Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Studenci zaprojektują przestrzeń publiczną w Cekcynie

Przemysław Chrzanowski: Od dziś w Cekcynie trwa obóz naukowy studentów Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej, którzy postarają się zaprojektować tamtejszą przestrzeń publiczną, bazując na metodach partycypacyjnych.

Anna Górka, Katedra Projektowania Środowiskowego na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej: - Jesteśmy żywo zainteresowani metodami partycypacyjnymi, ponieważ bardzo nam zależy na bezpośrednim kontakcie studentów z mieszkańcami Nasz obóz naukowy jest doskonałą okazją, by studenci mogli zetknąć się z rzeczywistymi, lokalnymi problemami. W codziennej pracy akademickiej nie ma na ogół takiej możliwości. Bardzo wierzę, że uda się nam dotrzeć do mieszkańców. Już na samym początku planujemy otwarte seminarium wykładowe. Mamy nadzieję na dyskusję oraz rozmowy z mieszkańcami.

Studenci Politechniki Gdańskiej nie po raz pierwszy uczestniczą w zajęciach terenowych. Przestrzeń publiczną planowali już w kilku miejscach na Pomorzu. Z jakimi efektami?

- Wydział Architektury PG współpracuje z wieloma samorządami i zachęca studentów do uczestnictwa w rozwiązywaniu lokalnych problemów przestrzennych. Nasza Katedra podobne obozy zorganizowała już w Pucku oraz w Człuchowie. Jednak specyfika tamtejszych wyzwań była nieco inna, gdyż projektowaliśmy miejską przestrzeń publiczną. W zeszłym roku w Człuchowie zainteresowanie ze strony mieszkańców było bardzo duże, a wspólnie wypracowane efekty okazały się bardzo ciekawe. Myślę, że dobrym pomysłem było przeprowadzenie badania ankietowego, dzięki któremu poznaliśmy oczekiwania ludzi. Wypracowane w trakcie warsztatów koncepcje zostały zaprezentowane lokalnej społeczności i były przedmiotem dyskusji. Projektowanie przestrzeni wspólnej na wsi jest dla studentów trudniejsze, ponieważ rzadziej mają z kontakt ze specyfiką wiejskiej przestrzeni. Wierzę jednak w kreatywność studentów.

Jakimi obszarami w Cekcynie będziecie się zajmować?

- Zgodnie z sugestią lokalnych władz mamy zaprojektować niewielki obszar nad Jeziorem Cekcyńskim. Ponadto zajmiemy się skwerem przy miejscowym kościele oraz nowymi terenami rekreacyjnymi w okolicach szkoły. Wyzwaniem będzie także zmniejszenie uciążliwości terenów kolejowych i przemysłowych. Chcielibyśmy twórczo zareagować nie tylko na wskazane obszary, postaramy się dodatkowo przeprowadzić rekonesans w całej miejscowości i określić publiczny potencjał innych miejsc.

Do czego gminie mogą się przydać studenckie koncepcje?

- Zacznę od tego, że wszystkie projekty jakie powstaną podczas obozu, zostają w gminie. Władze samorządowe mogą je wykorzystać choćby podczas rozmów z mieszkańcami na temat naprawy przestrzeni wspólnej. Uważam, że publiczna dyskusja nad jej organizacją powinna toczyć się w oparciu o choćby prostą wizualizację. My przygotujemy rysunki, stworzymy dokumentację fotograficzną, zaproponujemy kierunki działań i dzięki ich zaprezentowaniu – mamy nadzieję - pobudzimy aktywność lokalnej społeczności. Sądzę, że jest to także cel władz gminnych.

Czy inne samorządy mają szansę na podjęcie współpracy z waszą uczelnią?

Jak wspomniałam, jako Wydział Architektury i jako Katedra jesteśmy otwarci na współpracę z gminami. Pobyt studentów w miejscowości to zawsze wyzwanie dla wójtów i burmistrzów, wymagające pewnej otwartości i gotowości na eksperymenty. Student nie zawsze zrobi coś spektakularnego, a mieszkańcy nie zawsze są chętni do współpracy. I dlatego włodarzom potrzebna jest duża odwaga. Cieszy natomiast fakt, że obecność studentów i ich zainteresowanie to swego rodzaju nobilitacja miejscowości. Do wielu mieszkańców dociera, że ich ulubione miejsca mają wartość nie tylko dla nich.

Przybywacie, żeby naprawiać przestrzeń publiczną. Jakie błędy w zagospodarowaniu przestrzennym wymagają takiej interwencji?

W przypadku wsi mówimy dzisiaj o erozji ładu przestrzennego. I to nie jest tylko kwestia przestrzeni publicznej, ale raczej nadmiernego rozpraszania zabudowy. Z jednej strony jest to problem architektoniczny i urbanistyczny, z drugiej ewidentne zagrożenia środowiskowe. Myślę tu przede wszystkim o zabetonowywaniu nawierzchni już nie tylko w miastach ale i na wsi. Brukowane ulice, skwery, bulwary, place nie przepuszczają wody, co jest ewidentnym ciosem w równowagę hydrologiczną. Ma to wpływ na retencję wód opadowych, co z kolei odbija się niekorzystnie na naszym klimacie. To między innymi z tego powodu mamy długie okresy suszy i niezwykle gwałtowne opady.

Błędów w zagospodarowaniu przestrzennym jest oczywiście sporo. Powstają koszmarne ogrodzenia i dziwaczne formy małej architektury. Okazuje się, że czasem mniej tego zagospodarowania wystarcza do stworzenia dużo piękniejszej i bardziej użytecznej, bo wielofunkcyjnej, przestrzeni. Widzimy to często na przykładach miejsc rekreacji, które mieszkańcy urządzają spontanicznie. One nie oddalają nas od natury.

***

Anna Górka

Dr hab. inż. arch. Anna Górka, prof. PG, od lat związana jest z Wydziałem Architektury Politechniki Gdańskiej. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na zagadnieniach krajobrazu wiejskiego w szerokim, środowiskowym ujęciu. Współorganizuje III Środowiskowy Obóz Naukowy „Architektura dla miejsca” w Cekcynie we współpracy z całym zespołem Katedry Projektowania Środowiskowego. Na miejscu w przeprowadzeniu warsztatów wspomaga ją dr inż. arch. Dorota Wojtowicz-Jankowska.

Foto: Urząd Gminy Cekcyn

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx