Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kobiety aktywne na rzecz zrównoważonego rozwoju lokalnych społeczności

Kobiety aktywne na rzecz zrównoważonego rozwoju lokalnych społeczności
Rozmowa z Ewą Furgał z Fundacji Przestrzeń Kobiet.

Kobiety aktywne na rzecz zrównoważonego rozwoju lokalnych społeczności - rozmowa z Ewą Furgał

 

Ewa Furgał - współzałożycielka i członkini Zarządu Fundacji Przestrzeń Kobiet. Koordynatorka programu Kobiety i Rozwój. Fundraiserka w organizacjach pozarządowych, twórczyni projektów społecznych. Autorka projektów dofinansowanych m.in. ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, Funduszu dla Organizacji Pozarządowych, Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Trenerka z zakresu antydyskryminacji, gender i fundraisingu. Absolwentka stosunków międzynarodowych (UŁ 2003), podyplomowych gender studies (UJ 2006), oraz VIII edycji Szkoły Trenerów STOP.

Grażyna Latos: We wrześniu 2009 roku Fundacja Przestrzeń Kobiet wraz ze Stowarzyszeniem Wiejskim „Zielona Przestrzeń” rozpoczęła realizację projektu „Kobiety i rozwój. Kobiety aktywne na rzecz zrównoważonego rozwoju lokalnych społeczności”, którego jesteś koordynatorką. Wiemy, że obecne (trwające do sierpnia 2010 roku) przedsięwzięcie jest kontynuacją realizowanego od sierpnia do grudnia 2008 projektu „Kobiety i rozwój. Kobiety rozwijają się, kobiety rozwijają miasta i wsie”. Skąd pomysł na podobne przedsięwzięcia?

Ewa Furgał: Wszystko zaczęło się wraz z założeniem Fundacji Przestrzeń Kobiet we wrześniu 2007 roku i wyznaczeniem celów statutowych oraz priorytetowych obszarów działania. Pierwszym naszym merytorycznym działaniem było przygotowanie koncepcji i zorganizowanie konferencji dla działaczek na rzecz zrównoważonego rozwoju terenów wiejskich. Zostałyśmy zaproszone do współpracy przez Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne „Na Bursztynowym Szlaku” z Lanckorony, które wraz z Fundacją Partnerstwo dla Środowiska realizowało projekt, w ramach którego odbyła się pierwsza konferencja „Kobiety i Rozwój”. To było w listopadzie 2007 roku, pierwszy dzień konferencji odbył się w Krakowie, drugiego dnia uczestniczki odwiedziły Lanckoronę w ramach wizyty studyjnej. W trakcie konferencji okazało się, że istnieje wyraźna potrzeba, nie tylko regularnych spotkań tego typu, ale również budowania sieci wymiany doświadczeń, a także zdobywania wiedzy i umiejętności, które przyczynią się do rozwoju lokalnych społeczności. Stąd pomysł na projekt „Kobiety i rozwój. Kobiety rozwijają się, kobiety rozwijają miasta i wsie”, który oprócz następnej konferencji oferował uczestniczkom również udział w cyklu szkoleniowym, zapewniającym nie tylko pakiet informacji z zakresu wprowadzania zmiany w społeczności lokalnej, mobilizowania społeczności do działania, tworzenia partnerstw i sieci współpracy, wreszcie planowania projektów społecznych, ale również bezcenną wymianę doświadczeń i nowe kontakty.Ponadto, zarówno mnie, jak i Natalii Saracie, z którą założyłyśmy Fundację Przestrzeń Kobiet, aktywne kobiety z terenów wiejskich są bardzo bliskie – obydwie mamy doświadczenie zamieszkiwania w małych miejscowościach. Jest jeszcze aspekt ideologiczny – naszym zdaniem polskie organizacje feministyczne często ograniczają swoją działalność do dużych miast i ich mieszkanek, tymczasem potrzeby kobiet mieszkających na wsi pozostają słyszane słabo lub wcale. Dlatego w strategii rozwoju Fundacji Przestrzeń Kobiet program „Kobiety i Rozwój” jest jednym z obszarów priorytetowych. 

G.L.: Czy potrzeby kobiet mieszkających na wsi bardzo różnią się od potrzeb mieszkanek miast?

E.F.: Zasadnicza różnica istnieje w samym dostępie do szkoleń, informacji, wiedzy. W dużych miastach oferta bezpłatnych szkoleń jest spora, w małych miejscowościach często nie tylko nie ma szkoleń, ale nie wiadomo też, gdzie o nich szukać informacji. Różne jest też doświadczenie kobiet mieszkających na wsi i w miastach, dlatego dla nas istotne jest, żeby działaczki ze wsi mogły spotkać się z osobami mającymi podobne doświadczenie życiowe, bo naszą metodą szkoleniową jest właśnie „uczenie się przez doświadczenie”. Zauważam też często inny rodzaj motywacji: u uczestniczek naszych warsztatów mieszkających na wsi bardzo ważny jest aspekt wspólnotowy, społecznościowy, ważne jest to, żeby zdobytą wiedzę i umiejętności przekazać, wykorzystać dla społeczności przede wszystkim, a dla siebie przy okazji. U kobiet mieszkających w mieście często priorytetem jest osobisty rozwój. To oczywiście generalizacja, niemniej takie wzory są zauważalne.

G.L.: Kontynuacja programu „Kobiety i rozwój. Kobiety rozwijają się, kobiety rozwijają miasta i wsie” oznacza zapewne, nie tylko to, iż takie spotkania są potrzebne, ale również, że ich pierwsza edycja zakończyła się sukcesem. Czym jest sukces w przypadku tego rodzaju projektów? Co oznacza dla Was, organizatorów i organizatorek?

E.F.: Najważniejsze są oczywiście opinie naszych uczestniczek. Podczas szkoleń i konferencji uczymy się w jakiś sposób razem z nimi. Staramy się za każdym razem uzyskać jak najdokładniejsze informacje od każdej uczestniczki, jakie odniosła korzyści z uczestnictwa w szkoleniach, jaką wiedzę, jakie umiejętności zdobyła, co było dla niej najważniejsze, co było najmniej istotne, jakie ma jeszcze potrzeby, wreszcie – co według niej powinnyśmy zmienić, poprawić, co jeszcze zaproponować. Te opinie są dla nas drogowskazem – na ich podstawie planujemy następny projekt, następny cykl szkoleniowy. Te opinie dają nam również motywację do dalszej pracy, mobilizują nas do zmian albo do korzystania ze sprawdzonych rozwiązań.

O sukcesie naszych działań świadczy też wielkie zaangażowanie uczestniczek i fakt, że żywo włączają się w działania dodatkowe: po ostatnim cyklu szkoleniowym 15 uczestniczek, czyli 75% grupy, wzięło udział w planowaniu projektów społecznych, które następnie zostały objęte przez nas doradztwem fundraisingowym. To na pewno duży sukces, że tyle uczestniczek podjęło ten dodatkowy wysiłek, bo napisanie projektu nie było warunkiem koniecznym ukończenia cyklu szkoleniowego. Innym wspaniałym przykładem jest np. to, że w czasie naszej ostatniej konferencji (29-30.01.2010) organizowałyśmy mini-forum, gdzie uczestniczki mogły zaprezentować swoją społeczność, działania na jej rzecz, dokonania swoich grup czy organizacji. To było niesamowite wydarzenie, zorganizowane niejako oddolnie: my zapewniłyśmy przestrzeń, uczestniczki zrobiły resztę. Nie mogłyśmy wyjść z podziwu nad tym, co dla nas i dla siebie nawzajem przygotowały.

Dla mnie jednak najważniejsze są sygnały, że udział w projekcie był ważny nie tylko ze względów merytorycznych, ale także ze względu na spotkania z innymi kobietami, które w swoich społecznościach, często oddalonych o setki kilometrów, podejmują podobne wyzwania i stają wobec podobnych barier. Bardzo często słyszymy, że ważne były właśnie kontakty z innymi aktywnymi kobietami, rozmowy – te podczas warsztatów i poza salą szkoleniową, wymiana doświadczeń. Okazuje się, że kobiety, które przyjeżdżają na nasze szkolenia, rozpoznają w sobie nawzajem, w grupie, wielki potencjał doświadczeń, wiedzy, energii. Wsparcie, jakie dają sobie wzajemnie nasze uczestniczki, otwartość na współpracę, niezwykłe zaangażowanie, jest także dla mnie wielkim wzmocnieniem.

Sukcesem dla mnie jest także to, że pozostajemy w bliskim, regularnym kontakcie z uczestniczkami także po zakończeniu szkoleń, np. na ostatniej konferencji ogromną radość sprawiło mi spotkanie z osobami, które ukończyły cykl szkoleniowy w 2008 roku i przyjechały do Krakowa rok później specjalnie po to, żeby spotkać się z nami i z sobą. A największą nagrodą i przyjemnością dla mnie jest usłyszeć o sukcesach naszych absolwentek: o założeniu stowarzyszenia, o wygraniu konkursu grantowego, o budowie placu zabaw, o zmianach w ich społecznościach. Takie wieści, regularnie do nas docierające, świadczą o tym, że to, co robimy, jest skuteczne, ale też ciągle potrzebne. A apetyty naszych wiejskich liderek rosną.

G.L.: Jak, w związku z tymi apetytami, wygląda zainteresowaniekobiet proponowanymi przez Was wydarzeniami na etapie kwalifikacji?

E.F.: Zainteresowane jest ogromne i niesłabnące. Na pierwszej konferencji miałyśmy 50 miejsc, zgłosiło się dużo więcej chętnych. Do cyklu szkoleniowego możemy każdorazowo zakwalifikować 20 osób, ponieważ pracujemy metodami aktywnymi, a więc nie są to szkolenia z prezentacją w PowerPoincie, ale zajęcia warsztatowe. Na pierwszy cykl szkoleniowy organizowany przez nas w 2008 roku zgłosiło się ponad 3 razy więcej osób niż miałyśmy do dyspozycji miejsc. W tej edycji miałyśmy ponad 50 formalnych zgłoszeń, wiele osób rezygnowało z przysłania formularza zgłoszeniowego na wieść, że kwalifikujemy 20 kobiet z całej Polski, a nie po 20 z gminy:) Miałyśmy również kilka propozycji zorganizowania podobnych szkoleń lokalnie, w różnych miejscach w Polsce. Aktualnie rozpoczynamy rekrutację do następnego cyklu szkoleniowego i znowu spodziewamy się liczby zgłoszeń dużo przekraczającej liczbę dostępnych miejsc. Konferencje są równie popularne, ale zależy nam na tym, żeby jednak nie stały się imprezami masowymi. Na ostatniej konferencji mogłyśmy przyjąć 60 uczestniczek i nie zamierzamy tej liczby znacząco zwiększać, organizując następne konferencje z cyklu „Kobiety i Rozwój”. Ważny jest dla nas osobisty kontakt z wszystkimi uczestniczkami i stworzenie możliwości wymiany doświadczeń w możliwie komfortowych warunkach, tzn. w dość kameralnej, bezpiecznej atmosferze.      

G.L.: Porozmawiajmy chwilę o bohaterkach projektu, a więc o kobietach, do których skierowałyście/liście swoje działania. Kim one są?

E.F.: Naszymi bohaterkami są kobiety mieszkające na terenach wiejskich, działające na rzecz zrównoważonego rozwoju lokalnych społeczności, czyli na rzecz dobra wspólnego, a nie osobistych korzyści. Najczęściej zgłaszają się do nas działaczki kół gospodyń wiejskich, lokalnych stowarzyszeń i sołtyski. Na szkolenia przyjeżdżają też nauczycielki, pracownice ośrodków kultury, świetlic, ośrodków pomocy społecznej, radne, a także kobiety, które prowadzą niesformalizowaną działalność na rzecz swojej społeczności. Są to kobiety w różnym wieku, od dwudziestokilkuletnich do osiemdziesięcioletnich, często wykonujące pracę „na trzy etaty”: zawodową, domową i społeczną. Czasem są to kobiety, które działają społecznie całe życie, zgodnie z tradycją przekazywaną przez matkę lub babcię, czasem są to kobiety, które zaczynają działać wtedy, gdy ich dzieci dorastają i trochę zmniejsza się ilość pracy domowej do wykonania. Zgłaszają się też do nas kobiety, które przeprowadziły się na wieś z większego miasta i chcą tam, w niewielkiej społeczności, działać. Wszystkie doświadczają w swojej działalności barier związanych z płcią, przede wszystkim oddziaływania stereotypu wiążącego kobietę ze sferą domową, który mocniej niż w dużych miastach kształtuje scenariusze życiowe kobiet i zgodnie z którym kobiety są socjalizowane przede wszystkim do pełnienia ról opiekuńczych i wychowawczych, a nie samodzielnych ról związanych z uczestnictwem w życiu publicznym. Wszystkie nasze uczestniczki mają też wielkie doświadczenie życiowe i ogromną chęć zdobywania i dzielenia się wiedzą i doświadczeniem.

G.L.: Jak konkretnie wyglądają działania zgłaszających się do Was kobiet? 

E.F.: Kobiety te bardzo często są liderkami swoich społeczności: aktywizują, inspirują do działania, wspierają i motywują swoją społeczność, rozwiązują konflikty i problemy, pokazują rozwiązania, integrują. Konkretów jest mnóstwo: pozyskanie środków i uruchomienie placu zabaw, poszerzenie oferty świetlicy, założenie kilku stowarzyszeń na rzecz rozwoju konkretnych wsi, organizacja corocznych imprez, które integrują mieszkańców wsi, nawiązanie kontaktu z zagraniczną organizacją partnerską i zorganizowanie wymiany i kursów językowych, zorganizowanie wyjazdu dla grupy młodzieży szkolnej, zakładanie i prowadzenie kół gospodyń wiejskich. To wszystko przykłady działań zrealizowanych tylko przez uczestniczki naszych szkoleń. To, co wydaje się nam ważne w tej codziennej działalności, w społecznościowej pracy kobiet, to fakt, że te działania często nie są zauważane, nie są doceniane. Z tym chcemy się też w naszych projektach mierzyć, pokazywać te mechanizmy przemilczania pracy kobiet, najczęściej nieodpłatnej, umniejszania ich roli i dokonań. 

G.L.: Na jakim etapie znajduje się obecna edycja? Co już udało się zrealizować, a co jeszcze przed Wami?

E.F.: Zrealizowałyśmy cykl szkoleniowy dla 20 kobiet i doradztwo fundraisingowe dla projektów, przygotowanych przez absolwentki tego cyklu. Odbyła się też trzecia już edycja ogólnopolskiej konferencji „Kobiety i Rozwój”, która tym razem miała miejsce w styczniu 2010 roku w Krakowie. W tej chwili ruszamy z naborem do kolejnego cyklu szkoleniowego, który zrealizujemy między marcem a majem. Również po tym cyklu przewidziane jest doradztwo fundraisingowe dla projektów, które powstaną po zakończeniu szkoleń. Wydamy także publikację, która będzie miała formę kroniki aktywności kobiet na terenach wiejskich i będzie współtworzona przez uczestniczki naszego projektu. Z kolei nasza organizacja partnerska, Stowarzyszenie Wiejskie „Zielona Przestrzeń”, do końca projektu przeprowadzi badania 48 społeczności lokalnych z całego kraju pod kątem aktywności kobiet i rozbuduje serwis www.kobietynawsi.pl, gdzie powstaje baza kół gospodyń wiejskich, gromadzone są artykuły nt. aktywnych kobiet, ich organizacji czy sylwetek nieżyjących już wiejskich działaczek. Do serwisu można też samodzielnie dodawać informacje nt. działalności swojego KGW czy organizacji innego typu. Serdecznie zapraszamy do udziału w tym, co jeszcze przed nami, w projekcie realizowanym do końca sierpnia, a już w tym momencie pracujemy nad kolejną edycją „Kobiety i Rozwój”.

G.L.: Powiedz nam jeszcze proszę, gdzie zainteresowane wzięciem udziału w kolejnej edycji programu kobiety mogą szukać informacji? Jak mogą się zgłaszać i jak takie zgłoszenie powinno wyglądać?

E.F.: Informacje o trwającym aktualnie naborze do kolejnego cyklu szkoleniowego „Kobiety i Rozwój” można znaleźć na stronie internetowej Fundacji Przestrzeń Kobiet: www.przestrzenkobiet.pl .

Informacji udziela również asystentka koordynatorki projektu, Justyna Struzik, pod numerami telefonów: 012 423 13 28 i 0 505 053 945, lub adresem e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Aby wziąć udział w cyklu szkoleniowym, należy wypełnić formularz zgłoszeniowy, dostępny na stronie www.przestrzenkobiet.pl i odesłać go do 10 marca 2010 roku drogą elektroniczną na adres:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., faxem na numer 012 423 13 28, lub drogą pocztową na adres: Fundacja Przestrzeń Kobiet, pl. Szczepański 5/314; 31-011 Kraków.

Obowiązkowa jest deklaracja udziału we wszystkich czterech warsztatach w cyklu szkoleniowym. O wynikach rekrutacji poinformujemy 12 marca.

G.L.: Dziękuję za rozmowę

***

wersja do druku

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx