Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sadownicy postulują zmiany w Krajowym Planie Strategicznym Wspólnej Polityki Rolnej

Dyskusja dotycząca nowej perspektywy budżetowej UE jest zdominowana przez tematykę dotyczącą Europejskiego Funduszu Odbudowy. Jest to oczywiście element  bardzo ważny i istotny finansowo dla polskich przedsiębiorców. W cieniu, bez medialnego rozgłosu odbywa się równoległa dyskusja dotycząca Wspólnej Polityki Rolnej i Krajowego Planu Strategicznego, który będzie podstawą do rozdysponowania środków dla polskiej branży rolno-spożywczej. Rozpoczęte konsultacje społeczne powinny jednak zajmować ważniejsze miejsce w przestrzeni publicznej, ponieważ rolnictwo nadal należy do jednych z głównych gałęzi polskiej gospodarki.

Prawidłowe i skuteczne planowanie i wydatkowanie tych środków będzie więc istotne dla wszystkich. Jedną z branż, która jest żywotnie zainteresowana tym tematem jest sadownictwo.

- Przedstawione przez nas postulaty dotyczą przede wszystkim wydatkowania środków związanych ze zrównoważonym i ekologicznym rolnictwem – mówi Maciej Majewski Prezes Zarządu Stowarzyszenia Sady Grójeckie – Chciałbym podkreślić, że produkowane przez naszych członków Jabłka Grójeckie spełniają normy, które są 2 krotnie ostrzejsze, niż te wskazane przez Komisję Europejską. Muszę w tym miejscu przypomnieć, że była to nasza inicjatywa, a nie odgórne regulacje. Tematyka zrównoważonego rolnictwa jest nam bliska i bardzo ważna.

Eksperci Stowarzyszenia w zgłoszonych postulatach zauważają, że należy dokonać zmian w sposobie wydatkowania środków finansowych przeznaczonych na zakup biologicznych, a więc naturalnych środków ochrony roślin. Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi zakup środków, które są oznaczone jako obowiązkowe w procesie Integrowanej Ochrony nie jest dozwolone.

- Szczegółowa odpowiedź na to pytanie i nasz postulat z tym związany wymaga cofnięcia się nieco w czasie – wyjaśnia Majewski – Począwszy od 2014 roku polscy rolnicy nie mogli finansować zakupu biologicznych środków ochrony roślin. Tłumaczono to faktem, że ich zakup jest już elementem Integrowanej Ochrony i nie ma możliwości finansowania ze środków unijnych czegoś, co jest obowiązkowe. W czasie międzynarodowych konferencji z udziałem przedstawicieli grup producenckich z Włoch i Francji zauważyliśmy, że w tych krajach jest to częściowo możliwe. Władze krajowe rozdzieliły środki ochrony roślin na obowiązkowe i dobrowolne. Te ostatnie mogą być finansowane. Sądzę, że można wziąć przykład z rozwiązań stosowanych w innych krajach i wdrożyć podobne zasady w Polsce. Jest to tym bardziej istotne, że w przypadku ich braku polski rolnik na starcie ma mniejszą możliwość konkurowania ze zachodnimi producentami. Obecnie możliwość ta nie jest w ogóle brana pod uwagę – dodaje Majewski -  Przypomnę, ze programy operacyjne są jednym z niewielu form finansowania, gdzie nie ma wkładu z budżetu krajowego.

Kolejnym postulatem wartym rozważenia jest możliwość finansowania zakupu urządzeń monitorujących choroby i szkodniki w sadach. Według Stowarzyszenia Sady Grójeckie nie zawsze zakup taki jest konieczny. Należy dokonywać takich zakupów racjonalnie jedno urządzenie, np. stacja meteorologiczna, jest wstanie dostarczyć danych dla kilku sąsiadujących ze sobą gospodarstw sadowniczych. Jak sugerują eksperci warto rozważyć możliwość zakupu samej usługi monitoringu, ponieważ najważniejszym elementem monitoringu nie jest samo urządzenia lecz człowiek, który prawidłowo zinterpretuje dane.

Obecnie dyskutowane zasady realizacji Wspólnej Polityki Rolnej zakładają, że poszczególne kraje członkowskie będą miały większą swobodę w jej realizacji. Założenie jest proste. Rząd krajowy jest bliżej rolników i powinien wiedzieć lepiej co będzie dla nich najkorzystniejsze. Idąc tym tropem Majewski twierdzi, że cześć z zakładanych środków finansowych przeznaczonych na szkolenia rolników powinna móc trafić do organizacji branżowych, które są bliżej swoich członków i potrafią lepiej rozpoznać potrzeby szkoleniowe niż, tak jak jest to obecnie proponowane ośrodki doradztwa rolniczego – Szansę na wykorzystanie tych środków powinny mieć oba typy organizacji – dodaje.

- Mam nadzieję, że przedstawione przez nas postulaty znajdą zrozumienie i przede wszystkim zostaną poddane wnikliwej analizie i dyskusji – mówi Maciej Majewski – Naszym wspólnym celem powinno być jak najlepsze wykorzystanie środków finansowych, które mogą zmienić obraz polskiego rolnictwa.

Źródło: Informacja prasowa

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx