Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Tyle sołtys może, co mu wieś pomoże. Sołtyska podobnie

11 marca to dzień sołtysa, a dokładniej 40 573 sołtysów i sołtysek w Polsce (taką liczę sołectw funkcjonujących w 2016 roku podaje Główny Urząd Statystyczny). O roli sołtysów w dawnej i współczesnej Polsce mówili goście konferencji „Niepodległa i inspirująca polska wieś”, zorganizowanej w nowej szkole podstawowej w Ruścu (w gminie Nadarzyn). Spotkanie z okazji dnia sołtysa zorganizowało Stowarzyszenie Sołtysi Mazowsza i Gmina Nadarzyn.


W konferencji w Nadarzynie wzięło udział około 200 sołtysów i sołtysek

Sołtys dawniej

Prof. Michał Kopczyński mówił o czasach sięgających średniowiecza, kiedy mianowany przez feudalnego pana sołtys, razem z ławą wiejską – wybranymi członkami gromady – tworzył sąd wiejski, rozstrzygający spory między chłopami. Profesor powołując się na nieliczne pozostałe z tamtych czasów dokumenty źródłowe dotyczące życia na wsi – księgi sądowe - podał uczestnikom konferencji zapadający w pamięć przykład sprawy, w jakiej sołtys – jako głowa sądu wiejskiego – musiał wydać wyrok. Dotyczyła małżeńskiej zdrady, w której ukaranym został między innymi zdradzony mąż, jako że nie pilnował swojej żony.

Niewykluczone, że taki wyrok w większym stopniu wynikał z faktu, że sołtys pobierał dla siebie część zasądzonych kar, niż z przekonania, że kobiety należało pilnować, tak jak żywego inwentarza w gospodarstwie. W każdym razie ówczesne kobiety funkcji sołtysa nie piastowały. Bycie żoną sołtysa zapewniało jednak względny dobrobyt – sołtys miał bowiem jeszcze inne szczególne przywileje, poza zatrzymywaniem dla siebie części zasądzonych kar – mógł posiadać młyn, jatkę lub karczmę. Pobierał od mieszkańców wsi czynsze, których część również była jego uposażeniem. Z tego względu sołtysi byli często bogatsi od mniej zamożnych rycerzy. Z biegiem czasu, między innymi na skutek starań zazdrosnej szlachty, pozycja sołtysów malała i stawali się oni pomocnikami pańszczyźnianych właścicieli wsi. Wiązała się z tym konieczność znajomości rachunków.

Po pierwszej wojnie światowej, o czym wspomniał w swoim wystąpieniu prof. Włodzimierz Mędrzecki, znaczenie kobiet w gospodarstwach wiejskich wzrosło: podczas wojny, kiedy większość gospodarzy i ich synów opuściło rodzinne wsie, kobiety musiały radzić sobie same. Po wojnie swojej domowej pozycji już nie oddały. To jednak wciąż nie był jeszcze czas sołtysek. W dwudziestoleciu międzywojennym gromada, na której czele stał sołtys, była najniższym szczeblem podziału administracyjnego, posiadającym osobowość prawną i swój majątek – z czym wiązała się waga stanowiska sołtysa. Po drugiej wojnie światowej sołtysi pośredniczyli między mieszkańcami a terenowymi organami władzy państwowej - radami narodowymi (najpierw gromadzkimi, a od 1973 roku - gminnymi). Osoby zainteresowane historią mogą sięgnąć do książki dr. Jana Hebdy „Z sołtysem i wójtem przez wieki. Opowieść o dziejach urzędu sołtysa i wójta w Polsce”, którą autor zaprezentował podczas konferencji.

Sołtys teraz

Od 1990 roku sołtysi pełnią rolę przedstawicieli sołectw, które są jednostkami pomocniczymi gminy. Sołectwa nie są samodzielnymi jednostkami podziału administracyjnego, nie mają osobowości prawnej i nie mają możliwości prowadzenia własnej gospodarki budżetowej, tak jak to było przed wojną. Joanna Iwanicka, współtwórczyni i naczelna redaktor Gazety Sołeckiej, porównując w Ruścu obecną pozycję sołtysa do tej w dwudziestoleciu międzywojennym przyznała, że korzystniej ocenia przedwojenne rozwiązanie.

Do sołeckich obowiązków należy obecnie reprezentowanie interesów mieszkańców miejscowości. Obowiązkiem sołtysa jest zwoływanie zebrań wiejskich, których wnioski przedstawia radzie gminy –realizacja wniosków zależy od decyzji rady. Sołtys może uczestniczyć w sesjach rady gminy, jednak nie może głosować. Sołtys pobiera również i przekazuje gminie lokalne podatki i opłaty.

Wielu sołtysów i sołtysek angażuje się w sprawy sołectwa w o wiele większym stopniu, niż wymaga tego prawo. Stają się liderami działań służących wszystkim mieszkańcom ich wsi. Prowadzenie społecznych działań w sołectwie ułatwia funkcjonujący od 2014 roku fundusz sołecki, wprowadzony w efekcie długoletnich starań działaczy z Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów.

Zgodnie z ustawą fundusz sołecki to środki wyodrębnione z budżetu gminy, zagwarantowane na realizację przedsięwzięć służących poprawie życia mieszkańców, zgodnych ze strategią gminy. Z roku na rok coraz więcej sołectw korzysta z tej możliwości. Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów, z prezesem Ireneuszem Niewiarowskim na czele, zachęca do korzystania z funduszu sołeckiego, organizując konkurs na najlepsze inicjatywy współfinansowane z tych pieniędzy. Historie laureatów, pokazujące przede wszystkim ogromne zaangażowanie mieszkańców oraz talent sołtysów i sołtysek do włączania sąsiadów do wspólnej pracy, są ciekawą inspiracją.

Tak jak np. sołtys Dankowic (z gminy Krzepice w woj. śląskim), który zaprosił (przez Facebooka i sms) młodych mieszkańców do współpracy. Właściwie zachęcił i trafił na odpowiednich ludzi: zgłosiło się siedmioro wspaniałych. Młodzieżowa Rada Sołecka z Dankowic zaprezentowała swoje dokonania uczestnikom Dnia Sołtysa: boisko (trawa nie nadąża odrastać!), plac zabaw, imprezy, warsztaty – głównie dla najmłodszych mieszkańców. Mnóstwo się tam dzieje. Wspólne dokonania młodych i starszych dankowiczan otrzymały pierwszą nagrodę w konkursie KSS.

Potrzebę dobrze zagospodarowanego, wspólnego terenu we wsi, gdzie mieszkańcy mogą się spotykać i razem odpoczywać, pokazują też inne nagrodzone i wyróżnione projekty: mieszkańcy wspólnie zbudowali wiaty (Zastań w gminie Wolin, woj. zachodniopomorskie), miejsce na ognisko i grilla (Piaseczna Górka, gmina Morawica, woj. świętokrzyskie), miejsce do uprawiania sportu (Prądy, gmina Dąbrowa, woj. opolskie), a nawet mały, sztuczny górski staw (Chrząstowice w gminie Wolbrom, woj. małopolskie). Innymi przykładami sołeckich inicjatyw przedstawionych podczas konferencji była organizacja punktów pożyczania książek („Halo książka” – książki w budkach telefonicznych w Wójtowie w gminie Barczewo, w woj. warmińsko-mazurskim) lub tworzenie z udziałem mieszkańców logo wsi i „witacza”, czyli tablicy witającej wjeżdżających do miejscowości (Laski, gmina Izabelin woj. mazowieckie).

Prezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów podkreślił, że najważniejszym elementem nagrodzonych i wyróżnionych projektów był nie sam końcowy, fizyczny efekt, ale ogromne zaangażowanie dużej liczby mieszkańców najczęściej zmobilizowanych lub zainspirowanych przez sołtysa lub sołtyskę. Tyle sołtys lub sołtyska może, co im wieś pomoże.

W dzisiejszych czasach ograniczona funkcja sołtysa nie daje władzy i specjalnych korzyści majątkowych. Nie przynosi też tak dużego jak dawniej prestiżu „z urzędu”. Za to oczekiwania mieszkańców związane ze społeczną pracą osób reprezentujących ich sołectwa rosną. W takiej roli odnajdują się kobiety, których coraz więcej decyduje się kandydować i jest wybierana na sołtyski.

Dr Ilona Matysiak, badająca działanie lokalnych samorządów, podaje w swoich pracach następujący udział kobiet wśród wszystkich sołtysów w Polsce: 1959 rok – 0,8%, 1967 – 2,8%, 2009 – 30,2%. W 2016 sołtysek było 39,4%. Coraz więcej jest też wśród przedstawicieli sołectw osób młodych. Coraz częściej stanowiska „przejmują” przenoszący się na wieś przedstawiciele i przedstawicielki miejskiej klasy średniej.

Wykładu dr Matysiak poświęconego społecznym działaniom sołtysów i sołtysek można posłuchać w serwisie Wszechnica.org.pl.

Sołtys w przyszłości

Dr Przemysław Sadura, Katarzyna Murawska i Zofia Włodarczyk , autorzy raportu z badania „Wieś w Polsce 2017: diagnoza i prognoza” przygotowanego na zamówienie Fundacji Wspomagania Wsi i przekazanego między innymi gościom spotkania w Ruścu, pisząc o przyszłości funkcji sołtysa również wskazali na związek między liczbą kobiet piastujących funkcję sołtysa a prawnym statusem sołectwa: „Można spodziewać się prób wzmocnienia instytucji sołectwa. PSL zaproponowało m.in. wprowadzenie wynagrodzenia dla sołtysów w wysokości połowy pensji minimalnej albo średniej i powrót do modelu przedwojennego, gdzie sołectwo, wtedy nazywane gromadą, miało osobowość prawną, czyli możliwość prowadzenia własnej gospodarki budżetowej. Taki ruch byłby zgodny z zasadą subsydiarności, choć odwróciłby korzystne z punktu widzenia dostępu kobiet do polityki tendencje w składzie sołtysów (tzn. można się spodziewać, że wzrósłby ponownie udział starszych mężczyzn)”.

W ankiecie przeprowadzonej w ramach wspomnianego badania, spośród 517 lokalnych liderów, którzy odpowiedzieli na zadane pytania, 29% uważało sołtysa za osobę mającą obecnie największy wpływ na życie ich miejscowości (80% wskazało w tym pytaniu na wójta, 31% - na lokalnego przedsiębiorcę - można było wskazać dwa stanowiska).

Zapytani o przyszłość - 22% odpowiedziało, że ich zdaniem rola sołtysa będzie się zwiększać (21% miało takie zdanie odnośnie wójta, 38% - lokalnych przedsiębiorców). Raport jest dostępny na stronie Fundacji Wspomagania Wsi.

Dyskusja nad przyszłym statusem sołtysa cały czas się toczy. Zainteresowanych szczegółami tej dyskusji odsyłam do pracy wydanej w 2017 roku przez Kancelarię Senatu .

Pewnym jest, że wielki wpływ na przyszłość samorządu w Polsce będą miały najbliższe wybory, które odbędą się późną jesienią tego roku. O udział w wyborach samorządowych i rozważne oddanie głosu na osoby, które będą gwarancją dalszego rozwoju samorządności i lokalnej demokracji apelował podczas spotkania w Nadarzynie do sołtysów Piotr Szczepański, prezes Fundacji Wspomagania Wsi.

Autorka: Klara Malecka

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx