Ministerstwo Zdrowia potwierdza: fermy przemysłowe wpływają na zdrowie ludzi

49796994778_e72f0d1f83_k-1024x683zajawka

28 kwietnia odbyło się wspólne posiedzenie Komisji Zdrowia i Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – tematem spotkania był wpływ ferm przemysłowych na zdrowie ludzi. W posiedzeniu wzięli udział m.in. przedstawiciele Ministerstwa Środowiska i Klimatu, organizacji pozarządowych i mieszkańcy zmagający się z uciążliwościami sąsiedztwa wielkich ferm.

Posiedzenie rozpoczęło się przedstawieniem alarmujących danych. Poseł Maciej Miłkowski z Ministerstwa Zdrowia stwierdził, że fermy przemysłowe z pewnością mają wpływ na zdrowie ludzi, zarówno pracowników, jak i osób mieszkających w sąsiedztwie wielkich ferm – problemy są spowodowane m.in. emisją bioaerozoli (cząstki pyłu pochodzenia  organicznego  i  nieorganicznego,  patogenne  i  niepatogenne  mikroorganizmy  – bakterie, grzyby i wirusy – czy żywe komórki), odchodami zwierząt, nasileniem transportu, czy obecność w ogólnej puli flory bakteryjnej odzwierzęcych patogenów oraz szczepów antybiotykoopornych. Czynniki te powodują liczne infekcje i reakcje alergiczne, takie jak podrażnienie i stan zapalny dróg oddechowych, duszności, mdłości, podrażnienie oczu, a także niepokój, napięcie i depresję.

Powagę sytuacji podkreślała również posłanka Zielonych Małgorzata Tracz, mówiąc m.in. o „smogu fermowym” – fermy przemysłowe, przede wszystkim drobiu, emitują do powietrza znaczne ilości pyłów zawieszonych.

Mówiła również o konieczności przeprowadzenia badań dot. wpływu ferm na zdrowie ludzi i pozyskania danych na temat skali hospitalizacji na skutek negatywnego wpływu ferm, a także relację tego zjawiska do rynku pracy. Posłanka postulowała też jak najszybsze wprowadzenie ustawy odległościowej, zakładającej minimalną odległość ferm przemysłowych od gospodarstw domowych w odległości 2 km, ustawy odorowej oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która umożliwiłaby zahamowanie chaotycznego powstawania ferm.

Poseł Piotr Borys z PO dodał, że należy usystematyzować kontrole ferm, a w przypadku niestosowania się do obowiązujących przepisów wyciągać stanowcze konsekwencje wobec inwestora. Borys podkreślił, że potrzebne są badania monitorujące stan wody i gleby już po powstaniu fermy przemysłowej w danym miejscu, analogicznie do badań, które wykonuje się przed jej budową.

W posiedzeniu wziął udział wiceminister rolnictwa Lech Antoni Kołakowski, który podszedł do tematu z dużym dystansem. Podkreślał jako priorytet bezpieczeństwo żywności, a odnosząc się do kwestii zahamowania rozwoju ferm przemysłowych straszył upadkiem rolnictwa i głodem, nie proponując jednak żadnych konkretnych kroków osobom, dla których wielkie fermy stanowią zagrożenie i dyskomfort.

 

Bardzo rozczarowujące jest, że Ministerstwo Rolnictwa nie traktuje poważnie zagrożeń, jakie wynikają z przemysłowej hodowli zwierząt, zwłaszcza w obliczu licznych dowodów i badań, które jednoznacznie wskazują, że sąsiedztwo wielkich ferm negatywnie oddziałuje na zdrowie ludzi i środowisko – mówi Ilona Rabizo ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki – Wiceminister Kołakowski mówi o tym, żeby nie działać pochopnie. Temat ustawy odorowej ciągnie się od 2008 r. – od 15 lat nic nie zostało w tej kwestii zrobione, a cenę za tę bezczynność ponoszą mieszańcy wsi i całe społeczeństwo, które każdego roku zmaga się m.in. z epidemiami chorób zoonotycznych czy rosnącym problemem antybiotykooporności – dodaje Rabizo.

 

W posiedzeniu stronę społeczną reprezentowali m.in. mieszkańcy miejscowości Gościeradz i Kolonia Kuźnia, którzy czują się bezradni w obliczu walki z uciążliwymi fermami.

 

Działalność ta [chlewni przemysłowych] przyczyniła się do pogorszenia warunków życia i komfortu naszych mieszkańców. Odór, który towarzyszy nam w dzień i w nocy jest nie do wytrzymania. Powoduje on nie tylko nieprzyjemny zapach, ale także bóle głowy, wymioty, biegunki, duszności, kołatanie serca, kaszel, pieczenie i łzawienie oczu zarówno u dorosłych, jak i u dzieci – mówiła Renata Derleta, mieszkanka miejscowości Kolonia Kuźnia.

 

W podsumowaniu posiedzenia minister Miłkowski zapowiedział dodatkowe badania w celu odpowiedzi na pytania dot. skali zachorowań i hospitalizacji z powodu wpływu ferm przemysłowych na ludzkie zdrowie.

Źródło: Informacja prasowa Stowarzyszenia Otwarte Klatki
Fot: Przemysłowa chlewnia – zdjęcie poglądowe (Andrew Skowron), źródło: https://stopfermom.pl

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!