Przemierzając Polskę szybkimi drogami odczuwamy komfort i satysfakcję. Ekspresowo docieramy z miasta do miasta, ale jednocześnie z zawrotną prędkością mijamy atrakcyjne miejsca schowane nieopodal autostrad. Właśnie teraz, w trakcie wakacji, warto zdjąć nogę z gazu i zjechać niekoniecznie na zatłoczony MOP z sieciówkową restauracją. W połowie drogi z Warszawy do Wrocławia znajduje się miasteczko Wieruszów, jeśli szukacie wytchnienia, to warto zatrzymać się w tej okolicy. A co warto tutaj zobaczyć? O tym opowiada na łamach Witryny Wiejskiej sołtyska Jutrkowa, Ewa Kryś.
Staw w Jutrkowie – serce lokalnej społeczności
– Nasz staw to prawdziwa perełka regionu – mówi Ewa Kryś, opisując miejsce, które od 2019 roku znajduje się pod opieką Towarzystwa Miłośników Przyrody Jordan. Stowarzyszenie zostało założone przez jej nieżyjącego już męża w celu zapewnienia opieki nad tym terenem i jego ogólnodostępności dla wszystkich.
– Teren obejmuje ponad hektar lustra wody, a stowarzyszenie przeprowadziło kompleksowe prace renowacyjne. TMP Jordan oczyściło staw z zarastającej trzciny, zarybia go, umocniło brzegi faszynami, postawiło altankę, zrobiło ławki i stoły – wylicza Ewa Kryś.

Miejsce to służy jako centrum integracji mieszkańców i rekreacji, gdzie w okresie letnim odbywają się pikniki, spotkania integracyjne, imprezy charytatywne i nocne wędkowania.
– Jeśli szukacie miejsca, gdzie naprawdę można odetchnąć od miejskiego zgiełku i nacieszyć się ciszą oraz śpiewem ptaków, zapraszam serdecznie do Jutrkowa. Nasz staw to miejsce, które zna każdy tutejszy mieszkaniec, a wciąż zaskakuje przyjezdnych swoim urokiem. Na terenie przy stawie każdy znajdzie coś dla siebie: można tu popływać łódką, poleżeć na kocu, odpocząć w cieniu altanki, zorganizować ognisko, pograć w siatkówkę. Dzieci mają do dyspozycji plac zabaw, a cała przestrzeń jest ogólnodostępna – przyjazna i bezpieczna. W zielnikach rosną świeże, pachnące zioła, z których można korzystać. Jeśli ktoś ma ochotę powędkować, wystarczy zapisać się do naszego stowarzyszenia TMP. Zapraszam wszystkich do korzystania z tego, co dla nas najcenniejsze.

Arboretum Leśne im. prof. Stefana Białoboka w Stradomi Dolnej
– Jeśli szukasz miejsca na rodzinną wycieczkę, szkolny wypad albo po prostu chcesz spędzić dzień w otoczeniu przyrody, polecam Arboretum Leśne – zachęca Ewa Kryś.
Miejsce to, znajdujące się zaledwie pół godziny drogi z Wieruszowa, może się pochwalić pokaźną kolekcją drzew i krzewów, w tym jedną z najbogatszych w kraju kolekcji sosen.

Fot. źródło: FB Arboretum Leśne im. prof. Stefana Białoboka, Nadleśnictwo Syców.
Sołtyska Jutrkowa gościła tam z dziećmi jako opiekunka podczas letnich półkolonii. -Największą atrakcją była dla nas gra terenowa „Poznaj Arboretum Leśne” – wciągająca i dla dzieci, i dla dorosłych – wspomina. Arboretum oferuje alpinaria z kolekcjami roślin alpejskich, powierzchnie kolekcyjne z nasadzeniami traw ozdobnych i bylin oraz kompleks zbiorników wodnych z kolekcjami roślin wodnych. Można tu skorzystać z budynku edukacyjnego, przewodnika, punktu sprzedaży roślin, a także zarezerwować palenisko na piknik czy ognisko.

Fot. źródło: FB Arboretum Leśne im. prof. Stefana Białoboka, Nadleśnictwo Syców.
Agroturystyka „Pod Dębem” w Osowej
Fajną miejscówką jest też kompleks „Pod Dębem” w Osowej. Ośrodek ten łączy klimat wsi z atrakcjami dla całej rodziny. Dla najmłodszych przygotowano mini zoo z alpakami, osiołkami, wielbłądami, reniferami i strusiami, a liczne gatunki łabędzi i kaczek pływają po stawie.
Jak mówi Ewa Kryś, obiekt oferuje komercyjne łowisko ryb, plac zabaw, rowery wodne, altanę grillową oraz hotel. To właśnie tutaj odbywa się doroczny „Bieg Sowy”, organizatorzy zapraszają na jego kolejną edycję, która odbędzie się już w sierpniu.
– Bardzo przyjemne miejsce zarówno na wypoczynek, jak i na imprezy – ocenia. W Osowej znajduje się również teren nad Ługiem z boiskiem, drewnianym domem i dużą altanką.
Zespół dworsko-parkowy w Galewicach
W miejscowości Galewice, zaledwie dziesięć kilometrów na północny wschód od Wieruszowa, znajduje się wyjątkowe miejsce, które zachwyca zarówno miłośników historii, jak i spacerów wśród przyrody – zespół dworsko-parkowy z XIX wieku. W centrum tego założenia stoi klasycystyczny dwór wzniesiony w drugiej połowie XIX wieku, najprawdopodobniej przez rodzinę Kurnatowskich. Budynek zachował swój historyczny charakter i po kompleksowej rewitalizacji, zakończonej w 2024 roku, odzyskał dawny blask.
– Obecnie mieści się w nim Gminna Biblioteka Publiczna oraz świetlica środowiskowa, które tchnęły w to miejsce nowe życie. Odbywają się tu spotkania autorskie, warsztaty, kameralne koncerty i lokalne wystawy. Dwór można zwiedzać w godzinach otwarcia placówek, a jego wnętrza zaskakują połączeniem zabytkowego charakteru z nowoczesną funkcjonalnością – opowiada Ewa Kryś.
– Dwór otacza malowniczy, dziewięciohektarowy park krajobrazowy, założony w stylu angielskim. Znajdziemy tu stare alejki spacerowe, romantyczny staw z niewielką wyspą, mostki i starodrzew – monumentalne dęby, lipy, klony i jesiony. Przestrzeń została uporządkowana, oświetlona i wyposażona w ławki, tablice edukacyjne oraz miejsce do organizacji ognisk. Gmina, przy wsparciu funduszy unijnych, zadbała o to, by park mógł na nowo pełnić funkcję rekreacyjną i edukacyjną.
To dziś miejsce rodzinnych spacerów, lokalnych wydarzeń i odpoczynku wśród natury. W letnie dni dzieci korzystają z plenerowej strefy zabaw, dorośli z siłowni pod chmurką, a wszyscy chętnie przysiadają na ławkach z książką lub piknikowym koszykiem. – To miejsce z duszą. Można poczuć klimat dawnego dworu, ale też odpocząć w ciszy, pośród zieleni. Mieszkańcy dbają o to, by ten park żył – opowiada Ewa Kryś.
Stary cmentarz w Węglewicach – miejsce z duszą
A dla tych, którzy lubią odkrywać miejsca z duszą, polecamy stary cmentarz w Węglewicach Położony na uboczu, niepozorny na pierwszy rzut oka, ale gdy tylko przekroczy się jego bramę, czas jakby się zatrzymuje. Cmentarz prawdopodobnie istnieje od XVI wieku, a spacerując główną alejką można dotrzeć do najbardziej okazałego nagrobka – pomnika Antoniego Sulimierskiego z 1861 roku.
– Wysokie trawy porastające alejki tworzą wyjątkową atmosferę, pełną zadumy – opisuje sołtyska Jutrkowa. – Na cmentarzu pochowani są bohaterowie powstania styczniowego, w tym Ildefons Kozłowski, Anna Kozłowska i Franciszek Rojewski. To nieoczywiste miejsce, które zostaje w pamięci każdego odwiedzającego.

Gościniec nad Prosną w Goli i Wolna Ceramika
– Gola to bardzo zadbane miejsce z wieloma atrakcjami – podkreśla Ewa Kryś, mówiąc o Gościńcu nad Prosną. Gospodarstwo agroturystyczne oferuje 100 miejsc noclegowych w drewnianych domkach, własny zarybiony staw z pomostem oraz naukę jazdy konnej. Położone na skraju lasu, oferuje piesze i rowerowe wycieczki po okolicy, kąpiele w rzece i udział w spływach kajakowych.

– Będąc w Goli, koniecznie trzeba zajrzeć do pracowni artystycznej Wolna Ceramika – zachęca sołtyska. – Justyna Wolna prowadzi autorską pracownię ceramiczną, realizując z naturalnego materiału przedmioty użytkowe i dekoracyjne. – Tam wszystko jest piękne, a pani Justyna Wolna jest przesympatyczna – dodaje Ewa Kryś. Artystka zajmuje się również prowadzeniem warsztatów rękodzielniczych i wspiera ideę zachowania pamięci o ginących zawodach.

Cmentarz Żydowski w Wieruszowie – świadek historii
Pasjonaci historii na wieruszowskiej mapie turystycznej natkną się zapewne na informacje o zabytkowym kirkucie.
– Nie wiem co powiedzieć… Widok, który tam zastałam, mnie przeraził – przyznaje szczerze Ewa Kryś, opisując stan cmentarza żydowskiego w Wieruszowie. Kirkut został założony prawdopodobnie w XVII wieku, a zniszczony w 1942 roku podczas likwidacji getta. Obecnie zajmuje powierzchnię 1,6 hektara i stanowi zdewastowaną pamiątkę po tutejszej społeczności żydowskiej.
Sołtyska zwraca uwagę na trudności z utrzymaniem tego miejsca. Gmina Wieruszów prowadziła rozmowy z Gminą Żydowską w sprawie uporządkowania terenu, ale ze względów religijnych teren jest nietykalny i gmina nie może w niego ingerować.
Na kirkucie znajduje się zbiorowa mogiła 107 obywateli narodowości żydowskiej, w tym ofiar egzekucji z początków wojny i likwidacji getta.
Park rekreacyjny w Wieruszowie i trasy aktywnego wypoczynku
– Żeby jednak nie kończyć wizyty w powiecie wieruszowskim w smutnym nastroju, warto zajrzeć do miejskiego parku rekreacyjnego między Prosną a Niesobem – poleca Ewa Kryś. Park wyposażony jest w tężnię solankową, tablice edukacyjne i interaktywne urządzenia, takie jak kolebka Newtona, ksylofon, wir wodny czy telefon paraboliczny. To doskonałe miejsce na wypoczynek, edukację i zabawę dla dzieci.

Dla miłośników aktywnego wypoczynku sołtyska Jutrkowa poleca orienteering w okolicach Pieczysk oraz Zielony Odjazd – ścieżkę rowerową z trzema stacjami naprawczymi: dwiema w Wieruszowie i jedną we wspomnianych Pieczyskach.
***
Jak widać, na mapie Polski wciąż można odnaleźć miejsca, które nie trafiły jeszcze do przewodników, a potrafią oczarować bardziej niż znane turystyczne hity. Powiat wieruszowski to jeden z takich regionów – niepozorny, omijany przez drogi ekspresowe i tłumy, ale pełen autentycznych skarbów. To przestrzeń, gdzie przyroda, historia i lokalna energia mieszkańców tworzą wyjątkową mozaikę. Od urokliwego stawu w Jutrkowie, przez historyczny dwór w Galewicach, aż po tętniący życiem Gościniec nad Prosną – każde z tych miejsc opowiada inną historię i oferuje coś niepowtarzalnego. Warto się tu zatrzymać.