Nowy model wolontariatu kryzysowego – Ochotnicza Straż Humanitarna

WhatsApp Image 2026-03-09 at 09.18.28

W obliczu rosnącej liczby kryzysów – od klęsk żywiołowych po sytuacje humanitarne – coraz większego znaczenia nabiera oddolna mobilizacja społeczna. Jedną z inicjatyw, która odpowiada na te wyzwania, jest powstająca Ochotnicza Straż Humanitarna – sieć wolontariuszy przygotowanych do szybkiego i skutecznego działania tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna. O genezie tej inicjatywy, jej założeniach oraz planach na przyszłość opowiada prezes Fundacji Folkowisko Dariusz Bobak w rozmowie z Witryną Wiejską.

Przemysław Chrzanowski, Witryna Wiejska: Zacznijmy od podstaw. Kiedy słyszę „ochotnicza straż”, kojarzę to wyłącznie ze strażą pożarną, a nie z działalnością humanitarną. Może wyjaśnijmy na początku, na czym polega różnica?

Dariusz Bobak, Ochotnicza Straż Humanitarna: – Skojarzenie jest jak najbardziej trafne, bo świadomie, tworząc tę nazwę, nawiązaliśmy do Ochotniczej Straży Pożarnej. Chcielibyśmy zbudować strukturę działającą w podobny sposób, ale na innym polu. Pomysł Ochotniczej Straży Humanitarnej narodził się podczas powodzi na ziemi kłodzkiej jesienią 2024 roku. Wtedy ruszyliśmy z akcją pomocową i – jak wiesz – dla nas, działających na co dzień na Podkarpaciu, wyjazd w tamten rejon był sporym wyzwaniem logistycznym. Trudno było znaleźć ochotników gotowych, by wyruszyć z nami.

Wcześniej, podczas akcji pomocowych dla Ukrainy, zgłaszało się bardzo wiele osób. Tym razem zainteresowanie było mniejsze. To skłoniło nas do refleksji, że potrzebujemy szerokiej bazy wolontariuszy ściśle związanych z pomocą humanitarną. Do tej pory opieraliśmy się głównie na wolontariuszach festiwalowych – bo przecież wywodzimy się z organizacji wydarzeń – którzy angażowali się także w działania pomocowe. Uznaliśmy jednak, że warto stworzyć sieć ludzi przygotowanych specjalnie do reagowania w sytuacjach kryzysowych.

Pomysł dojrzewał przez pewien czas, aż w końcu złożyliśmy wniosek w konkursie ogłoszonym przez POP Fund. Otrzymaliśmy dofinansowanie i mogliśmy rozpocząć rekrutację oraz działania na większą skalę.

Rozumiem, że obecnie skupiacie się przede wszystkim na budowaniu zespołów i rozwijaniu kompetencji, a nie na zapleczu sprzętowym?

– Dokładnie tak. Tworzymy sieć osób rozsianych po województwach podkarpackim i lubelskim, które wokół siebie budują lokalne grupy wolontariuszy. My szkolimy liderów, oni szkolą swoje zespoły – w ten sposób powstaje sieć wsparcia obejmująca coraz większy obszar, szczególnie regiony przygraniczne.

Kładziemy duży nacisk nie tylko na umiejętności praktyczne, ale również na standardy działania. To bardzo istotne, ponieważ nie wszyscy zdają sobie sprawę, że pomoc humanitarna powinna być świadczona według określonych zasad. Jedną z najważniejszych jest bezwarunkowość – pomagamy każdemu, kto tego potrzebuje, niezależnie od tego, kim jest. Nie dzielimy ludzi na lepszych i gorszych, lecz oceniamy skalę potrzeb: kto potrzebuje pomocy natychmiast, a kto może poczekać.

Naszym celem jest więc stworzenie sieci wolontariuszy dobrze przygotowanych merytorycznie, ale także świadomych zasad i standardów działania. Na razie skupiamy się na kompetencjach, ponieważ – z przyczyn finansowych – nie jesteśmy jeszcze w stanie budować zaplecza sprzętowego. Wierzymy jednak, że z czasem i na to przyjdzie pora. Dopiero się rozwijamy.

Podkarpacie i Lubelszczyzna to Wasz naturalny punkt wyjścia. Czy można powiedzieć, że to etap pilotażowy?

– Tak, choć działamy nie tylko lokalnie. Obecny etap to początek, pewien fundament. Zaczęliśmy od regionów, które są nam najbliższe, ale myślimy znacznie szerzej. Zachęcamy wszystkich – także osoby spoza tych województw, a nawet spoza Polski – do kontaktu. Szukamy ludzi, którzy czują potrzebę działania, chcą tworzyć lokalne zespoły i rozwijać się w tym kierunku. Bardzo ważna jest dla nas wspólnotowość – tworzenie środowiska ludzi o podobnych wartościach i motywacjach. Obecnie współpracujemy z grupą około 20 wolontariuszy i jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ich zaangażowaniem oraz poziomem współpracy.

Prowadziliście szkolenia także poza południowo-wschodnią Polską?

– Zdecydowanie tak. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadziliśmy serię warsztatów z zakresu odporności społecznej w różnych częściach kraju. Wszędzie spotykaliśmy ludzi z ogromnym potencjałem, szczególnie w małych społecznościach. Sołtysi i sołtyski to często liderzy o niezwykłej energii i zaangażowaniu. Właśnie z takimi osobami chcemy współpracować. To wtedy utwierdziliśmy się w przekonaniu, że nasz pomysł ma realne szanse powodzenia – wystarczy połączyć ludzi, którzy chcą działać.

Jak wyglądają Wasze warsztaty?

– Łączymy teorię z praktyką, przy czym dużą wagę przykładamy do działania w terenie. Często odwracamy tradycyjny schemat – najpierw dajemy uczestnikom zadania praktyczne, a dopiero potem omawiamy teorię, odnosząc się do ich doświadczeń. Podczas pierwszego zjazdu uczestnicy zostali podzieleni na grupy i otrzymali zadania terenowe jeszcze pierwszego wieczoru. Dzięki temu kolejnego dnia łatwiej przyswajali wiedzę teoretyczną.

Szkolimy m.in. z zakresu: funkcjonowania systemu zarządzania kryzysowego, pierwszej pomocy przedmedycznej, orientacji w terenie i komunikacji, a także pierwszej pomocy psychologicznej. Ten ostatni element jest szczególnie ważny – uczymy, jak wspierać osoby w szoku czy po traumatycznych przeżyciach, zanim trafią do specjalistów.

W jakich obszarach Ochotnicza Straż Humanitarna może być najbardziej potrzebna?

– Chcemy być przygotowani do działania w różnego rodzaju kryzysach, ale jednocześnie bardzo jasno określamy nasze miejsce w systemie. Już na etapie szkoleń tłumaczymy, co należy do kompetencji służb, a gdzie jest przestrzeń dla nas. Nie chcemy wchodzić służbom w drogę – przeciwnie, zależy nam na uzupełnianiu ich działań.

Administracja publiczna działa w określonych ramach prawnych i proceduralnych, co często wydłuża czas reakcji. My, jako obywatele, możemy działać szybciej i bardziej elastycznie. Możemy podejmować działania, których służby nie mogą wykonać od razu – na przykład korzystać z prywatnych zasobów czy organizować pomoc oddolnie. To właśnie ta przestrzeń współpracy i uzupełniania się jest dla nas kluczowa.

Czy mieliście już okazję konfrontować ten model ze służbami?

– Na razie jesteśmy na etapie budowy struktur – formalnie działamy dopiero od kilku miesięcy. Przekazaliśmy informacje o naszej inicjatywie do instytucji, m.in. do Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie, informujemy także lokalne samorządu, ale większe działania w tym zakresie są jeszcze przed nami. W przyszłości chcielibyśmy organizować wspólne ćwiczenia, np. ze strażą pożarną. Dzięki temu moglibyśmy lepiej zrozumieć swoje role i nauczyć się efektywnej współpracy. Chodzi o to, aby służby wiedziały, że mogą nam zaufać, a my – żebyśmy wiedzieli, jak działać, nie zakłócając ich pracy.

Jeśli w jakimś miejscu w Polsce pojawi się osoba, która chciałaby stworzyć lokalną grupę…

– Serdecznie zapraszamy do kontaktu. Wszystko jest kwestią ustaleń – możemy zaprosić liderów do nas lub, jeśli zbierze się większa grupa w danym regionie, przyjechać na miejsce i przeprowadzić szkolenia.

Naszym celem jest budowanie odporności społecznej oddolnie – poprzez wzmacnianie lokalnych wspólnot i rozwijanie kompetencji mieszkańców. Wierzymy, że to właśnie na poziomie lokalnym powstaje realna siła społeczna, zdolna do skutecznego działania w sytuacjach kryzysowych.

Projekt Ochotniczej Straży Humanitarnej, realizowany przez Fundację Folkowisko, finansowany jest przez Fundację ORLEN i Fundację PKO Banku Polskiego za pośrednictwem POP Fund, zarządzanego przez Fundację Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM).

Kontakt:
Fundacja Humanitarna Folkowisko
tel. Dariusz Bobak: 601 382 472
email: osh@folkowisko.org
strona: https://fundacja.folkowisko.org

 

Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Najnowsze wydarzenia

Cała Polska
10.03.2026
- 28.04.2026
Wybrane miasta
15.04.2026
- 28.04.2026
Cała Polska
10.03.2026
- 28.04.2026
Wybrane miasta
15.04.2026
- 28.04.2026

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!