Rola spiżarni w gospodarstwie domowym

repository_SPIZ1

Nie sztuka zebrać obfite plony z przydomowej działki, sztuka to właściwie je przechować. Do tego celu służyć może podręczna spiżarka. Pomieszczenie, w którym zmagazynujemy warzywa, owoce, konfitury, czy soki pozwoli nam przez okrągły rok delektować się dobrodziejstwami nieskażonej natury. Posiadanie spiżarki generuje ponadto spore oszczędności.

Pełną korzyść ze spożywania warzyw i owoców odnieść można wtedy, gdy produkty te są spożywane równomiernie w ciągu całego roku. W naszych warunkach klimatycznych, świeże produkty roślinne występują okresowo. Latem i jesienią możemy z nich korzystać do woli. Niestety, tylko niektóre warzywa dają się przechować w postaci naturalnej poza sezonem. Inne, mniej trwałe, w zimie i okresie przedwiośnia można spożywać jedynie w postaci przetworów. Oczywiście najbardziej ekonomiczne będą te przygotowane domowymi metodami. Od razu należy zaznaczyć, że to zadanie wymagające wysiłku oraz sporej ilości wolnego czasu. Pozytywów jest jednak więcej: rodzaj przetworów można dostosować do smakowych preferencji domowników, poza tym mamy pewność co do jakości własnych wyrobów, nie dodajemy do nich sztucznych konserwantów, nie przesadzamy z ilością cukru.

Gdzie ta spiżarnia?

Aby spiżarnia domowa była wygodna, musi być w dobrym miejscu. Dawniej pilnowano przede wszystkim, aby było to chłodne pomieszczenie. Dziś, gdy mamy do dyspozycji gigantyczne lodówki i zamrażarki, ważniejszy wydaje się wygodny dostęp do magazynowanych produktów, a także łatwość wyładowania i składania zakupów. Dlatego w nowych domach spiżarnie chętnie sytuuje się po drodze do kuchni.

Mając na uwadze zapewnienie optymalnej temperatury, najlepiej gdyby pomieszczenie takie znalazło się od północy, albo od wschodu. A więc tam, gdzie nie docierają promienie słoneczne i gdzie ściany zewnętrzne nie mają tendencji do przegrzewania się. W efekcie powietrze w spiżarce nie będzie przesuszone, co w znacznym stopniu ułatwi skuteczne przechowywanie świeżych warzyw i owoców. Koniecznym rozwiązaniem jest zamontowanie w spiżarce wywietrznika, odpowiednią cyrkulację powietrza zapewnimy także za pomocą okien z nawiewnikami, albo opcją rozszczelnienia. Kategorycznie rezygnujemy tu oczywiście z ogrzewania, jeżeli przez pomieszczenie biegną rurki centralnego ogrzewania, izolujemy je za pomocą szeroko dostępnych otulin piankowych. Wszystkie te zabiegi powinny zapewnić nam pożądaną temperaturę: 12-14 stopni Celsjusza. Częstym błędem jest umieszczanie w spiżarkach urządzeń chłodniczych. Lodówki, czy zamrażarki emitują mnóstwo energii cieplnej. Trzeba również pamiętać o solidnym uszczelnieniu drzwi. Najlepiej sprawdzą się tu tradycyjne skrzydła na zawiasach, drzwi przesuwne nie zdadzą egzaminu (są nieszczelne).

Kilka desek i regał gotowy

Spiżarnia to przede wszystkim regały. Tutaj niczego nie musimy chować, więc konstrukcja może mieć charakter otwarty. Wchodząc do środka, wszystko widzimy jak na dłoni bez otwierania kolejnych szafek (tak jak to ma miejsce w kuchni). Ponadto ma to także znaczenie ekonomiczne: meble kuchenne są drogie, proste, otwarte półki w spiżarni – wprost przeciwnie. Regały można zrobić samemu lub kupić najtańsze regały piwniczne. Trzeba tylko wybrać w miarę ażurowe, które zapewnią właściwą wentylację przechowywanym produktom. A co z głębokością półek? To jest uzależnione od wielkości pomieszczenia – w mniejszym montujemy płytsze półki. Przesadnie głębokie regały nie są zbyt wygodne, ponieważ trudno sięgnąć na przykład słoik z ogórkami, ustawiony tuż przy ścianie. Optymalna głębokość to 40-50cm. Płytsze regały sprawdzą się w przypadku słoików, a soki w niewielkich słoiczkach stać mogą nawet na 15-centymetrowych półeczkach.. Szeroką ofertę regałów do spiżarni znajdziemy w marketach z wyposażeniem domu. Podczas zakupów trzeba zwrócić uwagę na możliwość regulacji rozstawu półek. Przydałby się tutaj także niewielki blat roboczy, na którym będzie można przygotowywać konfitury.

Jak przechować warzywa?

Miejsce na spiżarkę już mamy, regały zostały zamontowane, pozostaje tylko „zaopatrzyć” je w odpowiedni asortyment. Większość mieszkańców wsi będzie tutaj lokować produkty i przetwory, pochodzące z własnych zasobów ogrodniczych. Co zrobić, by pozostały one jak najdłużej świeże, a przez to przydatne do spożycia? Wiadomo, że źle przechowywane warzywa są narażone na zepsucie. Odpowiadają za to takie czynniki jak: światło, wilgoć, drobnoustroje, zbyt wysokie, albo za niskie temperatury.

Anna Mokras z WODR w Bratoszewicach w swym opracowaniu „Przetwórstwo owoców i warzyw” przekonuje, że szczególnie troskliwie należy przechowywać warzywa liściaste. Sałatę, szpinak, liście pietruszki, czy szczypiorek trzeba bezpośrednio po przyniesieniu z działki umyć i pozostawić do odsączenia. Potem należy je włożyć do szklanego, porcelanowego, czy kamionkowego pojemnika i przykryć dopasowaną pokrywą. Zapasy warzyw korzeniowych długo wytrzymają, jeżeli zasypiemy je piaskiem. Można to zrobić w jutowych workach, albo w drewnianych skrzynkach. W ten sposób świetnie przechowają się: marchew, pietruszka, buraki i seler. A co z warzywami kapustnymi? Trzeba je oczyścić z zewnętrznych liści i ułożyć na ażurowych półkach. Nieco inaczej należy postąpić z porem, brukselką i jarmużem. Warzywa te należy wyrwać z korzeniami, oczyścić je z ziemi i umieścić w pozycji stojącej (w skrzynkach z piaskiem). Żadnych problemów nie powinniśmy mieć z przechowaniem cebuli oraz czosnku. Należy tylko włożyć je do ażurowych pojemników i pozostawić w suchym i zaciemnionym rejonie naszej spiżarki. Kiedy dostatecznie przeschną, można je spleść w dekoracyjne warkocze.

Przetwory pod stałą kontrolą

Zasoby przydomowej spiżarki należy regularnie kontrolować. Przynajmniej raz na dwa tygodnie pobieżnie winniśmy sprawdzić, czy w słoikach nie gromadzi się na przykład pleśń, a w warzywach zgnilizna. Trzeba pamiętać, że przetwory w szklanych opakowaniach narażone są na szkodliwe działanie światła. Najgorzej obchodzi się z nimi słońce. Zaciemnienie gwarantuje natomiast zachowanie ich właściwej barwy, wartości odżywczych i walorów smakowych. Przetwory fermentujące, albo zainfekowane pleśnią do niczego się już nie nadają, nie można ich w żaden sposób przerobić. Ich skonsumowanie grozić może poważnymi kłopotami zdrowotnymi. Problemy te biorą się z rozszczelnienia słoików. Na przyszłość warto pamiętać, by podczas przygotowywania przetworów dobrze dokręcać wieczka i postępować zgodnie z prawidłami dotyczącymi pasteryzacji.

A może piwnica?

Warzywa świetnie przechowują się również w piwnicach. Pomieszczenia te z reguły znajdują się poniżej gruntu i cechują się bardzo dobrymi własnościami termicznymi. Optymalna temperatura panująca w piwnicach to około 6 stopni Celsjusza. Tak jak w przypadku spiżarni, istotną rolę odgrywa tu sprawna wentylacja. Powietrze nie może być zbyt suche, ani przesadnie wilgotne. W przeciwnym razie zbiory będą odpowiednio albo więdnąć, albo gnić. Piwnice są idealne do przechowywania wszelkiego rodzaju kwaszonek. To bardzo dobre miejsce dla kamionkowych garnków z kiszoną kapustą. Świetnie przechowają się tutaj również ziemniaki oraz warzywa korzeniowe. Ważne są w tym kontekście względy bezpieczeństwa. Piwnice chętnie odwiedzane są przez gryzonie, dlatego koniecznie należy odpowiednio uszczelnić wszelkie otwory i pamiętać o zamykaniu drzwi. Nieproszeni goście mogą do środka dostawać się także przewodami wentylacyjnymi. Problem można zażegnać wstawiając gęstą, metalową siatkę.

Czy to się opłaca?

Korzystny bilans ekonomiczny, wynikający z posiadania spiżarni jest oczywisty. Tym bardziej, jeżeli warzywa i owoce, będące bazą dla wszystkich przetworów, pochodzić będą z własnego ogrodu. Zyski odczuwalne są wtedy, kiedy bezpośrednio weryfikujemy konkretny wyrób z podobnym, stojącym na sklepowej półce. Ogórki konserwowe to wydatek rzędu 4,5 zł, za dżem wiśniowy zapłacimy około 5 zł, a za pół litra malinowego soku aż 24 zł. To ceny wręcz horrendalne, zupełnie nieprzystające do rzeczywistych kosztów produkcji. To, co sami zgromadzimy w spiżarni, będzie nas kosztowało przynajmniej o połowę mniej. Dlaczego? Bo my sobie nie doliczamy wartości siły roboczej, kosztów dystrybucji, reklamy oraz wielu innych istotnych w biznesie czynników, wpływających na ostateczną cenę danego produktu.

A poza tym wygrywamy jakością. Nasze przetwory są pozbawione polepszaczy smaku oraz dziesiątków substancji, mających na celu maksymalne wydłużenie terminu przydatności do spożycia. Świadomość tego, że na wyciągnięcie dłoni mamy to, co faktycznie dała natura, jest bezcenna.

 

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!