Wolbórz – zjedź z S8 do miejsca, które potrafi zaskoczyć

zalew sulejowski 3

Wolbórz w województwie łódzkim dla wielu kierowców jest jedynie nazwą pojawiającą się na drogowskazie przy trasie S8. Tymczasem ta położona pomiędzy Piotrkowem Trybunalskim a Tomaszowem Mazowieckim miejscowość kryje zaskakująco wiele atrakcji – od zabytków związanych z wielowiekową historią, przez cenne przyrodniczo zakątki, po miejsca idealne do aktywnego wypoczynku. Wystarczy kilka minut jazdy od ekspresówki, by odkryć zupełnie inne oblicze tej części województwa łódzkiego.

– Wolbórz jest idealnie usytuowany geograficznie. Leżymy przy trasie S8, praktycznie pośrodku między Warszawą a Katowicami. Mamy godzinę do Łodzi, godzinę do Warszawy, godzinę do Częstochowy i niewiele więcej do Kielc. Dlatego naprawdę warto zjechać z trasy i spędzić trochę czasu w naszej gminie – mówi Marta Smejda, sołtyska Wolborza.

Sołectwo Wolbórz.

Dawna siedziba biskupów i park pełen starych lip

Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem Wolborza jest zespół pałacowo-parkowy dawnych biskupów kujawskich. Już z drogi uwagę przyciąga okazały pałac z końca XVIII wieku, który po pracach renowacyjnych odzyskał swój historyczny, piaskowy kolor elewacji i kontrastującą z nim czerwoną dachówkę.


ZSCKU im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Wolborzu.

Dziś w pałacu mieści się Zespół Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego, jednak teren jest ogólnodostępny i można bez przeszkód wejść na dziedziniec. Tam znajduje się pomnik upamiętniający wymarsz wojsk Władysława Jagiełły pod Grunwald. Prawdziwym skarbem tego miejsca jest jednak rozległy park otaczający dawną rezydencję biskupią. Rosnące tam lipy mają po kilkaset lat i pamiętają czasy największej świetności Wolborza.


ZSCKU im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Wolborzu.

– To miejsce jest nadal przepiękne. Warto przespacerować się wokół naszego „kanału”, posiedzieć w cieniu starych lip i poczuć atmosferę dawnego parku. Jako mieszkańcy mamy nadzieję, że kiedyś uda się przywrócić mu pełną świetność – podkreśla Marta Smejda.- Park nie jest dziś tak okazały jak przed laty, ale właśnie jego nieco nostalgiczny charakter sprawia, że spacer wśród starych drzew ma w sobie coś wyjątkowego.

Gotycka kolegiata i kraina przydrożnych kapliczek

Drugim symbolem Wolborza jest kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja. Ta gotycka świątynia z XV wieku od lat przechodzi kolejne prace konserwatorskie i odzyskuje swój dawny blask. Niedawno podczas remontu odkryto w kopule pod krzyżem stare dokumenty, które stały się kolejnym świadectwem bogatej historii tego miejsca.

Na terenie gminy można odnaleźć także dziesiątki kapliczek i przydrożnych krzyży. Jest ich ponad sto, co przy niespełna siedmiotysięcznej gminie robi ogromne wrażenie. W wielu miejscowościach, między innymi w Żarnowicy, Lubiatowie czy Moszczance, zachowały się wyjątkowo cenne kapliczki fundowane przed laty przez mieszkańców i do dziś przez nich pielęgnowane.


Kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja.

– Swego czasu badaliśmy te obiekty i okazało się, że mamy ich ponad sto. Warto się przy nich zatrzymać, bo każda z nich opowiada historię ludzi, którzy tutaj żyli i budowali swoją małą ojczyznę – mówi pani sołtys.

Bogusławice – miejsce, które znają miłośnicy koni

Kilka minut od centrum Wolborza znajdują się Bogusławice i słynne Stado Ogierów. To miejsce od ponad stu lat związane jest z hodowlą koni i należy do najbardziej rozpoznawalnych ośrodków jeździeckich w kraju. Rozległy kompleks przyciąga nie tylko zawodników, ale także zwykłych turystów. Regularnie odbywają się tutaj zawody w skokach przez przeszkody, pokazy jeździeckie, rekonstrukcje historyczne i tradycyjna „Pogoń za Lisem”. Dla odwiedzających przygotowano możliwość jazdy konnej, przejażdżek bryczką i nauki jeździectwa.


Stado Ogierów w Bogusławicach.

– Każdy kto fascynuje się końmi, powinien tutaj przyjechać. To miejsce przeżywa dziś swój renesans i naprawdę warto zobaczyć je na własne oczy – przekonuje Marta Smejda.- Nawet osoby, które na co dzień nie interesują się jeździectwem, mogą spędzić tutaj kilka godzin, obserwując konie i korzystając z wyjątkowej atmosfery tego miejsca.


Stado Ogierów w Bogusławicach.

Jedno z najciekawszych muzeów pożarnictwa w Polsce

Niewiele osób spodziewa się, że w niewielkim Wolborzu działa jedno z najbardziej interesujących muzeów poświęconych druhom strażakom. Muzeum Pożarnicze – Centrum Historyczno-Edukacyjne Ziemi Łódzkiej powstało dzięki pasji Andrzeja Kotlickiego, który przez lata gromadził bezcenne eksponaty związane z historią pożarnictwa.


Muzeum Pożarnicze – Centrum Historyczno-Edukacyjne Ziemi Łódzkiej.

W kilku budynkach znajdują się zabytkowe wozy strażackie, sikawki, hełmy, mundury i sprzęt gaśniczy używany przez strażaków przed dziesiątkami lat. To nie jest muzeum, w którym ogląda się eksponaty zza szyby. Wiele przedmiotów można obejrzeć z bliska, a czasem nawet dotknąć, dzięki czemu miejsce szczególnie podoba się dzieciom. Dodatkowo organizowane są tam wystawy czasowe – od ekspozycji fotograficznych po wystawy poświęcone codzienności w czasach PRL.


Muzeum Pożarnicze – Centrum Historyczno-Edukacyjne Ziemi Łódzkiej.

Rowerem nad Zalew Sulejowski

Dużym atutem gminy jest położenie części jej terenów nad Zalewem Sulejowskim. To właśnie tam latem przyjeżdżają tysiące turystów, przede wszystkim z Łodzi i okolic. Do zalewu prowadzą ścieżki rowerowe, które pozwalają połączyć aktywny wypoczynek ze zwiedzaniem okolicy. Trasy prowadzą między innymi przez Leonów, Lubiaszów i Adamów.


Zalew Sulejowski.

Na turystów czeka również coraz bardziej popularny Camping Łoś. To miejsce urządzone w bliskim kontakcie z naturą, z rodzinną atmosferą, możliwością wypożyczenia sprzętu wodnego i znakomitą kuchnią. – To miejsce przyciąga ludzi z całej Polski i z zagranicy. Wiele osób przyjeżdża tam nawet tylko po to, żeby zjeść obiad. Panuje tam niezwykle przyjazna atmosfera i naprawdę można odpocząć – opowiada pani Marta.


Zalew Sulejowski.

Osada Leśna w Kole – spotkanie z dziką przyrodą

Jedną z mniej znanych, ale bardzo interesujących atrakcji jest Osada Leśna w Kole w Polichnie. To miejsce, w którym pomoc znajdują dzikie zwierzęta wymagające leczenia i rekonwalescencji. Trafiają tu ptaki i zwierzęta poszkodowane w wypadkach lub osłabione.

Odwiedzający mogą zobaczyć zagrody edukacyjne, uczestniczyć w spotkaniach z leśnikami i przyrodnikami oraz korzystać z przygotowanych miejsc ogniskowych. Osada jest częstym celem rodzinnych wycieczek i rajdów rowerowych organizowanych przez mieszkańców gminy.


Nad Wolbórką-fot.-Krzysztof-Bogdan-Ostalak.

Miejsce, do którego chce się wracać

Marta Smejda nie ukrywa, że największym atutem Wolborza są jednak ludzie i przywiązanie mieszkańców do swojej małej ojczyzny. – Kiedy wracam z Łodzi i widzę nasze pola, zieleń i otwartą przestrzeń, od razu zapominam o wielkim mieście. To miejsce daje spokój i pozwala złapać oddech. Myślę, że właśnie dlatego tak bardzo je kochamy – mówi.

A odwiedzający szybko przekonują się, że mieszkańcy są najlepszymi ambasadorami swojej gminy. – Jeżeli ktoś czegoś szuka albo chce dowiedzieć się, co warto zobaczyć, wystarczy zapytać. Jestem przekonana, że każdy wskaże drogę i podpowie, gdzie pojechać – dodaje.

Wolbórz nie próbuje konkurować z największymi turystycznymi markami. Nie potrzebuje spektakularnych atrakcji ani tłumów. Ma za to historię, przyrodę, ciekawe miejsca i ludzi, którzy są z niego dumni. I właśnie dlatego może okazać się jednym z najbardziej zaskakujących przystanków na wakacyjnej mapie Polski.

Fot. Facebook, arch. Miasta i Gminy Wolbórz, arch. Sołectwa Wolbórz.

Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Najnowsze wydarzenia

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!