Bałtów – gmina, którą zmienili na lepsze mieszkańcy

repository_balt_Park_Jurajski_2_-_model_dinozaura

W 2001 roku grupa Bałtowian reprezentujących różne środowiska pod przewodnictwem Piotra Lichoty wyznaczyła sobie cel – „rozwiniemy w naszej gminie turystykę w taki sposób, aby dać zatrudnienie bezrobotnym mieszkańcom, a innym możliwości do rozpoczęcia własnej przedsiębiorczości”. Co postanowiła – też i uczyniła.

Od kilku lat odwiedzają tę małą, gminną wioskę – rzesze turystów. Jadą tu z całego kraju rodziny, a także wycieczki szkolne, przynosząc do gminnego budżetu fundusze i dając bezpośrednie zatrudnienie ponad 100 mieszkańcom. W tegoroczny majowy weekend przyjechało tutaj aż 10.000 gości! Czym kusi Bałtów turystę? Co w Bałtowie może zobaczyć dziecko? Zapytałam o to uczennicę klasy I ze Szkoły Podstawowej im. Jana Marcina Szancera nr 342 w Warszawie – Marysię Warowny.

– Jak znalazłaś się w Bałtowie i z kim tam byłaś?
– Do Bałtowa pojechałam z moją klasą I a oraz klasą I b. Ta wycieczka to był prezent od pani wychowawczyni i rodziców na zakończenie roku szkolnego.

– Czy Bałtów to wieś czy miasto?
– Bałtów to jest taka mała wieś. Tam kiedyś żyło dużo dinozaurów.

– Co widziałaś w Bałtowie?
– My zwiedzaliśmy Bałtów bryczką konną. Tzn. w jednej bryczce siedziała moja klasa, a w drugiej I b. We wsi widziałam domy, ludzi. Na każdym podwórku są 3 psy i bardzo dużo dzieci. Domy tam są żółte, czerwone, albo brązowe. I widziałam też przed takim budynkiem [urzędu gminy – przyp. red.] elektrycznego dinozaura, który podobno porusza głową i nogami.

– Opowiedz mi od początku, co robiliście?

– Jak przyjechaliśmy do Bałtowa to poszliśmy na stragany, gdzie można było coś kupić np. różne kamyczki, kulki, spinki i dużo drewnianych rzeczy. Potem poszliśmy malować farbami postaci dinozaurów z gipsu. Można było je malować na dowolny kolor.


Figurka dinozaura pomalowana przez Marysię.

– Później wsiedliśmy do takich długich, żółtych autobusów z zaokrąglonym przodem i pojechaliśmy do Zwierzyńca, gdzie oglądaliśmy kózki, owce, strusie, osły, kucyki i sarenki. Nie można było otwierać okien w autobusie, bo np. strusie podchodziły bardzo blisko, i jak ktoś miał niedomknięte okno, to mogły wsadzić do środka głowę.


Bilet wstępu do Zwierzyńca.

– Potem oglądaliśmy z przewodnikiem dinozaury w Parku Jurajskim. Tam są takie ogromne modele dinozaurów zrobione ze szkieletów i jakiegoś twardego materiału i tabliczki z napisami – co one jadły, co robiły, czy były groźne. Tych modeli jest bardzo dużo, chyba 50! Dinozaury są ustawione wiekami – pamiętam np. wiek kredy. Tam był taki duży dinozaur jak dom. Stawaliśmy na jego nogi i dotykaliśmy brzucha. Pewna pani stamtąd powiedziała nam, że jedna noga tego dinozaura podnosi się co kilka dni, ale nie wiadomo która!


Bilet wstępu do Parku Jurajskiego.

Pojechaliśmy też na plac zabaw. Tam było dużo piasku i łopatek. Można było odkopać dinozaura. Na tym placu zabaw była też cała rodzina dinozaurów: mama, tata i dzieci oraz różne drapieżniki. I my mieliśmy odgadnąć, które dziecko dinozaura zostanie pożarte przez drapieżniki. No i okazało się, że to, które było najdalej od rodziców.
Potem jedliśmy w Bałtowie obiad. A na koniec znów poszliśmy na stragany. Ta wycieczka trwała chyba 6 godzin. Wróciliśmy do domu wieczorem.


Bałtowski Park Jurajski – modele dinozaurów.

– Co Ci się tam najbardziej podobało?
– Chyba malowanie tych rzeczy z gipsu i stawanie na nogach dużego dinozaura. Wtedy dowiedziałam się, że pterodaktyle to przodkowie ptaków. Pterodaktyle to były takie dinozaury, im urosły skrzydła i z czasem stawały się coraz mniejsze, aż w końcu stały się ptakami.

– Jakie pamiątki przywiozłaś z Bałtowa?
– Ja sobie przywiozłam kulkę skaczącą, dinozaura do ściskania, żółwia do ściskania dla braciszka, słonia na kamyczku dla mamy, a tacie pocztówkę trójwymiarową z dinozaurem. Dostałam też certyfikat paleontologa.

– Marysiu, dziękuję za rozmowę!


Certyfikat paleontologa w dowód wielkich osiągnięć w prowadzeniu
wykopalisk archeo i nauce paleontologii.

Aż trudno uwierzyć, że Bałtów to niewielka gmina wiejska, typowo rolnicza, położona wśród wapiennych skał i jarów. Można rzecz, piękna gmina, która borykała się jeszcze do niedawna z poważnymi problemami ekonomicznymi – bezrobociem i brakiem perspektyw na szybką zmianę sytuacji. I głównie dzięki mieszkańcom – stała się niezwykła w skali kraju. Trudno pewnie uwierzyć przybywającym do tej gminnej wioski turystom, że bałtowskie dinozaury to nie czysty biznes, ale inicjatywa społeczna! Jest dobrze zorganizowana i zarządzana w sposób profesjonalny, ale dochodów z tytułu takiej działalności nie czerpie jeden człowiek, czy też grupa akcjonariuszy bądź właścicieli, lecz społeczność lokalna. Dochody uzyskiwane z działalności Parku Jurajskiego i innych atrakcji turystycznych są przeznaczane na nowe inwestycje i tworzenie miejsc pracy, korzystają z nich ci mieszkańcy, którzy do niedawna zasilali grupę bezrobotnych i wykluczonych.

Bałtów to przykład gminy, która znalazła swój pomysł na rozwój, swój temat i swoją specjalizację. To także przykład gminy, w której sami mieszkańcy zmienili swój los!

Sukces obywatelski i odrobina szczęścia
Kiedy jakaś społeczność znajduje swoją drogę rozwoju, ciężko pracuje, aż wreszcie osiąga sukces, po jakimś czasie trudno ustalić, kto tak naprawdę to wszystko zaczął, jakie były początki. Na sukces Bałtowa złożyło się na pewno wiele czynników, przede wszystkim tych ludzkich, ale także przyrodniczych i losowych. Warto podkreślić jednak fakt, że impuls do rozwoju turystyki w gminie wyszedł od samych mieszkańców, a nie na przykład od jakiejś partii politycznej czy administracji. I jest to rzecz optymistyczna, że zjednoczeni w jakimś wspólnym celu, pod przewodnictwem naturalnego lidera – możemy tak wiele osiągnąć, że w Polsce tak wiele mogą zrobić dobrego sami obywatele za pomocą organizacji pozarządowych.

Bo sukces Bałtowa to przede wszystkim efekt pomysłowości, pracy i zaangażowania kilkudziesięciu mieszkańców gminy. To także obecność i skuteczne przewodnictwo lidera – Piotra Lichoty, lokalnego przedsiębiorcy. To także odrobina szczęścia, którym okazało się odkrycie paleontologiczne. Ale odkrycia takie zdarzają się też w innych gminach i to zdecydowanie nie wystarcza do rozpoczęcia procesu przemian i rozwoju turystyki. Co musi się zdarzyć po pierwsze, aby w podobnych gminach wiejskich w Polsce otworzyły się nowe możliwości zatrudnienia, pracy „u siebie” i rozwoju? Kto rozpoczyna proces zmian, w jakim momencie to się wydarza, dlaczego ludzie podejmują taki wysiłek? O ten początek zapytałam obecnego dyrektora generalnego Stowarzyszenia „Bałt” – pana Jarosława Kubę.

2001 ROK:
DIAGNOZA STANU RZECZY W GMINIE I DECYZJA MIESZKAŃCÓW:ZAWIĄZUJEMY LOKALNE STOWARZYSZENIE!

Zaczęło się od aktywnej obserwacji tego co dzieje się w gminie i oceny jej kondycji w 2001 roku. Ocena wypadała fatalnie – brak infrastruktury twardej w postaci dróg, kanalizacji, telefonizacji. Gmina nie posiadała nawet strategii rozwoju gminy i planu zagospodarowania przestrzennego. Bezrobocie sięgało ponad 30%. Co więcej, aż do 2002 roku gmina nie ubiegała się o żadne środki przedakcesyjne, tak jakby nie było żadnych potrzeb….. Marnie wyglądała też aktywność społeczna, nie było działających organizacji pozarządowych, grup społecznych, aktywnych domów kultury. W szkołach nie było lekcji angielskiego, a stan komputeryzacji gminy ograniczał się do 1 sztuki w urzędzie gminnym. Bałtów nie przyciągał inwestorów, bo nie miał i czym. Działki były rozdrobnione, nieuzbrojone, z nie wyjaśnionymi sprawami własnościowymi. Słowem: bardzo dużo zaległości, zaniedbań i bardzo dużo do roboty!

W takiej właśnie rzeczywistości zebrała się grupa mieszkańców gminy Bałtów. Stwierdziła fakt, lecz zamiast narzekać, postanowiła działać i wziąć sprawy w swoje ręce. Wśród nich byli drobni przedsiębiorcy, rolnicy świadomi nadchodzącej Unii Europejskiej, środowiska nauczycielskie, lokalni rzemieślnicy, artyści itd. Wśród tych osób był też oczywiście lider, czyli wspomniany już wcześniej Piotr Lichota, który potrafił ludzi połączyć i zainspirować. Grupa inicjatywna wymyśliła, że narzędziem zmian w gminie będzie stowarzyszenie.

Na spotkaniu założycielskim nowego Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Gminy Bałtów stawiło się aż 120 osób. To bardzo dużo jak na polskie stowarzyszenie i jak na taką małą, 4 tysięczną gminę! To bardzo dużo jak na polską wieś, bo – jak mówi Jarosław Kuba – ludzie na wsi boją się zmian. Uzgodniono, że kołem napędowym rozwoju gminy powinna być turystyka.

Stowarzyszenie miało prowadzić działalność społeczną i edukacyjną wspomagając rozwój turystyki w gminie. Wśród zadań wyznaczyło sobie wsparcie zespołu ludowego, organizowanie szkoleń i doradztwa dla rolników, rzemieślników i właścicieli gospodarstw agroturystycznych, popieranie rzemiosła ludowego i wiele innych. Członkowie Stowarzyszenia postanowili zrobić wszystko, żeby mieszkańcy Bałtowa poczuli „bakcyla turystycznego”.

2002 ROK –
PIERWSZY POMYSŁ NA TURYSTYKĘ – SPŁYWY KAJAKAMI PO LOKALNEJ RZECE KAMIENNEJ

To rok, w którym stopa bezrobocia przekracza w Bałtowie 30%. Tymczasem Stowarzyszenie wymyśla pierwszą atrakcję turystyczną – spływy tratwami lokalną rzeką Kamienną. Zdobywają odpowiednie pozwolenia, wykonują prace porządkowe na trasie spływów i samej rzeki. Kupują tratwy.


Spływ tratwą po rzece Kamiennej.


2003 ROK –
PALEONTOLOG GERARD GIERLIŃSKI ODNAJDUJE NA TERENIE GMINY BAŁTÓW SKAMIENIAŁE TROPY DINOZAURÓW

Już w czerwcu 2003 roku organizowane są spływy po rzece na odcinkach 4 kilometrów. Udaje się zorganizować pracę dla 6 osób. Tratwami kierują flisacy ubrani w regionalne stroje. Na początku mieszkańcy nie są przekonani do tego kierunku rozwoju gminy i pomysłów. Niektórzy wyrażają swoją dezaprobatę rzucając kamykami w tratwy.


Spływ tratwą po rzece Kamiennej.

I to dopiero w 2003 roku następuje odkrycie śladów obecności dinozaurów na terenie gminy Bałtów przez dr Gerarda Gierlińskiego z Państwowego Instytutu Geologicznego. Fakt ten natychmiast podchwytują członkowie zarządu stowarzyszenia i wymyślają – Bałtowski Park Jurajski.


2004 ROK –
BUDOWA PARKU JURAJSKIEGO I MUZEUM

Aby rozgraniczyć różne formy działalności na rzecz rozwoju gminy, czysto społeczne od tych związanych z tworzeniem lokalnego rynku pracy i zatrudnieniem – powołana zostaje druga, nowa organizacja pozarządowa – Stowarzyszenie „Delta”. Ma ono prowadzić działalność gospodarczą, przede wszystkim tworzyć miejsca pracy, dawać zatrudnienie osobom słabo wykwalifikowanym. W marcu 2004 roku Stowarzyszenie „Delta” rozpoczyna budowę Parku Jurajskiego na terenie dawnego tartaku, a już 7 sierpnia tego samego roku następuje jego otwarcie. 28 września tego samego roku Stowarzyszenie otwiera na terenie Parku Muzeum. Spośród zatrudnionych w tej organizacji aż 95% stanowią bezrobotni. W Parku stanęły rekonstrukcję kilkudziesięciu dinozaurów. W Muzeum wystawione są skamieniałości odnalezione na terenie gminy i regionu świętokrzyskiego, a także z różnych zakątków świata.


Bałtowski Park Jurajski – modele dinozaurów.


Bałtowski Park Jurajski – modele dinozaurów.

2005 ROK – UKŁON W STRONĘ AGROTURYSTYKI

W ramach programu Phare 2003 Stowarzyszenie „Bałt” tworzy Centrum Wspierania Turystyki Wiejskiej, które prowadzi szkolenia i doradztwo dla właścicieli gospodarstw agroturystycznych i rolników z terenu gminy.

2006 ROK – STOWARZYSZENIE DELTA URUCHAMIA STOK NARCIARSKI.

To rok, w którym Stowarzyszenie „Delta” uruchamia jeszcze jedną atrakcję – stok narciarski, aby sezon turystyczny przedłużyć o okres zimowy i dać zatrudnienie. Flisacy pracujący przy spływach tratw latem, w zimie zajmują się obsługą stoku. Stowarzyszenie „Delta” uruchamia także Ośrodek Jazdy Konnej/Stadnina „Kraina Koni”.


Ośrodek Jazdy Konnej prezentuje swoje umiejętności. Pokaz jazdy kawaleryjskiej.

Po pierwszych sukcesach dla obu stowarzyszeń nadszedł czas refleksji. „Nam się udaje, więc może pomóc też sąsiednim gminom?” Postanowili podzielić się swoim sukcesem z innymi gminami w województwie, wychodząc z założenia, że sukces sąsiednich gmin będzie także wspierał ich sukces. Utworzyli Lokalną Grupę Działania Krzemienny Krąg i korzystając z pomocy finansowej programu unijnego Leader + powołali do życia nowy podmiot – Fundację Partnerstwo Krzemienny Krąg, która wspiera, rozwija i buduje sieciowy produkt turystyczny na terenie 10 gmin.

2007 ROK – POWSTAJE SPÓŁKA ALLOZAUR A BAŁTÓW ODWIEDZA AŻ 300.000 TURYSTÓW!

W tym roku Delta tworzy na 40 ha naturalnego zbocza bałtowskich wyżyn Zwierzyniec, gdzie turyści mogą oglądać egzotyczne i rodzime zwierzęta z okien amerykańskich gimbusów.

Atrakcje turystyczne, które przyciągają tak wielu turystów do Bałtowa mają też swoją prozaiczną acz niezbędną do dobrego funkcjonowania stronę – wymagają nieustannej konserwacji, odnawiania, utrzymywania w czystości. Członkowie stowarzyszeń powołują do życia kolejne społeczne przedsiębiorstwo, tym razem w formie spółki z o.o. – Allozaur. Spółka ma być odpowiedzialna za gminną zieleń, sprzątanie szlaków turystycznych, parkingów, brzegów rzeki, a także organizację imprez rozrywkowych. Spółka zatrudnia kolejnych 13 osób. Nie jest to typowa spółka, która wypracowany zysk ma dzielić między właścicieli, lecz będzie go przeznaczać na reintegrację społeczną. Do marca tego roku, wynagrodzenia pracowników Allozaura były refundowane z programów dla osób bezrobotnych, natomiast w chwili obecnej Przedsiebiorstwo Społeczne „Allozaur” konkuruje na otwartym rynku, jak każda inna firma.

2008 ROK – BAŁTOWSKIE PRZEDSIĘWZIĘCIE TURYSTYCZNE DAJE PRACE 128 MIESZKAŃCOM GMINY!

Dziś działają 4 podmioty, które „wypączkowały” ze Stowarzyszenia „Bałt”. Każdy ma swoje cele i zadania, łączy je natomiast wspólna misja – polepszyć standard życia mieszkańców przez rozwój turystyki w gminie. Dzięki tej obywatelskiej inicjatywie, zarządzanej w oparciu o zasady przedsiębiorczości – około 128 mieszkańców gminy znalazło stałe zatrudnienie, ponadto wiele innych osób pracuje na umowy-zlecenia. Wśród nich są dotychczasowi bezrobotni.

Na razie przedsięwzięcie nie jest samowystarczalne, m.in. dlatego, że co roku inwestowane są duże fundusze w infrastrukturę turystyczną. Z roku na rok przychód z tytułu prowadzenia działalności turystycznej rośnie, a dzięki wsparciu środków publicznych i refundacji niektórych wynagrodzeń, cały program działań turystycznych może być realizowany.

Kto pomógł Bałtowianom finansowo? Bałtowskie przedsięwzięcie wsparli mieszkańcy Bałtowa, Ostrowca Świętokrzyskiego i sąsiednich miejscowości, lokalni przedsiębiorcy, przedsiębiorstwa krajowe i zagraniczne, fundacje i stowarzyszenia, banki poprzez kredytowanie przedsięwzięć oraz prywatni darczyńcy. Organizatorzy korzystali z funduszy europejskich, m.in. z Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich 2002-2003, z Programu Sapard 2004-2005, Leader Plus 2005 – 2007, Equal 2005-2007.


Integrująca działalność Stowarzyszenia „Bałt”.

W całym blasku sukcesu Parku Jurajskiego, Zwierzyńca i innych atrakcji turystycznych można nie zauważyć wspierającej działalności pierwotnego pomysłodawcy i inicjatora pro-turystycznych działań – Stowarzyszenia „Bałt”.

To dobrze świadczy o Stowarzyszeniu, bo oznacza, że nadal robi „swoje” i jest wierne pierwotnej misji, a swoim „dzieciom” pozwala rosnąć i się usamodzielniać. Bo „Bałt” prowadzi nadal wiele działań wspierających lokalną społeczność, inicjując wiele przedsięwzięć. Promuje region, wspiera lokalnych twórców i zespół ludowy, prowadzi warsztaty i zajęcia dla dzieci, przez różne projekty i przedsięwzięcia pracuje z 30 osobową grupą młodzieżową z gminy i edukuje przyszłych działaczy społecznych i przedsiębiorców, organizuje spotkania społeczności, integruje mieszkańców, wymyśla projekty łączące pokolenia, uczy debatować, pomaga rzeźbiarzom, pszczelarzom, organizuje wiele imprez kulturalnych.


Integrująca działalność Stowarzyszenia „Bałt”.

Działalność pozarządowa mieszkańców gminy zmieniła sytuację na rynku pracy, zmieniła wygląd gminy, mentalność ludzi, pobudziła wiele nowych przedsięwzięć społecznych i gospodarczych. W ciągu 3-4 lat powstało kilkanaście gospodarstw agroturystycznych. W okolicach Bałtowa budują się 4 hotele, a dawni bezrobotni to obecnie właściciele małych firm, kwater lub pracownicy Parku, Zwierzyńca, Stoku itd. Bezrobocie w gminie spadło do 5-6 %.

Jak stwierdzono w raporcie pt. Diagnoza Społeczna 2005- jesteśmy narodem bardzo przedsiębiorczym. Kiedy tę umiejętność uda nam się od czasu do czasu przełożyć na działalność społeczną – dokonujemy rzeczy niezwykłych, czego przykładem jest Bałtów z oryginalną i dobrze przygotowaną ofertą turystyczną, ale także wiele innych gmin i miejscowości w Polsce, o których nie słyszy się – a szkoda – w mediach. Mamy taki ośrodek pozarządowy w Nidzicy, który pomógł stanąć na nogi wielu małym i dużym firmom w regionie o ponad 30 % bezrobociu, mamy Kamionkę – małą wioskę na Warmii i Mazurach ze swoimi warsztatami rzemiosł dawnych, mamy Sierakowo Sławieńskie w Zachodniopomorskim z szalonym pomysłem wioski Hobbitów i wiele innych przedsięwzięć, które z racji dobrego zarządzania wyglądają na złoty biznes, w istocie swej mają społeczną misję i zadania.

Fot. Archiwum Fot. Stowarzyszenia „Bałt”
oraz zbiory prywatne Marii Warowny

Ważne strony internetowe Bałtowa:


Bałtowski Park Jurajski
www.baltowskipark.pl
Stok narciarski
Agroturystyka Bałtów


Dodatkowe informacje o gminie:

Bałtów – wieś, położona w woj. świętokrzyskim, w powiecie ostrowieckim, 12 km od Ostrowca Świętokrzyskiego, siedziba gminy wiejskiej Bałtów, 740 mieszkańców. Przez wieś przepływa rzeka Kamienna. W Bałtowie można zobaczyć pałac książąt Druckich-Lubeckich z końca 19 wieku, kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej, kaplicę z 1786 roku, czynny do dziś młyn wodny z 19 w., drewnianą kaplicę Św. Jana Nepomucena z 19 wieku, cmentarz z 19 w. z kaplicą grobową rodu książąt Druckich-Lubeckich. Tropy dinozaurów w Bałtowie pochodzą z okresu jury. Jeden z nich znajduje się na szczycie skały zwanej Czarcią Stopką, inny w lessowym wąwozie zwanym Żydowskim Jarem. W Parku Jurajskim można obejrzeć makiety dinozaurów w naturalnych wymiarach, ścieżki spacerowe podzielone są na kolejne epoki geologiczne Ziemi, od kambru do neolitu. Obecnie znajduje się około 40 modeli dinozaurów, największy mierzy ok. 26 metrów – diplodok z okresu triasu, jury i kredy. Na terenie Parku znajduje się muzeum, w którym wystawione są skamieniałości z okresu jurajskiego, w tym m.in. tropy dinozaurów, znalezione w innych miejscowościach na terenie regionu świętokrzyskiego. Na terenie Parku rośnie kilka drzew wollemii – są to żywe skamieniałości odkryte w 1994 roku.
Źródło: wikipedia

Facebook
Twitter
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!