Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ławeczki z patronem – patent z Zielątkowa

Nowe ławki, altany, wiaty – to na to w dużej mierze przeznaczamy pieniądze z funduszu sołeckiego. Czasem jednak cieszymy się z nich bardzo krótko, bo zwykle pod osłoną nocy ktoś je demoluje, zaznacza sprayem swoją obecność, albo kradnie. Jak zatem zadbać o małą architekturę? Co zrobić, by uchronić ją przed wandalami i złodziejami? Patent na to znalazło sołectwo Zielątkowo.

W tej maleńkiej miejscowości w województwie lubuskim, tuż przy Puszczy Noteckiej, od niedawna można odpocząć na ławeczkach, które posiadają swoje nazwy. Są czerwone, dlatego widać je z daleka. Mają patronów, a na ich cześć pisze się wiersze. Ale po kolei…

- Nie mieliśmy gdzie odpocząć w przestrzeni publicznej, dlatego pomyśleliśmy o ławeczkach. Sprzyjająca okolicznością był fakt, iż mój mąż pracuje w firmie, która produkuje małą architekturę. Postanowiłam podpytać właściciela zakładu, czy nie ufundowałby nam kilku ławek. Przystał na to pod warunkiem, że sporządzi je mój małżonek po godzinach. Plan się powiódł, dzięki czemu w pierwszym rzucie otrzymaliśmy cztery ławeczki – opowiada Małgorzata Grabowska, sołtyska Zielątkowa. – Ustawiliśmy je i cieszyliśmy się nimi przez… trzy dni. Dwie ławeczki ktoś nam ukradł. Natychmiast powiadomiliśmy lokalne media, informacje o skradzionych ławkach trafiły do gazet, radia, a nawet telewizji. Wyszliśmy z założenia, że ich jaskrawo czerwony kolor na pewno rzuci się komuś w oczy.

I tak się stało. Podczas strażackiej akcji na jednej z okolicznych posesji pewien druh dostrzegł odpowiadające opisowi ławki. Z daleka zrobił zdjęcia i pokazał je pani sołtys. Ta od razu rozpoznała charakterystyczną zgubę, sprawę zgłoszono na policję, a ławki trafiły z powrotem do Zielątkowa.

- Mając za sobą takie doświadczenia, postanowiliśmy solidniej je zamontować. Wcześniej stały na czterech betonowych płytach, co nie stanowiło żadnego utrudnienia dla złodziei. Wystąpiłam z pismem do gminy, by urząd pomógł sfinansować sporządzenie porządnych fundamentów. Dopięliśmy swego, dodatkowo naszą „ławeczkową flotę” rozbudowaliśmy do dziesięciu sztuk – opowiada pani sołtys.

Historia zielątkowskich ławeczek na tym się jednak nie kończy. Otóż z chwilą kiedy je montowano pojawił się pomysł, by każdą z nich nazwać. Na pierwszy ogień poszła ławka, na której zwykła siadać pani Małgorzata. Tutaj z nazwą nie było żadnego kłopotu, mianowano ją Ławeczką Sołtysowej. Z tej okazji skreślono kilka wymownych poetyckich wersów. Wierszowane strofy charakteryzujące panią sołtys odwołują się do jej pasji rękodzielniczej. Na co dzień wytwarza ona, przy współudziale członków rodziny, wycinane z drewna figury zwierząt lub motywy roślinne. Ozdabia nimi całą miejscowość, nadając jej niepowtarzalny charakter.

fot. 1 laweczka soltysowejzaja
Ławeczka Sołtysowej

Nasza pani Sołtys to jest fajna babka,
organizuje imprezy dla dzieci i dziadka.
Nad porządkiem w wiosce czuwa nieustannie,
co jutro posprzątać obmyśla już w wannie!
Figurkami zdobi całą okolicę,
ile ustawiła nikt z nas nie policzył.
Są żabki i kurki, gąski i jeże,
a najzabawniejsze to „owoce świeże".

- Po mojej ławeczce przyszła pora na kolejne. Wymyśliliśmy, że będziemy je prezentować przez kolejnych osiem dni. A w sprawie ostatniej ogłosimy konkurs. Wszystko działo się na naszym facebookowym profilu. Publikowaliśmy zdjęcia, a pod nimi kolejne wiersze. Odzew był znakomity, pod postami pojawiło się mnóstwo przychylnych komentarzy, kibicowali nam nie tylko nasi mieszkańcy, ale i ludzie z całej Polski, ponieważ o naszej ławeczkowej akcji na bieżąco informowałam internautów skupionych wokół grupy Działamy Dla Wsi – wspomina pani Małgorzata.

fot 2 ławeczka rzepeczkazaja
Ławeczka Rzepeczka

Na niej Ela i Daneczka.
O 17-ej się spotykają i na herbatkę zapraszają.
A ta herbatka to nie byle co, bo wszystkie witaminy w niej są.
Róża pachnąca, mięta i melisa, a także maliny i kwiaty bzu do niej dodają.
I tą zdrową herbatką chętnie przygodnych gości częstują.

fot 3 ławeczka akacjowazaja
Ławeczka Akacjowa

Akacjowe małe kwiatki
tyle mocy w sobie mają,
że każdego swą słodkością
czarodziejsko upajają.

Wtulam zapach ich w te słowa,
niech Twój dzień Ci mija miło
by się wszystko, co planujesz
z powodzeniem zakończyło.

fot 4 ławeczka czeremchowazaja
Czeremchowa Przystań


Pod czeremchą ławka stoi.
Przejść, nie spocząć? Nie przystoi!
Choć na chwilę się zatrzymaj.
Zostaw pośpiech, powspominaj.
Złap spokoju miłą chwilę, aby przejść kolejną milę…
Czy rowerem, czy na pieszo - nasze ścieżki się ucieszą!!!

fot. 5 ławeczka kucyka (2)zaja
Ławeczka Kucyka

W tej okolicy, wieść też krążyła,
jaka w kucyku, jest wielka siła.
Ktoś by powiedział, to jakieś czary!
Lecz ona cudowne, posiadała dary!

fot. 6 ławeczka sąsiadeczkazaja
Ławeczka Sąsiadeczka

Zdziwiony był gołąb, drozd i kawka.
Pewnego dnia stanęła tu ławka.
Pośród osiki blisko drogi
Stoi ławeczka przechodniu drogi.
Aby sąsiadki po pracy dniu całym
Mogły odpocząć w cieniu doskonałym.
Każdy przechodzień, gdy bolą go nogi,
Może tu przysiąść i odpocząć sobie
Nasza ławeczka to jak bajeczka.
Tu spotykają się przyjaciele.
Słychać szum liści i śpiewy ptaków
Wiec zapraszamy Ciebie rodaku.

fot. 7 ławeczka strudzonego turystyzaja
Ławeczka Strudzonego Turysty

Szedł turysta borem, lasem chciał odpocząć sobie czasem.
Nagle skręcił w Zielątkowo, by odpocząć sobie zdrowo.
Zdziwił się ogromnie, gdy ławeczka z uśmiechem mówi:
„Chodź tu do mnie, odpocznij chwilę, albo dwie "
I możesz dalej iść gdzie chcesz!

fot. 8 ławeczka u józeczkazaja
Ławeczka u Józeczka


To kolejna zielątkowska bajeczka.
Zerkają na nią sąsiedzi, by zobaczyć kto na niej wieczorem siedzi.
Czy to wdowiec i wdóweczka...

fot. 9 ławeczka pod gruszązaja

Na ławeczce Pod Gruszą

wszyscy zasiadający się wzruszą,
bo Zielątkowo pięknieje i każdy gospodarz się śmieje,
że nie byle jaka wieś nasza i nowych gości ciągle zaprasza.
Na jagody, na ryby, na grzyby przyjeżdżają ci, co chcą odpocząć niby.

- Dziesiąta ławka to jedna z tych, które przed kilkoma miesiącami zostały skradzione, a potem cudem odnalezione. Aby zaznaczyć ten fakt postanowiliśmy ogłosić internetowy konkurs na jej nazwę. Podzieliliśmy go na dwie tury. Najpierw poprosiliśmy mieszkańców o zgłoszenie swoich propozycji, potem z kilkudziesięciu nazw wespół z radą sołecką wybraliśmy trzy, które następnie poddaliśmy głosowaniu na facebooku. W drugiej połowie lipca werdykt był oczywisty, nasza ostatnia ławeczka została nazwana Powsinogą – relacjonuje pani sołtys.

Fot 10. ławeczka powsinogazaja
Ławeczka Powsinoga

A dlaczego „powsinoga”?
Bo stała sobie ławka samotnie przy drodze,
smutno jej tam było w słońcu i chłodzie.
Pomyślała wreszcie śmiało:
„Może by się wybrać na wycieczkę zdało"?
Wnet zjawił się człowiek, ławkę zauważył,
odkręcił śrubeczki i w bagażnik włożył.
Wywiózł dość daleko, by zwiedziła świata,
ale miejsca po niej nie dało się załatać!
Cała wieś płakała, wszędzie jej szukała,
nawet pani Sołtys w telewizji występowała!
Aż wreszcie policja ławkę odszukała
i z nią na sygnale do Zielątkowa pognała.
Wróciła na miejsce, wielce zawstydzona,
trochę wymęczona, lekko uszkodzona,
ale szybko została naprawiona
i do podłoża mocniej przykręcona.
Cieszą się z tego wszyscy - i starsi i młodzi,
bo co po ławeczce, która sobie chodzi?

I tak wszystkie zielątkowskie ławki zyskały swoich patronów. Ludzie identyfikują się z nimi, czują odpowiedzialność za ich kondycję. W takich okolicznościach żaden wandal nie podniesie na nie ręki, a i złodziej zostawi w spokoju.

- Kiedy rok temu zostałam wybrana na sołtysa, niektórzy mówili mi, że nic na takiej wiosce nie zrobię. To tylko 150 mieszkańców. Straszyli, że nikt nie pomoże, że na nic pieniędzy nie będzie. Po tych kilkunastu miesiącach sołtysowania już wiem, że to nieprawda. Nawet taka niewielka społeczność jak nasza ma potencjał. A akcja z ławeczkami jest tego najlepszym dowodem. Obecnie dużo się uczymy, podglądamy w internecie jak inne sołectwa radzą sobie z podobnymi problemami. Czerpiemy od nich inspirację i się rozwijamy. Mamy marzenie, by w niedalekiej przyszłości Zielątkowo stało się wioską tematyczną. Ja bardzo wierzę, że to się uda – z pełnym optymizmem podsumowuje Małgorzata Grabowska.

Przemysław Chrzanowski

Fot. Sołectwo Zielątkowo

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx