Fascynujące życie trzmieli

repository_TRZMIEL_gniazdo-trzmiela-rudegomidi

Kiedy „mimozami jesień się zaczyna”, a promienie słońca dają mniej ciepła, przyroda szykuje się do zimowego odpoczynku. Na kwiatach, pozostałych w ogrodach po słonecznym lecie, siadają młode królowe trzmieli, aby zgromadzić zapasy pożywienia niezbędne do bezpiecznego przezimowania.

Muszą uzbierać odpowiednią ilość nektaru w wolu oraz wytworzyć ciało tłuszczowe w odwłoku, a następnie znaleźć odpowiednie miejsce do przezimowania. Jest to niezwykle odpowiedzialne zadanie, ponieważ od niego zależy przedłużenie gatunku. Cała rodzina ginie pod koniec lata i tylko młoda zaplemniona królowa przeżywa zimę, aby wiosną w zbudowanym przez nią gnieździe założyć nową rodzinę. Rodziny zakłada zaledwie od 20-30 procent samic.

Na zimowe kryjówki trzmiele wybierają najchętniej norki, jamki, zimują również pod mchem, korzeniami drzew, ściółką czy w próchnie na głębokości od kilku do 30 cm. Królowe znajdują się w stanie hibernacji, czyli zimowego snu, od końca lata (wrzesień) do marca. Okres ten może ulec wydłużeniu o kilkanaście dni w zależności od warunków pogodowych. Przy łagodnym końcu zimy i słonecznej wiośnie, pierwsze matki opuszczają zimową kryjówkę już na początku marca, kiedy temperatura do kilkunastu centymetrów w głąb ziemi przekracza 10 st. C. Korzystają wtedy z dostępnej bazy pokarmowej, czyli pyłku pierwszych wiosennych kwiatów. Po nadrobieniu zaległości pokarmowych, przystępują do budowy gniazda. Wybór miejsca na gniazdo uzależniony jest od gatunku trzmiela. Jamki i norki opuszczone przez drobne ssaki zajmowane są m.in. przez trzmiela rudego czy ziemnego. Pryzmy kamieni układane przez rolników na miedzach chętnie zasiedla trzmiel kamiennik. Trzmiel leśny czy gajowy wybiera na budowę gniazda dziuple starych drzew lub gniazduje pod ziemią.

Gniazdo wyścielone jest pociętym na drobne kawałki sianem i mchem, to jego zewnętrzna część. Wewnątrz znajdują się kule o średnicy około 1 cm zbudowane z wosku z larwami wewnątrz.

Królowa budowę gniazda zaczyna od skonstruowania pierwszego „garnuszka”, do którego następnie znosi pyłek. Będzie on jej służył jako pokarm w czasie ogrzewania jaj. Obok buduje pierwsza komórkę „kolebkę”, do której składa jaja. Następnie okrywa je wypacanym przez siebie woskiem i ogrzewa. Wydzielanie płytek wosku oraz rozwój jajników możliwe jest dzięki intensywnemu odżywianiu się pyłkiem tuż po przebudzeniu ze snu zimowego.

Przez około 21 dni od złożenia jaj królowa sama opiekuje się gniazdem, zbiera pokarm oraz zakłada nowe komórki. Ten okres potrzebny jest do pełnego przeobrażenia z larwy do postaci dorosłego owada. Po około 3 dniach z jaj wylęgają się larwy. Temperatura w gnieździe musi przekraczać 10 st. C, ponieważ larwy są bardzo wrażliwe na zimno. W dużych gniazdach (ok. 500 osobników) temperatura utrzymywana jest na poziomie 30 st. C. Larwa odżywia się pyłkiem, który do gniazda dostarcza królowa. Przed przeobrażeniem larwa przędzie kokon, oddzielając się od innych larw w „kolebce”. Po przeobrażeniu dorosły trzmiel przegryza kokon i wydostaje się na zewnątrz. Jako pierwsze gniazdo opuszczają robotnice. Są one mniejsze i słabsze, ponieważ żywią się pyłkiem zgromadzonym w gnieździe tylko przez jednego trzmiela – królową. Już trzeciego dnia robotnice są zdolne do pomocy matce w gnieździe. Mniejsze karmią larwy i produkują wosk, większe zbierają pożytek, bronią gniazda przed intruzami i ogrzewają gniazdo.

Po około 2 miesiącach od złożenia pierwszych jaj starej królowej wyczerpuje się zapas plemników. Wówczas zaczyna składać niezaplemnione jaja, z których po 23 dniach wykluwają się trutnie. Nie znoszą one pyłku do gniazda, odżywiają się same na kwiatach. Ich głównym zadaniem jest zaplemnienie młodej królowej. Kiedy stara królowa zaczyna składać niezaplemnione jaja, jej pozycja w gnieździe słabnie i rolę królowej przejmują największe i najsilniejsze robotnice. Zwycięża ta, która ma najlepiej wykształcone jajniki, zdolne wyprodukować największą ilość komórek jajowych. Młode królowe wylęgają się z jaj złożonych w fazie pełnego rozwoju gniazda, kiedy jest w nim odpowiednia temperatura, mnóstwo pożywienia i liczna opieka. Nowa królowa pod koniec lata przystępuje do godów i zaplemniona zapada w sen zimowy.

