Od 27 lat co roku w listopadzie obchodzimy Dzień bez Futra. Dzień bez Futra to ogólnopolska akcja zwracająca uwagę na problemy związane z hodowlą zwierząt futerkowych. W Polsce branża ta od lat budzi ogromne kontrowersje – zarówno ze względu na dobrostan zwierząt, jak i na uciążliwości, jakie fermy powodują dla lokalnych społeczności.
Fermy futrzarskie to zwykle ogromne kompleksy, w których w klatkach trzyma się setki tysięcy norek i lisów. Produkcja futer wiąże się z powstawaniem dużej ilości odchodów, intensywnym zapachem, przyciąganiem owadów i gryzoni czy ucieczkami samych zwierząt z ferm. W wielu miejscowościach smród z ferm jest odczuwalny w promieniu kilku kilometrów, utrudniając codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Takie fermy nie tworzą też dodatkowych miejsc pracy.
Skala tego problemu została dobrze opisana w reportażu „W cieniu ferm” [1] , który obrazuje codzienność rodzin mieszkających tuż obok ferm w miejscowości Kawęczyn (gm. Września, pow. wrzesiński, woj. wielkopolskie).
Zamykajcie okna! – krzyczał biegnący przez wieś człowiek. Małgorzata Nowak zajmowała się wtedy ogrodem, jej mąż, ze względu na niedawną operację, robi małe rzeczy w środku domu. Uznała, że to pewnie lokalny ekscentryk, ale piętnaście minut później wiedziała już, o co chodzi.– Uderzył w nas taki smród, z jakim nigdy w życiu się nie spotkaliśmy. Coś nie do opisania i w zasadzie nie do wytrzymania. Zrozumieliśmy wtedy, że ten krzyk to swoisty system ostrzegania – wspomina Małgorzata. (..) Jakby tego było mało, obornik z ferm był wyrzucany na okoliczne pola (…) Nie tylko smród często nie pozwalał spać w nocy. Innym tego powodem były jeżdżące wtedy przez Kawęczyn tiry, prawdopodobnie dostarczające karmę na fermy.
Ta sytuacja pokrywa się z relacjami z wielu innych miejscowości, w których znajdują się fermy futrzarskie.
Realna szansa na zmianę
W październiku 2025 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przegłosował ustawę zakazującą hodowli zwierząt na futra. Za zakazem głosowało 339 posłów, 78 było przeciw, a 19 wstrzymało się. Ustawa przewiduje wygaszanie ferm futrzarskich do końca 2033 roku, a teraz czeka już tylko na podpis Prezydenta – to ostatni krok, by zakaz stał się prawem. [2]
Poparcie społeczne dla zakazu jest bardzo wysokie. Według najnowszego badania aż 65,8% badanych oczekuje, że Prezydent podpisze ustawę, a wśród mieszkańców wsi również przeważa poparcie dla zakazu. Dla wielu mieszkańców wsi zakaz to długo wyczekiwany krok. Otwiera szansę na powrót do normalności – otwieranie okien latem, spędzanie czasu w ogrodzie, życie bez odoru i much, możliwość swobodnej sprzedaży nieruchomości.
Dzień bez Futra przypomina, że przemysł futrzarski to nie tylko problem etyczny, ale też społeczny i środowiskowy. Ten rok daje nam nadzieję, że coraz bliżej końca ferm futerkowych na polskich wsiach.
[1] https://bezpiecznazywnosc.org/2025/10/28/w-cieniu-ferm/
[2] https://www.otwarteklatki.pl/blog/nowe-badanie-cbos-658-polakow-liczy-na-podpisanie-przez-prezydenta-ustawy-zakazujacej-hodowli-zwierzat-na-futra