Dziś, w wyjątkowym dniu, który byłby setną rocznicą urodzin Stanisławy Plewińskiej – naszej lokalnej poetki, pochylamy głowy z szacunkiem i wdzięcznością.

Jej słowa, zapisane na kartach wierszy, nigdy nie zamilkną – są echem duszy tej ziemi, jej wrażliwości, miłości do ludzi i natury.
Choć nie ma Jej już wśród nas, pozostawiła po sobie skarb – poezję, która budzi refleksję, wzrusza i daje otuchę.
Dziękujemy za piękno, którym dzieliła się z nami, za pamięć o miejscach, ludziach i sprawach ważnych.
Niech pamięć o Stanisławie Plewińskiej trwa – w sercach mieszkańców Gminy Deszczno, w bibliotekach, szkołach, i wierszach, które nadal żyją.
Historia twórczości poetki Stanisławy Plewińskiej
Pierwszy wiersz Pani Stanisława napisała w 1950 r., po rodzinnej tragedii. To był wiersz Żywy wieniec, poświęcony matce. 21 lat później jej talent poznał świat literacki. Stało się to za sprawą poety Zdzisława Morawskiego, który zachęcił Poetkę z Deszczna do pisania. W 1976 r., nakładem Gorzowskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego ukazał się arkusz poetycki Stanisławy Plewińskiej Polny kwiat. Kolejne tomiki poezji to: Kłosy; Mój dom wapnem malowany; Przyloty, odloty. Pani Stanisława wydała też opowiadania: Świat był piękny, a ludzie niezgorsi oraz Matka trzech córek. Do końca swojego życia malowała i tworzyła rzeźby inspirowane sztuką ludową.
A oto, co sama o sobie napisała Nasza Pani Stasia:
SZATA POLA
Nie należę do tych ludzi,
co wspaniałe są ich słowa,
ja należę do tych drugich,
co są prości jak ich mowa.
Przyodziałam szatę pola,
z kwiatów polnych mam sukienkę,
w wietrze słucham ja melodii,
ptaki nucą mi piosenkę.
Bosą nogą idę w pole,
w czarnym polu nie ma bruku,
z chłopskim ludem idę razem,
słowa wsi dałam do druku.
Może przyda się poezja,
taka prosta z czarnej ziemi,
pachnie chlebem letnim słońcem,
lasem, wodą, łąk zielenią.
22 kwietnia 2013 roku, Deszczno
Źródło: https://deszczno.pl/
Zobacz również: