Dlaczego warto angażować się w wybory?

PARTIE

Rozmowa z Zofią Lutkiewicz, Prezeską Zarządu Fundacji Odpowiedzialna Polityka na temat korzyści płynących z angażowania się w wybory.

Z tekstu dowiesz się m.in. o tym dlaczego warto wziąć udział w wyborach, jak poznać poglądy kandydatów na posłów i senatorów, jak zorganizować spotkanie z kandydatami w Twojej miejscowości, poznasz strony internetowe, na których znajdziesz informacje o kandydatach i dowiesz się, do którego ugrupowania jest Ci najbliżej.

ZOFIA LUTKIEWICZ

Prezeska Zarządu Fundacji Odpowiedzialna Polityka. Absolwentka europeistyki na Uniwersytecie Edynburskim oraz europejskich studiów interdyscyplinarnych ze specjalnością wschodnią w Kolegium Europejskim w Natolinie. Ekspertka ds. wyborów oraz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Uczestniczyła i koordynowała wiele misji obserwacyjnych w Polsce i za granicą – m.in. w Ukrainie, Gruzji czy Kirgistanie. Działa na rzecz wsparcia aktywności obywatelskiej na obszarze post-radzieckim – wcześniej jako koordynatorka ds. Białorusi w Fundacji Batorego, czy koordynatorka współpracy rozwojowej w Delegacji Unii Europejskiej w Uzbekistanie, a obecnie jako konsultantka w Europejskim Funduszu na rzecz Demokracji.

Tweetuje pod: @zlutek

***

 

Zacznijmy od kwestii podstawowej – dlaczego jako obywatel mam w ogóle zajmować się wyborami?

 

Przede wszystkim warto się tym zajmować, bo to wpływa na całe nasze życie. Wybrany w wyborach parlament ma bardzo duży wpływ na naszą rzeczywistość przez następne 4 lata – tworzy przepisy i proceduje ustawy, które regulują większość aspektów naszego życia codziennego – np. ile zapłacimy za prąd, czy wjedziemy samochodem do centrum miasta, albo z jakiego podręcznika będą uczyć się nasze dzieci.

Warto, żeby każdy z nas poszedł na wybory. Jeśli nie pójdziemy i nie weźmiemy spraw w swoje ręce, to później nie mamy prawa narzekać na władzę, że nie zrobiła czegoś, co chcieliśmy. A przecież jako Polacy tak bardzo lubimy narzekać!

Idąc i głosując mówimy politykom: „Hej, twój program mi się podoba i chciałbym, żebyście te postulaty wprowadzili, jak będziecie u władzy”.

Nawet jeżeli partia, na którą głosujemy, nie będzie częścią rządu, to głos oddany na konkretne ugrupowanie jest silnym sygnałem, że nam się ten program podoba, że te wartości czy te pomysły są dla nas ważne.

Niezależnie od tego, kto w tym rządzie będzie, powinien brać pod uwagę pozostałe głosy i to, w którą stronę my jako obywatele chcemy, żeby Polska się rozwijała.

 

Przeglądam te wszystkie programy wyborcze, różnych partii i nie mam kandydata, na którego chciałbym zagłosować, a poza tym to są jacyś ludzie z kosmosu, nieznani mi, nie wiem kim oni są. Czy nadal powinienem pójść i zagłosować?  

Moim zdaniem – tak. Każdy obywatel, jeszcze przed pójściem na wybory, ma do wykonania konkretną pracę. Należy sprawdzić, kto startuje w wyborach w naszym okręgu (najłatwiej zrobić to wchodząc na stronę wybory.gov.pl), jaki te partie czy ci kandydaci mają program, co nam się z tych programów najbardziej podoba i na tej podstawie zdecydować na jakie ugrupowanie, na jakiego kandydata chcemy zagłosować? Warto zauważyć, że coraz częściej głosujemy nie tylko na program danej partii, ale na konkretną osobę. Bardzo zachęcam do znalezienia sobie swojego kandydata, żeby nie głosować tylko na kogoś, kto akurat jest jedynką na liście.

Nam się często wydaje, że te osoby na listach pojawiły się z kosmosu, pojawiły się w naszej miejscowości jako spadochroniarze z Warszawy. Czasami rzeczywiście tak jest, ale kto powiedział, że musimy głosować tylko na znane nazwiska? Przypomnijmy sobie jak wygląda karta do głosowania w wyborach do Sejmu – przecież tych nazwisk z każdego komitetu jest często kilkanaście lub więcej. Sprawdźmy kto startuje w naszym okręgu, kim ta osoba jest, skąd się wzięła, co sobą reprezentuje? Internet daje nam tę możliwość! Poza tym bardzo możliwe, że w trakcie kampanii wyborczej niektórzy kandydaci pojawią się w naszych okolicach – to świetna okazja żeby się z nimi spotkać! Jako obywatele mamy sporą pracę do wykonania, żeby zagłosować świadomie i zapewnić sobie odpowiednią reprezentację w parlamencie.

