Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Na kłopoty – Mobilny Doradca

Nie radzisz sobie z komputerem? Nie potrafisz korzystać z bankowości elektronicznej? Nie wiesz, co to są media społecznościowe? Gubisz się w przepastnej, globalnej sieci? Są ludzie, którzy ci bezinteresownie pomogą. To Mobilni Doradcy, działający w ramach programu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności pn. Nowe Technologie Lokalnie, którego realizatorem jest Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego.

img 88072a

Przemysław Chrzanowski: Kim są Mobilni Doradcy?

Aneta Holuj, Mobilny Doradca z Czumowa (woj. lubelskie): - Jesteśmy zapaleńcami, którzy bezinteresownie chcą pomagać lokalnym organizacjom pozarządowym. W moim przypadku są to koła gospodyń wiejskich, stowarzyszenia, sołtysi, pracownicy świetlicowi. Ręce mam pełne roboty, ponieważ działam we wschodniej Polsce, tuż przy granicy z Ukrainą, gdzie w dalszym ciągu mamy do czynienia z wykluczeniem cyfrowym. Mobilni Doradcy są działającymi na terenie całej Polski lokalnymi ekspertami technologicznymi, których zadaniem jest edukacja i pomoc organizacjom pozarządowym. Charakter działań zakłada pracę u podstaw tam, gdzie technologiczna pomoc potrzebna jest najbardziej, a więc w niewielkich NGO-sach, działających na rzecz lokalnej społeczności.

Czym winien cechować się Mobilny Doradca?

- Przede wszystkim powinien widzieć potrzebę zmian w swoim środowisku lokalnym. Powinien być społecznikiem z powołania, który zdecyduje się poświęcać swój czas na bezinteresowną pomoc. Mobilnego doradcę powinno cechować, rzecz jasna, zamiłowanie i pasja do poznawania i opowiadania o technologii. To właśnie z tą dziedziną obcuje się w tej profesji na co dzień. Dzisiaj większość młodych ludzi posiada podstawową wiedzę dotyczącą nowych technologii, a więc potencjalnie mogliby oni w przyszłości stać się mobilnymi doradcami.

img 88142a

Moja rola doradcy zaczęła się tak naprawdę na długo przed tym, kiedy zaistniał projekt pod takim szyldem. Pomagałam budować strony internetowe, tworzyć teksty, zakładać konta na Facebooku. Aż wreszcie zupełnie przypadkiem natknęłam się na informację o naborze do Mobilnych Doradców. Pomyślałam wówczas, że to coś dla mnie. Że wreszcie będę miała narzędzia do pracy z ludźmi i że będę mogła liczyć na profesjonalne wsparcie ze strony fundacyjnych specjalistów.

A na czym polega owa mobilność? Czy chodzi o to, że nie prowadzi pani swojej działalności stacjonarnie?

- Myślę, że można to rozumieć dwojako. Z jednej strony mobilny, bo sprawnie porusza się w świecie nowoczesnych technologii. A z drugiej strony mobilny, bo rzeczywiście dociera wszędzie tam, gdzie jest potrzebny. Mamy trzydzieści kilka sołectw, gmina bardzo rozłożysta, żeby dotrzeć z jednego końca na drugi, trzeba pokonać około 50 kilometrów. Spotykamy się w wiejskich świetlicach, bibliotekach, stwarzamy sobie przyjazne warunki do kontaktu. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego nie robimy jednego dużego szkolenia w jednym miejscu dla ludzi z całej gminy? Otóż jest to kompletnie nierealne. Każde środowisko ma swoje potrzeby. Oprócz tego, że są do załatwienia ważne sprawy, to jest także czas na kawę i ciastko. Kameralne spotkania są bardziej spersonalizowane, więcej można z nich więcej wynieść.

Jakie oczekiwania w stosunku do Mobilnego Doradcy mają uczestnicy takich spotkań?

