Gdy się czymś zajaram, od razu myślę, jak zrobić to u nas

camp
Od dziecka nie potrafiła się nudzić. W życiu kieruje się zasadą, że czas lepiej poświęcić na coś, co pomoże rozwijać się jej i społeczności, w której żyje. Dlatego po licencjacie w Gdańsku Julia wróciła do rodzinnego Morzeszczyna (woj. pomorskie), gdzie pracuje jako bibliotekarka i animatorka kultury w prężnie działającej instytucji B-OK Morzeszczyn. Nasze drogi przecięły się na 1. Młodzieżowym Festiwalu Form Twórczych WŁĄCZ.

Amikaland

– Mój brat chorował na depresję. Nie wiedziałam, jak rozmawiać, jak wspierać, co robić, a czego nie robić. Dlatego ten temat jest mi bliski. Chorują coraz młodsze dzieci, a wiele osób nie wie, jak o tym rozmawiać i jak zachowywać się w kontakcie z takimi osobami. Uznaliśmy, że chcemy zająć się tym tematem – opowiada Julia Rogalska, pracowniczka biblioteki i ośrodka kultury B-OK w Morzeszczynie, opiekunka grupy biblioTEAM biorącej udział w festiwalu WŁĄCZ.

BIBLIOteam na finale WŁĄCZ

 

Dla Julii i jej grupy praca nad grą terenową pt. “Amikaland”, której celem jest edukacja o depresji, nauka okazywania wsparcia osobom w kryzysie emocjonalnym, nauka współpracy w grupie, była trudnym procesem. Największym wyzwaniem było zebranie się do pracy i merytoryczne rozpracowanie tematu, który można zrealizować za pomocą gry, aby go nie strywializować.

– Nie wiedzieliśmy, jak do tego tematu podejść. W końcu uznaliśmy, że nie mamy kompetencji, żeby zająć się tak delikatną sprawą. Zaczęliśmy więc rozważać tematy związane z wyborem ścieżki edukacyjnej, wykluczeniem i taki też zgłosiliśmy na festiwal WŁĄCZ – wspomina Julia.

Po warsztacie wprowadzającym do festiwalu WŁĄCZ w Toruniu i konsultacjach z Marcinem Mitznerem, ekspertem w projektowaniu gier, w tym gier edukacyjnych, który został mentorem grupy, biblioTEAM zdecydowali, że nie odpuszczą pierwotnego pomysłu.

– W trakcie warsztatu w Toruniu prowadzący zachęcił nas, żebyśmy jednak spróbowali zmierzyć się z tematem, który od początku nas interesował, a którego baliśmy się podjąć.

Grupa przystąpiła więc do pracy nad grą terenową, która swój finał – czyli rozgrywkę z Morzeszczynie – miała w maju 2023 r.

– Młodzież powyżej 12 lat zgłaszała się na starcie w 3 osobowych drużynach, następnie całą grupą wyruszali na punkty zadań przygotowane przez biblioTEAM i rozwiązywali je w swoich małych grupkach. Na siedmiu przystankach na uczestników czekali wolontariusze, którzy wprowadzali młodzież do magicznego świata gry poprzez stworzoną fabułę. Gracze nie znali faktycznego tematu “zabawy” .Po zakończeniu rozgrywki udaliśmy się do świetlicy, gdzie liderzy zespołu przeprowadzili edukacyjną prezentację o depresji i dokładniej omówili zagadnienie.

 

Zumba na przerwie

Julia nie jest typem osoby, która pozwoli, żeby czas przeciekał jej przez palce. Już w podstawówce w Morzeszczynie działała w samorządzie uczniowskim. Najpierw jako zastępczyni przewodniczącej, a później jako przewodnicząca samorządu. Wtedy pewnie nie myślała jeszcze, że z aktywnością społeczną zwiąże się na dłużej.

– Teraz, gdy o tym myślę, to uważam, że to było dość istotne. Dużo się teraz mówi w kontekście działań z młodzieżą, żeby wracać do tego, co samemu się robiło w młodym wieku, żeby lepiej zrozumieć swoje wybory i żeby zrozumieć młodzież – wtrąca Julia.

Wróćmy jednak do jej wczesnej młodości. Już w gimnazjum zainicjowała “aktywną przerwę”. Dogadała się z nauczycielami, że na długiej przerwie może wypożyczyć szkolny głośnik, żeby puszczać muzykę i proponować młodszym kolegom i koleżankom (kl. 1-3) różne układy taneczne – na przykład zumbę.

Aktywna przerwa. fot. SP Morzeszczyn

 

Uznała, że tak spędzony czas będzie o wiele lepszym rozwiązaniem niż siedzenie pod ścianą lub chodzenie bez celu po korytarzu.

– Nie pamiętam momentu w moim wczesnym życiu, żebym się nudziła. Zawsze coś wymyślałam. Do dzisiaj mi to zostało – śmieje się.

fot. B-OK

 

Jedną z pierwszych osób, która – jak okazało się po czasie – była jej życiową inspiracją, poznała w liceum. Kto nie pamięta zajęć z wychowania fizycznego, które polegały na tym, że uczennice i uczniowie dostawali piłkę i… to wszystko? W liceum w Tczewie Julia poznała wuefistkę, która nie akceptowała takiego scenariusza lekcji.

– W gimnazjum wymyśliłam sobie, że zostanę nauczycielką WF-u. Podejście do tematu zmieniła jednak u mnie nauczycielka tego przedmiotu z mojego liceum. Jak się okazuje, można być zaangażowanym nauczycielem, który nie ogranicza się do rzucania uczniom piłki, ale nawiązuje z nimi kontakt, pyta o potrzeby, dopinguje ich, wspiera, pokazuje mocne strony i stara się, żeby osoby mogły wszechstronnie się rozwijać – wspomina Julia.

fot. B-OK

 

Po maturze znalazła pracę w tczewskiej kawiarni, która okazała się prawdziwą szkołą życia. Opiekunka grupy biblioTEAM musiała stawić czoło swojemu lękowi przed kontaktem z ludźmi. Później przyszedł czas na pracę w piekarni, a następnie rozpoczęcie studiów licencjackich w gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

– Studiowałam zaocznie, żeby móc pracować. Stanęłam przed wyborem – iść do pracy tylko po to, żeby zarabiać pieniądze, albo nauczyć się czegoś, co mogę później wykorzystać w życiu. Wtedy okazało się, że biblioteka w Morzeszczynie szuka osób do odbycia stażu, a że w tej instytucji dzieją się ciekawe rzeczy, uznałam, że wyślę zgłoszenie – mówi Julia.

Po stażu zaczęła pracę w instytucji. Nie interesowało ją Trójmiasto, gdzie ukończyła studia licencjackie, wolała zostać w rodzinnej gminie, gdzie – jak mówi – zna swoje otoczenie i wie, jakie potrzeby mają mieszkańcy jej gminy.

 

Bibliotekarka, animatorka kultury, eksperymentatorka

Po stażu Julia została zatrudniona w bibliotece na stanowisku animatorki, a gdy gminny ośrodek kultury i biblioteka w Morzeszczynie połączyły się w 2022 roku w B-OK, została także bibliotekarką. W tygodniu podróżuje między biblioteką w Morzeszczynie, biurem B-OK, a filią biblioteki w Majewie.

fot. B-OK

 

– Zawsze miałam potrzebę, żeby coś zrobić i moja praca daje mi dużo satysfakcji. W jakimś sensie organizowanie wydarzeń, w których udział bierze młodzież traktuję jak dobrą zabawę. Na początku myślałam, że animacja to czytanie dzieciom książeczek w przedszkolu, ale z czasem okazało się, że można zrobić o wiele więcej – mówi Julia.

Julia została koordynatorką wolontariuszy. Oferta B-OK skierowana jest do różnych grup wiekowych, ale najchętniej korzystają z niej dzieci do 12 roku życia. Starsza młodzież też się pojawia, ale już nie tak licznie. Żeby zaangażować uczennice i uczniów ostatnich klas podstawówki i szkół średnich do działania na rzecz lokalnej społeczności, wymyślono, żeby zaprosić ich do działań wolontariackich. Obecnie w grupie wolontariuszy jest 12 osób, z czego połowa tworzy stały zespół, który regularnie spotyka się, żeby planować swoje działania.

fot. B-OK

 

– Znaliśmy naszych wolontariuszy zanim zaczęliśmy wspólnie działać. Często odwiedzamy szkoły, gdzie promujemy działania B-OK. Dzieci najpierw biorą udział w naszych aktywnościach, a później same zaczynają przy nich pomagać. Tak stają się wolontariuszami. Zależy nam na tym, żeby przekazać im praktyczną wiedzę, więc wysyłamy je na przykład na szkolenia z animacji dzieci. Dzięki temu nauczą się czegoś, co mogą wykorzystać później – mówi Julia.

To właśnie z tej grupy wyłonił się zespół, który wziął udział w Festiwalu WŁĄCZ. Nie jest to jednak jedyny projekt, w który Julia zaangażowała młode osoby. Rok temu w Morzeszczynie odbył się Etno Youth Fest zorganizowany przez B-OK w ramach projektu “Młode Kociewie” i skierowany głównie do osób powyżej 12 r.ż.

fot. B-OK

 

Osoby uczestniczące miały okazję bliżej poznać kociewski folklor. W strefie artystycznej chętni mogli wziąć udział w warsztatach malarskich, a także grupowym przygotowywaniu projektu eko stroju. Na gości czekały też tradycyjne gry i zabawy podwórkowe, m.in. kapela i kapsle, w których udział można było wziąć samodzielnie oraz ze znajomymi. Odważni uczyli się też tańca kociewskiego i Slavica Dance.

– Slavica Dance to połączenie fitnessu i tańca folkowego. Opracowała go Justyna Bolek, doktorantka z gdańskiego AWF. Cieszę się, że udało nam się ją zaprosić. Gdy zobaczę coś nowego i zajaram się tym, od razu myślę, jak to zrobić u nas. Na przykład jutro robimy biżuterię z żywicy, a za tydzień bubble tea – mówi Julia uśmiechając się szeroko.

 

Biblioteka i GOK, czyli B-OK

Instytucja, w której pracuje Julia powstała z połączenia biblioteki i gminnego ośrodka kultury, ponieważ – jak twierdzi opiekunka grupy biblioTEAM – programy obydwu miejsc często pokrywały się ze sobą. Postanowiono więc, że najefektywniejszym rozwiązaniem pozwalającym na ujednolicenie oferty kulturalnej dla mieszkańców będzie powołanie jednej instytucji.

Ważną rolę w tym procesie odegrał dyrektor biblioteki, który od lat dbał o organizowanie ciekawych aktywności w gminie. Najlepszym przykładem jest odbywający się już od 8 lat biblioCAMP, zwany letnią strefą kreatywną. W ramach biblioCAMPu młodzież z Morzeszczyna i całego Kociewia może wziąć udział np. w zajęciach botanicznych, kursie pierwszej pomocy pod okiem lokalnych strażaków z OSP, zajęciach sportowych oraz spróbować swoich sił w grach i zabawach z całego świata.

 

Zobacz relację z Biblicampu w 2020 r.:

Zapraszamy do odwiedzenia mediów społecznościowych B-OK. Morzeszczyn.

https://www.facebook.com/grupabilioteam

https://www.facebook.com/bibliotekaMorzeszczyn

https://www.facebook.com/gokmorzeszczyn

Autor: Jędrek Godlewski
O autorze: W Fundacji Wspomagania Wsi od 2017 r. Koordynator i twórca programów wspierających młodzież na wsi w stawianiu pierwszych kroków w działaniach społecznych i w rozwijaniu wiedzy o USA. Redaktor Witryny Wiejskiej odpowiedzialny także za oprawę wizualną serwisu. Absolwent Instytutu Anglistyki oraz Ośrodka Studiów Amerykańskich na Uniwersytecie Warszawskim.
Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!