 

Czy chodzi o to, żeby 100% osób poszło i wzięło udział w głosowaniu? Czy jest jakiś ideał, do którego dążymy?

Nie ma kraju, w którym 100% obywateli chodzi na głosowanie i to nawet w krajach, w których głosowanie jest obowiązkowe. Moim zdaniem najważniejsze jest to, żeby ci którzy idą głosować zrobili to świadomie. Nie chodzi o to, żeby tylko pójść i postawić krzyżyk, albo zagłosować na kogoś z fajnym nazwiskiem, lub poprzeć partię X na którą oddajemy głos od 15 lat. Sprawdźmy, co nam politycy oferują, kim są kandydaci i zagłosujmy świadomie.

W niektórych krajach wyborcy mogą oddać głos przeciwko wszystkim kandydatom – po prostu jest taka opcja na karcie do głosowania. Może nie jest to idealne rozwiązanie, ale przynajmniej gdy wydaje mi się, że nie mam na kogo zagłosować, mimo wszystko biorę udział w wyborach. Nawet jeżeli głosuję przeciwko wszystkim, to wyrabiam w sobie nawyk chodzenia na wybory, niezależnie od tego, czy jest ktoś, kto spełnia moje marzenia o idealnym kandydacie.

Powiedzmy sobie szczerze, idealnych kandydatów nie ma. Tak więc głosujemy na kogoś, kto nam się najbardziej podoba.

Jeżeli już ktoś naprawdę nie znajdzie nikogo, na kogo warto głosować, może oddać głos nieważny, jako głos protestu. Mimo wszystko na wybory warto pójść. Są wybory, ja na nie idę. W ten sposób wchodzi nam to w nawyk i później, kiedy pojawi się ten lepszy kandydat za 4, 8 czy 12 lat, to nadal będziemy się interesowali tym, co się dzieje.

 

Warto brać odpowiedzialność za to, co się w Polsce dzieje. Również w tych trudnych czasach, w jakich obecnie przyszło nam żyć. Ludzie powinni zdawać sobie sprawę, że to, co się dzisiaj dzieje, jest wynikiem ich poprzednich wyborów, czyli tego, że kiedyś nie wzięli udziału w wyborach. W tej chwili widzimy tego konsekwencje w różnych aspektach naszego życia. Może ta obecna, trudna sytuacja zmusi nas do bardziej aktywnego uczestnictwa w procesie wyborczym? Wybory to taki ważny moment w życiu każdego z nas, wtedy decyduje się, jakie będą kolejne 4 lata. Gdzie będziemy w przyszłości?

Rezygnacja z głosowania, to też jest nasza decyzja – nie idąc na wybory dajemy jasno znać, że nie chcemy mieć wpływu na to, co się przez najbliższe 4 lata będzie w Polsce działo. Oczywiście mamy do tego prawo! Ja też miałam takie momenty w swoim życiu, gdzie załamywałam ręce i nie wiedziałam, na kogo zagłosować. Przypominałam sobie wtedy rozmowy z moimi przyjaciółmi z Białorusi, którzy nie mają przywileju wolnych i uczciwych wyborów w swoim kraju. Kiedy mówiłam im: „Wiecie co, nie chce mi się iść na wybory, bo w sumie to nie mam na kogo głosować”. Pytali mnie z niedowierzaniem: „Ale jak to, naprawdę nie ma nikogo wśród wszystkich osób kandydujących, kto chociaż trochę spełniałby Twoje oczekiwania? Idź, oddaj głos nawet nieważny, ale pójdź, bo możesz. Twój głos zostanie policzony”. Korzystajmy z tego, że jest to prawo, które wszyscy mamy -to jest ogromny przywilej i jest to obywatelski obowiązek.

 

Wyzwaniem jest takie postrzeganie polityków startujących w wyborach np. do Sejmu, że są tacy oddaleni, nie znają naszych lokalnych spraw, wchodzą w jakieś różne kwestie światopoglądowe, a na pytanie jak będzie działał nasz szpital powiatowy, nie są w stanie odpowiedzieć. Jest dużo takich kwestii, które nas polaryzują. Jesteś za tym, albo za tamtym i na tę okoliczność przepytywani są politycy. Jesteś za przyjęciem euro, czy nie, jesteś za różnymi innymi rzeczami, czy nie? Od razu opowiedz się. Ale już pytanie, jak będzie wyglądała służba zdrowia i jaki pomysł ma twoja partia, czy twój komitet wyborczy na organizację służby zdrowia i jak to się przełoży na działanie naszego szpitala powiatowego? To już jest jakaś bariera nie do przeskoczenia.

Często najłatwiej powiedzieć, że to politycy nas nie słuchają i nie rozumieją – nie mówię, że tak nie jest, ale może możemy coś zrobić żeby jednak nas usłyszeli? Zaraz zaczyna się oficjalna kampania wyborcza, a tak naprawdę od miesięcy politycy jeżdżą po Polsce i spotykają się z przyszłymi wyborcami. Gdy taki polityk przyjedzie do nas, zapytajmy go o ważne dla nas sprawy! Zamiast mówić, że nikt się nie interesuje moimi sprawami, moim szpitalem, moją szkołą, powinniśmy zacząć zadawać trudne pytania bezpośrednio na spotkaniach z politykami lub poprzez  lokalne media zwracać uwagę na tematy, które są dla nas ważne. Oczekiwać odpowiedzi, a jak jej nie otrzymamy, to zapytać jeszcze raz.

Może dzięki temu, politycy przybliżą się do nas – zobaczą w nas współobywateli, a nie tylko wyborców, którym raz na 4 lata trzeba coś obiecać.

Nawet jeżeli nie uda nam się dotrzeć na spotkanie z politykiem czy zadać swojego pytania, warto utrzymywać kontakt z samorządowcami, czy lokalnymi mediami, żeby podnoszone przez nas problemy docierały wyżej. Myślę, że problem z komunikacją ma dwie strony. Politycy nie do końca wiedzą, na czym nam zależy, ale może też dlatego, że my im tego nie mówimy. Zacznijmy! To początek długiej drogi, bo świat polityki w Polsce idealny nie jest, ale polityka to też my, więc idźmy na wybory, głosujmy!

Do wyborów zostały niewiele ponad dwa miesiące   i jest jeszcze bardzo wiele rzeczy, które my jako obywatele możemy zrobić i na które możemy mieć wpływ, zanim w którąś jesienną niedzielę pójdziemy postawić krzyżyk.

 

Możemy komunikować się z posłami i możemy też poznać ich lepiej, prawda? Bo trudno jest głosować na barwy. Chcemy głosować na konkretnego człowieka, tylko jak ja go mogę poznać? Czy ja mogę go zaprosić? Czy mieszkańcy mogą organizować spotkania ze swoimi kandydatami? W jaki sposób się za to zabrać? Jak poznać posła, na którego będę głosował? To jest pytanie ze strony właśnie takiego mieszkańca, który chciałby się zaangażować, nigdy wcześniej się nie angażował, ale chce wiedzieć, na kogo będzie głosował.

Taka pierwsza rzecz, od której bym zaczęła, to zobaczyła, kto kandyduje. Wpisałabym imię i nazwisko w wyszukiwarkę i zobaczyła, czy może jest jakaś strona internetowa, na której ta osoba prezentuje swój program, albo może są gdzieś opublikowane jakieś wywiady z nią. To jest jeden sposób. Na pewno fajnie by było skrzyknąć się jakąś większą grupą, odezwać się do takiego kandydata i zaproponować mu na przykład, że mógłby do mojej miejscowości przyjechać i spotkać się z wyborcami. Myślę, że każdemu kandydatowi, każdej kandydatce powinno zależeć na tym, żeby spotkać się z osobami, które później będą lub nie będą na nią czy na niego głosowały.

Można też odezwać się do lokalnej gazety czy portalu internetowego i zapytać, jakie oni mają plany na kampanię wyborczą.  Można im zasugerować, że fajnie by było, gdyby przeprowadzili cykl rozmów z kandydatami z naszego okręgu, żeby jak najszersza grupa osób mogła poznać ich poglądy i program.

 

Polecam też portale internetowe jak https://mamprawowiedziec.pl/ czy latarnikwyborczy.pl, które zajmują się przepytywaniem kandydatów na najważniejsze tematy, które będą istotne w tej kampanii. Już niedługo wchodząc na jedną z tych stron będziemy mogli sprawdzić do którego ugrupowania politycznego nam najbliżej, które jest najbardziej spójne z naszymi wartościami i proponuje konkretne rozwiązania na problemy na których nam zależy.

 

Jest tyle sposobów żeby zagłosować świadomie, tyle miejsc gdzie można znaleźć odpowiedzi na pytania o wybory – trzeba tylko wyciągnąć po nie rękę, albo kliknąć!

 

c.d.n.

***

Chcesz coś jeszcze wiedzieć o wyborach? Masz pytanie dotyczące wyborów? Napisz do nas na adres: redakcja@fww.pl. Postaramy się opublikować odpowiedź.

***

Nadchodzą wybory parlamentarne. To od nas zależy, kogo wybierzemy na kolejne 4 lata i jakie będą tego skutki dla nas, naszych sąsiadów i Polski. Wybierzmy mądrze, sprawdźmy programy naszych kandydatów, ale przede wszystkim idźmy na wybory. Witryna Wiejska od 15 lat wspiera działania na rzecz rozwoju wspólnot lokalnych i angażowania się w działania obywatelskie.

 

 

Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!