Podczas osuszania zbiornika w Pilchowicach na Dolnym Śląsku zginęły tysiące zwierząt – ryb i innych organizmów wodnych. To jedna z największych katastrof ekologicznych w historii rzeki Bóbr. National Geographic Polska alarmuje: „tysiące ryb umierały w męczarniach”.
Zbiornikiem zarządza TAURON Ekoenergia. Zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami.
Mieszkańcy znad Bobru przypominają, że ostrzegali przed ryzykiem i domagali się odłowu ryb. Założyli apel na stronie Nasza Demokracja, w którym domagają się kar dla osób odpowiedzialnych oraz odbudowy ekosystemu Bobru – na koszt spółek, nie podatników.
Kiedy ratownicy i społecznicy dotarli na miejsce, było już za późno. Tysiące ryb i innych organizmów wodnych konało w mule rzeki Bóbr. Dziś kolejna rzeka jest martwa. Tym razem jednak, w odróżnieniu od katastrofy na Odrze, od razu wiadomo, co spowodowało katastrofę i kto jest odpowiedzialny za decyzje.
Zbiornikiem w Pilchowicach na Dolnym Śląsku zarządza TAURON Ekoenergia, prace prowadziła spółka Naviga-Stal. Pod koniec czerwca zbiornik został całkowicie osuszony, przed planowanym od dawna remontem. Tauron zapewnia, że działał zgodnie z procedurami.
Jednak mieszkańcy znad Bobru przypominają, że o ryzyku ostrzegali już dawno, nawet oferowali pomoc przy odłowie ryb. W petycji, którą stworzyli na stronie Nasza Demokracja piszą:
“Dopuszczenie do całkowitego osuszenia akwenu pod koniec czerwca 2026 roku bez skutecznego i bezpiecznego odłowu ryb to zatrważający dowód na rażące niedopełnienie obowiązków, brak wyobraźni i ignorancję ze strony osób decyzyjnych w spółce TAURON Ekoenergia oraz u wykonawcy prac, firmy Naviga-Stal. (…) To nie był przypadek – to był cyniczny wybór”.
Domagają się dymisji osób odpowiedzialnych w Tauronie, konsekwencji prawnych i maksymalnych kar dla wykonawcy oraz wieloletniej odbudowy ekosystemu Bobru – na koszt spółek, nie podatników.
Poprzyj ich głos, by wymusić pilne działanie władz!
Źródło: Informacja nadesłana do redakcji