Mistrzowie bez sportowej hali

repository_mistrzowie_bez_hali
Kiedy narodowa reprezentacja siatkarzy zaczęła sięgać po najwyższe laury na świecie, kraj opanowała wielka moda na tę dyscyplinę sportu. Pojawili się nowi idole, a siatkówka na długo wyrugowała inne gry zespołowe ze świadomości młodych Polaków. Teraz mecze rozgrywa się dosłownie wszędzie. Czasem wystarczy kawałek łąki, dwa słupki i siatka. Czy trenując w takich warunkach można liczyć na jakikolwiek sukces?

W Czastarach (woj. łódzkie) przed trzema laty powstała drużyna siatkarska, jej członkowie rekrutowali się wówczas głównie spośród tutejszych gimnazjalistów. Grywali jedynie pod chmurką, bo w gminie nie było i nadal nie ma sali gimnastycznej. Trudno pojąć, jak w takich warunkach można osiągać godne pozazdroszczenia wyniki.

Bez pasji nie ma sukcesów

– Myślę, że za tym wszystkim stoi wielka pasja i determinacja tych młodych ludzi. Kiedy tylko robi się cieplej na dworze, praktycznie cały swój wolny czas poświęcają na siatkówkę. Od samego początku sekundował im ojciec dwóch obecnych zawodników naszego zespołu Mirosław Trafarski. Dziś jest kierownikiem drużyny i oddaje dla niej całe serce – mówi nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkół w Czastarach Marek Dudka, pełniący rolę trenera siatkarzy.

Jak przekonuje Pan Marek, w popularyzowaniu tej dyscypliny wielką robotę zrobiły media, które nagłaśniają od lat każdy większy sukces reprezentacji kraju. Na mecze chodzą teraz tysiące kibiców. Jest wspaniała atmosfera, a z każdym zdobytym punktem rośnie nasza narodowa więź.

– Często uczestniczymy w podobnych wydarzeniach. Siatkówkę na wysokim poziomie mamy okazje podziwiać między innymi podczas rozgrywek pierwszoligowych. Wynajmujemy autobus i ruszamy do Bełchatowa. Czasami miejsc nam dosłownie brakuje, zdarzało się, że prócz autokaru jechało jeszcze kilka samochodów osobowych. Teraz chcielibyśmy udać się na mecz „Skry” z „Panathinaikosem” Ateny. Emocji z pewnością nie będzie brakowało – zapewnia Marek Dudka.

Nic więc dziwnego, że podziwiając najlepszych zawodników w kraju, młodzi siatkarze z Czastar sami chcą sięgać gwiazd. Dzięki wsparciu Gminnego Ośrodka Kultury, Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie oraz jednej z lokalnych firm stolarskich drużyna może trenować w hali sportowej w sąsiednich Sokolnikach.

– Jesteśmy tam raz w tygodniu i zawsze maksymalnie chcemy wykorzystać ten czas. Musimy się starać, bo obecnie gramy w nieco silniejszej lidze wieluńskiej. Stawka jest niezwykle wyrównana. Biorąc pod uwagę pierwszą szóstkę, praktycznie każda drużyna jest w stanie sięgnąć po zwycięstwo – mówi trener drużyny z Czastar.

– My w tej stawce oczywiście bardzo się liczymy, dysponujemy bowiem dosyć silnym składem. Wszyscy są zachwyceni między innymi postawą Grzegorza Trafarskiego, przed tym młodym rozgrywającym wrota kariery sportowej stoją otworem. Na uwagę zasługuje także inny nasz wychowanek, Dawid Wydra, któremu dane już było zagrać w trzeciej lidze. Mam nadzieję, że żaden z nich nie zaprzepaści szansy, jaką daje im siatkówka.

Własna hala sportowa już niebawem

Wielkim marzeniem miejscowych zawodników jest własna hala. Treningi można byłoby organizować niemal codziennie, nie trzeba byłoby też ponosić dodatkowych kosztów, związanych z dojazdem i wynajmem obiektu. Te marzenia są całkiem realne, gmina jest w trakcie realizacji gigantycznej inwestycji, która ma wręcz zrewolucjonizować sport w okolicy. Olbrzymia sala o wymiarach 22 na 36 metrów z zapleczem sanitarnym, szatniami, siłownią, salami do tenisa stołowego i ćwiczeń korekcyjnych, a nawet brydża ma być odpowiedzią na zapotrzebowanie całego środowiska. Do tej pory Czastary były gminą, która jako jedyna w województwie nie dysponowała takim obiektem. Lekcje wychowania fizycznego odbywały się do tej pory na korytarzach szkolnych oraz w miejscowej remizie strażackiej. Zbawieniem dla dzieci i pedagogów była słoneczna pogoda, zajęcia można było wówczas przeprowadzić na dworze. Finał prac przy budowie nowego obiektu planowany jest na grudzień tego roku.

– Wiążemy z tą nowoczesną halą wielkie nadzieje. Na razie niczego nie zakładamy, niczego nie planujemy, ale po cichutku sobie myślimy o tym, by w przyszłości stworzyć tu trzecioligowy klub siatkarski. Mam nadzieję, że nam się uda – kwituje Marek Dudka.

„GOK” Czastary w pigułce

Kierownik drużyny

– Mirosław Trafarski

Trener

–  Marek Dudka

Wystawiający

–  Grzegorz Trafarski

Atakujący

–  Dawid Wydra

–  Sławomir Frankowski

Przyjmujący

–  Adam Małecki

–  Jakub Hącel

–  Damian Trafarski

–  Emilian Siwik

–  Dawid Siwik

Środkowi

–  Jan Małecki

–  Bartłomiej Zychla

–  Amadeusz Kołaczek

Libero

–  Maciej Rosiński

Osiągnięcia:

–  IV miejsce w Wieruszowskiej Powiatowej Lidze Siatkówki 2004/2005
–  I miejsce w Wieruszowskiej Powiatowej Lidze Siatkówki 2005/2006
–  I miejsce w Wieruszowskiej Powiatowej Lidze Siatkówki 2006/2007
–  III miejsce w Igrzyskach Ziemi Wieluńskiej 2006

–  I miejsce w Igrzyskach Ziemi Wieluńskiej 2007

–  I miejsce w Turnieju o Puchar Wójta Gminy Czastary 2005,2006,2007

–  I miejsce w Turnieju o Puchar Wójta Gminy Sokolniki 2007

–  I miejsce w Turnieju z okazji Odzyskania Niepodległości o Puchar  Burmistrza Wieruszowa

 

Przemysław Chrzanowski

Fot. Archiwum Marka Dudki

 

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!