Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

A Co Tam? Teatr amatorski z Bobrowca

Mieszkańcy Bobrowca stworzyli własny teatr. Występują z dużym powodzeniem już od 5 lat. Wystawiają kolejne sztuki. Publiczności przybywa. Czasami grają nawet dwa razy dziennie.

Piotr Subotkiewicz, Witryna Wiejska: Kiedy powstał teatr i kto był jego pomysłodawcą?

Elżbieta Florjańska, członkini Teatru A Co Tam?: Teatr powstał wczesną jesienią 2013r. Pomysłodawczynią powstania teatru jest Jola Bylica, mieszkanka Bobrowca. Wiadomość ze swoim pomysłem przekazała za pomocą naszej lokalnej grupy mailingowej, na której poruszane są wszystkie lokalne sprawy. Dzięki temu informacja szybko się rozniosła i powstała grupa zainteresowana taką aktywnością. Początkowo chcieliśmy się spotykać, aby wspólnie czytać wiersze i teksty, ale dość szybko okazało się, że możemy wystawić spektakl. Pierwszym naszym przedstawieniem był „Kopciuszek” w rymowanej adaptacji naszej koleżanki, byłej sołtyski Bobrowca, pani Katarzyny Mrowiec.

12496496 1050050055057940 4917903826065390468 ozaja45

Czy ktoś z założycieli teatru miał profesjonalne przygotowanie do tego, aby prowadzić teatr?

Nie, nie ma pośród nas żadnej osoby, która by miała do czynienia wcześniej z taką działalnością.

Kiedy zdecydowaliście państwo założyć teatr, w jaki sposób udało się wam zdobyć lokal i jakieś środki finansowe, aby móc ruszyć z przedstawieniami?

Początkowo próby odbywały się w domu Joli Bylicy. Później próby i przedstawienia przenieśliśmy do siedziby Ochotniczej Straży Pożarnej. Tak więc trzy pierwsze spektakle i próby do nich, dzięki gościnności strażaków odbyły się w sali OSP.

Od dwóch lat korzystamy z poddasza siedziby OSP, które dzięki staraniom naszej pani sołtys, rady sołeckiej oraz naszego lokalnego, bobrowieckiego stowarzyszenia, wyremontowała gmina. Obecnie znajduje się tam świetlica sołecka, w której prowadzone są różnorodne aktywności: działa punkt biblioteczny, odbywają się zajęcia plastyczne dla dzieci, gimnastyka dla seniorów, spotkania gospodyń wiejskich, zebrania sołeckie, oraz właśnie próby i przedstawienia naszego teatru.

16114546 1320411768021766 5651713236508112864 nzaja45

Czyli gmina wspiera państwa działalność teatralną.

Tak, gmina wspiera nasz teatr. Między innymi dostaliśmy dofinansowanie na zakup sprzętu oświetleniowego. Powiem nieskromnie, że mamy tam fanów. Radni Gminy oraz zarówno obecny, jak i poprzedni burmistrz Piaseczna bardzo nas wspierali i wspierają.

Ile osób jest zaangażowanych w działalność teatru?

W tej chwili jest to 12 osób. Wszyscy są mieszkańcami Bobrowca i okolicznych miejscowości. Skład cały czas ewoluuje. Jest 7-8 osób, które są od samego początku i kilka osób, które się zmieniają.

Ile przedstawień wystawiliście państwo od czasu powstania teatru?

Pięć różnych spektakli: „Kopciuszek” w marcu 2014, „Mąż zmarł, ale już mu lepiej” w marcu 2015, „podróż poślubna” w marcu 2016, „Bobrowisko” w styczniu 2017. Ostatnia premiera spektaklu „Służby (nie całkiem) specjalne” miała miejsce w grudniu 2018 roku i w grudniu zagraliśmy je osiem razy. Chcieliśmy już zakończyć wystawianie tej sztuki, ale dostaliśmy wiele próśb o to, aby je jeszcze powtórzyć, bo wiele osób nie zdążyło go jeszcze zobaczyć.

42918562 2003037186425884 9086543033163317248 nzaja45

Ile osób przychodzi na państwa przedstawienia?

Jednorazowo na przedstawienie zapraszamy czterdzieści kilka osób – tyle mieści nasza sala.

Czy na państwa występy sprzedawane są bilety, czy wstęp jest darmowy?

Osobiście nie czerpiemy z przedstawień żadnego dochodu, ale nasze doświadczenie pokazało, że kiedy zapraszaliśmy widzów bez żadnych zobowiązań, część osób zapisywało się i później nie przychodziło na spektakl. W ten sposób odmawialiśmy miejsc innym chętnym, a finalnie te miejsca pozostawały puste podczas występów. Dlatego wprowadziliśmy opłatę za bilet. Wszystkie wpływy przeznaczamy na naszą działalność: na scenografię, na kostiumy, na dostosowanie sali do potrzeb teatru. W ten sposób mobilizujemy naszych widzów i jednocześnie zdobywamy środki na kolejne przedstawienia.

47282206 2090114357718166 8593277936277127168 nzaja45

Jakie są plany na przyszłość teatru A CO TAM? Czy już planujecie kolejne przedstawienie?

W tej chwili jeszcze żyjemy obecnym przedstawieniem. Proces powstawania nowej sztuki wygląda w ten sposób, że najpierw spotykamy się i zaczynamy pracować nad nim. Jest to bardzo intensywny, ale jednocześnie bardzo przyjemny okres. Później następuje kulminacja – gramy spektakle. Przed samą premierą intensyfikujemy próby. Zazwyczaj spotykamy się raz w tygodniu – w czasie przed premierą są to już 3-4 razy tygodniowo. Po premierze gramy kilkukrotnie daną sztukę w krótkim czasie. Później robimy sobie detox od siebie – trwa to mniej więcej miesiąc, czasami dłużej. W tym czasie regenerujemy się i szukamy pomysłów na kolejne przedstawienia.

Skąd bierzecie państwo scenariusze sztuk, które wystawiacie na deskach teatru?

Pierwsze przedstawienie, jak już mówiłam było naszym dziełem autorskim. Drugie – to był scenariusz zakupiony. Trzy ostatnie spektakle – to również nasze projekty autorskie. Mamy bardzo zdolną koleżankę, Małgosię Raczkowską, która odkryła w sobie talent scenarzystki i pisze bardzo fajne historie.

49204559 2151211238275144 1436370061739687936 nzaja45

Jakie to jest uczucie – stać na scenie i widzieć zadowolenie publiczności?

Publiczność w znakomitej swojej większości to nasze rodziny, przyjaciele, znajomi czy sąsiedzi. Mamy więc wiernych widzów, którzy widzieli wszystkie nasze przedstawienia i za każdym razem podkreślają, że widzą rozwój, że sztuki są coraz lepsze, a to, co robimy jest też na coraz wyższym poziomie. Mam nadzieję, że nie są to tylko czcze pochwały, że oni to naprawdę tak odbierają. Zawsze się pytają o kolejne przedstawienia, również przyprowadzają swoich znajomych i w ten sposób grono publiczności stale rośnie.

Czy reakcje publiczności zawsze są takie same?

Przed każdym przedstawieniem mamy lekką tremę. Przekonaliśmy się już nie raz, że każda publiczność reaguje zupełnie inaczej, zachowuje się zupełnie inaczej. Wprawdzie w każdym przedstawieniu jest kilka momentów, gdzie reakcja widowni jest do przewidzenia – natomiast jest to tylko kilka scen – wszystkie inne reakcje prawie zawsze nas zaskakują, np. mieliśmy takie doświadczenie, że podczas spektaklu publiczność zachowywała się bardzo zachowawczo i spokojnie, w kulisach martwiliśmy się, że przedstawienie się nie podoba. Jednak po jego zakończeniu mieliśmy najdłuższą owację na stojąco w naszej historii. Nauczyło nas to tego, żeby niczego nie oczekiwać po publiczności, bo każda publiczność reaguje inaczej, natomiast każda docenia. Daje nam to pozytywną energię do pracy. I to zawsze działa w obie strony. My dajemy coś z siebie i publiczność to oddaje. To nam daje dużo satysfakcji i poczucia, że warto.

Najlepszą recenzję dała nam pani, która była na naszym przedstawieniu, będąc tydzień wcześniej w Warszawie w innym teatrze. Po naszym spektaklu powiedziała:„Po co mam jeździć do Warszawy, kiedy u siebie mam taki dobry teatr”.

50768142 2163804643682470 2523531919077933056 nzaja45

Foto: Facebook

ZOBACZ KONIECZNIE:

https://www.facebook.com/Teatr-Amatorski-A-CO-TAM-669961133066836/?ref=bookmarks

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx