Czy słyszeliście o strategicznych pozwach prawnych, wykorzystywanych przez polityków, spółki skarbu państwa czy korporacje, by uciszyć dziennikarzy i aktywistów krytykujących ich działania? Tak zwane w skrócie SLAPP-y często dotyczą oskarżeń o zniesławienie lub naruszenie dóbr osobistych, jednak ich prawdziwym celem jest zastraszenie i zniechęcenie do poruszania niewygodnych tematów. Polska należy do krajów z największą liczbą takich spraw w Europie, gdzie dziennikarze, aktywiści i obrońcy praw człowieka są często zastraszani pozwami mającymi na celu uciszenie ich krytyki.
Autorzy pierwszej polskiej strony internetowej traktującej o zjawisku SLAPP-ów piszą: „Lokalny dziennikarz zamiast odpowiedzi na pytanie otrzymał pozew od spółki skarbu państwa. Za trzy wpisy na portalu X deweloper zażądał od aktywisty miejskiego przeprosin i wpłaty 25 tys. zł na cel społeczny. Mieszkańcy wyrażali niezadowolenie z planów budowy zakładu produkcyjnego w ich sąsiedztwie, więc korporacja za pośrednictwem kancelarii prawnej wezwała do zaprzestania naruszania jej dóbr osobistych. Tak działają SLAPP-y (z ang. Strategic Lawsuit Against Public Participation) – kroki prawne podejmowane przez polityków czy korporacje, by uciszyć krytykę. Schemat takiego działania jest zwykle podobny. Dziennikarz lub aktywista, a nawet zwykły mieszkaniec, skrytykuje działania polityka, lokalnej władzy, spółki skarbu państwa czy korporacji, powołując się na udokumentowane przez siebie fakty. Niedługo potem zostaje oskarżony o zniesławienie z art. 212 kodeksu karnego lub otrzymuje pozew o naruszenie dóbr osobistych (art. 23 i 24 kc)”. [1]
SLAPP-y to groźne narzędzie tłumienia krytyki i kontroli społecznej. Choć narzędzie to nie ma umocowania w polskim prawie (czyli odrębnej, wyraźnej normy czy kategorii prawnej), jest swego rodzaju taktyką wykorzystywania istniejących przepisów prawnych, najczęściej dotyczących zniesławienia, naruszenia dóbr osobistych czy prawa prasowego w celu uciszania krytyków i zastraszania ich wysokimi kosztami procesów.
Zjawisko to, powszechne nie tylko w Polsce, ale w całej Europie wymaga skutecznej reakcji prawnej i społecznej, aby chronić wolność wypowiedzi, prawo do informacji i demokrację. Jak wskazują autorzy opracowania ARTICLE 19 Europe „Dolegliwość SLAPP-ów opiera się w istotniej mierze na wciągnięciu pozwanego w długotrwałe postępowanie, które może obciążać go czasowo, psychicznie i finansowo. Dlatego możliwość wczesnego, szybkiego zakończenia postępowania w sposób korzystny dla pozwanego, stanowi kluczowy instrument ochrony przed SLAPP-ami”. [2]
Aktualnie w Polsce problem SLAPP-ów jest bardzo żywy i intensywnie monitorowany oraz analizowany przez organizacje społeczne i prawne. Polska należy do krajów z największą liczbą takich spraw w Europie. „W 2021 roku przed sądami rejonowymi w Polsce toczyło się 217 spraw, które można określić mianem SLAPP, a w 2022 roku odnotowano 236 (więcej w analizie na stronie https://siecobywatelska.pl/slapp-y-w-polsce/)”.[3] Rzeczywista skala zjawiska może być jednak niedoszacowana z powodu obaw przed represjami.
W kwietniu 2024 roku Polska wraz z innymi krajami przyjęła dyrektywę anty-SLAPP i rekomendację Rady Europy, które mają wzmocnić ochronę osób biorących udział w debacie publicznej przed bezpodstawnymi pozwami. Przewiduje się przyspieszone procedury rozpatrywania takich spraw, możliwość nałożenia kar finansowych na stronę, która chce uniknąć przejrzystości w działaniu oraz udział organizacji pozarządowych w postępowaniach.
Powstała też polska grupa robocza anty-SLAPP, zrzeszająca m.in. Sieć Obywatelską Watchdog Polska, ARTICLE 19 Europe i Helsińską Fundację Praw Człowieka, która działa na rzecz zmian prawnych i wsparcia osób dotkniętych SLAPP-ami. Grupa apeluje o uproszczenie przepisów i skuteczniejszą ochronę wolności słowa.
W styczniu 2025 roku Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przedstawiła projekt ustawy wdrażający unijną Dyrektywę 2024/1069 przeciwko SLAPP. Projekt ten jest oceniany jako krok w dobrą stronę, ale zawiera zbyt restrykcyjne kryteria stosowania ochrony, które mogą ograniczać skuteczność przepisów w praktyce. Polski projekt jest nadal konsultowany z udziałem organizacji społecznych, które zgłaszają uwagi i postulaty zmian.
Dodatkowo w kwietniu 2025 roku uruchomiono pierwszą polską stronę internetową poświęconą tematyce SLAPP www.anti-slapp.pl, która zawiera bazę wiedzy, informacje o procesach oraz proponowanych rozwiązaniach prawnych, co ma pomagać w upowszechnianiu informacji na temat SLAPP-ów w Polsce.
Problem SLAPP-ów jest międzynarodowy, dlatego powstała europejska koalicja CASE (Coalition Against SLAPPs in Europe), której celem jest wsparcie poszkodowanych oraz lobbowanie za odpowiednimi przepisami prawnymi na poziomie UE i państw członkowskich.
Organizacje społeczne, które pracują nad rekomendacjami do projektowanej reformy chroniącej przed SLAPP-ami podkreślają, że kompleksową reformą w tym zakresie muszą być objęte zarówno prawo cywilne, jak i prawo karne.
Sprawa ta jest ważna nie tylko ze względu na przejrzystość działania instytucji państwowych, polityków, korporacji oraz utrzymanie wolności słowa w krajach demokratycznych, ale także bezpieczeństwo pracy dziennikarzy. Przyczynkiem do dyskusji w Europie na ten temat, stała się m.in. sprawa maltańskiej dziennikarki Daphne Caruany Galizii, która przed śmiercią była zasypana SLAPP-ami za ujawnianie korupcji. Dziennikarze i aktywiści rzadko mają wsparcie prawne, co powoduje efekt mrożący i ogranicza wolność słowa.
Źródła:
[1 i 3] www.anti-slapp.pl – polska strona internetowa poświęcona tematyce SLAPP
[2] Proponowane zmiany anty-SLAPP w Polsce wymagają dalszych zmian, rekomendacje – publikacja report covers template
Ważne linki:
Uciszyć krytykę — pozwy przeciwko dziennikarzom i aktywistom https://siecobywatelska.pl/slapp/
Czy gmina może ograniczać wolność słowa? RPO ostrzega przed SLAPP-ami
Fot. M.Mazurczak-Kaczmaryk