Elektronika i dzieci

Ciężko wyobrazić sobie współczesny świat bez elektronicznych gadżetów: telefonów, odtwarzaczy mp3, małych laptopów, konsoli do gier. O ile jeszcze dekadę temu te urządzenia były atrybutem biznesmenów, dziś są powszechne i wszędobylskie – towarzyszą nam w podróży, na ulicy, w samochodzie.

 

 

Elektroniczne gadżety, wyposażone w bardzo wiele funkcji są użytkowane przez małych i dużych, we wszystkich niemal dziedzinach życia. Budzi nas dźwięk budzika z telefonu, idąc czy jadąc do pracy, słuchamy muzyki, bądź wykonujemy połączenia telefoniczne z mikroskopijnych aparatów, w pracy lub w szkole używamy na co dzień komputerów, wracając do domu włączamy komputer i przeglądamy Internet. Dla dzieci, od małego otoczonych elektroniką, ta rzeczywistość jest dużo bardziej naturalna niż dla dorosłych pamiętających jeszcze śnieżące ekrany telewizorów Rubin.

Przed trzema laty, mój pięcioletni wtedy synek wyraził zdziwienie, że nie możemy dodzwonić się do babci, której nie ma w domu. Zadzwoń na komórkę – poradził mi swobodnie. Myśl o tym, że ktoś może nie posiadać telefonu komórkowego, po prostu nie przyszła mu do głowy.

Jak sprawić, by w świecie, w którym nie budzą nas dźwięki przyrody za oknem, tylko melodyjka z komórki, którą sami sobie nagraliśmy, a spora część przechodniów na ulicy ‘gada do siebie’ rozmawiając z kimś przez niewidoczny dla innych zestaw głośnomówiący, elektroniczne gadżety nie zdominowały wychowania dzieci? Wbrew pozorom nie jest to bardzo trudne; elektroniczne urządzenia mają funkcje, które mogą być pomocne w rozwijaniu twórczych zdolności i dziecięcej wyobraźni. W artykule postaram się opisać, jak z nich korzystać.

Telefony, telefony

W komórkach obserwujemy niespotykaną chyba w przypadku innych urządzeń elektronicznych, poza komputerem, konsolidację funkcji. Współczesny telefon służy już nie tylko do komunikowania się na odległość z dowolnego miejsca. Można nim fotografować, nakręcić mini film. Można odtworzyć muzykę i posłuchać radia, zagrać w grę. Można, wcale nie za wygórowaną cenę, podłączyć się do Internetu i sprawdzić skrzynkę mailową, ściągnąć pliki lub poczytać wiadomości na sieciowych serwisach. Zamówić bilety do kina, zapłacić za parkowanie.

Nic więc dziwnego, że wyposażony w taką ilość funkcji telefon komórkowy staje się przedmiotem pożądanym przez dzieci i młodzież. Szczególnie, że istnieje powszechne przyzwolenie na posiadanie i używanie komórki – przez komórkę rozmawiają urzędnicy na poczcie, ludzie na ulicy, w samochodach. Aparaty posiadają nauczyciele i księża, rodzice i dziadkowie a przede wszystkim rówieśnicy.

Wiek, w jakim dzieci otrzymują telefon komórkowy, stale się obniża. W Polsce 2/3 uczniów szkół podstawowych korzysta z telefonu komórkowego, a w przedziale 12-18 lat posiada go już 90% dzieci. Trendy wskazują, że wiek ten będzie się obniżał; w Wielkiej Brytanii już 25% siedmiolatków posiada własny telefon. W szkole podstawowej otrzymanie własnego telefonu komórkowego podnosi status dziecka w oczach rówieśników bardziej niż cokolwiek innego. Przede wszystkim dlatego, że jest to dość drogi gadżet, ale również dlatego, że jest wyrazem zaufania rodziców do dziecka.

Najważniejszym powodem, dla którego rodzice wyposażają dziecko w komórkę, jest możliwość komunikacji i zlokalizowania dziecka. Dzieci jednak cieszą się z komórki z zupełnie innych powodów – znacznie częściej niż dorośli traktują komórkę jako źródło rozrywki, a nie narzędzie komunikacji.

Mały aparat – wielka rozrywka  

Jak pokazują badania, komórki służą dzieciom głównie do wysyłania smsów, ściągania dzwonków i tapet oraz słuchania muzyki. Dopiero w dalszej kolejności plasuje się komunikacja – czyli pierwsza funkcja telefonu. Zasada jest dość prosta – im młodsze dziecko – tym większa szansa, że będzie bawiło się telefonem, traktując go przede wszystkim, jako źródło rozrywki, a nie narzędzie komunikacji.

Jak wykorzystać ten trend w sposób twórczy? Przede wszystkim warto zainstalować w telefonie niezbyt trudne, ale edukacyjne gry – sudoku, tetris lub puzzle. Poza walorami edukacyjnymi maja one tę zaletę, że zazwyczaj nie „ważą” zbyt wiele i można je stosunkowo łatwo zainstalować nawet na telefonie, którego pamięć jest niewielka, a rozdzielczość ekranu dość słaba. Pierwsza z zaproponowanych gier – sudoku jest grą logiczną, polega na uzupełnianiu diagramów brakującymi znaczkami lub cyferkami. W swojej konstrukcji przypomina klasyczne testy na inteligencję. Rozwija umiejętność obserwacji i myślenia analitycznego. Sudoku może mieć różne formy. W klasycznej postaci diagramy uzupełnia się cyferkami; niemniej równie popularne są wersje, w których diagramy uzupełnia się obrazkami i dlatego gra nadaje się również dla mniejszych dzieci, które jeszcze nie znają cyfr.

Inną propozycją jest tetris – gra, która rozwija spostrzegawczość i myślenie przestrzenne. Polega na zabudowywaniu pustych przestrzeni klockami o różnych kształtach, które należy ułożyć tak, aby ściśle do siebie pasowały. Mniejszym dzieciom, które jeszcze nie posiadają własnego telefonu, możemy w którymś z aparatów posiadanych przez rodziców zainstalować grę w puzzle.

W zasadzie inne edukacyjne możliwości telefonu komórkowego są niewielkie, chyba że dziecko dysponuje drogim modelem o funkcjach zbliżonych do małego PC-ta. Średniej klasy telefon można również wykorzystać do nauki robienia zdjęć. Dzieci lubią robić zdjęcia i zdarza się, że dobrze kadrują. Dodatkowo, lubią się potem na tych zdjęciach oglądać. Zamiast inwestować w aparat cyfrowy, można je zachęcać do robienia zdjęć aparatem telefonicznym, przedstawiając im zasady dobrego kadrowania, operowania światłem. Podobnie z kręceniem filmików – zachęćmy dzieci, żeby kręciły nie tylko wygłupy kolegów, ale próbowały ich nakręcić w ruchu; zaproponujmy stworzenie jakiegoś filmiku z fabułą, tak aby wykorzystać rozszerzone funkcje telefonu.

Korzystanie z Internetu za pomocą komórki na razie jest jeszcze dość drogie ze względu na koszt połączenia. Chyba, że posiadacz telefonu znajduje się w tzw. hot spocie, czyli miejscu, w którym zapewniony jest stały dostęp do Internetu za pomocą sieci bezprzewodowej. Aparat telefoniczny musi być wtedy wyposażony w kartę sieciową odpowiedniego standardu. Niezależnie od tego, czy dziecko posada taki aparat, zachęcajmy do korzystania z  Internetu przez laptop lub komputer stacjonarny, przede wszystkim ze względów na wielkość ekranu. Czytanie dużej ilości tekstu na telefonicznym wyświetlaczu, który jest niewielki i zazwyczaj niedoświetlony, może prowadzić do pogorszenia wzroku.

Jeśli chodzi o słuchanie muzyki – przeciętne aparaty komórkowe mają zbyt małą pamięć i za słabe oprogramowanie, aby zainstalować na nich wystarczającą ilość muzyki nie blokując przy tym innych funkcji. Dlatego do odsłuchiwania muzyki służą dzieciom odtwarzacze mp3.

Dużo radości w małej pojemności

Odtwarzacze mp3 to małe urządzenia, zazwyczaj nie większe od palca, które przejęły funkcję niegdysiejszych walkmanów czy discmanów. Służą głównie do odsłuchiwania plików muzycznych, ściągniętych w formacie mp3, zazwyczaj z Internetu. Wielką zaletą tych odtwarzaczy jest ich naprawdę niewielki rozmiar i stosunkowo duża pamięć. Chcąc twórczo wykorzystać je w edukacji dzieci (zakładając, że słuchanie muzyki samo w sobie nie jest bardzo twórcze J), warto zachęcać je do odsłuchiwania na odtwarzaczach mp3 książek. Coraz więcej literatury można już kupić w sklepie internetowym lub w księgarni w postaci popularnych audiobooków – czyli książek nagranych na płytach CD lub od razu w formacie mp3. Zamiast biadać nad zmierzchem czytelnictwa książek, o szkolnych lekturach nie wspominając, warto zaproponować dziecku odsłuchanie jej na odtwarzaczu mp3. Według badań, słuchanie książek bardziej niż ich czytanie rozwija wyobraźnię dzieci. Oprócz literatury pięknej, bajek, pamiętników i wierszy, w postaci audiobooków są już wydane takie hity czytelnicze jak Harry Potter, Saga Zmierzch czy Opowieści z Narnii.

Niezależnie od tego, czy dziecko słucha na mp3 muzyki czy też literatury, zachęcam rodziców do zakupu dużych słuchawek, takich których nie wtyka się do uszu. Laryngolodzy ostrzegają, że długotrwałe odsłuchiwanie muzyki na mikroskopijnych słuchawkach wetkniętych bezpośrednio w małżowinę ucha, prowadzi nawet do dwudziestoprocentowej utraty słuchu.

Komputer

Kiedy trzy dekady temu pojawiły się w Polsce w powszechnym użyciu pierwsze pecety, niewielu użytkowników miało świadomość, jak bardzo zdominują one nasze życie. Komputer jest dziś narzędziem pracy, źródłem rozrywki, mieści w sobie albumy fotograficzne, domową płytotekę; oglądamy na nim telewizję, słuchamy muzyki, rozmawiamy ze znajomymi, również za pomocą głosu. W szkole dzieci zaczynają lekcje informatyki już w zerówce.

Komputer jest dziś dla dzieci jednym z podstawowych narzędzi edukacji. W szkołach średnich standardowym wymogiem staje się oddawanie prac domowych napisanych w komputerze, nie odręcznie. Uczniowie uczą się obsługi programów komputerowych, tego że Internet jest źródłem wiedzy, piszą prace, przygotowują prezentacje używając PowerPointa lub innych programów, uczą się korzystania z programu Excel. W dzisiejszych czasach umiejętność pracy z komputerem bardzo się przydaje. Dzięki niej możemy znaleźć m.in. lepszą pracę. Dlatego rodzicom, gdy widzą pociechy spędzające długie godziny przed monitorem,  bardzo często trudno jest rozdzielić, ile z tego czasu poświęciły na rozrywkę a ile na naukę. Ważne staje się ustalenie racjonalnych zasad korzystania z komputera i dostępu do sieci, szczególnie gdy w domu jest jeden komputer i kolejka chętnych do niego.

Internet i gry

Korzystając z rozrywkowych aspektów komputera, najwięcej czasu dzieci poświęcają na buszowanie po Internecie oraz gry komputerowe. Mówi się, że gry komputerowe w niektórych przypadkach sprzyjają nauce. Przede wszystkim nauce obsługi komputera. Inne zalety edukacyjne gier komputerowych to: usprawnianie umiejętności postrzegania, kojarzenia, logicznego myślenia. Doskonalą refleks, koordynację wzrokowo – ruchową, zręczność manualną. Rozwijają wyobraźnię przestrzenną. Sprzyjają rozwijaniu umiejętności planowania strategicznego, poszerzaniu wyobraźni. Uczą podejmowania decyzji i zastanawiania się nad ich konsekwencjami.  Nie wszystkie gry komputerowe mają jednak wysokie walory edukacyjne; gry fabularne, zręcznościowe lub akcji, często zawierają elementy przemocy lub inne treści, które mogą być dla dzieci szkodliwe. Rynek gier jest bardzo zróżnicowany, a kwestia wpływu gier na najmłodszych – skomplikowana. Zamiast deprecjonować sama ideę grania, trzeba mieć w pamięci, że szczególnie w przypadku młodszych dzieci – gry komputerowe, dość przecież drogie, dostają one w prezencie od rodziców, krewnych, przyjaciół. Zadbajmy więc o to, aby od samego początku proponować takie gry, których treści będą odpowiednie. Jeśli dziecko wyraża zainteresowanie grami – zacznijmy od prostych gier logicznych, przygodowych, sportowych. Dość prędko zorientujemy się, jakie gry lubi nasza pociecha na danym etapie. Na kolejnych, bardziej skomplikowanych etapach – przyglądajmy się treściom gier, czytajmy recenzje w Internecie, i w miarę możliwości wykazujmy zainteresowanie tym, w co dziecko gra. Odpowiednio wyrażone zainteresowanie nie musi być od razu odebrane jako forma kontroli. Możemy również grać z dzieckiem. Szczególnie młodsze dzieci często lubią grać ze swoimi rodzicami i traktują to jako naturalną formę spędzania wspólnie czasu.

O higienie słów kilka

Głównym zagrożeniem jest ilość czasu, jaki dzieci spędzają przed komputerem. Około 30% użytkowników skarży się na rozmaite dolegliwości wynikające z korzystania z niego. Najczęściej podnoszone kwestie to: nadwyrężanie mięśni nadgarstka, naprężony kark, bóle dolnych części kręgosłupa, męczenie się wzroku, bóle głowy i ogólne zmęczenie organizmu. Cierpią także nadwyrężone więzadła kręgów. Szczególnie dzieci i młodzież, będące w fazie wzrostu i rozwoju fizycznego, są narażone na poważne konsekwencje zdrowotne. Dlatego niezwykle ważna jest higiena korzystania z komputera – właściwie zestawione stanowisko pracy (krzesło, lampa, wysokość biurka, ustawienie klawiatury), dobra jakość sprzętu (szczególnie jakość monitora) oraz odpowiednie przerwy w trakcie użytkowania urządzenia.

Na koniec

Nadmierne przywiązanie dzieci do nowych technologii i elektronicznych nośników, a także sprawność, z jaką dzieci obsługują i instalują na nich programy, częstokroć budzą niepokój rodziców. Ten niepokój dotyczy potencjalnego uzależnienia od elektronicznych gadżetów, które oczywiście jest realne. Podobnie jednak jak z innymi zagrożeniami, tak i w tym przypadku, potrzebna jest przede wszystkim baczna obserwacja dziecka i proporcji czasu, jaką poświęca na korzystanie z tych urządzeń. A także świadomość, że większości zagrożeń możemy uniknąć, poświęcając dziecku własny czas i nie pozwalając, aby elektroniczna rzeczywistość zastąpiła mu kontakt z najbliższymi. Nawet najbardziej fascynująca nowa elektroniczna zabawka nie jest bowiem w oczach dziecka porównywalnie ciekawa, z dobrym jakościowo kontaktem z drugim człowiekiem.

 

 ***

www.dzieckowsieci.pl – strona poświęcona bezpiecznemu korzystaniu z Internetu przez dzieci. Znajdują się tam również porady dotyczące wyboru odpowiedniego oprogramowania do monitorowania treści jakie dziecko ogląda w sieci, a także podstawowe rady dotyczące rozważnego korzystania z telefonu komórkowego.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!

Newsletter

Co miesiąc najlepsze teksty WW w Twojej skrzynce!