W słoneczną sobotę, 25 kwietnia 2026 roku, w gospodarstwie agroturystycznym „Pod Brzozami” w Grochowach odbyło się Forum Sołtysek i Sołtysów Wielkopolski – wydarzenie, które zgromadziło ponad 120 liderów lokalnych społeczności, przedstawicieli samorządów, organizacji pozarządowych oraz instytucji wspierających rozwój wsi. Było to spotkanie, w którym program stanowił jedynie ramę dla czegoś znacznie ważniejszego – autentycznej wymiany doświadczeń, inspiracji i budowania relacji.
Już od pierwszych chwil dało się odczuć atmosferę otwartości i wspólnoty. Uczestnicy podkreślali, że to właśnie ten „nieformalny wymiar” Forum – rozmowy w kuluarach, spotkania przy kawie, możliwość zadania pytania czy podzielenia się własną historią – stanowi jego największą wartość. Nie bez znaczenia było także miejsce – spokojne, zielone otoczenie sprzyjało integracji i refleksji.
Od historii do współczesnych wyzwań
Symboliczne otwarcie należało do Ireneusza Niewiarowskiego, prezesa Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów, który przypomniał początki ruchu sołeckiego w Polsce. Wskazał, jak długa i wymagająca była droga od pierwszych inicjatyw lat 80. do dzisiejszego, dobrze zorganizowanego środowiska liderów wiejskich.
– Część ekspercka Forum była – jak zgodnie podkreślali uczestnicy – niezwykle konkretna i potrzebna. Grażyna Jałgos-Dębska przedstawiła zmiany w prawie sołeckim, tłumacząc ich praktyczne konsekwencje. Z kolei Agnieszka Ganiek w swoim wystąpieniu „Dobry lider to żywy lider: misja czy męczennictwo?” poruszyła temat granic zaangażowania i odpowiedzialności – relacjonuje Agnieszka Walczak, sołtyska wsi Broniki, organizatorka wydarzenia z ramienia Wielkopolskiego Stowarzyszenia Sołtysów, członkini zarządu tej organizacji.
Ten wątek szczególnie wybrzmiał w refleksjach uczestników. – Prelegentka swoje wystąpienie trafnie podsumowała stwierdzeniem, że „lepszy sołtys żywy niż martwy”. I choć zdanie to wywołało uśmiechy, to każdy na sali wiedział, że kryje się za nim bardzo prawdziwe doświadczenie – bo bycie sołtysem to często tryb 24/7, nawet jeśli nikt go formalnie tak nie nazwał – mówi Anna Gnach, sołtyska wsi Bożkowice.

– To problem realny i coraz częściej dostrzegalny, dlatego tak ważne jest wzmacnianie sołtysów poprzez systemowe wsparcie, jasne zasady funkcjonowania i organizacji pracy. Nie można zapominać, że sołtys to także człowiek – zaangażowany, ale czasem zmęczony i potrzebujący wsparcia – dodaje sołtys Bartążka Przemysław Piech.
Równie istotne było wystąpienie por. dr inż. Iwony Szkudlarek dotyczące bezpieczeństwa i reagowania kryzysowego. Jak podkreślano, rola sołtysa coraz częściej obejmuje również działania w obszarze obrony cywilnej i zarządzania sytuacjami kryzysowymi.
Wsparcie i narzędzia dla liderów
W części instytucjonalnej uczestnicy mogli zapoznać się z ofertą wsparcia dla sołectw. Iwona Bańdosz przybliżyła rolę Lokalnych Grup Działania, wskazując konkretne możliwości finansowania i rozwoju.
Jak podkreśla Agnieszka Walczak, szczególne znaczenie miało wystąpienie Krystiana Połomskiego z Fundacji Wspomagania Wsi. Jego przekaz – oparty na doświadczeniu i pracy z lokalnymi liderami – pokazywał, że rozwój nie jest abstrakcyjnym hasłem, lecz procesem, który można realnie wspierać poprzez edukację, programy i sieci współpracy.

– To wystąpienie było dla mnie szczególnie ważne, ponieważ moja przygoda z aktywną pracą społeczną zaczęła się właśnie od Fundacji Wspomagania Wsi. 5 lat temu wybrałam się na pierwsze trzydniowe szkolenie organizowane przez FWW i przepadłam. Cały zespół fundacji na czele z prezesem Piotrem Szczepańskim to wspaniali ludzie, którzy naprawdę i szczerze interesują się i dbają o sołtysów i liderów wiejskich. Świadczy o tym nie tylko mnogość programów jakie fundacja oferuje, ale przede wszystkim fakt, że nie odmawiają pomocy w rozwiązywaniu sołeckich problemów również między szkoleniami w kontakcie telefonicznym. Jestem za to ogromnie wdzięczna i zachęcam wszystkich do obserwowania FWW oraz korzystania z oferty jaką dla nas przygotowała fundacja – mówi Agnieszka Walczak.
Głos praktyków – doświadczenie, które inspiruje
Największe emocje wzbudziła część inspiracyjna, w której głos oddano samym sołtysom – praktykom, którzy na co dzień mierzą się z realnymi wyzwaniami w swoich miejscowościach. To właśnie ta część spotkania pokazała najlepiej, jak różnorodne są drogi rozwoju sołectw i jak wiele zależy od konsekwencji, wyobraźni oraz zaangażowania lokalnych liderów.
Maria Lech-Szajner, sołtyska Wszędzienia, opowiadała o sile marzeń i długofalowego działania, pokazując, że nawet w zmieniających się realiach i przy rosnących wymaganiach formalnych możliwe jest konsekwentne realizowanie wizji rozwoju wsi. Jej historia była przykładem budowania wspólnoty opartej na zaangażowaniu mieszkańców i wspólnej odpowiedzialności za przestrzeń, w której żyją. Jak podkreślali uczestnicy, szczególne wrażenie zrobiły działania związane z dbałością o estetykę miejscowości – sezonowe dekoracje ulic i domów oraz aktywne włączanie mieszkańców w tworzenie wspólnej przestrzeni.
Z kolei Jakub Mituta, sołtys wsi Warenka, wniósł do dyskusji perspektywę młodego lidera, łącząc świeże spojrzenie z praktycznym doświadczeniem. Mówił zarówno o współpracy międzypokoleniowej, która w jego przypadku ma bardzo naturalny wymiar (mama młodego lidera jest przewodniczącą KGW), jak i o wyzwaniach związanych z pozyskiwaniem środków na rozwój sołectwa. Uczestnicy zwracali uwagę, że jego wystąpienie było szczególnie cenne ze względu na konkret i przystępność przekazu. Podkreślano, że dzięki takim przykładom „pisanie wniosków” przestaje być postrzegane jako bariera nie do pokonania, a zaczyna być traktowane jako umiejętność, którą można krok po kroku rozwijać i doskonalić.

Nie zabrakło również refleksji nad zarządzaniem większymi społecznościami. Alicja Pinkowska, sołtyska Białośliwia, pokazała, jak wygląda praca w dużym sołectwie, gdzie skala działań wymaga odpowiedniej organizacji, procedur i transparentności. Sama tak podsumowała wydarzenie: – Cały program został dobrany po mistrzowsku, a zróżnicowana tematyka sprawiła, że każdy z uczestników siedział zafascynowany. Wszystkie prelekcje nie były nudnymi wykładami, lecz prawdziwą kopalnią wiedzy. Każda minuta wypełniona była wartościową treścią.
Ważnym głosem w tej części wydarzenia było również wystąpienie wspomnianego Przemysława Piecha, który zwrócił uwagę na znaczenie wspólnych przestrzeni w życiu lokalnej społeczności. Podkreślał, że miejsca takie jak świetlice, altany czy kuchnie plenerowe – niezależnie od ich wielkości i standardu – odgrywają kluczową rolę w budowaniu więzi, tożsamości i aktywności mieszkańców. Jak zaznaczał, to właśnie wokół tych przestrzeni koncentruje się życie społeczne wsi, a ich istnienie sprzyja zarówno integracji, jak i podejmowaniu wspólnych inicjatyw.

Historie, które poruszają
Jednym z najbardziej poruszających momentów Forum była opowieść Ewy Felusiak, sołtyski Krzywizny na Opolszczyźnie, o spotkaniach obecnych mieszkańców z osobami, które przed laty musiały opuścić swoje miejscowości. Historia ta – oparta na pamięci, relacjach i zwykłym ludzkim spotkaniu – pokazała, jak ważne są inicjatywy wykraczające poza schematy i podziały, a także jak dużą wartość mają działania budujące mosty między przeszłością a teraźniejszością.
– To przykład dojrzałego podejścia do historii. Po przeczytaniu mojej relacji z konferencji jedna z mieszkanek podzieliła się ze mną informacją, że ma rodzinę właśnie w tej miejscowości. I nagle okazuje się, że te „wielkie historie” mają bardzo osobisty wymiar – czasem wystarczy jedna rozmowa, żeby odkryć, jak bardzo jesteśmy ze sobą powiązani – komentuje Anna Gnach.

Różnorodność, która buduje wartość
Uczestnicy zgodnie podkreślali, że jednym z największych atutów Forum była różnorodność – zarówno pod względem podejmowanych tematów, jak i perspektyw prezentowanych przez prelegentów. Program został skonstruowany w taki sposób, aby łączyć wiedzę ekspercką z praktycznym doświadczeniem sołtysów, co sprawiło, że każdy mógł znaleźć przestrzeń dla siebie – niezależnie od stażu czy wielkości miejscowości.
Jak zauważyła Małgorzata Wojciechowska, sołtyska wsi Piętno: – Wydarzenie zgromadziło wielu zaangażowanych sołtysów i ekspertów, którzy dzielili się wiedzą, doświadczeniem oraz dobrymi praktykami w zakresie rozwoju obszarów wiejskich. Bogaty program obejmował prelekcje dotyczące m.in. przywództwa, współpracy, wsparcia dla sołectw oraz reagowania w sytuacjach kryzysowych. Szczególne podziękowania należą się Agnieszce Walczak za doskonałą organizację wydarzenia, zaangażowanie oraz stworzenie przestrzeni do wartościowej wymiany wiedzy i budowania relacji. Dzięki takim inicjatywom lokalne społeczności mogą się rozwijać i skuteczniej działać na rzecz swoich mieszkańców.

Podobne wnioski płynęły z wypowiedzi Joanny Komrowskiej, sołtyski wsi Ściborze, która podkreślała szeroki zakres tematyczny spotkania: – Na ogromny plus zasługuje różnorodność podjętych tematów – od prawa sołeckiego przez rozwój osobisty aż po konkretne narzędzia i wsparcie dla liderów lokalnych. Dzięki temu każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Istotna była również różnorodność samych prelegentów. Byli oni zróżnicowani zarówno pod względem wieku, jak i doświadczenia, co pozwoliło zobaczyć różne podejścia do tej samej roli i przekonać się, że nie ma jednego schematu na bycie dobrym sołtysem.
Na tę różnorodność zwróciła uwagę także Malwina Gałecka sołtyska wielkopolskiej wsi Jagodno, podkreślając przemyślaną konstrukcję programu: – Program był bardzo ciekawie skonstruowany – nie zabrakło sołtysów z miejscowości liczących około 300 mieszkańców po tych z ponad 3000. Wielu prelegentów słyszałam pierwszy raz i byłam pozytywnie zaskoczona różnorodnością tematów. Moim zdaniem właśnie takie zestawienie doświadczeń pozwalało spojrzeć na wyzwania lokalnych społeczności z wielu stron i czerpać inspirację niezależnie od własnego kontekstu.

Wspólnota, która daje siłę
Forum wyraźnie pokazało, że siła polskiej wsi tkwi przede wszystkim w ludziach – ich zaangażowaniu, kreatywności i gotowości do działania mimo codziennych wyzwań. Była to przestrzeń, w której – co podkreślali uczestnicy – nikt nie pozostaje sam ze swoimi problemami czy pomysłami. Istotną rolę odegrała także obecność tzw. „Taboru Sołeckiego”, który wnosił do wydarzenia wyjątkowy, swojski klimat oraz widoczne na każdym etapie wsparcie organizacyjne. To właśnie takie elementy – często pozostające w tle – budują atmosferę zaufania i otwartości, sprzyjającą zarówno rozmowom, jak i nawiązywaniu trwałych relacji.
W efekcie Forum pozostawiło po sobie coś znacznie trwalszego niż wspomnienia – energię do działania, nowe relacje i konkretne impulsy do zmian. To one będą w najbliższych miesiącach przekładać się na inicjatywy, projekty i działania podejmowane w sołectwach, wzmacniając lokalne społeczności i pokazując, że nawet najmniejsze miejsca mogą być przestrzenią ważnych i wartościowych zmian.
Przemysław Chrzanowski
Fot. arch. organizaotra
Fot. grupowe – E-Konin.pl