- To zależy od osób, z którymi się spotykam. W przypadku kół gospodyń ważna jest promocja ich wytwórczości. Zakładamy zatem konta na Facebooku, a potem budujemy fanpage, gdzie załączamy zdjęcia efektów ich pracy. Dzisiaj panie nie potrzebują w tej kwestii pomocy, same administrują mediami społecznościowymi, dodają teksty i fotografie. Ich działalność nie jest już anonimowa i zarezerwowana dla ograniczonego grona zainteresowanych.

img 87292a

Mamy XXI wiek, aż trudno uwierzyć, że w dalszym ciągu istnieje zjawisko wykluczenia cyfrowego.

- Niestety istnieje. Przekonuję się o tym każdego dnia. W dużym stopniu dotyczy to gminy Hrubieszów, w której działam. Mają na to wpływ różne czynniki: bliskość granicy z Ukrainą, obszary byłych PGR-ów, brak zakładów pracy, a przede wszystkim tereny wiejskie nadal pozbawione dostępu do szerokopasmowego Internetu. Jest wprawdzie sieć komórkowa, ale bywa, że i ta nie działa. W świetlicach nie ma sprzętu, nie ma gdzie przeprowadzić szkolenia z obsługi komputera.

W sąsiedniej miejscowości działa klub seniora, jego członkowie naciskają mnie, by zorganizować dla nich takie warsztaty. Ale póki co, nie mam technicznych możliwości, by sprostać takiemu wyzwaniu. Bardzo często o korzystaniu z komputera pojęcia nie mają nawet ludzie w średnim wieku.

Jakiś czas temu poprosiłam pana dzielnicowego o napisanie artykułu o psach do naszej gazety lokalnej. Spodziewałam się, że dostanę tekst w postaci elektronicznej, tymczasem pan przyniósł odręcznie zapisaną kartkę w kratkę… bo nie potrafił obsłużyć edytora tekstowego i wysłać maila. Młody facet, funkcjonariusz publiczny… Byłam przerażona, cały dzień nie mogłam dojść do siebie.

img 88942a

Czym dla pani jest funkcja Mobilnego Doradcy?

- To zajęcie bardzo trudne, wymagające stałego podnoszenia swoich kompetencji. Przychodzą momenty zwątpienia, bo napotykam opór materii, ludzie bez entuzjazmu czasem reagują na moje propozycje. Ale zdecydowanie więcej jest plusów, mam ogromną satysfakcję, kiedy widzę pozytywną zmianę w działaniu organizacji pozarządowych. To jest budujące i zdecydowanie mnie napędza. Mam nadzieję, że z czasem sieć doradców będzie coraz większa, bo póki co, w tej części kraju jestem praktycznie sama. Fundacja co jakiś czas ogłasza nowe nabory, gorąco zachęcam potencjalnych kandydatów, by odważyli się uczynić pierwszy krok.

***

Co zyskasz decydując się na udział w sieci Mobilnych Doradców?

– zostaniesz częścią zgranego i bardzo kreatywnego zespołu lokalnych liderów,

– będziesz miał szansę podwyższać swoje kompetencje podczas zapewnionych przez organizatorów bezpłatnych spotkań, seminariów, konferencji, czy webinariów,

– przejdziesz cykl trenerski, który umożliwi ci dzielenie się wiedzą z przedstawicielami organizacji pozarządowych,

– dla najaktywniejszych szansa wyjątkowych wyjazdów zagranicznych – w ubiegłym roku były to konferencje w Londynie, Hannoverze czy Budapeszcie,

– będziesz miał dostęp do innych elementów programu „Nowe Technologie Lokalnie” (Sektor 3.0, TechKluby, Fundusz Innowacji).

Udział w takich wydarzeniach, jak największa impreza technologiczna dla organizacji pozarządowych, czyli konferencja Sektor 3.0 lub comiesięczne spotkania TechKlubów to dla Mobilnych Doradców doskonałe okazje do zdobycia wiedzy, ale również pozyskania nowych kontaktów, zawarcia inspirujących znajomości, a także podzielenia się wiedzą posiadaną przez nich samych. (źródło: www.pafw.pl)

Szczegóły programu: http://www.technologielokalnie.pl

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx