Polskie organizacje społeczne są niezastąpione w codziennym życiu milionów osób, realizując kluczowe zadania publiczne, a ich unikalna rola w pełni ujawnia się także podczas nagłych kryzysów, takich jak powódź, pandemia czy wyzwania uchodźcze. Najnowszy raport Fundacji Batorego – „Indeks odporności organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce” autorstwa Filipa Pazderskiego – pokazuje jednak, że sektor ten mierzy się dziś z poważnymi, strukturalnymi słabościami. Z kompleksowego badania opartego na 63 wskaźnikach wynika, że w aż czterech z pięciu analizowanych obszarów sytuacja polskich organizacji społecznych jest umiarkowana lub umiarkowanie zła.
Indeks odporności organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce proponuje nowy sposób oceny sektora obywatelskiego. Przygląda się przygotowaniu organizacji na wydarzenia niespodziewane i kryzysowe oraz analizuje, na ile posiadają one warunki do kontynuowania pracy lub elastycznego reagowania na nowe potrzeby społeczne. Pierwsza edycja badania dotyczy 2024 roku i mierzy odporność na skali 0–100 punktów w pięciu obszarach:
– stabilne i przyjazne ramy prawne,
– zasoby ludzkie i rzeczowe oraz stabilne i zróżnicowane źródła finansowania,
– stałe relacje i więzi z różnymi podmiotami z otoczenia,
– społeczne i instytucjonalne uznanie roli organizacji,
– sprzyjający działalności kontekst społeczny.
Wyniki pierwszej edycji Indeksu pokazują, że najsłabszym punktem sektora są jego relacje z otoczeniem – wymiar więzi społecznych uzyskał zaledwie 35,5 pkt (przedział umiarkowanie zły). Organizacjom brakuje stałych powiązań z biznesem (posiada je tylko 15,5% badanych) oraz z lokalnymi instytucjami publicznymi (17,4%), co utrudnia sprawne działanie w sytuacjach nadzwyczajnych. Z kolei wizerunek w sieci jest zdominowany przez narracje negatywne (aż 61% wzmianek), co przy braku transparentności części organizacji ułatwia ataki dezinformacyjne i zniechęca obywateli do aktywizacji.
„Zaskoczeniem jest najniższy wynik tam, gdzie powinna leżeć największa siła organizacji – dotyczący ich więzi społecznych. Wynosi on 35,5 pkt, czyli umiarkowanie źle. […] Indeks pokazuje jednak, że organizacje mają na czym wzmacniać odporność. Posiadają relatywnie duży kapitał w postaci uznania ich roli i zaufania społecznego. Dysponują też przestrzenią do rozwoju: znaczna część społeczeństwa jest gotowa do większego zaangażowania i uznaje je za ważne. Trzeba przekuć te deklaracje w codzienne postawy, które staną się normą społeczną” – pisze Filip Pazderski, prawnik, socjolog i kierownik Programu Społeczeństwo Obywatelskie w Fundacji Batorego, autor raportu.
W Indeksie wskazano konkretne kierunki zmian niezbędne do budowy stabilnego i odpornego środowiska obywatelskiego. Administracja centralna i samorządowa powinny zreformować model finansowania zadań publicznych tak, aby był bardziej elastyczny, ułatwić procesy rejestracji nowych struktur oraz realnie włączać organizacje społeczne w procesy stanowienia prawa. Rolą samych organizacji oraz otoczenia biznesowego powinno być natomiast budowanie trwałych partnerstw międzysektorowych, upowszechnianie standardów przejrzystości działania oraz rozwijanie kompetencji kadry zarządzającej w celu przeciwdziałania masowemu wypaleniu zawodowemu i kryzysowi przywództwa w zespołach.
„Przekonaliśmy się, że społeczeństwo obywatelskie – działające w formie zarówno spontanicznie mobilizujących się wolontariuszy, jak i organizacji społecznych – jest niezbędnym ogniwem mechanizmu, który decyduje o zdolności państwa i społeczeństwa do reagowania na kryzysy. […] Skoro odporność państwa i społeczeństwa zależy od odporności organizacji społeczeństwa obywatelskiego, to rozwój potencjału tej odporności musi być przedmiotem debaty publicznej i polityk publicznych, podejmowanym z nie mniejszą pilnością niż rozwój sił zbrojnych czy infrastruktury ochrony ludności” – komentuje Edwin Bendyk, prezes zarządu Fundacji im. Stefana Batorego.
„Jeśli zgadzamy się co do roli odgrywanej przez organizacje społeczeństwa obywatelskiego i potrzeby zwiększenia ich odporności, warto potraktować ten zestaw rekomendacji jako zachętę do dalszej dyskusji. Powinna być ona okazją do pogłębionego namysłu nad niezbędnymi rozwiązaniami, ułożeniem ich na skali potrzeb i nadaniem priorytetów działaniom, z podjęciem których nie można dłużej czekać” – podsumowuje Filip Pazderski.
Do pobrania: Indeks odporności organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce
Źródło: Fundacja im. Stefana Batorego – informacja nadesłana do redakcji