Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Rolnicy banków się nie boją

 

Przemysław Chrzanowski: Kiedy rolnik zagląda do banku?

Anna Furman, wiceprezes Banku Spółdzielczego Ziemi Wieluńskiej:

- Społeczeństwo wtedy czuje potrzebę korzystania z banków, kiedy nastawione jest na inwestowanie. Rzecz dotyczy głównie młodego pokolenia, które odważnie wkracza w dorosłe życie. Są zresztą ku temu stworzone warunki, rolnicy korzystają bowiem z kredytów preferencyjnych. Dzięki dotacjom z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przeznaczonym na rozwój gospodarstw rolnych takie zobowiązania są bardzo nisko oprocentowane. Gdzież indziej znajdziemy kredyty obłożone zaledwie 2-procentowym narzutem? Tutaj należy się oczywiście ukłon w stronę państwa, które postawiło na młodych rolników. Po preferencyjne kredyty sięgnąć mogą ci gospodarze, którzy nie ukończyli 40 lat. 

Rozwój gospodarstwa to pojęcie bardzo pojemne. Na co bank może rolnikowi pożyczyć pieniądze?

- Nasi klienci głównie zainteresowani są kredytami na zakup sprzętu. Nabywają tą drogą przede wszystkim nowoczesne ciągniki i wszelkiego rodzaju maszyny rolnicze. Takie zakupy pociągają za sobą gigantyczne wydatki, rzadko który z rolników byłby w stanie im podołać bazując na własnym budżecie. Sporym zainteresowaniem cieszą się także kredyty na rozbudowę infrastruktury gospodarczej, czy też zakup ziemi. Przeznacza się je głównie na modernizację lub budowę nowoczesnych chlewni oraz innych budynków inwentarskich.

Czy małe banki spółdzielcze są w stanie konkurować pod tym względem z wielkimi potentatami finansowymi?

- Do połowy lat 90. banki spółdzielcze w naszej okolicy funkcjonowały oddzielnie, autonomia nie sprawdziła się jednak w nowych warunkach. Kiedy przychodził do nas rolnik z wnioskiem o kredyt w wysokości 200 tysięcy, musieliśmy go odprawić z kwitkiem. Nasz kapitał zakładowy (od którego uzależniona jest wysokość udzielanych kredytów) był tak niewielki, że nie byliśmy w stanie sprostać takiemu wyzwaniu. Postanowiliśmy więc połączyć siły czterech podobnych wiejskich placówek. Kapitał zakładowy znacznie urósł, a wraz z nim nasza konkurencyjność w stosunku do innych banków.  

Wielcy potentaci komercyjni nie są ponadto zainteresowani kredytami preferencyjnymi, dla nich rolnicy nie są atrakcyjnymi klientami. Banki znane z telewizyjnych reklam nastawione są na gigantyczne zyski, a te generują przede wszystkim firmy. Przedsiębiorstwa posiadają olbrzymie obroty, banki prowadzące ich finanse zarabiają na tym krocie. Indywidualny rolnik, kredytujący zakup traktora, nigdy nie będzie dla nich łakomym kąskiem. I w tym miejscu my mamy pole do popisu.


Anna Furman, wiceprezes Banku Spółdzielczego Ziemi Wieluńskiej.

Produkty bankowe mają swoją (z punktu widzenia klienta zawsze wygórowaną) cenę. Czy banki spółdzielcze są w stanie pozytywnie zaskoczyć rolników w tej materii?

- Ludzie na wsi nie mają tak wysokich dochodów jak mieszkańcy wielkich miejskich aglomeracji. Zdajemy sobie sprawę, że to dzięki nim funkcjonujemy, dlatego staramy się dostosowywać koszty wszelkich operacji do zaistniałych warunków. Krótko mówiąc: jest taniej. Ale to absolutnie nie oznacza, że jest gorzej. Staramy się stale podążać za najnowszymi trendami. Udostępniamy możliwość monitorowania rachunków oszczędnościowych przez Internet. Tą drogą można także zarządzać swoim kontem. Stale rozszerzamy sieć bankomatową, a ponadto wprowadziliśmy tzw. kartę lokalną, która pozwoliła nam w znacznym stopniu rozładować kolejki w naszych placówkach oraz kartę międzynarodową.

A czy te wszystkie nowoczesne dobrodziejstwa nie odstraszają przedstawicieli starszego pokolenia?

- Ludzie starsi zdecydowanie wolą bezpośredni kontakt z naszymi pracownikami. Są do nich przyzwyczajeni i zawsze mogą liczyć na pomoc. Jest to grupa klientów, która korzysta z usług banku spółdzielczego w swojej wsi od niepamiętnych czasów. To kwestia przywiązania i wypracowywanego latami zaufania. Wiadomo, że techniczne nowinki nie trafiają w gusta klientów w podeszłym wieku. Dla nich liczy się to, co na kwicie, a najlepiej potwierdzone odręczną adnotacją pani z okienka.  Uważają, że sprzęt może zawieść, że ktoś po drodze może gdzieś te pieniądze przechwycić, konto wyczyścić. To oczywiście nie jest żadną regułą, muszę przyznać, że pokolenie dzisiejszych 60-latków, wbrew pozorom, jest całkiem dobrze zinformatyzowane. Ludzie ci świetnie zorientowani są w naszej internetowej ofercie, ale i tak do nas zaglądają. Dla wielu z nich kwestią bardzo istotną jest zwyczajne wyjście z domu, kontakt z drugim człowiekiem. I dla nas to jest bezcenne, bo mamy świadomość, że jesteśmy blisko naszego klienta.

Na tyle blisko, że prościej uzyskać mu u was na przykład kredyt?

- Coś w tym jest. Żyjemy w małych środowiskach, na ogół znamy się przynajmniej z widzenia. Naszych klientów nie musimy jakoś wnikliwie prześwietlać. Wiemy doskonale, czy będą w stanie poradzić sobie ze spłatą zadłużenia. Takich informacji dostarcza nam nie tylko analiza wpływów na rachunku bankowym, bierzemy pod uwagę opinię ogółu społeczeństwa na temat konkretnego człowieka. Skoro udaje mu się realizować wszelkie plany, z powodzeniem prowadzi i rozwija swoje gospodarstwo, a na dodatek jest pozytywnie oceniany przez ludzi, to dlaczego nie mielibyśmy mu zaufać? W takiej sytuacji weryfikacja klienta trwa bardzo krótko. Nie stawi mu się niebotycznych wymagań związanych z zabezpieczeniem i poręczeniem kredytu.

W bankach komercyjnych, gdzie człowieka nikt nie zna, procedury ciągną się czasami całymi tygodniami. Oszustów jest mnóstwo, stąd taka drobiazgowa kontrola. Bardzo pomocne w tej kwestii jest internetowe narzędzie do sprawdzenia stanu ewentualnego zadłużenia w innych bankach. Jeśli klient takowe posiada, to zachodzi podejrzenie, że mamy do czynienia ze zwyczajnym naciągaczem.

Na wsi pokutowało kiedyś przekonanie, że oszczędności najlepiej „czują się” w skarpecie?

- Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że dziś można to powiedzenie włożyć między bajki. Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy banków wiedzą, że trzymać pieniądze w domu jest po prostu niebezpiecznie. Tyle się przecież słyszy o włamaniach, czy oszustwach dokonywanych przede wszystkim na osobach starszych. W środowisku wiejskim takie historie odbijają się szerokim echem, są powszechnie komentowane. Wówczas zainteresowanie ofertą banku spółdzielczego na pewno wzrasta. To samo dzieje się wtedy, gdy listonosz roznosi po domach renty i emerytury. Tylko ci ludzie, którzy korzystają z kont bankowych mogą być pewni, że pieniądze trafią do nich, a nie w ręce złodzieja.

***

Co warto wiedzieć o bankach spółdzielczych?

Bank spółdzielczy to bank będący spółdzielnią, do którego zastosowanie mają przepisy ustawy o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, ich zrzeszaniu się i bankach zrzeszających oraz przepisy prawa spółdzielczego.

Spółdzielnia natomiast jest dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, o zmiennym składzie i funduszu udziałowym, która w interesie swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą. Może ona również prowadzić działalność społeczną i oświatowo-kulturalną na rzecz swoich członków i ich środowiska.

Bank spółdzielczy obowiązany jest zrzeszyć się z bankiem zrzeszającym, a jego członkowie muszą posiadać, co najmniej jeden zadeklarowany i wpłacony udział. Bank zrzeszający natomiast, wykonuje czynności bankowe zgodnie z prawem bankowym oraz określonymi ustawami. Sprawuje kontrole nad działalnością zrzeszonych banków spółdzielczych, jak również pełni czynności związane z prowadzeniem ich rachunków bankowych. Wypełnia też w imieniu banków zrzeszonych, obowiązki informacyjne wobec Narodowego Banku Polskiego i Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz reprezentuje je w stosunkach zewnętrznych, co uregulowane jest w umowie zrzeszenia.

Banki spółdzielcze po uzyskaniu zezwolenia Komisji Nadzoru Bankowego mogą wykonywać następujące czynności bankowe:

  • Przyjmowanie wkładów pieniężnych płatnych na żądnie lub z nadejściem oznaczonego terminu oraz prowadzenie rachunków tych wkładów
  • Prowadzenie innych rachunków bankowych
  • Udzielanie kredytów
  • Udzielanie, potwierdzanie gwarancji bankowych
  • Przeprowadzanie bankowych rozliczeń pieniężnych
  • Udzielanie pożyczek pieniężnych
  • Udzielanie pożyczek i kredytów konsumenckich w rozumieniu przepisów odrębnej ustawy
  • Operacje czekowe i wekslowe
  • Wydawanie kart płatniczych oraz wykonywanie operacji przy ich użyciu
  • Nabywanie i zbywanie wierzytelności pieniężnych
  • Przechowywanie przedmiotów i papierów wartościowych oraz udostępnianie skrytek sejfowych
  • Udzielanie i potwierdzanie poręczeń
  • Wykonywanie innych czynności bankowych w imieniu i na rzecz banku zrzeszającego
     

Przemysław Chrzanowski
fot. Autor

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx