Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Czy ustawa odorowa rozwiąże problemy mieszkańców wsi?

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawiła się na nowo ustawa odorowa, która miałaby regulować minimalne odległości ferm przemysłowych od gospodarstw domowych. Od 2012 roku w Polsce zarejestrowano już ponad 520 protestów lokalnych społeczności przeciwko wielkim inwestycjom – czy ustawa rozwiąże ich problemy?

Pierwszy projekt ustawy odorowej pojawił się w marcu 2019 roku, jednak wskutek silnej krytyki hodowców po kilku miesiącach prace nad projektem ustały. Ministerstwo Klimatu przewiduje, że wróci on do Sejmu w czwartym kwartale br. Problem uciążliwych inwestycji związanych z hodowlą zwierząt trwa od wielu lat – między 2008 a 2017 rokiem wydano aż 933 pozwolenia na budowę wielkich ferm przemysłowych, a aż 593 z nich w ostatnich trzech latach tego okresu. Jednocześnie znacznie wzrosła liczba protestów lokalnych społeczności, które walczą z odorami, plagami much i zanieczyszczeniami środowiska. W obecnej formie projektu ustawy odorowej jako minimalną odległość ferm powyżej 500 DJP (czyli np. powyżej 1500 tuczników lub powyżej 52 500 kurczaków) podaje się 500 metrów.
 
– Odory z wielkich ferm przemysłowych są odczuwalne w odległości nawet do 2-3 kilometrów – mówi Ilona Rabizo z Koalicji Społecznej Stop Fermom Przemysłowym – Proponowana odległość 500 metrów w żaden sposób nie pomaga mieszkańcom, którzy w dalszym ciągu będą zmagać się z tymi samymi problemami. Jako Koalicja postulujemy, aby jako minimalną odległość przyjęto przynajmniej 2 kilometry – dodaje Rabizo.
 
Z działaczami Koalicji Społecznej Stop Fermom Przemysłowym zdają się zgadzać Polacy. Z wyników badań przeprowadzonych przez Biostat, opracowanych i opublikowanych w czerwcu 2019 roku przez Jarosława Urbańskiego (ZOBSiE) jasno wynika, że przeciwników ferm przemysłowych jest zdecydowanie więcej (48,5%), niż zwolenników (37%). Co ciekawe badanie wykazało, że spora część społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy ze skali hodowli przemysłowej – na pytanie:  “ile maksymalnie kurczaków powinno być trzymanych na jednej fermie?” aż 56,9% ankietowanych odpowiedziało, że poniżej 10 tysięcy, czyli ferma nie większa niż 40 DJP, a jedynie 2,5% badanych zgadza się na fermy powyżej 50 tysięcy kurczaków. Pomimo wyraźnego sprzeciwu społecznego, na terenie całego kraju powstają wielkie kurniki przemysłowe, przeciwko którym protestują mieszkańcy z całej Polski (ostatnie głośne protesty odbyły się m.in. w Kruszynianach czy Blizanowie). Z badań Biostat wynika, że zdecydowana większość społeczeństwa (75,5%) oczekuje, że fermy przemysłowe będą powstawać w odległości nie mniejszej niż 500 metrów od siedzib ludzkich, a ponad połowa (58,6%) uważa, że minimalna odległość powinna wynosić przynajmniej 1000 metrów.
 
– Jako Koalicja Społeczna Stop Fermom Przemysłowym pomagamy lokalnym społecznościom od strony medialnej, prawnej i administracyjnej – mówi Ilona Rabizo – Mieszkańcy często nie mają odpowiednich narzędzi do walki o swój dom, są pomijani w dialogu na temat powstawania kolejnych inwestycji w ich okolicy. Ustawa odorowa może im tę walkę ułatwić, o ile uwzględni faktyczną skalę oddziaływania odorów i zanieczyszczeń ferm na otoczenie – dodaje Rabizo.
 
Koalicję Społeczną Stop Fermom Przemysłowym można wesprzeć podpisując petycję, która dostępna jest pod tym linkiem https://stopfermom.pl/petycja/
 
Źródło: Informacja prasowa Stowarzyszenia Otwarte Klatki

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx