Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Młodzieżowa Rada Sołecka! I wszystko jasne!

Dankowice w województwie śląskim, to wieś składająca się z trzech przysiółków. Nie dojeżdża tu żaden pekaes, bo wiadukt kolejowy postawiony przed wojną jest zbyt niski, by mógł się pod nim przecisnąć jakikolwiek autobus. Przez lata o ludziach tu żyjących mówiono „ci zza wiaduktu”. Dziś mieszkańcy Dankowic nie mają kompleksów. Zawdzięczają to swojej młodzieży.

Jeszcze kilka lat temu widoczne były wewnętrzne podziały, na domiar złego zlikwidowano we wsi szkołę. Mimo iż administracyjnie Dankowicom przyporządkowano placówkę w Krzepicach, dzieciaki rozpierzchnęły się po kilku okolicznych szkołach. W konsekwencji młodzi ludzie w obrębie swojej wioski czasem kompletnie się nie znali.

- To było dla mnie wstrząsające, że w jednym sołectwie dzieciaki nie wiedziały o swoim istnieniu. Postanowiliśmy to zmienić. Poszły kurendy, esemesy, trochę pojeździłem po wsi namawiając młodzież, by w umówionym terminie przyszła do remizy. Kiedy się spotkaliśmy, opowiedziałem o koncepcji utworzenia Młodzieżowej Rady Sołeckiej. Zauważyłem już wówczas, że coś między nami „kliknęło” – wspomina Jakub Zalewski, sołtys Dankowic.

dankowice 3zaja45

Podczas spotkania młodzi ludzie wybrali spośród siebie siedem osób, które automatycznie stały się członkami młodzieżowej rady. Wzorem dorosłej rady, wybrali także przewodniczącego, sekretarza i skarbnika, opracowali statut oraz plan pracy.

– Przypominał trochę koncert życzeń, ale potraktowaliśmy go poważnie. Ustaliliśmy, że odtąd we wszystkich sprawach będziemy konsultować się z młodzieżą – włącznie z projektem kanalizacji i wszelkimi inwestycjami, o których młodzi ludzie zwykle nie mają zielonego pojęcia. Od początku chodziło jednak o to, by dać im możliwość uczestnictwa w ważnych dla wsi przedsięwzięciach. Zapraszamy ich zatem na zebrania wiejskie, czy spotkania rady sołeckiej. Mogą uczestniczyć w dyskusji, zgłaszać wnioski, czy publicznie wyrażać swoje opinie.  

Wśród młodzieżowych propozycji znalazły się koncepcja budowy placu zabaw, którego w Dankowicach do tej pory nie było oraz remont boiska. Z funduszu sołeckiego udało się wyodrębnić kwotę nieco ponad 7 tys. zł, by rozpocząć pracę przy drugim z projektów. Boisko było ostatnią pamiątką po szkole, od lat nikt tu nie tknął nawet palcem, więc trawa i chwasty urosły po pachy. Inicjatywę w stu procentach przejęła młodzież.

dankowice 0zaja45

– Było wiadomo, że budżet jest mizerny, ale oni nie poddali się. Załatwili ciągnik od jednego z mieszkańców, potem ciężki sprzęt. Sami przez całe wakacje pracowali fizycznie i ostatecznie dopięli swego. Kiedy dorośli zobaczyli z jak wielką determinacją przystąpili do tego wyzwania, sami angażowali swoje środki, by im pomóc. Proszę sobie wyobrazić, że jeden z mieszkańców przekazał zupełnie za darmo bramki, inny siatki. Machina społecznego zaangażowania ruszyła pełną parą, a impuls do działania wyszedł od młodzieży.

- To oni spowodowali, że zaczęliśmy myśleć o stworzeniu sołeckiego kompleksu sportowo-rekreacyjnego – z pasją opowiada Jakub Zalewski. – Był to teren podworski, wszędzie chaszcze po pas, dziki drzewostan. Kiedy dzieciakom wpadała tam piłka, trzeba ją było potem szukać przez tydzień. Ruszyliśmy do pracy, pod okiem nadleśnictwa i konserwatora zabytków wykarczowaliśmy teren, pozostawiając piękne, stare drzewa, będące świadectwem istnienia dworskiego parku.

dankowice 1zaja45

A potem trzeba było zaprojektować tę przestrzeń tak, by służyła mieszkańcom. We wszystkich działaniach uczestniczyli młodzi ludzie. Projektowali plac zabaw i wybierali jego wyposażenie.

– Zebraliśmy ich znowu w remizie, daliśmy szary papier i zasugerowaliśmy, by stworzyli koncepcję wymarzonego placu. Kiedy przedstawili ją nam – dorosłym, uznaliśmy, że to zadanie nas przerasta. A jak oni nam odpowiedzieli? Że ich to nie interesuje! Że nam pomogą, ale ma być tak, jak w ich projekcie. I tak się stało. Na sukces złożyło się wiele czynników, jak choćby nieoczekiwane wsparcie ze strony np. dostawcy wyposażenia placu zabaw. Kiedy okazało się, że zabraknie nam około 4 tys. zł, załamaliśmy ręce. Właściciel firmy, widząc zaangażowanie dzieciaków, postanowił jednak zrealizować zamówienie. Zdecydował, że nie będzie na nas zarabiał – relacjonuje sołtys Zalewski.

Kolejne inicjatywy Młodzieżowej Rady Sołeckiej były tylko kwestią czasu. Spektakularnym przedsięwzięciem była budowa boiska do piłki plażowej. Najpierw wykopano słusznych rozmiarów dziurę w ziemi, a potem wypełniono ją piaskiem. Jeden z mieszkańców nieodpłatnie przekazał na ten cel kilkadziesiąt wywrotek żwiru. Dzieciaki z zapałem, ręcznie równały teren. Kiedy z przyczep wysypywano piasek, 24-tonowe kopce znikały w zaledwie kilkanaście minut. Dorośli przecierali oczy…

Zaangażowanie i determinacja w działaniu to jedno, Młodzieżowa Rada Sołecka z Dankowic to grono, które przynajmniej raz w roku stara się uczestniczyć w różnego rodzaju warsztatach.

dankowice 2zaja45

– Wysyłamy ich w różne rejony kraju. Były to wyjazdy do Wiązownicy Kolonii w woj. świętokrzyskim, do Lublina i wielu innych miejsc w Polsce. Za kilkudniowe warsztaty rodzice tych dzieciaków nic nie muszą płacić. Młodzieżowa Rada Sołecka dysponuje bowiem własnym, kilkutysięcznym budżetem. Wypracowują go za sprawą dorocznego kolędowania, sprzedaży złomu przekazywanego przez mieszkańców oraz świątecznych kiermaszów. Za te pieniądze, oprócz wspomnianych warsztatów, młodzież finansuje zakupy piłek, czy siatek na boiska, organizuje turnieje i imprezy rekreacyjne. Ze swoich wydatków młodzież co roku „tłumaczy się” na zebraniach wiejskich, w ten sposób społeczeństwo ma okazję przekonać się o przejrzystości ich działań.

- Po tym jak przewodniczący MRS kończy swoje sprawozdanie zwykle rozlegają się gromkie oklaski. Widać, że mieszkańcy doceniają ich działania - podkreśla z dumą sołtys Dankowic.

Taka inwestycja w młodzież to oczywiście budowa społeczeństwa obywatelskiego, wielu spośród nastoletnich aktywistów z pewnością zasiądzie w dorosłych radach gmin, czy miast. Być może wśród nich jest burmistrz, wójt, albo prezydent.

dankowice 4zaja45

– Jeden z naszych chłopaków zasiada dzisiaj w Młodzieżowym Sejmiku Województwa Śląskiego. To jedyny reprezentant niewywodzący się z młodzieżowych rad gmin czy miast, a z rady sołeckiej. Jego obecność w składzie sejmiku jest nam bardzo potrzebna, bo Katowice zdają się zapominać o północnej części woj. śląskiego. Jego historia dowodzi, że wywodząc się ze wsi za wiaduktem także można zajść daleko.

- Młodzież, która w naszej Młodzieżowej Radzie Sołeckiej stawiała pierwsze kroki w działaniu dla lokalnej społeczności, dziś angażuje się w prace samorządów studenckich. Mam takie sygnały z Uniwersytetu Opolskiego, czy Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu – nie kryje zadowolenia Jakub Zalewski.

dankowice 5zaja45

Istnienie Młodzieżowej Rady Sołeckiej w Dankowicach to efekt zaangażowania całej społeczności. Jak podkreśla pan sołtys, to wspólny sukces, który poniekąd stał się katalizatorem do działania dla wszystkich mieszkańców. Pokazały to ostatnie lata, kiedy o podkrzepickiej wsi robiło się coraz głośniej. W skali ogólnopolskiej Dankowice zwyciężyły w konkursie Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów „Fundusz Sołecki – najlepsza inicjatywa”. Zrewitalizowana dankowicka kapliczka św. Jana Nepomucena spotkała się z uznaniem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i zasłużyła sobie na tytuł najpiękniejszej kapliczki w Polsce. A rok temu miejscowość ta uznana została za najpiękniejszą w województwie śląskim.

Przemysław Chrzanowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx