Jak zanieczyszczenia środowiska wpływają na naszą otyłość?

TYCIE

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) otyłość to plaga naszych czasów. Od lat 50. ubiegłego wieku obserwujemy stale postępującą epidemię otyłości, a odsetek osób otyłych jest obecnie trzykrotnie większy niż w roku 1975. Zjawisko to dotyczy nie tylko dorosłych, lecz również dzieci, a nawet zwierząt.

Dlaczego tyjemy?

Odpowiedź, dlaczego tyjemy jest pozornie prosta: bo więcej jemy, niż potrzebujemy. Mamy łatwy dostęp do żywności, szczególnie tej wysokoenergetycznej, o znacznym stopniu przetworzenia i przeróżnych smakach. Kiedy przesadzamy z ilością jedzenia i rozsiadamy się na kanapach, to nadmiernie gromadzimy tkankę tłuszczową i przybywa nam kilogramów. Z natury jesteśmy przystosowani do tego, by być w ciągłym ruchu. Człowiek pierwotny musiał nieustannie chodzić, polować, biegać, wspinać się, skakać, pływać. Poza tym prowadził koczowniczy tryb życia, nie miał kaloryferów, a i kłopotu z otyłością. Niestety, my dziś ten problem mamy i to duży.

Właściwie prawie wszyscy jesteśmy genetycznie predysponowani do uzyskania nadmiernej masy. Nasze ciało lubi gromadzić energię na przyszłość, bo przez tysiące lat żyliśmy w niedoborze żywności i często pożywienie przed nami ,,uciekało”. Nasz organizm nauczył się, że aby przetrwać, należy oszczędnie gospodarować energią. Stąd instynktownie jemy więcej żywności w stosunku do naszych potrzeb i tyjemy.

Nadmierna masa ciała jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju poważnych chorób, a w niektórych krajach rozwiniętych tylko jedna trzecia ludności ma prawidłową masę ciała. Otyłość i nadwaga stanowią globalny problem zdrowotny. Nadwaga to charakterystyczna budowa ciała, w której ilość tkanki tłuszczowej w organizmie przekracza zakres optymalny dla zdrowia. Jeżeli nadwaga jest na tyle duża, że zagraża zdrowiu, nazywamy ją otyłością.

Skąd się bierze otyłość?

Otyłość jest stanem patologicznego zwiększenia masy tkanki tłuszczowej, który może upośledzać czynności organizmu człowieka oraz zwiększać ryzyko występowania wielu chorób a nawet przedwczesnego zgonu.

W większości przypadków na otyłość wpływa środowisko, w którym żyjemy. Siedzący tryb życia w ciepłych pomieszczeniach powoduje, że wydatkujemy mniej energii na podtrzymanie temperatury ciała, a wspomniany łatwy dostęp do żywności sprawia, że możemy sobie dogadzać i hodować tkankę tłuszczową, której nie powinno być więcej niż 20% masy ciała u mężczyzn i 30% u kobiet.

W mniejszym stopniu na otyłość wpływają geny, niektóre leki (spowalniające metabolizm albo zwiększające apetyt), a także różne schorzenia (najczęściej niedoczynność tarczycy).

Wśród przyczyn otyłości coraz większego znaczenia nabierają tzw. uwarunkowania psychospołeczne, związane z powielaniem nieprawidłowych nawyków żywieniowych oraz tzw. zajadanie stresów.

Szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego tyjemy, zwykle upatrujemy przyczyn poza sobą. Często myślimy: to pewno wina zaburzeń hormonalnych lub efekt uboczny przyjmowanych lekarstw albo choroba genetyczna, bo w naszej rodzinie zawsze byli otyli. Takie przyczyny otyłości dotyczą jednak tylko około 15% przypadków.

Pozostałe ok. 85% przypadków związanych jest z otyłością prostą, zwaną pierwotną, której przyczyną jest nadmierne dostarczanie kalorii w stosunku do wydatków energetycznych organizmu. Ten typ otyłości uwarunkowany jest środowiskiem i polega na nieumiarkowanym spożywaniu żywności wysoko przetworzonej, przy jednoczesnym ograniczeniu aktywności fizycznej.

Otyłość prosta to choroba wieloczynnikowa i nie można wymienić jednego, konkretnego czynnika, który przyczynia się do jej rozwoju. Występuje u osób z odpowiednią predyspozycją genetyczną i z pewnymi uwarunkowaniami charakterologicznymi, a o jej ujawnieniu decydują czynniki zewnętrzne, czyli środowiskowe. Nie ma jednego charakterystycznego genu, który decyduje o tym, czy dojdzie do otyłości. To wynik kombinacji wielu, współdziałających ze sobą genów.

Według teorii oszczędnego genotypu prof. Jamesa Neela w toku ewolucji doszło do selekcji genów, które sprzyjają kumulacji energii. Jak już wcześniej wspomniano, nasi przodkowie byli głównie łowcami i zbieraczami, a ich dostęp do pokarmu był ograniczony. Przeżywali ci, którzy efektywnie gromadzili energię na zapas i byli w stanie odłożyć więcej tkanki tłuszczowej. To oni przekazywali swoje geny następnym pokoleniom. Taka kombinacja genów zderzyła się z powszechnym obecnie dostępem do żywności oraz brakiem aktywności fizycznej i spowodowała wybuch otyłości.

Winne obesogeny z zanieczyszczonego środowiska

Okazuje się, że otyłość to nie tylko skutek ,,zjadania” zbyt dużej ilości energii i nie ruszania się. Doniesienia naukowe podają niewyjaśnione przypadki osób, które mimo usilnych starań, przestrzegania diety, regularnych treningów nie są w stanie osiągnąć szczupłej sylwetki. Coraz częściej opisywane jest też zjawisko przedwczesnego wzrostu piersi, pojawienia się miesiączki u coraz młodszych dziewczynek, problemów z tarczycą czy bezpłodnością.

Już prawie 20 lat temu zaobserwowano, że wzrost otyłości na świecie koreluje ze wzrostem zanieczyszczenia środowiska. W opublikowanym w 2002 roku artykule o hipotezach wyjaśniających globalną epidemię otyłości[1] dr Paula Baillie-Hamilton, szukająca przyczyn swojego problemu z powrotem do dawnej wagi po porodzie, pokazała, że światowa epidemia otyłości ma ścisły związek ze zwiększoną produkcją chemikaliów po II wojnie światowej. Przeglądając wyniki badań zauważyła ona, że częstym zjawiskiem ubocznym podania środków toksykologicznych zwierzętom laboratoryjnym było ich tycie. Wykazała zależność między przyrostem ich masy, a ekspozycją na różne związki chemiczne: pestycydy, rozpuszczalniki, tworzywa sztuczne, środki zmniejszające palność, metale ciężkie, niezależnie od tła genetycznego, aktywności i sposobu odżywiania.

Szacuje się, że w globalnym środowisku obecnych jest około 80 -100 tysięcy różnych, sztucznie syntetyzowanych, nienaturalnych substancji chemicznych. Znajdują się one w powietrzu, glebie, wodzie – skąd wdychane, zjadane, wypijane i dotykane trafiają do łańcucha pokarmowego i do wnętrza różnych organizmów. Niestety negatywny wpływ wielu z nich towarzyszy nam na co dzień i przyczynia się do rozwoju otyłości. Nazwano je obesogenami[2]. Oficjalną definicję obesogenów, czyli związków ,,otyłogennych” sformułował prof. Bruce Blumberg, który stwierdził, że są to związki zaburzające dojrzewanie komórek tłuszczowych oraz pracę samej tkanki tłuszczowej, co przekłada się na spowolnienie tempa przemiany materii oraz kontrolę sygnałów głodu i sytości.

Obesogeny określa się jako związki endokrynnie czynne (EDCs) [3], bo wpływają na wydzielanie wewnętrzne hormonów w organizmie, zakłócają homeostazę[4] i działania systemu hormonalnego. Zaburzają równowagę energetyczną i regulację odczuwania apetytu w kierunku gromadzenia tłuszczu, ponieważ wpływają na liczbę oraz wielkość komórek tłuszczowych, a także na hormony oddziałujące na uczucie łaknienia i sytości, preferencje żywieniowe oraz metabolizm energii. Dlatego otyłogenne działanie EDCs wykorzystuje się w hodowli zwierząt, aby przyspieszać wzrost i zwiększać masę ich ciała!

Organizm błędnie rozpoznaje obesogeny jako własne hormony, ponieważ ich budowa jest zbliżona do steroidów. Przez to mogą one współdziałać z receptorami hormonów steroidowych (w tym estrogenów, androgenów i progesteronu) i powodować rozwój wielu zaburzeń (metabolicznych, rozwoju płciowego, funkcji tarczycy, zdolności rozrodczych), a także rozwój chorób nowotworowych. Najsilniej obesogeny wpływają na płód. Mogą przenikać przez łożysko i w trakcie rozwoju młodego organizmu wpływać na sposób ekspresji genów, wywołując zmiany w tworzeniu białek, co może być potem przekazywane następnym pokoleniom.

Najwięcej obesogenów jest tam, gdzie jest zanieczyszczone środowisko i rozwinięta przemysłowa produkcja. Najbardziej znane to: tlenek tributylocyny (TBT)[5], bisfenol A (BPA)[6] i ftalany[7].

Obesogeny mogą też występować w naturze. Przykładem są fitoestrogeny[8], czyli pochodne naturalnych estrogenów, które mogą oddziaływać na gospodarkę hormonalną człowieka. Stosowane w nadmiarze i w nieodpowiednim momencie życia również mogą sprzyjać występowaniu otyłości. Możemy je znaleźć w produktach uważanych za źródło zdrowia jak rośliny strączkowe, a najbogatszym źródłem fitoestrogenów jest soja i jej przetwory. Fitoestrogeny sojowe opóźniają menopauzę i łagodzą jej następstwa, np. obniżają zachorowalność na osteoporozę. Mają także działanie przeciwmiażdżycowe, antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe. Badania epidemiologiczne wykazują, że w populacjach spożywających dużo produktów sojowych (głównie w krajach azjatyckich) zapadalność na nowotwory jest niższa. Również jako fitoestrogen klasyfikowany jest resweratrol znajdujący się w czerwonym winie oraz w skórkach i pestkach winogron. Jest to flawonoid o budowie zbliżonej do zwierzęcego estrogenu, jest antyoksydantem i ma działanie odmładzające.

Niestety w naszym codziennym współczesnym życiu nie unikniemy obesogenów, dlatego warto wiedzieć, jak działają, i w jaki sposób możemy się przed nimi chronić. (czytaj: Ewa Żuławnik, Jak działają obesogeny?)

Chrońmy się przed obesogenami

Niestety przyszło nam żyć z wyselekcjonowanym przez naszych przodków niekorzystnym zestawem genów i z obecnością obesogenów wokół nas. Warto pamiętać, że ich negatywny wpływ zależy od wieku organizmu. Przykładem są fitoestrogeny. Ich spożywanie przez kobiety w wieku menopauzalnym może okazać się pomocne, bo uzupełnia poziom naturalnych estrogenów i może zapobiec towarzyszącym menopauzie niepożądanym zmianom. Natomiast dla młodych organizmów płci męskiej zbyt duże spożycie fitoestrogenów może być niekorzystne, a ekspozycja na nie może rozwinąć otyłość, więc starajmy się zachować odpowiedni ich poziom w naszej diecie.

Przede wszystkim przed obesogenami trzeba chronić kobiety w ciąży oraz dzieci, bo to ich organizmy mają najwięcej komórek macierzystych, a więc są najbardziej podatne na ich negatywny wpływ. W przypadku młodych organizmów należy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do nadmiernego rozwoju tkanki tłuszczowej.

Aby unikać obesogenów i otyłości powinniśmy wybierać takie produkty, które są z założenia zdrowe, jak owoce i warzywa od znanych producentów i koniecznie myć je przed spożyciem. Zwracajmy uwagę na to, czy opakowanie żywności jest wolne od obesogenów (No BPA, BPA Free, No Bisphenol A). Im mniej opakowań, tym lepiej, przy czym, tak samo jest ważne, w czym i w jaki sposób przechowujemy produkty żywnościowe w domu (czytaj: Marta Szymczyk, Jak przechowywać żywność?). Kupujmy odpowiednie produkty dla dzieci (bez DEHP), a do szkoły zamiast pieniędzy, dawajmy odpowiednio zapakowane drugie śniadanie.

Jak działają obesogeny?

***

[1] dr Paula Baillie-Hamilton ”Chemical Toxins: A Hypothesis to Explain the Global Obesity Epidemic”

[2] Obesogeny – ang. obesogens od połączenia słowa obesity (otyłość) i genes (geny).

[3] EDCs (Endocrine-disrupting chemicals) zwane inaczej chemicznymi dysruptorami endokrynnymi to syntetyczne związki, naśladujące w organizmie estrogen i podobnie do niego się zachowujące. Są powszechnie używane w niemal wszystkich współczesnych produktach – stosowane w żywności, lekach i przemyśle np. wyroby aromatyzowane, a wśród nich odświeżacze powietrza, środki piorące i produkty higieny osobistej. Do związków EDC zalicza się wiele substancji, w tym tworzywa sztuczne, plastyfikatory, pestycydy i środki ogniochronne. Podobnie jak toksyny, związki EDC przenikają do organizmu człowieka drogą pokarmową, oddechową i przez skórę. W 2013 roku WHO oraz ONZ stwierdziły: „Ekspozycja na związki EDC w trakcie rozwoju płodu oraz podczas dojrzewania wpływa na wzrost występowania zaburzeń płodności, nowotworów hormonozależnych, problemów behawioralnych i trudności z nauką (w tym ADHD), infekcji, astmy oraz prawdopodobnie także otyłości i cukrzycy”. Niektóre ze związków EDC zostały zaklasyfikowane jako ,,otyłogenne” (ang. obesogens), ponieważ wpływają na procesy metaboliczne i u niektórych ludzi zwiększają predyspozycje do tycia.

[4] Homeostaza oznacza równowagę organizmu (z języka greckiego od homois – równy i stasis – trwały. Polega na zachowaniu równowagi wewnętrznego środowiska ludzkiego organizmu, w odniesieniu do warunków zewnętrznych, które nie sprzyjają przeżyciu – dlatego człowiek odgrodzony jest od ich wpływu przez skórę, płuca, nerki i przewód pokarmowy. Homeostaza polega na funkcjonowaniu w otoczeniu przy zużywaniu jak najmniejszej, wymaganej ilości energii i jest odpowiedzialna za zaopatrywanie organizmu w potrzebne do życia składniki odżywcze.

[5] Tlenek tributylocyny (TBT) znajduje się w pestycydach, a przez to może być obecny w owocach i warzywach, a więc w produktach kojarzonych ze zdrowiem. TBT stymuluje wzrost komórek tłuszczowych. Jego wpływ na organizmy wodne jako środka o działaniu grzybobójczym, stosowanym w farbach do konserwacji drewna badał twórca definicji obesogenów prof. B. Blumberg. Zaobserwował on, że podanie go żabom spowodowało, iż część ich układu płciowego uległa przekształceniu w komórki tłuszczowe.

[6] Bisfenol A (BPA) stosowany do produkcji tworzyw sztucznych, obecny w plastikowych opakowaniach (butelkach), w opakowaniach metalowych (puszkach), w tuszu do drukowania paragonów sklepowych. Przenika przez łożysko, a ekspozycja płodu lub noworodka nawet na niskie dawki BPA może skutkować zwiększonym tempem wzrostu w początkowej fazie życia, zaś w późniejszym etapie rozwinięciem nadwagi.

[7] Ftalany stosowane do produkcji żywic, które stanowią bazę dla lakierów i farb ftalowych, klejów oraz niektórych laminatów. Używane są również jako plastyfikatory. Obecne w wielu środkach czystości, kosmetykach, a także w zabawkach i produktach przeznaczonych do użytku przez dzieci (popularne ftalany: DEHP, DIBP, DBP, BBP).

[8] Fitoestrogeny  znajdują się też w roślinach z różnych rodzin. Są to między innymi trawy (Gramineae), krzyżowe (Cruciferae), psiankowate (Solanaceae), motylkowate (Papilionaceae) i dyniowate (Cucurbitaceae). Związki te występują w wielu produktach spożywczych np. soi, ryżu, pszenicy, kapuście, jabłkach, marchwi, czosnku, ziemniakach. Również znajdziemy te związki w kawie. Zawartość fitozwiązków zależna jest od warunków geograficznych oraz pogodowych, które panowały w trakcie rozwoju gatunku, rośliny oraz jej części. Wyróżniamy trzy główne grupy fitoestrogenów: izoflawony, lignany i kumestany. Najbogatszym źródłem fitoestrogenów jest soja i jej przetwory (izoflawony sojowe to np. genisteina i daidzeina).

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Nasza strona wykorzystuję pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy.

Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?