Profesjonalne leczenie odwykowe

Są dwa podstawowe nurty pomagania osobom uzależnionym. Pierwszy nurt- profesjonalny, to cały system lecznictwa odwykowego, które w dzisiejszych czasach posiada coraz wyższą skuteczność. Drugi nurt, to nurt samopomocowy, na który składają się coraz liczniej rozsiane grupy Anonimowych Alkoholików. Oba te nurty dobrze ze sobą współpracują i wzajemnie się uzupełniają. Dziś chciałbym więcej powiedzieć na temat leczenia profesjonalnego. Omówię je na przykładzie funkcjonowania przeciętnego Oddziału Terapii Uzależnień.

Ten, kto pragnie odbyć leczenie odwykowe, powinien najpierw zgłosić się do placówki na rozmowę wstępną. Rozmowa taka pozwala postawić wstępną diagnozę, tzn. odpowiedzieć na pytanie czy ktoś jest alkoholikiem, czy nie i ewentualnie zarezerwować dla niego termin rozpoczęcia leczenia. Termin ten jest zazwyczaj nie wcześniejszy niż za miesiąc. Po prostu jest dużo osób chętnych do skorzystania z terapii i na miejsce trzeba trochę poczekać. Alkoholik czekający na leczenie powinien przede wszystkim starać się o utrzymanie abstynencji. Zaleca mu się też uczęszczanie przynajmniej jeden raz w tygodniu na spotkanie Anonimowych Alkoholików. Bywa też, że przed terapią ma wziąć udział w spotkaniu grupy wstępnej. Może na niej dowiedzieć się, co trzeba zabrać ze sobą na oddział, na czym polega terapia, co robić, by utrzymać abstynencję w okresie oczekiwania na miejsce?

Przyjęcia pacjentów rozpoczynających terapię odbywają się zazwyczaj raz w tygodniu zgodnie z wyznaczonymi terminami. Placówka funkcjonuje tak, że w określonym dniu każdego tygodnia kilku pacjentów przybywa na leczenie i w określonym dniu kilku pacjentów kończy terapię. W Oddziale Odwykowym przebywają więc pacjenci będący na różnych etapach terapii.

Jest to bardzo pożyteczne dla celów samej terapii, gdyż starsi pacjenci, czyli ci, którzy dłużej przebywają na leczeniu, mogą wprowadzać młodszych w życie oddziału, w plan dnia, program zajęć terapeutycznych, obowiązki związane z pełnieniem różnych dyżurów. Przy okazji warto zauważyć, że w większości placówek odwykowych można dostrzec pewne formy samorządności wśród pacjentów, którzy np. w demokratycznych wyborach co tydzień wybierają swojego starostę.

Można spotkać się także z innymi formami zaangażowania się pacjentów w życie oddziału, takimi, jak robienie różnych ogłoszeń, dzwonienie na zajęcia, prowadzenie porannej gimnastyki, sprzątanie oddziału. Dla wielu wypełnianie takich zadań jest pierwszą szkołą obowiązkowości i odpowiedzialności.

Pacjent, który rozpoczął leczenie, zazwyczaj już w dniu przyjęcia otrzymuje do wypełnienia zestaw różnych kwestionariuszy i ankiet, które w ciągu pierwszych dni ma wypełnić. Pytania i rubryki w ankietach dotyczą jego danych osobowych, danych o rodzinie, objawów uzależnienia, historii picia i różnych problemach z nim się wiążących. W ciągu pierwszego tygodnia terapii pacjentowi przydziela się na czas leczenia- indywidualnego terapeutę, który będzie jakby jego opiekunem.

Terapeuta ten zapoznaje się z ankietami wypełnionymi przez pacjenta i przeprowadza z nim jedną lub dwie dłuższe rozmowy. Celem tych rozmów jest bliższe poznanie pacjenta, upewnienie się co do jego uzależnienia i rozpoznanie jego najważniejszych problemów życiowych.

Owocem tych rozmów jest opracowanie, które nazywane jest Osobistym Planem Terapii. Ten plan terapii otrzymuje pacjent już pod koniec pierwszego tygodnia leczenia. Do tej pory miał czas na to, by zapoznać się z miejscem, do którego trafił, z osobami, które tu przebywają i z charakterem samej terapii. Teraz Osobisty Plan Terapii pozwoli mu w sposób bardziej aktywny zaangażować się w terapię. Od tego na ile przyłoży się do realizacji swojego planu, zależy skuteczność jego leczenia, jego dalsza trzeźwość, jego dalsze życie.

Jak skonstruowany jest taki osobisty plan terapii? Otóż w tym planie terapii wypisane są problemy, które pacjent zgłosił wypełniając ankiety, uczestnicząc w rozmowach z terapeutą. Są to problemy, które pacjent sam zobaczył u siebie i takie, które u niego dostrzegł terapeuta, a których istnienie pacjent potwierdził. Zazwyczaj są sformułowane językiem pacjenta, a niekiedy nawet są wprost cytatami wyjętymi z jego ust. Ważne jest bowiem, by pacjent był mocno przekonany, że są to rzeczywiście jego problemy, ponieważ wtedy będzie mu zależało na ich rozwiązaniu i będzie miał dużą motywację do pracy.

Do każdego problemu przyporządkowane są cele, zazwyczaj od jednego do trzech. Cele wyznaczają etapy rozwiązywania poszczególnych problemów. Osiągnięcie wyznaczonych celów będzie więc równoznaczne z rozwiązaniem zgłoszonych problemów. Do każdego celu prowadzi realizacja konkretnych zadań. Pod każdym celem jest ich od dwóch do pięciu. Rozwiązanie zadań daje możliwość osiągnięcia celu.

Osobisty plan terapii w trakcie pobytu na leczeniu jest modyfikowany i uzupełniany. Modyfikacja polega na tym, że czasami trzeba pacjentowi dopisać jeszcze jedno zadanie pod jakimś celem, bo okazuje się, że cel nie został jeszcze osiągnięty. W innym przypadku trzeba przeformułować zadanie. Uzupełnianie Osobistego Planu Terapii polega też na dopisywaniu nowych problemów, które ujawniły się później w trakcie leczenia.

Z chwilą otrzymania osobistego problemu terapii do ręki, pacjent przejmuje na siebie odpowiedzialność za dalsze trzeźwienie. Placówka odwykowa będzie dla niego miejscem umożliwiającym mu realizację zadań wynikających z planu zdrowienia. Jego osobisty terapeuta stanie się dla niego konsultantem, z którym będzie mógł się spotykać w trakcie terapii, przeciętnie około dwóch razy w tygodniu, i omawiać postępy w leczeniu.

Zadania, które wykonuje pacjent w czasie leczenia są bardzo różne. Niektóre z nich wynikają z programu placówki i są wspólne wszystkim pacjentom. Do takich zadań zaliczamy: pisanie dzienniczka uczuć, słuchanie wykładów, uczestnictwo w grupie zadaniowej, chodzenie na mityngi, uczestnictwo w zajęciach poświęconych rozwojowi duchowemu, chodzenie na zajęcia sportowe.

Druga grupa zadań realizowanych przez pacjenta, to zadania charakterystyczne tylko dla niego i wynikające z jego osobistego planu terapii. Są to zadania typu: coś przeczytać z książki, obejrzeć jakiś film, porozmawiać na jakiś temat z kilkoma osobami, zacząć wprowadzać a życie jakąś konkretną zmianę, napisać jakąś pracę, przedstawić na grupie i poprosić o zwroty. Zwłaszcza te ostatnie zadania są szczególnie ważne i często wpisywane do Osobistego Planu Terapii.

Jest tak, że pacjent, który do niedawna nie uważał się za alkoholika, dostaje do zaliczenia na grupie pracę: „Znajdź swoje miejsce na wykresie faz uzależnienia od alkoholu.” Realizując to zadanie, słuchając uwag osób z grupy, uświadamia sobie, że nie tylko jest uzależniony, ale od wielu już lat znajduje się w ostatniej fazie uzależnienia. Ktoś, kto swoim bliskim zawsze wmawiał, że nie jest alkoholikiem i nie potrzebuje leczenia, dostaje zadanie: „Przekonaj grupę, że jesteś alkoholikiem.” Czasami pacjent dwoi się i troi, by to zadanie wykonać, bo grupa nie jest pobłażliwa, a tym, którzy na niej są, jak i terapeucie nie da się kitu wcisnąć.

Ktoś, kto był przekonany, że pije dlatego, że ma różne życiowe problemy, dostaje całą serię prac: „Wpływ picia na moje zdrowie”, „Wpływ picia na moją rodzinę”, „Wpływ picia na moją pracę zawodową” i inne. Często też zadawana jest w podobnej sytuacji, do zaliczenia na grupie, praca na temat: „Dwadzieścia najboleśniejszych konsekwencji mojego picia.” Czasami przez kilka dni chodzi z tym tematem, zastanawia się wieczorami, spać nie może, bo trudno jest mu tak długą listę sporządzić. Kiedy jednak zadaną pracę lub prace napisze, przeczyta na grupie i posłucha zwrotów, ma szansę uświadomić sobie, że prawda jest inna niż mu się wydawało, że nie dlatego pił, bo miał problemy, ale że picie stało się dla niego przyczyną problemów w różnych dziedzinach życia i źródłem wielu cierpień.

Pod koniec terapii pacjenci realizują zadania przygotowujące ich do opuszczenia oddziału. Sporządzają więc listy swoich sygnałów ostrzegawczych, które będą informowały ich o zbliżającym się niebezpieczeństwie powrotu do picia i będą opracowywali strategię poradzenia sobie z każdym z nich. Będą zastanawiać się nad tym, jak uniknąć sytuacji zagrażających trzeźwości, a więc pewnych miejsc i osób. Będą nawet ćwiczyć w scenkach umiejętność odmawiania w sytuacji, gdy ktoś zaproponuje im alkohol.

Tuż przed opuszczeniem placówki odwykowej, pacjenci opracowują plany trzeźwienia, nazywane niekiedy planem na wyjście. Plany te przypominają Osobiste Plany Trzeźwienia, które opracowywali dla nich terapeuci i które realizowali przebywając w Oddziale Odwykowym.

W każdym z planów na wyjście będzie ujęte, co i w jaki sposób człowiek uzależniony chce osiągnąć w ciągu najbliższych miesięcy po zakończeniu terapii?

W planie będzie ujęte, jak często zamierza chodzić na mityngi AA, w jakie dni tygodnia na którą godzinę, na jaką grupę? Będą w nim też postanowienia dotyczące utrzymywania kontaktu z placówką odwykową, a więc, jak częsty będzie ten kontakt, kiedy i na jakie zajęcia proponowane absolwentom odwyku, ktoś zamierza przyjeżdżać. Na koniec terapii zazwyczaj pisze list pożegnalny do alkoholu.

O pacjencie opuszczającym Oddział Odwykowy zwykło się mówić, że zabiera ze sobą torbę z narzędziami, która pozwoli mu trwać w trzeźwości, normalnie funkcjonować w społeczeństwie, a nawet dalej się rozwijać. Jednak to od niego będzie zależeć, czy w stosownych sytuacjach będzie z tych narzędzi korzystał, czy całej tej torby nie rzuci w kąt.

Spotkałem się kiedyś w pewnej placówce odwykowej z tym, że na początku terapii, w podpisywanym kontrakcie, pacjent mógł przeczytać mniej więcej takie słowa: „Gwarantujemy ci 100% sukces, jeżeli zaangażujesz się w terapię i będziesz stosował się do naszych zaleceń.”

Z drugiej jednak strony zapewne wszyscy wiemy, że są pacjenci, którzy mimo ukończonej terapii w dobrym ośrodku odwykowym, wracają do picia. Kiedy się im dokładniej przyjrzymy, to zobaczymy, że są to ci, którzy zarzucili realizację planów trzeźwienia, przestali chodzić na mityngi, zerwali kontakt z placówką odwykową, zlekceważyli zalecenia terapeutów.

Alkoholizm jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną, dlatego trzeźwość wymaga ostrożności, troski i pielęgnacji. Z alkoholizmem jest podobnie jak ze zdrowieniem w innych przewlekłych chorobach. Bardzo często alkoholizm porównuje się do cukrzycy. Cukrzyk może w miarę normalnie żyć i funkcjonować, jeżeli będzie brał insulinę przestrzegał diety, stosował się do innych zaleceń lekarza. Jeżeli jednak to wszystko odrzuci… Tego nie będę dalej kończył. Domyślamy się.

Ks. Andrzej Kieliszek

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!