Pierwszy kraj na świecie, który całkowicie wycofa szybkorosnące kurczaki

586b49cd-66e0-47ff-8ec5-2a5ffc81993b

Norwegia jako pierwszy kraj na świecie całkowicie zrezygnuje z hodowli szybkorosnących kurcząt brojlerów. Zastąpią je wolnorosnące rasy, zapewniające znacznie wyższy poziom dobrostanu zwierząt. Decyzja została ogłoszona przez norweski związek producentów mięsa Kjøtt- og fjørfebransjens Landsforbund (KLF) oraz największego norweskiego producenta drobiu, firmę Nortura. Zmiany mają wejść w życie do końca 2027 roku.

Zdecydowana większość kurcząt hodowanych na świecie na mięso, również w Polsce, to tak zwane rasy szybkorosnące. Są to linie genetyczne wyhodowane tak, aby w bardzo krótkim czasie osiągały dużą masę ciała. Jak wskazuje raport Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności z 2023 roku, nienaturalnie szybki przyrost masy powoduje liczne problemy zdrowotne i dobrostanowe. W wieku kilku tygodni kurczęta mają problem ze swobodnym poruszaniem się i wstawaniem, co powoduje znaczący ból. Gwałtowny przyrost mięśni prowadzi do deformacji i chorób kości oraz obciążenia dla serca i innych narządów wewnętrznych.

Inicjatywa branży

Wycofanie ras szybkorosnących to inicjatywa norweskiej branży drobiarskiej, a zaplanowane kroki wychodzą poza aktualne wymogi prawne. Przedstawiciele KLF i firmy Nortura podkreślają, że branża traktuje dobrostan zwierząt jako ważny aspekt swojej działalności i bierze na siebie odpowiedzialność za poprawę warunków chowu zwierząt. Z końcem 2027 roku rasy wolnorosnące mają stać się w norweskiej hodowli nowym minimalnym standardem. Zmiana ta obejmie całą hodowlę: 70 milionów kurcząt brojlerów rocznie.

Zmiany nie tylko w Norwegii

Norwegia nie jest jedynym krajem, w którym zachodzą zmiany. W Holandii, która jest drugim największym eksporterem drobiu w Unii Europejskiej, już około 50% hodowanych kurcząt to rasy wolnorosnące. Transformację widać też na półkach sieci handlowych w Danii i w Wielkiej Brytanii. Największe supermarkety w Niemczech zobowiązały się do wycofania ras szybkorosnących do 2030 roku.

Polskie społeczeństwo popiera zastąpienie ras szybkorosnących

W Polsce sytuacja wygląda zupełnie inaczej – rasy szybkorosnące wciąż dominują w hodowlach. Tymczasem wyniki badania opinii społecznej przeprowadzonego przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat w 2023 r. pokazują, że ponad 70% Polaków popiera zastąpienie ich rasami o bardziej zrównoważonym tempie wzrostu.

– Ograniczona dostępność mięsa z hodowli o wyższym dobrostanie i brak jasnych oznaczeń na etykietach utrudniają konsumentom świadome wybory. Można się jednak spodziewać, że w najbliższych latach kwestia ras szybko- i wolnorosnących będzie coraz bardziej istotnym czynnikiem przy decyzjach zakupowych Polaków – mówi Paweł Rawicki, prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Na rzecz zmian w Norwegii pracowała również Anima International – międzynarodowa organizacja, której współzałożycielem jest Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Norweski oddział Anima International współpracował z sieciami handlowymi i producentami drobiu, zachęcając ich do poprawy dobrostanu kurcząt hodowanych na mięso.

– Wycofanie ras szybkorosnących z całej norweskiej hodowli to ogromny krok dla zwierząt. Przykład z Norwegii pokazuje, że współpraca hodowców, sieci handlowych i organizacji pozarządowych może przynieść realną zmianę. Mamy nadzieję, że w przyszłości podobne decyzje zapadną również w Polsce – dodaje Paweł Rawicki.

Źródło: Stowarzyszenie Otwarte Klatki, informacja nadesłana do redakcji

Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!