Gody trzmieli odbywają się w powietrzu. Samiec zwabia samicę ostrym zapachem wydzieliny gruczołów żuwaczkowych. Para łączy się w powietrzu, a następnie, szamocząc się, opada na ziemię. Królowa łączy się z kilkoma samcami, a następnie zaczyna szukać odpowiedniego miejsca na zimową kryjówkę. W tym czasie reszta rodziny ginie, a gniazdo pleśnieje.

Z trzech kast występujących w rodzinie trzmieli, tylko trutnie nie posiadają żądła. Królowa i robotnice posiadają żądło, lecz jest ono gładkie w przeciwieństwie do żądła pszczoły. Truteń jest mniej więcej o połowę mniejszy od królowej, podobnie jak robotnice.

O ile rozpoznanie przedstawicieli poszczególnych kast w danej rodzinie nie jest nazbyt skomplikowane, tak rozpoznanie przedstawicieli poszczególnych gatunków może przysparzać nieco trudności. Pomocna może okazać się w tym przypadku znajomość barwnych pasów na futrze trzmiela. Trzmiele są łagodne, najlepiej więc jest podejść blisko i dokładnie przyjrzeć się barwnym pasom. Jeden z najpospolitszych trzmieli występujących w naszym kraju – trzmiel ziemny – ma biały koniec odwłoka oraz dwa żółte pasy, jeden na tułowiu i jeden na odwłoku. Trzmiel kamiennik jest natomiast cały czarny z rudym końcem odwłoka.

 
Trzmiel kamiennik na facelii.

Przy określaniu gatunków pomocne mogą okazać się klucze do rozpoznawania gatunków trzmieli. Na przykład „Barwny klucz do rozpoznawania w warunkach polowych krajowych gatunków trzmieli” (Mirosława Dylewska, Stanisław Flaga) lub „Trzmiele Polski – przewodnik terenowy” (Anna Krzysztofiak, Lech Krzysztofiak, Tadeusz Pawlikowski).

Trzmiele stanowią jedną z najważniejszych grup owadów zapylających. Są mniej wrażliwe na niedogodne warunki pogodowe otoczenia. Zapylają kwiaty praktycznie przez cały dzień, dłużej niż inne owady. Zaczynają oblatywać kwiaty wcześnie rano, jak również tuż po deszczu.

Królowe budzą się z zimowego snu jako jedne z pierwszych. Są szybsze i bardziej skuteczne w zapylaniu niż pszczoła miodna (w ciągu jednej minuty samica trzmiela odwiedza 20-25 kwiatów, a robotnica pszczoły miodnej 13). Dzięki czemu w znaczny sposób przyczynia się do zachowania bioróżnorodności. Dzięki swojemu gęstemu owłosieniu, trzmiele posiadają większą powierzchnię zbierającą pyłek niż pszczoła miodna. Nadmiar pyłku sczesują z futra grzebyczkami znajdującymi się na wewnętrznej części stóp. Gęste futro chroni również matkę przed wymarzaniem w okresie hibernacji.

Dzięki długim języczkom (12.5 mm) sięgają do kwiatów o długich rurkach kwiatowych (pomidory, ogórki, słonecznik, papryka, drzewa owocowe). Trzmiele są chętnie wykorzystywane jako zapylacze roślin uprawnych w szklarniach. W przeciwieństwie do pszczoły nie wykształciły one sposobu przekazywania informacji o interesujących źródłach pokarmu. Zdarza się, że są one jedynymi zapylaczami niektórych gatunków. Stanowi to jednak pewne zagrożenie dla samych trzmieli.

Do zapylania rośli w szklarniach stosuje się rodziny liczące ok. 30 osobników. Trzmiele te są specjalnie hodowane m.in. w Holandii czy Izraelu, a następnie sprzedawane w tekturowych pudełkach „ulikach” zainteresowanym sadownikom. Matki do tego typu hodowli odławia się w Afryce, gdzie trzmiele nie są objęte ochroną gatunkową. Przywożone w Afryki matki mają dużo rzadsze futro niż nasze rodzime gatunki. Istnieje więc ryzyko skrzyżowania osobników tego samego gatunku, ale posiadających różne cechy wynikające z odmiennego klimatu. Powstały w ten sposób osobnik może mieć zbyt rzadkie futro, aby przezimować w naszych warunkach. Ponadto istnieje ryzyko, że wraz z importowanymi trzmielami zostaną przywleczone do naszego kraju obce naszej faunie pasożyty.

Na terenie naszego kraju trzmiele podlegają ochronie gatunkowej. Spośród 30 gatunków trzmieli występujących w Polsce 2 zostały wyjęte spod ochrony (trzmiel ziemny, trzmiel kamiennik). Daje to możliwość hodowli polskich trzmieli i rozprowadzania ich w celu zapylania roślin szklarniowych. Tego typu badania były już prowadzone na terenie naszego kraju. Wyhodowane w ten sposób trzmiele pochodzą od polskich matek i nie stanowią zagrożenia dla rodzimej przyrody.

Trzmiele najczęściej można spotkać w tradycyjnych ogródkach przydomowych oraz na rozkwieconych łąkach i miedzach. Nasturcje, naparstnice, słoneczniki, pierwiosnki, malwy, łubin to kwiaty ulubione przez trzmiele. Jednak gospodarka rolna i leśna w ostatnim półwieczu spowodowała ogromny spadek liczebności tych owadów. Trzmiele zagrożone są wyginięciem wskutek niszczenia gniazd (np. wypalanie wiosenne traw, zaorywanie miedz), stosowania pestycydów, a w szczególności poprzez zły dobór terminów oprysków upraw motylkowych, które powodują likwidację matek przed rozwojem rodziny tym samym zanikanie populacji na dużych areałach.

Wzrost liczebności trzmieli ogranicza również zubożenie bazy pokarmowej. Powszechne jest głodowanie i zamieranie rodzin trzmieli w okresie wczesnej wiosny i lata z powodu braku ciągłej bazy pokarmowej, w ten sposób ginie 80% rodzin. Niedobór roślin miododajnych to wynik stosowania herbicydów (eliminacja „chwastów” z pól uprawnych), monotypizacji upraw, zanik tradycyjnego charakteru wsi polskiej.

Trzmiele posiadają również naturalnych wrogów. Należą do nich gryzonie, lisy, krety, trzmielojad, trzmielce czy niektóre gatunki motyli. Larwy motyla trzmielaczka żywią się larwami trzmieli oraz ich potomstwem. Trzmielce to pasożyty trzmieli. Są bardzo do nich podobne. Wśród trzmielców nie ma robotnic, ponieważ pasożytują one na gnieździe trzmiela. Nie potrzebują więc robotnic zbierających pokarm. Nie są również przystosowane fizjonomicznie do zbierania pyłku. Na trzeciej parze odnóży u trzmieli występuje specjalny koszyczek otoczony włosami, w którym gromadzą one pyłek, a następnie przynoszą go do gniazda. U trzmielców goleń na trzeciej parze odnóży jest łysy i nie posiada koszyczka.

 
Pyłek zgromadzony w koszyczku na trzeciej parze odnóży.

Trzmielce budzą się nieco później z zimowego snu i zerują w już założonym przez trzmiele gnieździe. Samice składają jaja w gniazdach trzmieli, a ich potomstwo zjada zapasy.

W celu ochrony trzmieli na terenie Polski zrealizowanych zostało w ostatnich latach kilka projektów m.in. „Program ochrony trzmieli” w Polsce środkowej realizowany przez Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody na terenie parków krajobrazowych i parku narodowego czy program „Na ratunek trzmielom” przygotowany przez Stowarzyszenie na Rzecz Gminy Dzierzążnia. Ich głównym celem było rozpropagowanie wśród rolników i leśników potrzeby ochrony trzmieli. Działania realizowane w ramach projektów m.in. na terenie woj. łódzkiego, świętokrzyskiego i mazowieckiego, skupiały się wokół zapewnienia bazy pokarmowej trzmielom, szczególnie w okresie największego zapotrzebowania na pokarm. W tym celu pola, ogrody oraz okrajki lasów obsadzano bylinami, drzewami oraz krzewami miododajnymi. Na terenie, gdzie realizowane były projekty, pojawiły się lipy, śnieguliczki oraz facelia, łubin i koniczyna. Ogródki przydomowe wzbogaciły się o rośliny m.in. sasanki, które nie tylko są tradycyjne i pięknie wyglądają, ale przede wszystkim stanowią stołówkę dla trzmieli. W ramach projektów przygotowano budki rozrodcze dla trzmieli oraz przeprowadzono szereg prelekcji i szkoleń.

 
Budka dla trzmiela.

Istnienie tych fascynujących owadów jest zagrożone dzięki ubożejącej bioróżnorodności. Zmniejszająca się liczba gatunków roślin wokół nas, zanikające miedze, nieprawidłowo przeprowadzane opryski i koszenie, przyczyniają się do zmniejszania liczebności trzmieli. Warto zastanowić się chwilę nad korzyściami, jakie wynikają z faktu bytności trzmieli w naszym otoczeniu i zostawić nieskoszony rów przy polu lub posadzić kilka ziół w rogu ogródka, tuż obok trawnika, który skosimy po zachodzie słońca, kiedy trzmiele wrócą już do gniazda.

***

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!