Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Z małej wioski do mistrzowskiego peletonu

W niewielkim Wieluniu, mieście położonym w południowo-zachodniej części woj. łódzkiego, od lat działa klub kolarski. Wychowało się tu wielu utytułowanych zawodników z powodzeniem ścigających się na szosach nie tylko w kraju, ale i za granicą. Od pewnego czasu MLKS to kuźnia talentów nie tylko dla kolarzy, bardzo dobrze radzą sobie również dziewczęta. Niemal wszystkie pochodzą z małych miejscowości rozsianych po powiecie wieluńskim.

 4zaja5

O żeńskim kolarstwie z wieluńskim rodowodem zrobiło się głośno, kiedy 17-letnia wówczas Dominika Włodarczyk z Okalewa została powołana do kadry narodowej. Niemal natychmiast dane jej wówczas było reprezentować Polskę w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym, odbywających się w austriackim Innsbrucku.

- To prawdziwy talent. Talent poparty tytaniczną pracą – podkreślał wówczas trener Dominiki, Michał Kuś. – Jej obecność w kadrze to efekt katorżniczej dyscypliny, którą poniekąd narzuciła sama sobie. Trenuje po pięć razy w tygodniu. Za każdym razem spędza na rowerze po trzy godziny, pokonując w tym czasie dystans około 100 kilometrów. W wakacje pracuje jeszcze ciężej, musi rezygnować ze swych prywatnych planów, by realizować plany treningowe, uczestniczyć w zgrupowaniach i wyścigach.

domkinikazaja5

- Dominika pozostawiła po sobie dobre wrażenie podczas kilkuetapowego wyścigu na Dolnym Śląsku, gdzie zajęła drugie miejsce. Decydującym startem w tej selekcji były Górskie Mistrzostwa Polski w Walimiu. Nie przywieźliśmy stamtąd medalu, Dominika jadąc na własny rachunek, bez żadnej pomocy, otarła się o podium, zajmując czwarte miejsce. Kolarstwo to sport zespołowy, a jej podczas tego wyścigu nikt nie pomagał, bo zwyczajnie nie mamy w klubie kogoś, kto pojechałby w zawodach na podobnym poziomie. Ponadto starsze zawodniczki, widząc jej potencjał, skutecznie starały się Dominice utrudniać jazdę. Trener kadry to widział, a potem wyciągnął wnioski. Stwierdził, że jest silna, że jest w stanie samotnie walczyć o najwyższe lokaty – wspomina okoliczności powołania do kadry trener Michał Kuś.

Wisienką na torcie okazał się sukces podczas wyścigu ze startu wspólnego w brytyjskim Yorkshire, gdzie odbywały się Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym. Dominika Włodarczyk na mecie zameldowała się jako 18. Wychowanka MLKS Wieluń zanotowała wówczas najlepszy wynik wśród juniorek reprezentujących nasz kraj.

1zaja5

Dominika kolarstwo uprawia od siedmiu lat. Dziś ma silną pozycję w kadrze, ale wcześniej nie brakowało momentów zwątpienia, kiedy pomimo ciężkich przygotowań, nic nie wychodziło. - Wtedy przychodziły do głowy różne pomysły, zastanawiałam się nawet czy czasem coś mi w życiu nie ucieka. Na szczęście zdarzył się ten sezon, gdzie wszystko zaczęło się świetnie układać. Dosłownie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – opowiada.

Kiedy uczyła się w liceum była wzorową uczennicą i również tutaj odnosiła sukcesy. Jej koleżankom nie mieściło się w głowie, jak ona to robi, że w tym wszystkim znajduje jeszcze czas na to, żeby się porządnie wyspać. - Sama nie wiem jak mi się to udawało. Dojeżdżałam codziennie do szkoły z Okalewa. Kiedy zajęcia trwały dłużej, po prostu zostawałam w mieście na treningu. Po trzech, czterech godzinach wracałam do domu i zabierałam się za naukę. Na sen staram się wygospodarować około 8 godzin. Jestem żywym dowodem na to, że przy dobrej organizacji można tego dokonać – zapewnia była reprezentantka wieluńskiego MLKS-u .

Dzisiaj Dominika Włodarczyk jest studentką i zawodniczką najbardziej utytułowanej polskiej grupy kobiecej MAT ATOM Deweloper Wrocław. - Bardzo się cieszę, że mogłam trafić do tej ekipy. Po moich udanych startach w dużych imprezach, miałam otwarte drzwi do wielu grup. Ale w peletonie widać, gdzie można liczyć na pełny profesjonalizm i tym miejscem dla rozwoju dalszej kariery był dla mnie MAT ATOM.

2zaja5

Śladem Dominiki idą teraz kolejne dziewczęta. W wieluńskim klubie aż roi się od talentów. Zawodniczki, które na co dzień uczą się w miejscowych liceach i okolicznych podstawówkach co rusz udowadniają, że w peletonie czują się coraz pewniej, punktując w każdym wyścigu. Swoją klasę pokazały w ostatnich Mistrzostwach Polski w Kolarstwie Szosowym, gdzie w jeździe drużynowej na czas wywalczyły srebrny medal.

Trenerem młodziczek jest Roman Kozłowski. - Już pierwsze starty dziewczyn były obiecujące i zapowiadały szanse na walkę w tym dziwnym sezonie. Na pierwszym Ogólnopolskim Wyścigu w Warszawie Julia Pietrzak otarła się o podium, a Klaudia Piśniak błysnęła formą na Pucharze Polski w Zamościu zajmując 9 miejsce w jeździe indywidualnej na czas, potem był srebrny medal dla Julki i Klaudii na torze w Pruszkowie w sprincie drużynowym i bardzo dobra 7 lokata drugiej dwójki MLKS Natalii Pietrzak i Pauliny Lipiety. W Wieluniu 2 miejsce na kryterium wywalczyła Klaudia Piśniak, co było dużą zasługą jej koleżanki klubowej Natalii Pietrzak, która w znakomity sposób rozprowadziła Klaudię na finiszu. Cieszy mnie to, że dziewczęta zaczynają pracować zespołowo ( choć kolarstwo jest głównie dyscypliną indywidualną).

3zaja5

Na co dzień Julka, Klaudia, Natalia i Asia są uczennicami Szkoły Podstawowej w Skomlinie, a Roman Kozłowski jest ich nauczycielem wychowania fizycznego. Przygodę z kolarstwem rozpoczęły już trzy lata temu w Szkółce Kolarskiej PMDKiS w Wieluniu we współpracy z MLKS.

- Jako wuefista staram się „wyłapywać” młodzież ze swojej szkoły z potencjałem na kolarza. Wiadomo w sporcie są wzloty i upadki nic nie dzieje się od razu. Kolarstwo to pracowitość, systematyczność, pokora, walka ze swoimi słabościami no i oczywiście trzeba mieć zdrowe płuca i serce. Nasze medalistki wszystkie te cechy posiadają. Dziewczyny są bardzo dobrymi sportsmenkami a także bardzo dobrymi uczennicami. Każda z nich ma co roku świadectwo z biało-czerwonym paskiem teraz też dorzuciły do swojej kolekcji medale z biało-czerwonymi wstęgami – cieszy się trener Kozłowski.

5zaja5

Przemysław Chrzanowski

Fot. MLKS Wieluń

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx