Skąd się biorą sołtyski i sołtysi?
Sołtys to jedna z najstarszych funkcji w systemie organizacji wsi – jej korzenie sięgają XII wieku. Obecnie, według ustawy o samorządzie gminnym, sołectwa są jednostkami pomocniczymi tworzonymi na zasadach określonych w statucie gminy.
A kim są sami sołtysi? Formalnie rzecz biorąc, stanowią oni organ wykonawczy zebrania wiejskiego. Ustawa definiuje to jasno: organem uchwałodawczym w sołectwie jest zebranie wiejskie, a wykonawczym – sołtys. W jego działalności wspiera go rada sołecka.
Skąd biorą się te organy? Proces ten jest w pełni demokratyczny:
„Sołtys oraz członkowie rady sołeckiej wybierani są w głosowaniu tajnym, bezpośrednim, spośród nieograniczonej liczby kandydatów, przez stałych mieszkańców sołectwa uprawnionych do głosowania”.
Mamy tu do czynienia z systemem demokracji lokalnej. Upraszczając: zebranie wiejskie jest „parlamentem” wsi, statut sołectwa jej „konstytucją”, a sołtys organem wykonawczym wspieranym przez radę.
Nie wszyscy włodarze rozumieją te zasady
Zadziwiające jest więc, dlaczego niektórzy wójtowie czy burmistrzowie wciąż uważają sołtysów za swoich podwładnych. W niektórych lokalnych aktach prawnych wciąż można znaleźć wadliwe zapisy, takie jak: „Wójt gminy może odwołać lub zawiesić w czynnościach Sołtysa, który nie wywiązuje się ze swoich obowiązków” lub „Odwołanie sołtysa (…) jest równoznaczne z wygaśnięciem mandatu sołtysa”. Takie sformułowania stoją w sprzeczności z ideą lokalnej i zapisami ustawowymi.
Sołtysi stawiają na wiedzę
Coraz więcej sołtysów bierze udział w seminariach i spotkaniach, które są okazją do zgłębiania prawa i wymiany doświadczeń. To tam rodzą się inicjatywy legislacyjne oraz wypracowywane są standardy współpracy z samorządem gminnym. Kluczowa jest jednak wymiana wiedzy praktycznej: jak integrować mieszkańców i budować odporność wspólnoty na wyzwania współczesności.
A tych wyzwań nie brakuje:
- Zmieniający się porządek światowy i jego skutki.
- Zmieniająca się struktura społeczna wsi i zmiany klimatu.
- Kryzys wodny i gwałtowne zjawiska meteorologiczne.
- Dezinformacja, w tym ta związana z sytuacją geopolityczną i wojną.
- Zagrożenia dla infrastruktury oraz wyzwania edukacyjne.
- “Czarne łabędzie”, różne wydarzenia, jakich nie przewidywaliśmy
Świadome, dobrze zorganizowane i spójne wspólnoty lokalne są najlepszą odpowiedzią na te zagrożenia. Budowanie takich wspólnot to najważniejsza, a zarazem najtrudniejsza rola dzisiejszych sołtysów i rad sołeckich.
Dwa bloki: teoria i praktyka
Wystąpienia na Forum poruszały te kwestie w ramach dwóch bloków: eksperckiego oraz praktycznego.
W części eksperckiej omawiano zmiany w prawie sołeckim, reagowanie na sytuacje kryzysowe oraz higienę psychiczną liderów pod trafnym hasłem: „Dobry lider to żywy lider: misja czy męczennictwo”.
W części praktycznej dzielono się wiedzą o tym, jak zdobywać fundusze i przekuwać marzenia w realne zmiany. Poruszono też temat zarządzania sołectwami-gigantami (liczącymi ponad 3 tysiące mieszkańców) oraz budowania sukcesu wraz ze społecznością.
Niezwykle wzruszającym momentem była relacja sołtyski z Opolszczyzny. Dzięki mediom społecznościowym udało się nawiązać kontakt z dawnymi, niemieckimi mieszkańcami wsi. Zaowocowało to wspólnymi odwiedzinami, wymianą starych fotografii i odkrywaniem zapomnianych historii rodzinnych, łącząc trudną przeszłość z teraźniejszością.
Spotkanie „starego” z „nowym”
Forum zorganizowało Wielkopolskie Stowarzyszenie Sołtysów, zrzeszone w Krajowym Stowarzyszeniu Sołtysów (KSS). KSS to organizacja z ogromnym dorobkiem, powstała u progu III RP. Jej prezes, Ireneusz Niewiarowski, przypomniał o sukcesach, takich jak wprowadzenie funduszu sołeckiego, dodatku do emerytur dla sołtysów czy wydawanie „Gazety Sołeckiej”.
Obecnie wyzwaniem dla KSS jest dialog z nowym pokoleniem sołtysów, którzy tworzą inicjatywy „obok” tradycyjnych struktur (np. 16 postulatów przedłożonych Marszałkowi Sejmu).
Kluczowym zadaniem całego środowiska sołeckiego na przyszłość będzie połączenie tych dwóch nurtów tak, aby wzajemnie się wzmacniały, zamiast ze sobą rywalizować.
Co dalej, gdy zabraknie funduszy?
Wieś w ciągu ostatnich 10 lat zmieniła się nie do poznania. Nowe świetlice, altany, ścieżki rowerowe i bogate życie kulturalne to efekt szerokiego strumienia pieniędzy z UE oraz funduszy krajowych. Polska stała się 21. gospodarką świata, ale przed nami trudniejsze czasy.
W kolejnych latach fundusze unijne będą się kurczyć, a państwo stoi przed ogromnymi wydatkami na zbrojenia, służbę zdrowia, programy socjalne (800+) czy niedofinansowaną oświatę, gdzie średnia wieku nauczycieli przekracza 50 lat.
Zmienili się też sami sołtysi – połowa z nich to kobiety. To osoby coraz młodsze, świetnie wykształcone, skupione na rozwoju wspólnoty, a nie na politycznych karierach.
Pytanie brzmi: czy te zmiany pozwolą wytworzyć „masę krytyczną”, która utrzyma dynamikę rozwoju wsi, gdy zewnętrzne źródła finansowania wyschną? To kolejny temat, który z pewnością znajdzie się w centrum sołeckich dyskusji.
Kuluary, kawa, posiłki, atmosfera, drugi program konferencji
Każde Forum i czy konferencja ma swój drugi “program”. To miejsce, atmosfera, sprawne i dowcipne prowadzenie obrad, kuluary, kawa i posiłek. Wielkopolskie Forum zapewniło to wszystko. Kawa i pyszne ciasta (na moich oczach sołtyska dowiozła brytfannę sernika z galaretką) dostępne cały czas. Można było się wymknąć z sali obrad i podjeść. W przerwach pełne talerzyki wypieków.Było przy czym porozmawiać.
Na zakończenie podano obiad, pierogi, kartacze, roladki i surówki. Pełne smaku. Dostałem gościniec.
Miejsce ładnie i praktycznie urządzone, ze stołami na zewnątrz. Piękna pogoda dodała uroku.
Forum przebiegło dynamicznie i sprawnie, wszyscy pilnowali by nie przekraczać czasu wystąpień. No i jak zwykle, było też spotkanie i dyskusje nieformalnej grupy, Taboru, sołtysów z całej Polski. Organizatorom należą się gratulacje i podziękowania.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne konferencje.