Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nadwarciański browar z nutą lokalnego rumianku

Przydomowy biznes to marzenie wielu mieszkańców wsi. Kiedy rolnictwo opłaca się tylko w dużych gospodarstwach, warto pomyśleć o powrocie do zanikających tradycji rzemieślniczych. Ważny jest pomysł, poparty wiedzą i mądrym finansowaniem. Tą drogą poszła pani Katarzyna Gajek, która niedawno uruchomiła niewielki browar w podwieluńskim Pątnowie (woj. łódzkie).

1

Jak przekonuje, manufaktura powstała z pasji do piwowarstwa domowego.

- Przez parę lat warzyliśmy rodzinnie chmielowy napój na własne potrzeby. Zbiegło się to także z moim wykształceniem, ponieważ jestem biotechnologiem, dodatkowo skończyłam studia w zakresie technologii piwowarstwa. Nie ukrywam, że wybór takiej ścieżki edukacyjnej był formą przygotowania się do biznesu, którym stał się Nadwarciański Browar. Śmiejemy się, że od czasów, kiedy warzyliśmy piwo w domowym zaciszu, w sumie niewiele się zmieniło. Po prostu przeszliśmy na większe naczynia – mówi Katarzyna Gajek.

Naczynia rzeczywiście prezentują się imponująco. W schludnych pomieszczeniach dominują obecnie słusznej wielkości kadzie i instalacje ze stali szlachetnej. To właśnie tutaj powstają nadwarciańskie piwne smaki, które niegdyś przypadły do gustu zarówno samej pomysłodawczyni biznesu, jaki i rodzinie oraz znajomym.

3

- W dużej mierze to ich zasługa, że zdecydowaliśmy się na taki krok. Szczęśliwie podczas naszego domowego warzenia nie przytrafiło nam się niepowodzenie, wszystkie warki miały odpowiednie walory. Poskutkowało to tym, iż coraz częściej zaczęliśmy rozmawiać o założeniu browaru rzemieślniczego. Aby realnie zacząć realizować nasz plan marzeń potrzebowaliśmy kilku lat. Wiedzieliśmy, że na start potrzebujemy solidnego wsparcia finansowego, ponieważ ceny profesjonalnego sprzętu do produkcji piwa osiągają bajońskie sumy. Tutaj z pomocą przyszła nam Lokalna Grupa Działania „Kraina Wielkiego Łuku Warty”, która pomogła nam sięgnąć po dofinansowanie ze środków unijnych – wspomina pani Katarzyna.

Właścicielka firmy nie musiała martwić się o bazę lokalową. W pomieszczeniach browaru przez wiele lat funkcjonowała piekarnia. Prowadzili ją najpierw dziadkowie pani Katarzyny, a potem rodzice i wujostwo. Działalność zamknęli w 2008 roku, od tego momentu obiekt stał pusty. Kiedy pojawił się pomysł stworzenia browaru w tym miejscu, trzeba było przeprowadzić kompleksową modernizację budynku. Należało dostosować wnętrze do potrzeb produkcyjnych oraz sprostać wymaganiom obowiązujących przepisów.

4

- Bardzo nam zależy, aby ludzie mieszkający w naszej okolicy poznali inny smak piwa. Nie ma w pobliżu żadnego browaru rzemieślniczego, a co za tym idzie nasz wyrób można porównać co najwyżej z asortymentem powszechnie dostępnym w sklepach. My absolutnie nie staramy się konkurować z powszechnie znanymi markami, uważamy, że siłą browarów rzemieślniczych są właśnie oryginalne receptury i niepowtarzalne smaki. Myślę, że powoli nasi klienci się do nich przekonują. Zaprezentowaliśmy się niedawno podczas dożynek gminnych, dzięki czemu mogliśmy obserwować reakcję amatorów chmielowego trunku. Wypowiadali się na jego temat z aprobatą, a to poczytujemy za dobrą wróżbę na przyszłość. Z drugiej strony mamy świadomość, że nie każdy sięgnie po tego typu piwo. To raczej produkt specjalny, który wymaga od klientów pewnej odwagi. Od razu należy zaznaczyć, że jeżeli ktoś jest mocno przyzwyczajony do klasycznego złotego trunku, może nie zaakceptować wyrobu rzemieślniczego.

5

Lokalny browar został ciepło przyjęty przez mieszkańców. Interesują się tym, co dzieje się w dawnej piekarni. Zaglądają do firmowego sklepiku, chcą zwiedzać browar. Istnieje szansa, by powstające tu piwo stało się dzięki nim jeszcze bardziej regionalne.

- Póki co, wszystkie surowce sprowadzamy z zewnątrz, nie wykluczamy jednak tego, że w niedalekiej przyszłości będziemy nabywać pewne produkty od lokalnych producentów - zapewnia Katarzyna Gajek.

- Mówię tu głównie o owocach, które będą stanowić ważny element naszych nowych receptur. Jeśli chodzi o chmiel, korzystamy zarówno z polskich odmian chmielu, jak i zagranicznych, które charakteryzują się niepowtarzalnymi aromatami. Warto podkreślić, że nasze piwo warzymy zgodnie ze sztuką piwowarską, opieramy się wyłącznie na własnych recepturach.

Właściciele browaru cały czas pracują nad promocją swoich wyrobów. Planują uczestnictwo w rozmaitych festiwalach piw rzemieślniczych oraz jarmarkach, gdzie będą popularyzować swoje produkty.

Przemysław Chrzanowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx