Rozmowa z panem Adamem Deneką założycielem i dyrektorem Zespołu Muzyki Dawnej Anime Cantanti z Bierzwnika.
Bierzwnik to mała miejscowość na Pomorzu Zachodnim. W swej wczesnej historii istotny wpływ na jej rozwój wywarło opactwo cysterskie założone w XIII wieku.
Nieprzypadkowo to właśnie tam powstał i działa Zespół Muzyki Dawnej Anime Cantanti – wielopokoleniowa grupa, która ożywia średniowiecze i renesans nie tylko nutami, ale całym wizerunkiem, gestami i strojami. Założyciel i lider zespołu – pan Adam Deneka w rozmowie z Witryną Wiejską dzieli się swoją pasją, która burzy stereotypy o wiejskiej kulturze.

Narodziny nietypowego zespołu
Pan Adam Deneka to pedagog z 35-letnim doświadczeniem w prowadzeniu zespołów muzyki dawnej. Wspomina, że pomysł na Anime Cantanti zrodził się, jako odpowiedź na potrzebę powstania czegoś świeżego w lokalnej kulturze.
– Mieszkamy w małej wiosce. Ja przyjechałem tutaj z Wrocławia i pomyślałem, że pokażę dzieciakom trochę innej muzyki. Było to już kilkanaście lat temu i od tego czasu prowadziłem inne zespoły. Zespół Anime Cantanti powstał dwa lata temu. To nie ja szukałem ludzi – oni sami garnęli się do śpiewu i instrumentów. Inicjatywa była po obu stronach – podkreśla, zaznaczając, że nie musiał werbować chętnych.

– Zespół jest wokalno-instrumentalny, z przedziałem wiekowym od 12 do prawie 80 lat – dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy tworzą rodzinną atmosferę, gdzie mama gra obok córki.
– Poziom muzyczny musi być na wysokim poziomie pomimo różnic wiekowych, dlatego powiem szczerze, na początku miałem dylemat, że skaczę na głęboką wodę, ale z drugiej strony jako, że pracuję z dziećmi i młodzieżą od wielu lat, to mam pewne sposoby, które przekonują do tego, żeby mi uwierzyć.
– To niezwykłe, że w małej miejscowości powstaje coś innego od typowych zespołów, które na ogół czerpią z repertuaru i tradycji kultury ludowej.
– Mentalnie i wizualnie przenosimy się w dawne czasy – stroje, ruchy, wszystko musi grać. Na początku było trudno – głosy dojrzałe mieszały się z dziecięcymi, a moje wymagania co do precyzji były wysokie. Ale nasza wspólna praca, pozwoliła zbudować zespół, który przenosi się do przeszłości. Niektórzy odpadali po pierwszej próbie, woląc łatwiejsze piosenki, ale ci, którzy zostali, tworzą zgraną rodzinę, gdzie zaufanie i profesjonalizm idą w parze.

Anime Cantanti w DPS.
Próby i wyzwania codzienności
Próby odbywają się w Domu Kultury w Bierzwniku, pod skrzydłami Centrum Sportu, Turystyki i Kultury – z pełnym wsparciem gminy, która zapewnia salę i busa na wyjazdy.
– Gmina ma pieczę, wspieramy się wzajemnie – mówi lider, podkreślając, że stroje i instrumenty zdobyli dzięki dotacjom – między innymi z Fundacji Wspomagania Wsi.

– Próby to nie tylko nuty: uczą dawnych gestów, tańców, by publiczność czuła się jak w pałacu czy zamku. To też obsługa dawnych instrumentów jak cała gama fletów prostych. Stroje? Od średniowiecznych sukien po męskie tuniki, wszystko autentycznie i starannie zrekonstruowane.
Dzieci dorastają, wyjeżdżają – jak utrzymujecie skład? Czy zespół prowadzi nabór nowych członków?
– Zespół jest otwarty, ale selektywny – weterani pilnują jakości – mówi. Wielu woli prostotę, ale satysfakcja z wyrafinowanego repertuaru przyciąga ambitnych. To muzyka dla smakoszy, starsza i niszowa. Moje wymagania są wysokie, bo koncertujemy też w Europie – wyjaśnia i dodaje, że atmosfera rodziny i wzajemne zaufanie trzyma grupę razem.

Koncerty i międzynarodowy rozgłos
– Jak są odbierane przez publiczność koncerty zespołu i jaki macie repertuar?
– Publiczność reaguje entuzjastycznie, nawet nasz wójt powiedział kiedyś: „pierwszy raz słyszałem twój zespół od A do Z – troszeczkę w innym miejscu jesteście”. To była bardzo dobra recenzja i sygnał dla nas, że przedstawiciel władzy gminnej widzi w naszym występie coś fajnego, pozytywnego i cennego. Koncerty to miks repertuaru sakralnego ze świeckimi balladami, kończące się wspólnym śpiewem – jak np. zuluska modlitwa o deszcz, po której zawsze pada.

Z Panią konsul na Malcie.
Na Malcie, w historycznych zakątkach, gdzie niedawno wystąpili, recenzje były bardzo dobre a ministerstwo kultury i ambasada wsparły projekt. Zdjęcia na Facebooku pokazują ich w strojach z epoki, grających w pałacach. Lider również sam założył średniowieczny strój, zaskakując grupę.
– To jest dobra promocja Polski za granicą – podkreśla z dumą pan Adam Deneka.

Anime Cantanti – koncert w szkole na Malcie.
Przyszłe plany i inspiracja dla innych
Przed zespołem pracowity czas. 10 czerwca Koncert w Senacie RP, również na mszy o 9 rano i po mszy w kościele p.w. św Krzyża w Warszawie, Noc Muzeów w Gorzowie – 23 maja i 35-lecie pracy Adama Deneki – 12 lipca na szlaku cysterskim – z absolwentkami, w tym operową aktorką.

Koncert dla Pani konsul.
Przez 35 lat pracy pan Adam wykształcił wielu młodych ludzi. Występy w zespole dają pewność siebie, otwierają na kulturę i poszerzają horyzonty.
– Nawet jeśli nie zostaną muzykami, to praca w zespole bardzo rozwija. Pasja procentuje: byłe dzieciaki studiują psychologię, archeologię, robią kariery.
W Bierzwniku muzyka dawna nie jest reliktem – to żywy pomost między pokoleniami, inspirujący innych do śmiałych kroków.
– Warto ryzykować, satysfakcja jest ogromna. Zapraszamy do Bierzwnika – zobaczcie nas na żywo!
