uznania, że większym zagrożeniem dla Polski jest Ukraina niż Rosja.
Jak mogą potoczyć się dalsze wydarzenia? To będzie tematem rozmowy z Jerzym Markiem Nowakowskim we wtorek, 11 sierpnia 2026 roku, tuż przed naszą przerwą wakacyjną.