Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Miasteczko w mieście – czyli NGO w Cieszanowie

 

18 sierpnia startuje kolejna edycja Cieszanów Rock Festiwal. Także i tym razem nie zabraknie strefy CITY NGO. Organizatorzy przewidzieli mnóstwo atrakcji, o których opowiada Marcin Kurnik, koordynator przedsięwzięcia.


Marcin Kurnik.

Przemysław Chrzanowski: CITY NGO na trwałe wpisało się w ideę cieszanowskiego festiwalu?

Marcin Kurnik: - Myślę, że tak. To niecodzienne wydarzenie ma już czteroletnią tradycję. Początki były skromne, miasteczko zostało stworzone przez kilkanaście organizacji pozarządowych, które wypełniły przestrzeń kortów tenisowych przy miejscowej szkole. Od tego czasu rośniemy w siłę, stale ubogacając ofertę. Podstawową ideą funkcjonowania miasteczka jest wypełnienie czasu przed licznymi koncertami. Dostęp do City NGO zawsze jest powszechny i rzecz jasna zupełnie darmowy. Zaglądać mogą do nas nie tylko uczestnicy festiwalu, ale i okoliczni mieszkańcy.

Jaką ofertę na ten rok przygotowaliście?

- Po pierwsze chciałbym powiedzieć o naszej bazie, którą stanowił będzie w tym roku stary spichlerz. To dwa poziomy i ponad dwieście metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, na której będą się prezentować organizacje pozarządowe. To nie jedyna przestrzeń, którą mamy do dyspozycji, wzorem poprzednich edycji imprezy nasze miasteczko wyrośnie również na terenie kortów tenisowych pomiędzy dużą sceną a sceną alternatywną.

CITY NGO to bardzo szeroka gama atrakcji. Tradycyjnie będziemy malować mural, nad artystyczną wizją przedsięwzięcia czuwał będzie nieoceniony Dariusz Paczkowski, znany grafficiarz, performer, animator życia kulturalnego. Nie zabraknie organizacji ekologicznych z Podkarpacia i innych części Polski, ma to poniekąd związek z okrągłą rocznicą katastrofy jądrowej w Czarnobylu. Chcemy głośno mówić o tego rodzaju zagrożeniach. W tym roku przez trzy dni uczyć się będziemy przedsiębiorczości. To propozycja dla wszystkich tych, którzy zainteresowani są małym biznesem. Warsztaty poprowadzi trener Artur Kustosz.

Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się wyjść naprzeciw najmłodszym. Okazuje się, że na festiwal przybywają rodzice z dzieciakami, które teraz z pewnością nie zaznają nudy. Zorganizujemy dla nich atrakcyjne zajęcia, będzie bajkowo i filmowo. Będą profesjonalni animatorzy, którzy poprowadzą zabawy z maluchami.

CITY NGO otwiera się na organizacje działające na terenach wiejskich. Czy mogą one jeszcze zgłaszać się do udziału w tym wydarzeniu?

- Jak najbardziej. Ustaliliśmy, że dajemy zielone światło wszystkim zainteresowanym. Listę zamykamy definitywnie 5 sierpnia, jest więc jeszcze parę dni, by się zmobilizować i do nas wybrać. NGO`sy w trakcie 4 dni festiwalu, będą mogły prezentować swoją ofertę, w formie m.in.: warsztatów, treningów, seminariów, pokazów, wystaw, prelekcji. To konkretna organizacja decyduje jak chce się zaprezentować i co chce pokazać. Istotne jest jedno, by przez 4 dni zapewniła ciągłość proponowanych wydarzeń. Oferujemy moc zabaw i atrakcji, nad którymi czuwają nasi wolontariusze. Zapraszamy zatem wszystkich na seanse filmowe jak również do udziału w konwentach, gdzie będzie można wymienić się myślami, zintegrować i przeżyć niezapomniane chwile z genialnymi ludźmi.

Miasteczko stawia na kontakt z twórcami, w zeszłym roku do miasteczka zawitały zespoły TZN Xenna, Debil, Cela nr 3, był Paweł Kukiz, była Anja Ortodox. Z poprzednich edycji świetnie zapamiętaliśmy Muńka Staszczyka, czy Pawła Rozwadowskiego „Kelnera”. Kto tym razem?

- Korzystamy z okazji, że na festiwalowej scenie zagra Tymon & The Transistors. Obecność Tymona Tymańskiego chcemy połączyć z projekcją jego filmu pt. „Polskie gówno”. Poza tym w miasteczku pojawią się prawie wszyscy występujący na festiwalu muzycy. Galeria gwiazd jest bardzo szeroka: Kult, Vader, Sweet Noise, Strachy Na Lachy, Luxtorpeda, Farben Lehre… Wymieniać można by długo.

Festiwalowa publiczność to przede wszystkim młodzież, zainteresowana głównie tym, co dzieje się na scenach. Czy łatwo dotrzeć do takiego audytorium z kompletnie odmienną ofertą?

- Młodzi ludzie, którzy przybywają na festiwal rockowy, mają w sobie tak olbrzymie pokłady energii i buntu, że ze świecą szukać tego gdzieś indziej. Postanowiliśmy to wykorzystać i przekuć na coś pozytywnego. Niezmiennie pokazujemy, że bunt to nie tylko kolczyki, tatuaże i irokezy na głowach. Bunt to także działanie w słusznej sprawie. Będziemy czekać na nich już od samego rana. Z doświadczenia wiem, że niektórzy wpadać będą do nas, bo już wstali, inni, bo jeszcze nie położyli się spać. Tutaj będą mieli możliwość dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy, poznać dobre praktyki, wymienić się doświadczeniami. Dzięki temu festiwal to nie tylko dobra zabawa, ale też i nauka. Nasze miasteczko zawsze pełną parą pracuje do godz. 15, popołudnie, wieczór i noc zdominowane są już przez fantastyczną muzykę.

CITY NGO jest bardzo aktywne także w sieci. Ma tam mnóstwo sprzymierzeńców, wielu z nich rekrutuje się spośród członków facebookowej grupy Działamy Dla Wsi.

- I właśnie dlatego chcemy zorganizować małe spotkanie w realu. W starym spichlerzu na piętrze, stanie ekran, rzutnik, mikrofon tablica, a wszystko to po to byśmy mogli wzajemne się poznać w działaniu, zainspirować, wymienić doświadczeniem, porozmawiać, nawiązać współpracę. Planujemy: 15-minutowe wystąpienia, prezentacje oraz po 20 minut na dyskusję i pytania. Dajemy pełną dowolność prezentacji, w grę wchodzą filmy, prezentacje multimedialne oraz występy werbalne.

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx