Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Mam prawo do skargi

Skargą we władzę

Gmina nie organizuje dojazdu do szkoły dla twojego dziecka? Służby drogowe nie odśnieżają szosy, przy której mieszkasz? Twoja sprawa utknęła w biurokratycznej machinie lokalnego starostwa powiatowego? Co możesz w takiej sytuacji zrobić? Możesz się oficjalnie poskarżyć – masz do tego prawo.

Zygmunt Jarczak mieszka z rodziną z dala od wsi. Dzieciaki do szkoły woził od lat swoim samochodem. Rok temu nadarzyła się okazja, żeby wyjechać do pracy za granicę. Pieniądze obiecywali dobre, więc się nie zastanawiał. Od tego momentu 12-letni Rafał i jego młodszy o 3 lata brat Igor do szkoły jeździli rowerami. W deszczu, mrozie, zawierusze – każdego dnia pokonywali po 4 kilometry w jedną stronę. A gmina nie widziała w tym żadnego problemu.

- Nie należymy z żoną do ludzi szukających zwady, ale tutaj postanowiliśmy zawalczyć o swoje. Najpierw rozmawialiśmy z wójtem, ale ciągle słyszeliśmy, że im się nie opłaca organizować dojazdu dla dwóch uczniów. Poradziliśmy się wówczas znajomego prawnika, co z tym fantem zrobić, a on zasugerował napisanie skargi na wójta. Dowiedzieliśmy się, że jej treść jest analizowana najpierw przez komisję rewizyjną, a potem trafia na sesję rady gminy. Radni nie tylko zapoznają się z problemem, ale mają obowiązek rozstrzygnąć, czy skarga jest zasadna. Odbywa się nawet głosowanie nad przyjęciem stosownej uchwały. W tym przypadku pomogło, nasza sprawa zdominowała posiedzenie, a radni skutecznie wywarli nacisk na wójta, by ten wywiązał się z nałożonego obowiązku. Szkolny bus podjeżdża teraz na pobliskie skrzyżowanie. Dla nas jest to naprawdę epokowa zmiana – opowiada Zygmunt Jarczak.

Czym jest skarga?

Instytucja skargi, wprowadzona do polskiego prawodawstwa na wzór instytucji radzieckiej, rozumiana była, jako actio popularis, czyli przysługująca w każdym czasie wszystkim obywatelom we wszystkich sprawach i w stosunku do wszystkich ogniw aparatu państwowego i społecznego. Przedmiotem skargi mogą być wszelkie czynności prawne i faktyczne, lub też brak czynności właściwych organów lub ich pracowników. W szczególności może nim być:

a) zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy, albo przez ich pracowników,
b) naruszenie praworządności,
c) naruszenie interesów skarżących,
d) przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw,
e) nienależyte załatwienie wniosku bądź też niezałatwienie wniosku w terminie określonym przez ustawę albo wskazanym przez organ w zawiadomieniu.

Do kogo? Na kogo?

To jedna z ważniejszych kwestii w tym temacie. Wszystko zależy od tego na czyje działanie chcemy się poskarżyć. Jeżeli skarżymy się na:

  • pracownika urzędu gminy (miasta) to skargę adresujemy do wójta (burmistrza, prezydenta),
  • wójta – to do rady gminy,
  • radę gminy – to do wojewody,
  • a jeżeli problem dotyczy spraw finansowych – to do regionalnej izby obrachunkowej.

Pozostałe rzadziej występujące przypadki znajdziemy w art. 229 Kodeksu postępowania administracyjnego.

Jak to napisać?

Napisanie skargi nie jest wielce skomplikowanym zadaniem. Najważniejsze jest to, by jasno sprecyzować swoje roszczenia. Dobrze jest też powołać się na konkretne przepisy. Warto także pamiętać o wymogach formalnych. W skardze trzeba zamieścić swoje dane osobowe, jeśli tego nie zrobimy, właściwy organ będzie miał pełne prawo ją odrzucić. W treści skargi trzeba nazwać przewinienie, określić precyzyjnie, kto jest jemu winny oraz przedstawić okoliczności – fakty w kolejności chronologicznej. Następnie należy poprosić właściwy organ o interwencję oraz przedstawić swoje postulaty. Na koniec pozostaje już tylko wyrazić swój szacunek i czytelnie się podpisać – oczywiście odręcznie. Oto przykład poprawnie sformułowanej skargi:

Maciej Wnuk
ul. Bielańska 000 m 00
00-000 Warszawa

                                                                                         Sz. Pan
                                                                                         Adam Adamski
                                                                                         Burmistrz Gminy Warszawa-Ursynów
                                                                                          ul. Lanciego 14
                                                                                         02-792 Warszawa

                                                       Skarga

Na podstawie art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego składam skargę na urzędników Biura Informacji Urzędu Gminy Warszawa-Ursynów. Zgodnie z art. 61 konstytucji i art. 11 b ustawy o samorządzie gminnym działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenie jawności może wynikać jedynie z ustaw. Obywatele mają prawo dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych. Ponadto do obowiązków pracownika samorządowego należy informowanie obywateli oraz udostępnianie dokumentów znajdujących się w posiadaniu urzędu, jeżeli prawo tego nie zabrania. (Art. 15 ust. 2 pkt 2 ustawy o pracownikach samorządowych)

W dniu wczorajszym udałem się do Biura Informacji w celu uzyskania kopii regulaminu organizacyjnego urzędu gminy. Obsługująca tam urzędniczka odmówiła mi udostępnienia kopii regulaminu, uzasadniając to tym, że jest to dokument wewnętrzny urzędu. Na moje pytanie, jaki konkretnie przepis prawny zabrania jej udostępnienia tego regulaminu stwierdziła, że żadna instytucja nie ma zwyczaju udostępniać dokumentów przeznaczonych do użytku wewnętrznego. Po konsultacji telefonicznej ze swoim zwierzchnikiem stwierdziła ponadto, że muszę czekać, aż rada gminy określi w statucie gminy zasady udostępniania dokumentów obywatelom. Wcześniej nie mogę na nic liczyć. Niestety urzędniczka, z którą rozmawiałem nie miała identyfikatora i odmówiła podania swoich personaliów.

Zwracam się do Pana Burmistrza o udostępnienie mi regulaminu organizacyjnego urzędu gminy oraz o pouczenie swoich urzędników o ich obowiązkach związanych z udostępnianiem dokumentów obywatelom.

                                                                                                            z poważaniem
                                                                                                             Maciej Wnuk

Źródło przykładu: Wnuk M., Program przeciw korupcji, Warszawa 2002

 

Kiedy odpowiedź?

Odpowiedź zasadniczo powinniśmy otrzymać w ciągu jednego miesiąca lub w przypadkach bardzo skomplikowanych - po dwóch. Jeżeli w powyższym terminie nie otrzymamy odpowiedzi możemy napisać zażalenie. Kierujemy je do organu wyższego stopnia, na tych samych zasadach jak w przypadku skargi. Układ zażalenia może być niemal identyczny jak we wzorze skargi. Różnica polega na tym, że słowo „skarga” zamieniamy na „zażalenie na niezałatwienie skargi w terminie”, a art. 227 kodeksu postępowania administracyjnego zamieniamy na art. 37 (ten ostatni stanowi, że na niezałatwienie sprawy w terminie służy zażalenie).

Jakich błędów trzeba się wystrzegać?

Składający skargi popełniają wiele rażących błędów. Najczęściej niezadowoleni petenci sprawiedliwości szukają nie tam, gdzie potrzeba. Otóż skargi na wójta wysyłają do starosty powiatowego, wojewody, albo wprost do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tymczasem, jak już wspomnieliśmy, owa korespondencja winna trafić na ręce przewodniczącego rady gminy. Kardynalnym błędem jest też brak zasadności skarg. 

- Ludzie nie znają przepisów, kierują się własnym wyobrażeniem na temat załatwienia konkretnej sprawy. A kiedy coś nie idzie po ich myśli, chwytają za długopis i piszą skargę. Miałam w swojej karierze urzędniczej wiele takich sytuacji, ale szczególnie utkwiła mi w pamięci ta z początków mojej pracy. Przyszedł do biura człowiek, który chciał wymienić dowód osobisty na nowy. Do sporządzenia tegoż dokumentu potrzebny jest odpis aktu urodzenia, kiedy go o to poprosiłam zrobił mi awanturę. Starałam się wytłumaczyć, pomóc w załatwieniu tej sprawy. Wszystko na nic. Oczywiście finał sprawy był taki, że skargę tego pieniacza uznano za bezzasadną – opowiada pracownik urzędu stanu cywilnego Barbara Kroczek. – Każdy wymóg stawiany takiemu człowiekowi odczytywany jest przezeń, jako atak na jego osobę. Trudno mu wówczas wytłumaczyć, że to nie jest zła wola urzędnika, a postępowanie zgodne z literą prawa.

Jak nie stać się pieniaczem?

Kim są ludzie, którzy piszą tony skarg? Urzędnicy nazywają ich pieniaczami. Są kłótnikami zaciekłymi w swoim działaniu, to miłośnicy zwad i sporów, uwielbiają się procesować, są pasjonatami awantur. Co zrobić, by przypadkiem nie trafić do ich grona?

– Sugerowałabym przed napisaniem skargi po prostu wnikliwie zapoznać się z aktami prawnymi, dotyczącymi określonej sprawy. Wzburzone emocje nie będą tu dobrym doradcą, w takich okolicznościach liczy się solidne przygotowanie merytoryczne. W mojej gminie napisano już wiele skarg, dzięki którym nastąpić miały rewolucyjne zmiany w funkcjonowaniu urzędu. Co więcej, w ślad za skargami na wójta słano także odpisy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Żadna z nich nie została uznana za zasadną – kwituje Barbara Kroczek.

Przemysław Chrzanowski

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx