Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Asystent rodziny nie może być „policjantem”

Asystent rodziny nie może być „policjantem”
Rozmowa z Anną Ostrycharz, kierowniczką Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wieruszowie.

Asystent rodziny nie może być „policjantem”

 

W kwietniu 2011 roku Sejm przyjął ustawę o wspieraniu i systemie pieczy zastępczej. Jej celem miała być pomoc rodzinom, które mają kłopoty wychowawcze. Ustawa ta miała też zmienić system opieki nad dziećmi pozbawionymi opieki rodziców. Z nowym zapisem wprowadzono funkcję tzw. asystenta rodziny, który miał pomagać nie tylko w problemach wychowawczych, ale również w codziennych sprawach. Czy obecnie, po niespełna trzech latach od wprowadzenia w życie wspomnianej ustawy, instytucja asystenta rodziny sprawdza się na co dzień?


Anna Ostrycharz, kierowniczka Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wieruszowie.

Przemysław Chrzanowski: Czy w waszym ośrodku znalazło się miejsce dla asystenta rodziny?

Anna Ostrycharz, kierowniczka Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wieruszowie: - W 2012 roku zatrudniliśmy jedną osobę na takim stanowisku. Obecnie pracuje ona na pół etatu, pod swą opieką ma dziesięć rodzin. Analizujemy sytuację, niewykluczone, że niebawem obowiązków przybędzie, a co za tym idzie zatrudnimy tę osobę na cały etat.

Asystent rodziny to profesja dość młoda. Na co zwraca się uwagę przy rekrutacji?

- Asystentem rodziny nie może być ktoś przypadkowy. Po pierwsze konieczne jest odpowiednie wykształcenie. U nas jest to osoba, która ukończyła studia o charakterze pedagogicznym. Niezmiernie istotna jest praktyka, w naszym przypadku asystent rodziny ma za sobą pracę w świetlicach socjoterapeutycznych. Ważne jest tutaj stałe podnoszenie kwalifikacji, Unia Europejska finansuje studia podyplomowe w tym zakresie, z czego nasz pracownik aktualnie również korzysta.

Skąd wiadomo, której rodzinie asystent jest potrzebny?

- Wszystko oczywiście zaczyna się od wywiadu środowiskowego, przeprowadzonego przez pracowników socjalnych. Z reguły jest tak, że w małych środowiskach rodziny z określonymi dysfunkcjami są im dobrze znane. Skupiamy się tu przede wszystkim na rodzinach niewydolnych wychowawczo, reagujemy w sytuacji, kiedy istnieje zagrożenie przekazania dzieci do placówek opiekuńczo-wychowawczych, domów dziecka, czy rodzin zastępczych. Kiedy pracownik socjalny zauważa taki problem, ma obowiązek powiadomić o tym kierownika MGOPS i wystąpić z pismem o przydział asystenta dla konkretnej rodziny.

Co to znaczy, że rodzina jest niewydolna wychowawczo?

- To rodziny, w których rodzice kompletnie nie radzą sobie z wychowaniem swoich pociech. Dzieciaki źle się uczą, wagarują, nikt nie interesuje się ich sprawami. Dorośli często nie potrafią stworzyć dla nich podstawowych warunków. Są życiowo nieporadni, nie pracują. Domostwa, które niejako trafiają pod naszą kuratelę są zwykle zaniedbane, brudne, widać powszechny brak gospodarności. Bardzo często nadużywa się tu alkoholu, co jeszcze bardziej pogłębia ubóstwo i patologię.

Czy aktywność asystenta rodziny nie koliduje z działaniami pracowników socjalnych?

- Absolutnie nie wydzieramy sobie pracy z rąk. Ustaliliśmy, że asystent rodziny uaktywnia się w godzinach popołudniowych, wcześniej swoje obowiązki realizują nasi pracownicy socjalni. Uzupełniamy się i świetnie się rozumiemy. Różnica jest taka, że asystent może poświęcić więcej czasu konkretnej rodzinie, może skupić się na jej wewnętrznych problemach, załatwić szereg spraw, zająć się edukacją w podstawowych życiowych kwestiach.

Może zademonstrować jak posprzątać mieszkanie?

- Dokładnie tak. I to nie jest żart. Proszę mi wierzyć, wiele kobiet, będących pod naszą opieką musiało się nauczyć elementarnych zasad utrzymywania porządku. Asystent rodziny pokazuje jak sprzątać, prasować, gotować, ale też jak zatroszczyć się na przykład o zdrowie członków rodziny. Umawia zatem wizyty u lekarza, dowozi potrzebujących do placówek opieki medycznej. Ponadto asystent pełni rolę osoby kontaktującej się z instytucjami oświatowymi. Współpracuje z pedagogami szkolnymi, nauczycielami. Jest na bieżąco z problemami edukacyjnymi swych podopiecznych, wie kiedy zareagować, w czym pomóc. Asystent rodziny jest ponadto w stałym kontakcie ze świetlicami socjoterapeutycznymi, co jest związane z uczestnictwem dzieci objętych pomocą w zajęciach, prowadzonych przez te placówki. Wachlarz obowiązków jest tutaj niezwykle szeroki, niejednokrotnie trzeba stanąć oko w oko z najtrudniejszymi sytuacjami życiowymi. Od niedawna możemy liczyć na wsparcie profesjonalnego psychologa, który pomaga przez nie przejść.  

Czy rodzin wymagających wsparcia asystenta z roku na rok przybywa?

- Niestety tak. W roku 2012 mieliśmy sześć takich rodzin, w 2013 już dziewięć. Oczywiście nie oznacza to, że są to ciągle ci sami ludzie. Dobrze pracujący asystent przy wsparciu specjalistów z ośrodka pomocy społecznej może na tyle pomóc danej rodzinie, że jego stała ingerencja w jej funkcjonowanie nie będzie już potrzebna. I to poczytujemy za sukces. Zdarzają się również porażki, mimo zaangażowania wszelkich możliwych środków nie udało nam się uchronić jednej rodziny przed odesłaniem dzieci do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Jeżeli sprawa ma podtekst patologiczny, alkoholowy, to można to jeszcze zrozumieć. Absolutnie sprzeciwiam się natomiast podobnym działaniom w kontekście ekonomicznym, czy też mieszkaniowym. To są sprawy, które winny znaleźć rozwiązanie na gruncie lokalnym. Nie można matce odbierać dzieci z powodu barku dachu nad głową.

Aspekt ekonomiczny to także pole do popisu dla asystenta rodziny?

- Jak najbardziej. Brak umiejętności w sprawach wychowawczych często idzie w parze z bezradnością w gospodarowaniu środkami finansowymi. W środowiskach, o których mówimy, domowe budżety są mocno ograniczone. Trzeba się dobrze zastanowić jak rozplanować wydatki, by wystarczyło do końca miesiąca. Asystent pokazuje jak to zrobić, podpowiada jak ugotować obiad dla całej rodziny za 15 złotych. To dla nich nie jest łatwe, tym bardziej, że w zdecydowanej większości sami tych pieniędzy nie zarobili, a otrzymali je od nas w postaci rozmaitych świadczeń. Bywało, że kiedy nikt im na ręce nie patrzył trwonili wszystko w parę dni. I nie zawsze pierwsze skrzypce odgrywał tu alkohol. To raczej kwestia życiowej nieporadności i braku umiejętności przewartościowania codziennych potrzeb. Świadomi rodzice ograniczają dzieciom słodycze, starają się zadbać o prawidłową, zdrową dietę. A czym zajadają się nasi podopieczni? Na co ich rodzice przeznaczają zasiłki? Na chipsy i coca-colę. Asystent rodziny reaguje w takich sytuacjach, nakłania do racjonalnego dysponowania finansami, uczy oszczędzania. 

A jak reaguje rodzina, do której przychodzi asystent? Przecież jest to człowiek, który znacząco zaczyna ingerować w jej życie.

- Początki zawsze są trudne, bo nagle należy kogoś tolerować w tej, bądź co bądź, dość wstydliwej rzeczywistości. Trzeba wprowadzić kogoś obcego we własny, zaniedbany świat i akceptować to, co ma do powiedzenia. Z czasem asystent staje się niemalże przyjacielem rodziny – choć zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia indywidualnych predyspozycji. Jestem w stałym kontakcie z ludźmi objętymi tą formą pomocy i otrzymuję od nich wiele pozytywnych sygnałów. Asystent nie jest bezwzględnym „policjantem”, łagodnie przenika do danej rodziny, w swym postępowaniu nie jest nachalny, budzi zaufanie.

Dobry asystent rodziny to człowiek wielu zawodów: trochę pedagog, trochę socjolog, trochę psycholog, a czasem – mimo wszystko – trochę policjant. Czy ktoś taki może liczyć na sowite wynagrodzenie?

- Nie wiem jak jest w innych ośrodkach, ale u nas asystent może liczyć na satysfakcjonujące uposażenie. Zarabia więcej niż początkujący pracownicy socjalni.

***

 Co mówi ustawa?

Asystentem rodziny może być osoba, która posiada:

1) wykształcenie wyższe na kierunku pedagogika, psychologia, socjologia, nauki o rodzinie lub praca socjalna;

2) wykształcenie wyższe na dowolnym kierunku uzupełnione szkoleniem z zakresu pracy z dziećmi lub rodziną i udokumentuje co najmniej roczny staż pracy z dziećmi lub rodziną lub studiami podyplomowymi obejmującymi zakres programowy szkolenia określony na podstawie ust. 3 i udokumentuje co najmniej roczny staż pracy z dziećmi lub rodziną;

3) wykształcenie średnie i szkolenie z zakresu pracy z dziećmi lub rodziną, a także udokumentuje co najmniej 3-letni staż pracy z dziećmi lub rodziną.

Do zadań asystenta rodziny należy w szczególności:

1) opracowanie i realizacja planu pracy z rodziną we współpracy z członkami rodziny i w konsultacji z pracownikiem socjalnym;

2) opracowanie, we współpracy z członkami rodziny i koordynatorem rodzinnej pieczy zastępczej, planu pracy z rodziną, który jest skoordynowany z planem pomocy dziecku umieszczonemu w pieczy zastępczej;

3) udzielanie pomocy rodzinom w poprawie ich sytuacji życiowej, w tym w zdobywaniu umiejętności prawidłowego prowadzenia gospodarstwa domowego;

4) udzielanie pomocy rodzinom w rozwiązywaniu problemów socjalnych;

5) udzielanie pomocy rodzinom w rozwiązywaniu problemów psychologicznych;

6) udzielanie pomocy rodzinom w rozwiązywaniu problemów wychowawczych z dziećmi;

7) wspieranie aktywności społecznej rodzin;

8) motywowanie członków rodzin do podnoszenia kwalifikacji zawodowych;

9) udzielanie pomocy w poszukiwaniu, podejmowaniu i utrzymywaniu pracy zarobkowej;

10) motywowanie do udziału w zajęciach grupowych dla rodziców, mających na celu kształtowanie prawidłowych wzorców rodzicielskich i umiejętności psychospołecznych;

11) udzielanie wsparcia dzieciom, w szczególności poprzez udział w zajęciach psychoedukacyjnych;

12) podejmowanie działań interwencyjnych i zaradczych w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa dzieci i rodzin;

13) prowadzenie indywidualnych konsultacji wychowawczych dla rodziców i dzieci;

14) prowadzenie dokumentacji dotyczącej pracy z rodziną;

15) dokonywanie okresowej oceny sytuacji rodziny, nie rzadziej niż co pół roku;

16) monitorowanie funkcjonowania rodziny po zakończeniu pracy z rodziną;

17) sporządzanie, na wniosek sądu, opinii o rodzinie i jej członkach;

18) współpraca z jednostkami administracji rządowej i samorządowej, właściwymi organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami i osobami specjalizującymi się w działaniach na rzecz dziecka i rodziny;

19) współpraca z zespołem interdyscyplinarnym lub grupą roboczą, lub innymi podmiotami, których pomoc przy wykonywaniu zadań uzna za niezbędną.

 źródło: Dz.U. 2011 Nr 149 poz. 887

***

1 komentarz

  • cykadynacykladach

    "Dowozi potrzebujących do placówek opieki medycznej" - jak to "dowozi"?? Ma uprawnienia do przewożenia osób? 10 rodzin jest pod opieką asystenta pracującego na pół etatu? To jest kpina. Mam nadzieję, że do tej pory coś się zmieniło w tym ośrodku, bo jeśli nie to współczuję asystentce, która tam pracuje.

    cykadynacykladach piątek, 10, październik 2014 06:37 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx