Najpierw długie godziny przy projektowaniu. Tak, żeby nitki łączące haft nie były zbyt krótkie ani za długie. Potem żmudne fastrygowanie konturu i kolejne trudne zadanie – nasnuwanie nitek. I tak, krok po kroku, nitka po nitce, przez 10 etapów tworzenia. Aż do wyszycia unikatowej Snutki Golińskiej.
Właśnie w Mosińskim Ośrodku Kultury zakończył się roczny kurs wykonywania tego unikalnego haftu białego. Jego korzenie sięgają połowy XIX wieku. Poprowadziła go Agnieszka Grygiel, która jest czwartym pokoleniem w rodzinie o długich snutkarskich tradycjach.

Agnieszka nasnuwa też nitki na większe formaty. To autorska technika, dzięki której może wyszywać z innymi. W Rodriguez Gallery pracowała z uczniami z poznańskiego Zespołu Szkół Odzieżowych.

Najpiękniejsze dzieła mają najwięcej snutek. Fot: A. Grygiel.
Inicjatorka wpisania snutki na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, pierwszy kurs zorganizowała w 2021 roku. Wówczas poprowadziła go jej nauczycielka Genowefa Dopierała. Teraz, po kilku edycjach, Agnieszka odważyła się uczyć haftu samodzielnie. I nauczyła pierwszego w historii snutkarstwa mężczyznę.

Jego prace oraz trzech innych uczestniczek, będzie można oglądać w holu Ośrodka od 23 lutego.

Snutka wymaga czasu wytrwałości i dokładności. Fot.: J. Czarnecka.
Kurs sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.